Zobacz pełną wersję : Pierwszy raz w reportażu ślubnym
Cześć
Stało się. Kolega ostatnio zadzwonił abym z nim poszedł fotografować ślub i wesele w tą sobotę. Zgodziłem się bo na jakieś w końcu trzeba iść i próbować sił :)
Termin jest tak szybko z racji tego iż młodzi nie załątwili sobie wcześniej fotografa tylko teraz z rodziny wzieli.
Moje pytania kieruję do osób już trudniących się zawodowo w takim reportażu. Nie mam kursu do fot. w kościele ale myślę, że z plibanem uda się dogadać w tej kwestii - jak nie to kolega nagra to na kamerze tylko.
W jakich porach mszy św. mogę robić zdjęcia zaproszonych gości siedzących w kościele? Najlepiej byłoby podczas kazania ale kolega mówił, że mogą mnie wyrzucić wtedy bo mogę ich rozpraszać. Podczas komunii? Młodych mógłbym ofocić podczas psalmu lub czytania. Opłaca się robić zdj z chóru?
Sprzęt jakim będę dysponował:
D70, D90, N18-105, N60 f2.8, N50 f1.8, sb-600
Co do czego podpiąć?
Myślę o zmontowaniu takiego zestawu:
D90+18-105+lampa
D70+50 (ew 60 do detali - obrączek, krawatu, butów itd)
Co o czymś takim myślicie?
Byliśmy dzisiaj tam w kościele sprawdzić światło i zdjęcia wyszły ok przy moim D70: iso-1000, przysłona 5.6, czas 1/30 (wiadomo nikt skakać nie będzie więc taki czas myślę, że będzie ok) - bez lampy. D90 spokojnie ISO mogę podnieść do 1250 i szumów nie będzie więc to dodatkowy plus.
Pomóżcie ;)
To nikt się niczym nie podzieli? :D
O żesz Wy ;)
salvdali
19-06-2014, 23:18
A czegoś się spodziewał? Że ślubnaki z TWA będą sypać radami jak z rękawa? Naiwność godna podziwu...
A czegoś się spodziewał? Że ślubnaki z TWA będą sypać radami jak z rękawa? Naiwność godna podziwu...
A Ty nie mogłeś się powstrzymać...
Od tego kiedy można robić zdjęcia w czasie mszy są kursy, który podejrzewam, że każdy fotograf ślubny ma.
Nie mówiąc o tym, że jest to również potrzebne aby móc robić zdjęcia w czasie mszy. Bez tego ksiądz może po prostu nie pozwolić.
.:Gerard:.
20-06-2014, 00:37
@zolton - uwieczniałem chrzciny u znajomych, komfort miałem taki ze w niemieckim kościele, ksiądz z dwa razy dal mi znak żebym nie pstrykał a poza tym wolna amerykanka, w tej kwestii nie pomogę
na oświetlenie to kląłem dlatego nie zapomnij zabrać dodatkowych aku do lampy :wink:
miałem 50mm 1.4
slubniaki maja doświadczenie i automatycznie wiedza kiedy co i jak my niestety tracimy czas na myśleniu
obejrzyj sobie albumy ze ślubów i zobacz jakie ujęcia Ci się podobają
przesłona 5.6 dla grupowych bym używał a do portretów w przedziale 2,0 - 2,8, ja ośmieliłem się nawet 1.4 użyć
a szybkości 1/30s to bym się bal, minimum 1/160s tak dla bezpieczeństwa
Zycze udanych ujęć
Kursu nie zrobiłem bo nie miałem pieniędzy :/
Gerard:
Mam zdjęcia z 3. wesel od trzech różnych fotografów i oglądam, sprawdzam exify i mniej więcej się uczę. Co do przysłon to dzięki - cenna rada :)
Czas postaram się skrócić. Akumulatory do lampy są ale jeszcze kupię zwykłe baterie GP z biedry za 6 zł - jak raz kupiłem to dość długo miałem :D
Kursu nie zrobiłem bo nie miałem pieniędzy :/
Gerard:
Mam zdjęcia z 3. wesel od trzech różnych fotografów i oglądam, sprawdzam exify i mniej więcej się uczę. Co do przysłon to dzięki - cenna rada :)
Czas postaram się skrócić. Akumulatory do lampy są ale jeszcze kupię zwykłe baterie GP z biedry za 6 zł - jak raz kupiłem to dość długo miałem :D
salvdali
20-06-2014, 10:24
Zamiast zadawać pytania na które tutaj nikt sensownie nie odpowie, poczytaj tu: http://www.szerokikadr.pl/poradnik/slow-kilka-jak-dobrze-przygotowac-sie-do-reportazu-slubnego
Na pewno nie warto robić intensywnie zdjęć w czasie: czytań, homilii i w trakcie liturgii eucharystycznej (czyli od "ofiarowania darów" do "baranku bozy"). Co nie znaczy, że jak zrobisz jedno czy dwa, to będzie źle. Ogólnie warto być "w nurcie" wydarzeń w czasie mszy. Np. jesli jest kazanie i ksiądz mówi coś do młodych, to jak staniesz przed młodymi, a tyłem do księdza i będziesz fotografował młodych, to mnie by raziło. Chodzi o to, aby starać się jak najmniej rzucać w oczy, aby nie przeszkadzać młodym, gościom, księdzu.
Homilia jest niezbyt dobrym momentem na robienie zdjęć - w jakimś sensie to może rozpraszać inne osoby. Znacznie lepsze są momenty, gdzie grają organy (pieśń na wejście, ofiarowanie darów) lub jest jakiś ruch (komunia). Z "obostrzeń" pamiętaj też, żeby nie wchodzić do prezbiterium (czyli na "stopnie" przed ołtarzem, ani na ambonę), to już jest sfera sacrum. Byłem kiedyś na komunii jako gość i pani fotograf stanęła na ambonie i zaczęła swoją d700-tką robić zdjęcia. A że tuż obok był mikrofon, więc po całym kościele rozchodził się piękny dźwięk klapania lustra z d700, wzmacniany mikrofonem ;) Ale pani za bardzo nie zauważyła ;)
Jak się zna kolejne punkty mszy, to też jest się łatwiej ustawić w dobrym miejscu, żeby uchwycić jakieś kluczowe momenty poza samą przysięgą, np. znak pokoju.
Powodzenia :)
salvadali - dzięki za linka, już biorę się do czytania
hobbits - podczas kazania chciałem porobić rodzicom młodych zdjęcia ale ok przesiedzę...jeżeli chodzi o wchodzenie do prezbiterium to mam nadzieję, że się nie zapomnę bo kiedyś za dzieciaka służyłem :D
dzięki za rady, postaram się jutro zaliczyć jak najmniej wpadek :D
Nie mam kursu do fot. w kościele ale myślę, że z plibanem uda się dogadać w tej kwestii - jak nie to kolega nagra to na kamerze tylko.
Zgłoś się do kościoła wcześniej, powiedz, że młodzi prosili Cię o uwiecznienie uroczystości, że będziesz dyskretny i zapytaj czy ma jakieś uwagi - po takim wstępie może nawet nie zapyta Cię o papierek (ja jak zaczynam mówić i sięgam do torby po indentyfikator to w 99% machają ręką, kilka razy tylko zapisywali moje nazwisko (?).
Jak zapyta o kurs, powiedz, że to jest sytuacja awaryjna i nie masz, ale że wiesz jak należy się zachować (jeżeli naprawdę wiesz :)
Powinno się udać..
[/QUOTE]
W jakich porach mszy św. mogę robić zdjęcia zaproszonych gości siedzących w kościele? Najlepiej byłoby podczas kazania ale kolega mówił, że mogą mnie wyrzucić wtedy bo mogę ich rozpraszać. Podczas komunii? Młodych mógłbym ofocić podczas psalmu lub czytania. Opłaca się robić zdj z chóru?
Jeżeli już koniecznie musisz każdemu gościowi zrobić fotę to faktycznie najlepiej jak jest śpiewana jakaś pieśń (tylko nie biegaj :)
Można zrobić tylko kilka szerokich ujęć, tak żeby każdy mógł się odnaleźć.
Teoretycznie podczas kazania nie wolno; wtedy możesz pójść na chór (wcześniej zapytaj kościelnego czy jest otwarty - wczoraj robiłem ślub w bardzo ładnym kościele, a wyjście na górę zamknięte :(
IMHO fajnie dać takie bardzo szerokie ujęcie kościoła - jest pamiątka gdzie odbyła się uroczystość.
Sprzęt jakim będę dysponował:
D70, D90, N18-105, N60 f2.8, N50 f1.8, sb-600
Co do czego podpiąć?
Myślę o zmontowaniu takiego zestawu:
D90+18-105+lampa
D70+50 (ew 60 do detali - obrączek, krawatu, butów itd)
Co o czymś takim myślicie?
Dokładnie; jeżeli faktycznie będzie ciemno użyj jakiegoś odbitego błysku, ale raczej powinno się udać na zastanym;
szersze ujęcia przy 1/30 - spokojnie, zwłaszcza przy vr.
d70 + 50 - robiłbym na max na 1/50 - jeżeli nerwy nie dodadzą Ci Vibracji :)
Podziel się efektami i nie przejmuj negatywami; pewnie coś konstruktywnego też się trafi :)
JAP dzięki za cenne informacje :)
W kościele byłem i jest łądny wg mnie więc na chór się przejdę. Odbić światła się nie da bo sufit wysoko a ściana chyba też daleko była ale mam dyfuzor na lampę więc bd mógł uderzyć bezpośrednio (chyba) ;)
zolton, przy błysku bezpośrednim (nawet z uzyciem dyfuzora) pamiętaj o 2-ch sprawach:
1. Duuuuża korekta błysku na minus.
2. Warto wziąć filtr na palnik i dopasować temp barwową lampy do światła zastanego.
zolton, przy błysku bezpośrednim (nawet z uzyciem dyfuzora) pamiętaj o 2-ch sprawach:
1. Duuuuża korekta błysku na minus.
2. Warto wziąć filtr na palnik i dopasować temp barwową lampy do światła zastanego.
1. chodzi o to -1.7 np?
2. nie mam filtra na palniku
salvdali
22-06-2014, 13:47
I jak poszło?
Jakoś dało radę :D
Najważniejsze, że ksiądz w kościele nie wymagał pokazania kwitów ;)
Chętnie pokazałbym kilka zdjęć ale jak na razie nie mam pozwolenia od młodych na publikację. Kolega, który filmował powiedział, że mi załatwi tylko abym sobie jakąś klauzulę wymyślił. Może ma ktoś gotowe pismo o zezwolenie na publikację wizerunku?
Wracając do zdjęć.
Starałem się robić zdjęcia w ważnych chwilach w trybie A aby mi czas się ustawił automatycznie. Kilka zdjęć wiem, że jest przepalonych lampą gdy próbowałem zwalczyć cienie na polu jednak kamerzysta mi pomagał w trudniejszych sytuacjach i podpowiadał co powinienem robić. Na początku stres był ale jakoś tak później przestało.
Tak, chodziło mi o korektę na minus rzędu nawet 2,3-2,7 EV.
Jak poszło? Czekam(y) na zdjęcia.
MackEstrite
02-07-2014, 22:17
Kurczę, właśnie zostałem postawiony przed podobnym wyzwaniem... jako totalny laik w tematyce ślubnej, przestrzegłem panne młodą, iż zdjęcia mogą być dalece odbiegające od oczekiwań i nie gwarantuję oszałamiających rezultatów... ale mimo wszystko uznała, że nie chce zawodowego fotografa - ach te oszczędności - więc po przyjacielsku stwierdziłem, że mogę kilka prostych pstryków chyba zrobić...
Niby stresu mieć nie powinienem, bo co wyjdzie to wyjdzie, pieniędzy za to nie będzie... ale jednak chciałbym by miała jakąś pamiątkę z tego dnia, może odrobinę lepszą niż pstrykniętą kompaktem wujka Stasia.
Może jednak ktoś jeszcze poleci kilka takich "bezpiecznych scen" które warto uwiecznić? i jak w końcu z tą lampą bo wydawało mi się, że błyskanie to raczej słaby pomysł podczas ceremonii i jakoś trzeba bazować na świetle zastanym, jasnych szkłach i wyższych czułościach...
Jak nie czujesz się pewny z lampą, to lepiej wykorzystaj tylko światło zastane - 35/1.8 do tego dobrze się nadaje :)
Co masz na myśli pisząc "bezpieczne sceny"? Które momenty ślubu fotografować?
"bezpieczne sceny, które warto uwiecznić" to cały ślub - od przyjazdu pod kościół, po odjazd spod niego.
Co do lampy - ja uważam, że jeśli można to nawet trzeba korzystać, ale trzeba najpierw sobie przyswoić używanie lampy w podobnych sytuacjach - czyli jako dodatkowe światło, które ma nam dać określony efekt, a nie jako światło główne.
Niestety masz lampę, z którą nie poszalejesz - szczególnie w kościele i na otwartej dziurze w 35/1.8. A to dlatego, że ona schodzi tylko do 1/32 mocy, co może okazać się za dużo. Więc jeśli będziesz chciał złapać odpowiednia ilość zastanego i jeszcze odrobinę doświetlić lampą, może być kiepsko, jeśli nie zadbasz, aby móc osłabić światło lampy. Może to być jakiś nakładany dyfuzor, albo reflektor wycięty z kartony zamiast tego malutkiego wbudowanego.
MackEstrite
03-07-2014, 21:37
Tak właśnie pytałem, które momenty ślubu fotografować, a może inaczej, które stanowią fundament dobrego reportażu ślubnego, generalnie nigdy nie myślałem o profesjonalnym podejściu do tematu, to też nie zgłębiałem literatury z tym związanej, sprzęt mam również stricte amatorski, który raczej średnio się sprawdzi w takich sytuacjach.
GonzoG dzięki za info dot. lampy, jutro przyszykuje sobie jakiś domowy dyfuzor i przeprowadzę próbę.
Może znajdę wolną chwilę i przejdę się do właściwego kościoła i przymierzę co najlepiej będzie mi leżało :)
To może ja się podzielę doświadczeniem z tego pierwszego ślubu - reszta mnie poprawi ;)
Dzień przed ślubem pojechałem z kolegą (kamerzystą) do tego kościoła. Porobiłem swoim D70 kilka zdjęć z lampą i bez lampy i wiedziałem na czym stoję. Dnia następnego jak ofociłem młodych i świadków podpisujących papiery w zachrystii poszedłem na kościół zostawić rzeczy, porobić kilka zdjęć próbnych i przygotować się psychicznie na sprawdzian. Wyszedłem z założenia, że lepiej mieć za dużo zdjęć niż za mało ;) Teraz to sobie na spokojnie obrabiam i gdy będę miał pozwolenie to pochwalę się wypocinami na forum. Spośród 1500 zrobionych z całego reportażu (ubieranie młodych, przyjazdy, wsiadanie do aut, ślub, sesja w hotelu i to co na sali do wywalenia poszło już ok 400 klatek i coś czuję, że jeszcze ze 100 pójdzie).
Nie wiem co masz na myśli mówiąc "ślub". Czy jest to faktyczny cały dzień ślubu czy tylko msza w kościele? Napiszę Ci co ja fociłem od samego początku.
-ubieranie młodego
-młody wsiadający do auta
-ubieranie młodej
-przyjazd młodego
-wykup młodej
-spotkanie młodych
-błogosławieństwo
-wsiadanie młodych do auta
-podpisy papierów u księdza
-kościół i ludzie w nim siedzący
-wejście młodych do kościoła
-nakładanie obrączek, błogosławieństwo ks, przyjęcie komunii
-wyjście z kościoła (na polu się dobrze przygotuj na uchwycenie jak na młodych lecą kwiatki/pieniądze/ryż)
-powitanie młodych przed restauracją
Później fociłem to co się działo na sali. Tańce, śpiewy 100 lat, pierwszy taniec, tort, oczepiny.
Po kościele jak masz jakieś schody możesz zrobić zdj grupowe - ja nie miałem gdzie więc później podczas uroczystości robiłem indywidualne po 3-5 os w kadrze (z młodymi).
Działałem na D90+18-105+sb-600. Trochę też używałem 50 1.8.
Najlepiej to pooglądaj zdjęcia z wesel z rodziny - ja będąc zestresowany tak robiłem, później się jakoś uspokoiłem.
Kiedy masz ten ślub? Jak gdzieś za tydzień to się jeszcze pochwalę swoimi zdj. Forumowicze mnie ocenią i poczytasz komentarze odnośnie uwag.
Powodzenia ;)
-wyjście z kościoła (na polu się dobrze przygotuj na uchwycenie jak na młodych lecą kwiatki/pieniądze/ryż)
Pamiętać o zmianie czasu/iso; chyba, że pracujesz na P. W ferworze walki można zapomnieć
BTW Joe Buissink pracuje cały czas na P :)
MackEstrite
04-07-2014, 16:15
@zolton: Sytuacja alarmowa, bo to już w najbliższą sobotę, ale stety lub niestety ujęcia tylko w obrębie kościoła. Jakoś będę musiał to wszystko ogarnąć :) Dużo z lampy korzystałeś w kościele?
@JAP: W takich chwilach zaczynam rozumieć dlaczego niektórzy korzystają z 2 aparatów... :)
Czy z lampy dużo korzystałem? Zależy. Jak używałem 50mm 1.8 to w ogóle a jak 18-105 to za każdym razem. Lampę kieruj w sufit. Masz dyfuzor? Jak tak to możesz ją ustawiać pod katem 45st.
Jakie masz użyteczne ISO? Takie aby szumy nie były widoczne. Ja siedziałem na 1250.
Aby nie było zaskoczenia postaraj się dowiedzieć jaki ksiądz będzie miał mszę i pogadaj z nim. Szczególnie gdy nie masz uprawnień. Ja miałem szczęście i gdy zapytał czy mamy kurs to tylko kamerzysta odpowiedział, że tak - ja się nie odzywałem ale nic nie mówił ;)
Chcesz jakieś szczegółowe rady to na PW napisz
MackEstrite
04-07-2014, 23:54
Dziś w wolnej chwili skonstruowałem sobie takie oto ustrojstwo
Zdjęcie1 (http://zapodaj.net/dfd2a29576cda.jpg.html)
Zdjęcie2 (http://zapodaj.net/a6cb3c63cf631.jpg.html)
Zdjęcie3 (http://zapodaj.net/6a8ed1f75029a.jpg.html)
Ogranicza ilość światła, jednocześnie trochę bardziej je rozpraszając... Sądzicie że się sprawdzi? :)
Zibi1970
05-07-2014, 12:35
Na pewno nieco bardziej rozproszy światło ale: przede wszystkim zmień tę kartkę papieru na inny np. kalka techniczna.
Zwykły papier zabierze Ci dużo światła to raz a dwa to światło przepuszczone przez kartkę jest już brudno żółtawe.
Kolejna sprawa to naprawdę chcesz z czymś takim biegać po kościele, sali ?
RomanZWrocławia
05-07-2014, 21:16
MackEstrite (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=64998) obstawiam, że ta szlachetna z pobudek i tandetna z wykonania imitacja rozsypie się natychmiast. Jeśli nie, podziała oczywiście jak sygnał "hejoł,, tutaj jestem. To ja i moja lustrzanka" Daj sobie spokój. Skoncentruj się na jednym zadaniu - poprawnym technicznie materiale z kluczowych momentów. To będzie już bardzo dużo. W dziwactwa pódziesz na drugim ślubie, kiedy już założysz bloga a na zdjęciach będzie czytelny znak wodny informujący któż autor, chroniący phography przed kradzieżą
PiotrekW
05-07-2014, 22:09
Jedno jest pewne, jak młodzi to zobaczą, uśmiech z ich twarz nie zniknie przez całą imprezę :)
MackEstrite
05-07-2014, 22:38
Generalnie jestem już "po" wykonanym zadaniu... dziwny wytworek nawet nie wyszedł z torby, w Kościele było tak ciemno, że nie było sensu dodatkowo "ograniczać" lampy. Jedno co mogę stwierdzić, to fakt, że jednak zostanę przy hobbystycznej zabawie w zdjęcia, a zawodowo dalej będę robił zęby ;) Zdecydowanie latanie i pstrykanie zdjęć w takich okolicznościach nie jest dla mnie - miałem wrażenie, że wszyscy się na mnie patrzą, ksiądz z ambony zaraz będzie chciał mnie wyprosić, a rodzina państwa młodych i wszyscy goście mu w tym pomogą... do tego młoda para siedziała tak blisko ołtarza, że dosłownie musiał bym się zamienić miejscami z księdzem by wyszły takie zdjęcia jakie bym chciał wytworzyć. Ale żeby nie było, parę ujęć jest takich z których jestem nawet zadowolony i znowu rewelacyjnie spisała się ulubiona 50'tka.
Cóż - para młoda nie będzie narzekać - wszak robiłem zdjęcia za przysłowiową flaszkę wódki, a lepsze takie zdjęcia niż kompletny ich brak ;)
Tak więc jeszcze raz serdecznie dziękuje wszystkim za wskazówki i porady, trzeba w życiu kolekcjonować mocne wrażenia i zbierać nowe doświadczenia...
PS. dalej obstaję przy stwierdzeniu że ISO 800 to max co można z tej matrycy wykrzesać, by mój zmysł ogólnej estetyki nie zaczął fiksować.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.