PDA

Zobacz pełną wersję : zakaz fotografowania w Katowicach



Sławomir
20-06-2014, 14:13
Witam forumowiczów,
dzisiaj przechodząc ul Dąbrowskiego róg z Podgórną zauważyłem na budynku z jakimś NZOZ'em znany mi ze stanu wojennego "zakaz fotografowania". Przecierałem oczy i jakoś nie znalazłem uzasadnienia dla tego zakazu. Czy spotkaliście jeszcze gdzieś "zakaz fotografowania"? Pamiętam jak kiedyś na dworcu w KATO wywiesili taką tablicę przyszło baaardzo wielu fotografujących i ochrona była bezradna, tablicę zdjęli. Nie miałem przy sobie żadnego aparatu co by zrobić dokumentację. Ale czy wolno?

Coitus Interraptus
20-06-2014, 15:13
Właściciel może zabronić fotografowania na terenie prywatnym.

2pompony
20-06-2014, 15:52
Właściciel może zabronić fotografowania na terenie prywatnym.

Niezupełnie. Jest ustawowo 19 (o ile nie było późniejszych zmian) typów instalacji, których nie wolno fortografować, m.in. składowisk odpadów radioaktywnych, urządzeń hydrotechnicznych, obiektów będacych w zarządzie Mennicy Państwowej, magazynów leków o określonych parametrach, itp.

W pozostałych obiektach, według wyroku sądu z bodajże lat 80tych nei liczy się czy teren jest prywatny, tylko czy przestrzeń jest publiczna. Dla przykładu weźmy hotel - może być prywatny, ale przestrzeń jest publiczna, więc właściciel nie może wydać zakazu fotografowania w restauracji, sali recepcyjnej - bo tam przestrzeń jest publiczna, (jeśli hotel nie jest zamknięty dla publiczności np. na imprezie zamkniętej). Ale już wynajęty pokój, kuchnia, czy zaplecze nie jest przestrzenią publiczną, więc tam zakaz może obowiązywać.

W starej komórce miałem całe wykazy i listy łącznie z numerkami (ustawy, rozporządzenia, podstawy prawne), co było czasem przydatne w dyskusjach z ochroniarzami.





EDIT
oto lista tych 19 typów, co do Katowic zwracam uwagę na pkt 15ty (niestety)


1. zakłady produkujące, remontujące i magazynujące uzbrojenie i sprzęt wojskowy oraz srodki bojowe, a także zakłady, w których są prowadzone prace badawczo-rozwojowe lub konstruktorskie w zakresie produkcji na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa;
2. magazyny rezerw państwowych, w tym bazy i składy paliw płynnych, żywności, leków i artykułów sanitarnych;
3. obiekty jednostek organizacyjnych podległych Ministrowi Obrony Narodowej lub przez niego nadzorowanych;
4. obiekty infrastruktury transportu samochodowego, kolejowego, lotniczego, morskiego i wodnego sródlądowego, drogownictwa, kolejnictwa i łączności oraz ośrodki dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej;
5. zapory wodne i inne urządzenia hydrotechniczne;
6. obiekty jednostek organizacyjnych Agencji Wywiadu;
7. obiekty:
a) Narodowego Banku Polskiego oraz Banku Gospodarstwa Krajowego,
b) Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych S.A. oraz Mennicy Państwowej S.A.;
8. obiekty, w których produkuje się, stosuje lub magazynuje materiały jądrowe oraz źródła i odpady promieniotwórcze;
9. obiekty telekomunikacyjne przeznaczone do nadawania programów radia publicznego i telewizji publicznej;
10. obiekty organów i jednostek organizacyjnych podległych ministrowi właściwemu do spraw administracji publicznej lub przez niego nadzorowanych;
11. obiekty organów i jednostek organizacyjnych podległych ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych lub przez niego nadzorowanych;
12. obiekty jednostek organizacyjnych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego;
13. obiekty Policji, Straży Granicznej i Państwowej Straży Pożarnej;
14. obiekty znajdujące się we właściwości Ministra Sprawiedliwości, Służby Więziennej oraz jednostek organizacyjnych podległych lub nadzorowanych przez Ministra Sprawiedliwości;
15. zakłady mające bezpośredni związek z wydobywaniem kopalin podstawowych;
16. obiekty, w których produkuje się, stosuje lub magazynuje materiały stwarzające szczególne zagrożenie wybuchowe lub pożarowe;
17. obiekty, w których prowadzi się działalność, z wykorzystaniem toksycznych związków chemicznych i ich prekursorów, a także środków biologicznych, mikrobiologicznych, mikroorganizmów, toksyn i innych substancji wywołujących choroby u ludzi lub zwierząt;
18. elektrownie i inne obiekty elektroenergetyczne;
19. inne obiekty będące we właściwości organów administracji rządowej, organów jednostek samorządu terytorialnego, formacji, instytucji państwowych oraz przedsiębiorców i innych jednostek organizacyjnych, których zniszczenie lub uszkodzenie może stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, dziedzictwa narodowego oraz środowiska w znacznych rozmiarach albo spowodować poważne straty materialne, a także zakłócić funkcjonowanie państwa - z zastrzeżeniem § 4.

zolton
20-06-2014, 16:47
A jak się to ma do muzeów?
Niby przestrzeń publiczna a zakaz fotografowania jest.

2pompony
20-06-2014, 17:03
Nie ma, w muzeach wolno fotografować - gdzieś tutaj było nawet cytowane Rozporządzenie Ministra (chyba) w tej sprawie; to jest wiadomość oficjalna, dotycząca wszystkich muzeów podlegających pod Ministerstwo.

Natomiast prawdą jest, ze różne muzea próbują stawać okoniem i próbują szukać dziury w całym, np. że nie wolno na wystawach czasowych, tylko na stałych (jakby to była jakaś różnica). Sam się z tym zetknąłem, ale sądzę, że ten zakaz powoli dochodzi do głów poszczególnych ludzi. Widzę to np. w tzw. galeriach handlowych - dawniej ochrona goniła ludzi z byle czym, teraz już nie zwracają na to uwagi. To samo w Krakowskich muzeach, chyba już nigdzie się nei czepiają (no chyba, że ktoś wali flashem po zbiorach).

Choć są cały czas miejsca, jak np. Małopolski Ogród Sztuk, który powinien się chwalić tym jak wygląda i powinien wręcz namawiać do fotografowania, a dyrekcja z niewiadomych przyczyn woli się okopywać na polu, które i tak traci, bo ludzie i tak fotografują i tak...

zolton
20-06-2014, 17:16
Widzę, że się orientujesz. Poszukałyś to rozporządzenie ministra? Poczytałym bo przed paroma laty (jakieś 2-3 i więcej) w muzeach spotykałem się z zakazem fotografowania bez WYKUPIONEGO zezwolenia co kosztowało jakieś 10-15 zł. Za te pieniądze wolałem później na jakąś pizze pójść a zdj robiłem z ukrycia :D

Nie czaję ludzi i ich popędu do wzbogacenia się na byle czym.
W muzeach wywieszają zakazy mimo tego iż większość ludzi to ogląda a w Radomiu w PIB spokojnie mogłęm robić zdjęcia (nawet osoba tam pracująca powiedziała, że jak nam czegoś braknie to moze wysłać zdj każdej maszyny :D) jedynie prośba o nierobienie zdjęć była w jednym miejscu co powstawał jakiś prototyp czego wysłuchaliśmy ;)

2pompony
20-06-2014, 17:40
Ta klauzula, mówiąc o możliwości fotografowania dopiero po uzyskaniu zezwolenia została wyrokiem sąd z 2010 roku uznana za abuzywną i od tego wyroku jej stosowanie uznaje się za niedozwolone.

Klauzula: Zabrania się fotografowania i filmowania eksponatów oraz sal ekspozycyjnych bez uzyskania pozwolenia dyrektora Muzeum. Fotografowanie możliwe jest po uzyskaniu zgody i uiszczeniu opłaty.

Wpis o niedozwolonym stosowaniu tej klauzuli został dokonany w Rejestrze z datą 25 maja 2010 roku. Od tego momentu stosowanie takiego postanowienia w obrocie z konsumentami jest zakazane (w praktyce oznacza to, że te konkretne postanowienia nie wiążą konsumenta). Źródło pierwsze z brzegu, jakie udało mi się trafić: http://prawo.vagla.pl/node/9100




PS
Poszukiwania Rozporządzenia MInistra trwają, jak znajdę, to tęż podlinkuję.

shaolin
20-06-2014, 17:48
bombel wez Ty sie do roboty, a nie pierdołami (musialem zapolskowac bo cenzuruje :razz:) sie zajmujesz...

Macie, nie musicie dziekowac.
Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 24 czerwca 2003 r. w sprawie obiektów szczególnie ważnych dla bezpieczeństwa i obronności państwa oraz ich szczególnej ochrony (Dz. U. z dnia 4 lipca 2003 r.).
Ustawa z dnia 21 listopada 1996 r. o muzeach (Dz.U.2012.987 j.t.).

2pompony
20-06-2014, 17:50
bombel wez Ty sie do roboty, a nie *******ami sie zajmujesz...



No włąśnie się wziąłem, tylko nie chciałem cytować całych Ustaw, a omówienie wraz z numerkiem. :) Tu o tym przystępnie piszą, art. pt O fotografowaniu w miejscach publicznych (http://www.fotopolis.pl/n/12318/prawo-a-fotografia-o-fotografowaniu-w-miejscach-publicznych/)

Sławomir
20-06-2014, 19:31
Właściciel może zabronić fotografowania na terenie prywatnym.

no tak, pewnie jak będę stał na jego terenie. A z drugiej strony ulicy?
Dalej nie mam pojęcia dlaczego ten zakaz tam jest. W poniedziałek wezmę aparat, statyw (dla większego znaczenia tej fotografii... mogę na życzenie wyjaśnić dlaczego na własnych przykładach) i z drugiej strony ulicy zacznę robić zdjęcia. A może wejdę do tej WIELKIEJ instytucji i zapytam?

Sławomir
20-06-2014, 19:35
Niezupełnie. Jest ustawowo 19 (o ile nie było późniejszych zmian) typów instalacji, których nie wolno fortografować, m.in. składowisk odpadów radioaktywnych, urządzeń hydrotechnicznych, obiektów będacych w zarządzie Mennicy Państwowej, magazynów leków o określonych parametrach, itp.

W pozostałych obiektach, według wyroku sądu z bodajże lat 80tych nei liczy się czy teren jest prywatny, tylko czy przestrzeń jest publiczna. Dla przykładu weźmy hotel - może być prywatny, ale przestrzeń jest publiczna, więc właściciel nie może wydać zakazu fotografowania w restauracji, sali recepcyjnej - bo tam przestrzeń jest publiczna, (jeśli hotel nie jest zamknięty dla publiczności np. na imprezie zamkniętej). Ale już wynajęty pokój, kuchnia, czy zaplecze nie jest przestrzenią publiczną, więc tam zakaz może obowiązywać.

W starej komórce miałem całe wykazy i listy łącznie z numerkami (ustawy, rozporządzenia, podstawy prawne), co było czasem przydatne w dyskusjach z ochroniarzami.





EDIT
oto lista tych 19 typów, co do Katowic zwracam uwagę na pkt 15ty (niestety)


1. zakłady produkujące, remontujące i magazynujące uzbrojenie i sprzęt wojskowy oraz srodki bojowe, a także zakłady, w których są prowadzone prace badawczo-rozwojowe lub konstruktorskie w zakresie produkcji na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa;
2. magazyny rezerw państwowych, w tym bazy i składy paliw płynnych, żywności, leków i artykułów sanitarnych;
3. obiekty jednostek organizacyjnych podległych Ministrowi Obrony Narodowej lub przez niego nadzorowanych;
4. obiekty infrastruktury transportu samochodowego, kolejowego, lotniczego, morskiego i wodnego sródlądowego, drogownictwa, kolejnictwa i łączności oraz ośrodki dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej;
5. zapory wodne i inne urządzenia hydrotechniczne;
6. obiekty jednostek organizacyjnych Agencji Wywiadu;
7. obiekty:
a) Narodowego Banku Polskiego oraz Banku Gospodarstwa Krajowego,
b) Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych S.A. oraz Mennicy Państwowej S.A.;
8. obiekty, w których produkuje się, stosuje lub magazynuje materiały jądrowe oraz źródła i odpady promieniotwórcze;
9. obiekty telekomunikacyjne przeznaczone do nadawania programów radia publicznego i telewizji publicznej;
10. obiekty organów i jednostek organizacyjnych podległych ministrowi właściwemu do spraw administracji publicznej lub przez niego nadzorowanych;
11. obiekty organów i jednostek organizacyjnych podległych ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych lub przez niego nadzorowanych;
12. obiekty jednostek organizacyjnych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego;
13. obiekty Policji, Straży Granicznej i Państwowej Straży Pożarnej;
14. obiekty znajdujące się we właściwości Ministra Sprawiedliwości, Służby Więziennej oraz jednostek organizacyjnych podległych lub nadzorowanych przez Ministra Sprawiedliwości;
15. zakłady mające bezpośredni związek z wydobywaniem kopalin podstawowych;
16. obiekty, w których produkuje się, stosuje lub magazynuje materiały stwarzające szczególne zagrożenie wybuchowe lub pożarowe;
17. obiekty, w których prowadzi się działalność, z wykorzystaniem toksycznych związków chemicznych i ich prekursorów, a także środków biologicznych, mikrobiologicznych, mikroorganizmów, toksyn i innych substancji wywołujących choroby u ludzi lub zwierząt;
18. elektrownie i inne obiekty elektroenergetyczne;
19. inne obiekty będące we właściwości organów administracji rządowej, organów jednostek samorządu terytorialnego, formacji, instytucji państwowych oraz przedsiębiorców i innych jednostek organizacyjnych, których zniszczenie lub uszkodzenie może stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, dziedzictwa narodowego oraz środowiska w znacznych rozmiarach albo spowodować poważne straty materialne, a także zakłócić funkcjonowanie państwa - z zastrzeżeniem § 4.

ten wykaz to jakiś bubel. Szczególnie pkt 19. Sprawdzę w poniedziałek w lexie ... o co chodzi. z tym zakłóceniem działalności państwa???? a pkt 16 to może być fabryka zapałek w Częstochowie. Śmiech ale zaraz przerażenie!

2pompony
20-06-2014, 19:42
no tak, pewnie jak będę stał na jego terenie. A z drugiej strony ulicy?


Jeszcze raz powtarzam, żeby nie powstał szkodliwy stereotyp - właściciel nie ma bezwarunkowego prawa do zabraniania fotografowania, tylko z tytułu, ze teren jest prywatny. Nie, nie i jeszcze raz nie.

Ma natomiast prawo - co przecież w pełni zrozumiałe - zabronić fotografowanie w jego niepublicznej części.





ten wykaz to jakiś bubel.


Bubel powiadasz? No widzisz, a to tylko Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 24 czerwca 2003 r. w sprawie obiektów szczególnie ważnych dla bezpieczeństwa i obronności państwa oraz ich szczególnej ochrony. Idź do nich z pretensjami.

Zauważyłbym, że to rozporządzenie sprzed 10 lat, Google Glass było dopiero w dalekich planach.

kux
20-06-2014, 20:36
i to wszystko w czasach google glass i google maps
zabawne w sumie :mrgreen:

Plastek01
20-06-2014, 21:55
To samo w Krakowskich muzeach, chyba już nigdzie się nei czepiają (no chyba, że ktoś wali flashem po zbiorach).



W Krakowie jest co najmniej jeden wyjątek muzealny. Na Wawelu dalej zabraniają i to nie w Katedrze (gdzie mogą, bo to kościół), ale w ogóle w salach wystawowych.

2pompony
20-06-2014, 22:28
Racja, i to jest tak durny ewenement, że co jakiś czas w prasie wybucha dyskusja, czy ktoś tu przypadkiem nie skretyniał do reszty, ale potem wszystko wraca do normy: w całym mieście wolno, a na Wawelu nie. Wymyślił to oczywiście niewątpliwy idiota, uważający, że zakazem fotografowania uchroni wizerunek Wawelu, nie zdając sobie sprawy, że takie kretynizmy psują ten wizerunek...

Jeśli ktoś chciałby usłyszeć jeszcze jakieś kretynizmy, to np. w Collegium Maius (hit wycieczkowy), który jest po prostu dość obszernym zabytkowym podwórzem wykłądanym brukiem można fotografować, ale nie można używać statywu. Na pytanei czemu padła odpowiedź, że ze statywu wychodzą profesjonalne zdjęcia, a z ręki nie, a zarządca (nei wiem kto w sumie) nie chce dopuścić, zeby robiono tam profesjonalne fotografie.

To jest dopiero podejście z lat, kiedy modne były dagerotypy...

RomanZWrocławia
21-06-2014, 01:37
2pompony napisał
"....można fotografować, ale nie można używać statywu"
świadkiem takiegoż samego kretyństwa byłem we Wrocławiu. Podczas realizacji wideo sesji ślubnej w okolicach Hali Stulecia kolega filmował ze statywu wytryski fontanny tzw. "multimedialnej". Krótkie ujęcia do wykorzystania jako przebitki. Zaraz przykołował ochroniarz informując, że ze statywu nie wolno ...
Od dawna takie obostrzenia są też we wrocławskim ogrodzie botanicznym. Użycie statywu domyślnie (bezmyślnie) przypisane jest produkcji o charakterze zarobkowym

freefly
21-06-2014, 10:50
2pompony napisał
"....można fotografować, ale nie można używać statywu"
świadkiem takiegoż samego kretyństwa byłem we Wrocławiu. Podczas realizacji wideo sesji ślubnej w okolicach Hali Stulecia kolega filmował ze statywu wytryski fontanny tzw. "multimedialnej". Krótkie ujęcia do wykorzystania jako przebitki. Zaraz przykołował ochroniarz informując, że ze statywu nie wolno ...
Od dawna takie obostrzenia są też we wrocławskim ogrodzie botanicznym. Użycie statywu domyślnie (bezmyślnie) przypisane jest produkcji o charakterze zarobkowym

Chyba normalne, że postawienie statywu, to zajęcie powierzchni za którą mają prawo wymagać opłaty najmu. Bo dlaczego nie, jeśli jest możliwość zarobku na takich rzeczach, to trzeba zarabiać. Kiedyś ludzi kupowali pocztówki, albumy i inne duperele jako pamiątki i był dodatkowy dochód. Dzisiaj sami robią zdjęcia, a kasa musi się zgadzać. Takie czasy i nie ma się co dziwić.

zolton
21-06-2014, 10:57
A czy zakaz powyższej klauzuli dotyczy także zamków do których wejście jest tylko z przewodnikiem?

Coitus Interraptus
21-06-2014, 12:32
Jeszcze raz powtarzam, żeby nie powstał szkodliwy stereotyp - właściciel nie ma bezwarunkowego prawa do zabraniania fotografowania, tylko z tytułu, ze teren jest prywatny. Nie, nie i jeszcze raz nie.

No popatrz, a wszyscy znani mi prawnicy zajmujący się prawami autorskimi twierdzą, że ma takie prawo. Chociażby ze względu na ochronę prywatności osób tam przebywających.

Coitus Interraptus
21-06-2014, 12:40
Jest ustawowo 19 (o ile nie było późniejszych zmian) typów instalacji, których nie wolno fortografować

Nieprawda. To jest lista "obiektów szczególnie ważnych dla bezpieczeństwa i obronności państwa". Skąd wywodzisz zakaz ich fotografowania?

Coitus Interraptus
21-06-2014, 12:44
no tak, pewnie jak będę stał na jego terenie. A z drugiej strony ulicy?

Zarządzeniom właściciela (jeśli nie są niezgodne z prawem) musisz podporządkować się będąc na terenie prywatnym. Poza nim już nie.

2pompony
21-06-2014, 12:59
No popatrz, a wszyscy znani mi prawnicy zajmujący się prawami autorskimi twierdzą, że ma takie prawo. Chociażby ze względu na ochronę prywatności osób tam przebywających.

W takim razie wszyscy znani ci prawnicy są niedoinformowani. Poczytaj i o budynkach ważnych dla bezpieczeństwa i o prawie autorskim i o przestrzeni publicznej.

Coitus Interraptus
21-06-2014, 13:04
W takim razie wszyscy znani ci prawnicy są niedoinformowani. Poczytaj i o budynkach ważnych dla bezpieczeństwa i o prawie autorskim i o przestrzeni publicznej.

Wybacz, ale wypociny internetowych "ekspertów" mnie nie interesują. Jeśli coś mi polecasz, to podaj konkretnie co - ustawę, rozporządzenie, orzeczenie itp.

2pompony
21-06-2014, 13:24
Nie zamierzam, już było w tym wątku podawana, a jak nie wierzysz, poszukaj sam. Albo spytaj prawdziwego prawnika.

Jarkod
21-06-2014, 14:27
Nie zamierzam, już było w tym wątku podawana, a jak nie wierzysz, poszukaj sam. Albo spytaj prawdziwego prawnika.

Fajnie: ja mówię, że tak jest, a jak mi nie wierzysz, to sam sobie to udowodnij.

2pompony
21-06-2014, 15:00
Pomyliłeś się gdzieś - mnie nei zależy, żeby ci udowadniać cokolwiek. Mam w tyle, czy to sprawdzisz, czy nie, to twój problem. Prostuję tylko głupoty, jakie wypisujesz, żeby inni tego przypadkiem nie wzięli na poważnie.

Jarkod
21-06-2014, 15:11
Pomyliłeś się gdzieś - mnie nei zależy, żeby ci udowadniać cokolwiek. Mam w tyle, czy to sprawdzisz, czy nie, to twój problem. Prostuję tylko głupoty, jakie wypisujesz, żeby inni tego przypadkiem nie wzięli na poważnie.

Pomyliło to się chyba coś Tobie: komu i - przede wszystkim - na co odpowiadasz.

Jacek_Z
21-06-2014, 23:56
Sławomir - zakaz fotografowania to nie żaden relikt stanu wojennego, ale całej epoki, która go poprzedzała, tzn PRL.

2pompony - napisałeś: "właściciel nie ma bezwarunkowego prawa do zabraniania fotografowania, tylko z tytułu, ze teren jest prywatny. Nie, nie i jeszcze raz nie.

Ma natomiast prawo - co przecież w pełni zrozumiałe - zabronić fotografowanie w jego niepublicznej części."

To nie tak. Właściciel obiektu powinien sporządzić regulamin obowiązujący osoby w nim przebywające. W tym regulaminie może zakazać fotografowania, a ochrona może go w tym przypadku egzekwować. Jesli w regulaminie nie zabroniono - mozna focić.
Co do fotografowania w muzeach - punkt regulaminu mówiący o zakazie fotografowania jest nieważny. Cały problem w tym, że zakwestionowanie go i wyrok nakazujący zmianę tego punktu będzie dotyczył tego jednego konkretnego obiektu, nie skutkuje nakazaniem automatycznie zmianą regulaminów pozostałych muzeów. W praktyce ktoś powinien skarżyć Wawel, sprawę wygra, a Wawel będzie musiał zmienić regulamin. W każdym razie muzeum będzie jednak mogło zakazać fotografowania z fleszem oraz rozstawiania statywu, może brac też pieniądze za np wyjęcie eksponatu z gabloty.

2pompony
22-06-2014, 02:44
Dwie sprawy - o obu piszą szeroko nie znajomi 'wszystkich mi znanych prawników', czy inni internetowi znawcy, tylko prawnicy z kancelarii adwokackich, podpisujący się z imienia i nazwiska na prowadzonych przez siebie stronach prawnych, prasowych lub prywatnych. W obu sprawach o jakich za chwilę od prawników czerpię informacje, nei od znajomych...

1. Prawdą jest, że zaskarżono regulamin tylko jednego muzeum (bodajze w Radomiu, ale to akurat nieważne). Ale prawdą jest też, że tego typu klauzule uznano za niedozwolone nie tylko w tym jednym przypadku, a w całym obrocie prawnym. Wniosek - we wszystkich innych muzeach takie klauzule są nieważne i bezprawne. To, że Wawel tego nie przestrzega, nie znaczy, że ma rację. Łamie prawo, ale - na razie - nei ma kogoś wystarczająco mocnego, kto to prawo na Wawelu wyegzekwuje po prostu.

2. Nieprawdą jest, że właściciel może sporządzić regulamin, w którym na swoim terenie zabroni fotografowania, jeśli teren jest publiczny (co to jest teren dostępny publicznie, stanowi wyrok sądu bodajże z 71 roku, nie pamiętam dokłądnie). Nie może tego zabronić. Może natomiast, co się często zdarza grozić fotografom, pokazywać jakieś swoje regulaminy i wmawiać, że są obowiązujące. NIE SĄ.

Jeśli natomiast teren prywatny nie jest dostępny publicznie (choć może być widoczny, jak na przykład podwórko, które nie jest otoczone murem) - otóż tam można sobie zabronić fotografowanie i tam z kolei żaden regulamin nie jest potrzebny, skoro nei ma publiki, która by go miała przestrzegać, skoro teren nie jest publiczny.






Jeśli to kogoś zainteresuje, niechże sobie kopie po ustawach, zwłaszcza obrońcom zakazów fotografowania polecam art. 33 pkt. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Ja tylko, już zupełnei na zakończenie tego nudnego już wątku zacytuję omówienie prawne tej bolesnej kwestii (wyboldowanie jest moje):

W przestrzeni publicznej (np. na ulicy, w centrum handlowym) możemy fotografować bez ograniczeń - odrębną kwestią jest możliwość legalnego korzystania z wykonanej fotografii. Umieszczenie tabliczki "zakaz fotografowania" nie może wprowadzić żadnego wiążącego nas zakazu i stanowi jedynie wyraz woli, a w zasadzie prośby osoby władającej danym miejscem, aby fotografii nie wykonywać.

Gdzie taki zakaz może wisieć zgodnie z prawem już podałem, chyba w drugim poście tego wątku, nie będę powtarzać.

Coitus Interraptus
22-06-2014, 10:38
...zwłaszcza obrońcom zakazów fotografowania polecam art. 33 pkt. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Który mówi:


Wolno rozpowszechniać:
1) utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku

Co ma się nijak do Twojego twierdzenia, że właściciel terenu prywatnego nie może zabronić dokonywania na nim określonych czynności, np, fotografowania. Oznacza tylko, że jak ktoś postawi pomnik na skwerze, to możesz go fotografować, rysować czy holografować i rozpowszechniać do bólu, ale nie możesz postawić takiego samego pomnika. Nie mówi też, że możesz wleźć do centrum handlowego i fotografować, jeśli właściciel obiektu nie wyrazi zgody. Bo nie jest to ani droga, ani ulica, ani plac lub ogród.

Masz problem z rozumieniem podstawowych pojęć, a się upierasz. Powołujesz się na nieokreślone orzeczenie sprzed kilkudziesięciu lat, a nie potrafisz podać sygnatury. W tej sytuacji Twoje stwierdzenie powinno brzmieć "wydaje mi się", a nie kategorycznie "na pewno tak jest".

Jeden z prawników, na którego się powołuję, to mecenas Wojciech Orżewski. Tu możesz sobie przeczytać kim jest:

http://dybowski.pl/nic/?p=625

Jacek_Z
22-06-2014, 12:52
1. Prawdą jest, że zaskarżono regulamin tylko jednego muzeum (bodajze w Radomiu, ale to akurat nieważne). Ale prawdą jest też, że tego typu klauzule uznano za niedozwolone nie tylko w tym jednym przypadku, a w całym obrocie prawnym. Wniosek - we wszystkich innych muzeach takie klauzule są nieważne i bezprawne. To, że Wawel tego nie przestrzega, nie znaczy, że ma rację. Łamie prawo, ale - na razie - nei ma kogoś wystarczająco mocnego, kto to prawo na Wawelu wyegzekwuje po prostu. Tak. Wniosek wyciągasz dobry, Wawel nie ma prawa zakazywać fotografowania. Natomiast trzeba go zmusić do zmiany regulaminu. W Polsce nie ma prawa opartego na precedensach, musi zapaść wyrok w odniesieniu do Wawelu.


2. Nieprawdą jest, że właściciel może sporządzić regulamin, w którym na swoim terenie zabroni fotografowania, jeśli teren jest publiczny (co to jest teren dostępny publicznie, stanowi wyrok sądu bodajże z 71 roku, nie pamiętam dokłądnie). Nie może tego zabronić. Może natomiast, co się często zdarza grozić fotografom, pokazywać jakieś swoje regulaminy i wmawiać, że są obowiązujące. NIE SĄ.
No i tu się nie zgadzamy.
To, że teren jest publiczny, dostępny, to nie znaczy, że można na nim robić wszystko.

2pompony
22-06-2014, 16:14
To, że teren jest publiczny, dostępny, to nie znaczy, że można na nim robić wszystko.

Oczywiście że zgoda! Przecież nie twierdzę, że można na publicznie dostępnym miejscu robić wszystko! Nigdzie zresztą tego nei twierdziłem, że można tam robić wszystko.

Twierdzę natomiast (a w zasadzie nawet nie ja, tylko prawnicy), że na takim terenie zakaz fotografowanie nei ma żadnej mocy wiążącej. I tyle. To nei znaczy, że można tam robić wszystko, to tylko znaczy, że żaden zakaz fortografowania nei jest ważny.

Dostrzegasz tą różnicę, prawda?

Jacek_Z
22-06-2014, 19:00
Dostrzegam różnicę, co nie znaczy, że uważam, że masz rację. W mojej linkowni prawnej był kiedyś link do artykułu na ten temat, niestety autor zlikwidował stronę i link jest martwy.
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=69581 to sa na dole linki do artykułu 3-częsciowego na stronie antyweb
Autor jak to dziennikarz jest stronniczy i chciałby móc wszystko. W 3 częsciach rozprawia się z zakazem fotografowania na dworcach. Niestety nie napisał chyba obiecywanej częsci 4-tej gdzie miał się zając własnie m.in galeriami handlowymi.
Autor widzi kwestię zakazu fotografowania jakie mogą (!!!) ustanowić sobie właściciele obiektów, ale (jak to dziennikarz) nie widzi dlaczego mieliby to robić. A czy to ważne dlaczego? Właściciel może miec takie widzimisie.
Ja będąc właścicielem czegośtam nie chciałbym by prawo za bardzo ingerowało w to co mogę robić ze swoją własnością.
To jest kwestia tego co jest istotniejsze. Prawo właściciela czy prawo obywatela, w sytuacji gdy stoją ze sobą w sprzeczności.

Borat1979
22-06-2014, 19:22
Witam forumowiczów,
dzisiaj przechodząc ul Dąbrowskiego róg z Podgórną zauważyłem na budynku z jakimś NZOZ'em znany mi ze stanu wojennego "zakaz fotografowania". Przecierałem oczy i jakoś nie znalazłem uzasadnienia dla tego zakazu. Czy spotkaliście jeszcze gdzieś "zakaz fotografowania"? Pamiętam jak kiedyś na dworcu w KATO wywiesili taką tablicę przyszło baaardzo wielu fotografujących i ochrona była bezradna, tablicę zdjęli. Nie miałem przy sobie żadnego aparatu co by zrobić dokumentację. Ale czy wolno?
Generalnie mogą sobie wywieszać takie tabliczki na każdej ścianie. Dopóki nie wchodzisz na teren posesji to możesz sobie robić zdjęcia do woli.

ekonet
23-06-2014, 09:03
no tak, pewnie jak będę stał na jego terenie. A z drugiej strony ulicy?
Dalej nie mam pojęcia dlaczego ten zakaz tam jest. W poniedziałek wezmę aparat, statyw (dla większego znaczenia tej fotografii... mogę na życzenie wyjaśnić dlaczego na własnych przykładach) i z drugiej strony ulicy zacznę robić zdjęcia. A może wejdę do tej WIELKIEJ instytucji i zapytam?
Ale cel - jaki masz w tym CEL?

Sławomir
23-06-2014, 10:07
Ale cel - jaki masz w tym CEL?
oj taka prowokacja i do tego myślowa. Bo ani budynek ładny, ani w pobliżu nic ciekawego. Sama ulica po małym odrestaurowaniu może być bardzo ładna. W zasadzie w Katowicach jest dużo pięknych kamienic, tylko że jeszcze większość brudnych. Pomału są odrestaurowywane, i można podziwiać katowicką secesję.
Zastanowił mnie sam fakt takiej plakietki na budynku. a czytając ten wątek jak i wątek o wejściu w pole rolnika na sesję ślubną wiem, że na naszym forum jest wielu ciekawych ludzi. A i dowiedzieć się można ...
Wracając do tematu, swego czasu zaraz po oddaniu do użytku Złotych Tarasów wybrałem się tam przy okazji pobytu w Stolycy. I robiłem zdjęcia! Przyszedł ochroniarz i zwrócił mi uwagę, że TAKIM aparatem nie wolno mi robić zdjęć. Zapytałem dlaczego, gdzie jest to napisane bym mógł przeczytać. Bo przecież nawet tabliczki nie było. Jak zapytałem co i jak, to usłyszałem że kompaktem to mogę focić ale tak dużym??? aparatem to już nie.
I pamiętając to zdarzenie założyłem ten wątek ciekawy Waszego zdania. Kiedyś na Jasnej Górze paulin zabronił mi zrobić zdjęcia ze statywem (wieczorna mgła i piękne klasztorne zaułki). I wtedy mógł mieć do tego prawo. W Muzeum Narodowym można fotografować tylko bez lampy. A już na Wawelu zakaz całkowity, choć widzę wkoło wszyscy fotografują.
I bądź tu mądry człowieku.

Jarkod
09-07-2014, 23:59
Pomyliłeś się gdzieś - mnie nei zależy, żeby ci udowadniać cokolwiek. Mam w tyle, czy to sprawdzisz, czy nie, to twój problem. Prostuję tylko głupoty, jakie wypisujesz, żeby inni tego przypadkiem nie wzięli na poważnie.

Odnośnie jeszcze wypisywania głupot. Przy innej zupełnie okazji przeczytałem wymienione przez Ciebie Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 24 czerwca 2003 r. w sprawie obiektów szczególnie ważnych dla bezpieczeństwa i obronności państwa oraz ich szczególnej ochrony. Nie ma tam słowa o zakazie fotografowania czegokolwiek...
Resztę dopowiedz sobie sam.

Jakby ktoś chciał sprawdzić (http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20031161090)

Jacek_Z
12-08-2014, 12:22
Szukając innej odpowiedzi na pewnym portalu zajmującym się prawem autorskim znalazłem przypadkiem dokładnie to, o co się spieraliśmy. http://www.f-lex.pl/zakazany-owoc/
PS - miałem rację ;)

Tu jest dużo innych ciekawych omówień (fotografowanie w muzeach itd).

Jarkod
12-08-2014, 12:51
Szukając innej odpowiedzi na pewnym portalu zajmującym się prawem autorskim znalazłem przypadkiem dokładnie to, o co się spieraliśmy. http://www.f-lex.pl/zakazany-owoc/
PS - miałem rację ;)

Tu jest dużo innych ciekawych omówień (fotografowanie w muzeach itd).

No ale z czego wynika, że nie można fotografować obiektów wymienionych w tym rozporządzeniu? Bo na pewno nie z samego rozporządzenia. Słowo "fotografowanie" w nim nie występuje; nie ma nawet żadnego słowa, które zaczynałoby się od "foto".

Jacek_Z
12-08-2014, 12:56
O jakim rozporzędzeniu mówisz? To co przytoczył 2pompony? To wyjątek.
My mówiliśmy o galeriach handlowych, muzeach. Muzea "musza" sie zgodzić (mogą jedynie określić warunki - nie błyskac itd).
Galerie handlowe - własciciel okresla w regulaminie czy można, czy nie, może zawiesic tabliczkę z zakazem (jak nie chce focenia), ochrona może poinformować, że nie wolno (jak własciciel nie chce, bo dlaczego zakładamy, że nie chce?), a jak poinformuje to trzeba przestać fotografować. O tym jest w linku, poczytaj.

Jarkod
12-08-2014, 13:06
O jakim rozporzędzeniu mówisz? To co przytoczył 2pompony? To wyjątek.
My mówiliśmy o galeriach handlowych, muzeach. Muzea "musza" sie zgodzić (mogą jedynie określić warunki - nie błyskac itd).
Galerie handlowe - własciciel okresla w regulaminie czy można, czy nie, może zawiesic tabliczkę z zakazem (jak nie chce focenia), ochrona może poinformować, że nie wolno (jak własciciel nie chce, bo dlaczego zakładamy, że nie chce?), a jak poinformuje to trzeba przestać fotografować. O tym jest w linku, poczytaj.

No to pisz proszę, komu odpowiadasz. W widoku wątkowym Twoja wiadomość jest bezpośrednio pod moją na temat tego rozporządzenia. W widoku liniowym to już w ogóle nie wiadomo, do czego ją przypiąć po takim czasie.

freefly
12-08-2014, 13:09
E tam, w praktyce to każdy może robić co chce i kiedy chce. Fotografujący zdjęcia, a ochrona wyprowadzić, naruszając przy okazji nietykalność osobistą. Jeśli komuś nie podoba się działanie drugiej strony, to niech idzie do sądu.
Taki mamy system.
Inaczej to będziecie tak pisać sobie w nieskończoność.

Sławomir
12-08-2014, 18:03
Szukając innej odpowiedzi na pewnym portalu zajmującym się prawem autorskim znalazłem przypadkiem dokładnie to, o co się spieraliśmy. http://www.f-lex.pl/zakazany-owoc/
PS - miałem rację ;)

Tu jest dużo innych ciekawych omówień (fotografowanie w muzeach itd).

dzięki Jacku, że podałeś linki. Miałem ten świetny tekst w ulubionych i zapomniałem. A tą stronkę polecam wszystkim!

Jacek_Z
16-11-2014, 23:49
My to możemy przynajmniej fotografować sobie z zewnątrz to co chcemy (no prawie wszystko, w Polsce).
Gorzej jest w innych krajach, gdy będziemy na wycieczkach dotyczy to nas też:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16975998,Nie_rob_zdjecia_wiezy_Eiffla_po_ zmroku__Jesli_wrzucisz.html
o zakazie publikowania oświetlenia wieży Eiffla wiedziałem, o Atomium nie.
W każdym razie po pobytach we Francji, Belgii, Włoszech nalezy być ostrożnym ze wrzucaniem zdjęć z wycieczki ;)

Sławomir
17-11-2014, 21:09
Pójdźmy dalej. Oświetlemie całego Paryża jest osobną sztuką, nie wolno udostępniać! A co z oświetleniem mojego dumu ? Czy już mam pisać pozew do googla?
To wszystko idzie w jakiś absurd. Kłania się dostępna w sieci Wolna kultura bodajże Leminga.

Jacek_Z
17-11-2014, 21:29
Pójdźmy dalej. Oświetlemie całego Paryża jest osobną sztuką, nie wolno udostępniać! A co z oświetleniem mojego dumu ?.Jesli się zapoznałes z artykułem to powinieneś zauważyć. W Polsce istnieje tzw "wolność panoramy", we Francji nie, jak tam ktoś zrobi zastrzeżenie to trzeba je respektować. Francuzi zresztą bardzo rygorystycznie podchodzą do praw autorskich. Na lotnisku mogą zatrzymac podróbkę torebki itd itp. Chronią swoją kulturę, artystów itd.
Nie da się ukryć, że prawa twórców są solą w oku internautów nie będących twórcami (tzn nie zarabiających na twórczości). Internauci są oczywiście większością, tylko jak sobie wywalczą, że wszystko jest dozwolone, to kto będzie chciał tworzyć za darmo? Niestety w stronę (prawie) darmowości wszystko zmierza. I na rynku jest coraz więcej chłamu. Niestety, jest korelacja w tych sprawach.

Sławomir
17-11-2014, 21:44
Widzisz Jacku, mnie nie chodzi o podróbkę. Nie da się podrobić oświetlenia Wieży Eifla! Rozumiem ochronę praw własności. Nie rozumiem obostrzeń w robieniu cytatu, opracowania itd. Większość zdjęć wykonana w Paryżu przed wprowadzeniem durnych zakazów też jest nielegalna. Wykonanie zdjęcia czyjegoś utworu architektoniczmego może być nielegalne? O ile spobie przypominam to nawet w dzień wykonane zdjęcie wieży w pięknym mieście może podlegać obostrzeniom. Zastrzeżmy zatem wszysko. Nikt nie może kopiować czyt. robić zdjęć, publikować zdjęć drukować w kalendarzach. O takinabsurd mi chodzi. Można podciągnąć wykonanie zdjęcia pod cytat, opracowanie. Nasza ochrona kultury nievradzi sobie w tym zakresie.

Sławomir
17-11-2014, 21:48
Wpisałem wieża eifla w google grafika! Ile tam kasy!

Jacek_Z
17-11-2014, 21:52
fakt, trochę zdjęc nocnych jest. Ale to wcale nie znaczy, że są nielegalne. Może uiszczono opłatę. Bo po kasę tu chodzi.

freefly
17-11-2014, 21:53
Jesli się zapoznałes z artykułem to powinieneś zauważyć. W Polsce istnieje tzw "wolność panoramy", we Francji nie, jak tam ktoś zrobi zastrzeżenie to trzeba je respektować. Francuzi zresztą bardzo rygorystycznie podchodzą do praw autorskich. Na lotnisku mogą zatrzymac podróbkę torebki itd itp. Chronią swoją kulturę, artystów itd.
Nie da się ukryć, że prawa twórców są solą w oku internautów nie będących twórcami (tzn nie zarabiających na twórczości). Internauci są oczywiście większością, tylko jak sobie wywalczą, że wszystko jest dozwolone, to kto będzie chciał tworzyć za darmo? Niestety w stronę (prawie) darmowości wszystko zmierza. I na rynku jest coraz więcej chłamu. Niestety, jest korelacja w tych sprawach.

Rozmawiałem niedawno z bratankiem, który właśnie zaczął robić doktorat na........Oksfordzie (nie będę pisałam z czego, ale kto bogatemu zabroni - jest na tej liście http://www.history.ox.ac.uk/prospective/graduate-degrees/about/students-research/modern-britain-and-europe.html). Piszę to, nie po to, żeby się pochwalić, ale dlatego, żeby nikt nie odebrał mojego wpisu, jako mojego poglądu.
Generalnie tam panuje pogląd, wśród tamtejszej elity intelektualnej, że niebawem większość twórców, będzie zarabiać tylko na jedzenie. To tylko kwestia czasu. Są procesy nie do zatrzymania.

Jacek_Z
17-11-2014, 22:43
Nie jestem elitą intelektualną ale tez tak sądzę. ;) Takie przekonanie mam już zresztą od 3-4 lat. Branża foto jest w dodatku jedną z bardziej beznadziejnych w tym względzie. Pozostaną niektóre usługi na zamówienie takie jak śluby czy katalogówka czy reklama. Reporterka (sportowa najdłużej sie będzie trzymać) właściwie umrze.

Jarkod
17-11-2014, 22:48
Jesli się zapoznałes z artykułem to powinieneś zauważyć. W Polsce istnieje tzw "wolność panoramy", we Francji nie, jak tam ktoś zrobi zastrzeżenie to trzeba je respektować. Francuzi zresztą bardzo rygorystycznie podchodzą do praw autorskich. Na lotnisku mogą zatrzymac podróbkę torebki itd itp. Chronią swoją kulturę, artystów itd.
Nie da się ukryć, że prawa twórców są solą w oku internautów nie będących twórcami (tzn nie zarabiających na twórczości). Internauci są oczywiście większością, tylko jak sobie wywalczą, że wszystko jest dozwolone, to kto będzie chciał tworzyć za darmo? Niestety w stronę (prawie) darmowości wszystko zmierza. I na rynku jest coraz więcej chłamu. Niestety, jest korelacja w tych sprawach.

Nie zmierza wszystko ku darmowości. Wręcz przeciwnie: do jeszcze większego zaostrzania przepisów i zastrzegania czego tylko się da pod pretekstem ochrony praw twórców, a w rzeczywistości interesów koncernów i korporacji. Niby w jaki sposób naruszam prawa twórców robiąc zdjęcie Atomium? Przecież na podstawie zdjęcia nie wybuduję sobie drugiego w ogródku. Czy na podstawie zdjęcia skopiuję sobie oświetlenie wieży Eiffla na choince w przydomowym ogródku? Nie.
Jeśliby nawet przyjąć, że są jakieś racjonalne podstawy takiego prawa, to jest to tylko jeden z wielu możliwych systemów prawnych i to wcale nie lepszy. U nas jest tak, u nich inaczej. I tyle. Moim zdaniem akurat u nas jest lepiej. A być może będzie jeszcze weselej (http://www.f-lex.pl/prawo-cytatu-po-nowemu/).

Jacek_Z
17-11-2014, 23:16
Oczywiście. Prawodawcy ulegają masom a prawa twórców są chronione w coraz mniejszym stopniu. W efekcie prawa twórców indywidualnych prawie nie są chronione. Chronione są lepiej te prawa na którym zależy dużym korporacjom z USA głównie. Tak się niby przypadkowo (albo i nieprzypadkowo) składa.

erro
17-11-2014, 23:26
W świetle pierwszych postów tej dyskusji zastanawia mnie zachowanie ochrony Galerii Dominikańskiej, na rozkaz kierownictwa gonią ludzi z aparatami z dachu Galerii, a to przecież jest parking - ergo przestrzeń publiczna.....

Dobra doczytałem - mogą i koniec. Trochę szkoda.

freefly
17-11-2014, 23:44
Nie zmierza wszystko ku darmowości. Wręcz przeciwnie: do jeszcze większego zaostrzania przepisów i zastrzegania czego tylko się da pod pretekstem ochrony praw twórców, a w rzeczywistości interesów koncernów i korporacji. Niby w jaki sposób naruszam prawa twórców robiąc zdjęcie Atomium? Przecież na podstawie zdjęcia nie wybuduję sobie drugiego w ogródku. Czy na podstawie zdjęcia skopiuję sobie oświetlenie wieży Eiffla na choince w przydomowym ogródku? Nie.
Jeśliby nawet przyjąć, że są jakieś racjonalne podstawy takiego prawa, to jest to tylko jeden z wielu możliwych systemów prawnych i to wcale nie lepszy. U nas jest tak, u nich inaczej. I tyle. Moim zdaniem akurat u nas jest lepiej. A być może będzie jeszcze weselej (http://www.f-lex.pl/prawo-cytatu-po-nowemu/).

Racjonalne podstawy takiego prawa - pieniądze. Ktoś zrobił iluminację, żeby na tym zarabiać. Za darmo, to możesz popatrzeć. Chcesz pamiątkę - kup pocztówkę. Chodzi tylko o zarobek.

sailor
18-11-2014, 00:03
Generalnie tam panuje pogląd, wśród tamtejszej elity intelektualnej, że niebawem większość twórców, będzie zarabiać tylko na jedzenie. To tylko kwestia czasu. Są procesy nie do zatrzymania.

naprawde nie trzeba robic doktoratu na oxfordzie by dojsc do takiego wniosku. na forum wiele osob pisze o tym od paru lat. zasluga w tym procesie takze samych tworcow ktorzy z checia za darmo na prawo i lewo swa tworczosc rozdaja a potem sie dziwia ze nikt za nia placic nie chce.

Jacek_Z
24-12-2014, 13:31
Tu (tzn w wyborczej) mamy artykuł o fotografowaniu (smartfonem) wewnątrz marketów:
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,17178179,Sklepy_w_Polsce_zakazuja_kliento m_robic_zdjecia_smartfonami_.html

pare fragmentów:
A prawo na to

Oczywiście sklep może wprowadzić na swoim terenie regulamin przewidujący różne zakazy albo nakazy.

Ale klientowi zasady obowiązujące w placówce muszą być przy wejściu jasno zakomunikowane, tak aby wiedział, czego może się tam spodziewać. I podjąć decyzję, chce wejść albo nie.

Tymczasem w niektórych sieciach kierownictwo pytane o regulamin wskazywało piktogramy: przekreślony aparat, przekreślonego psa, przekreślone lody.

Na pytanie o regulamin w postaci pisemnej obsługa rozkładała ręce.