PDA

Zobacz pełną wersję : Nikon F6 czy Eos 1V?



Eln
25-04-2007, 18:43
Gdybyście mieli wybrać aparat to byłby to Nikon F6 czy Eos 1V? Nie chodzi mi tu o ocenę systemu a samych aparatów.

Smurf
25-04-2007, 19:17
Możesz rzucić monetą.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon7.gif)

Czornyj
25-04-2007, 19:33
Do czego?

Vadim
25-04-2007, 19:35
Do czego?

Do zabawy? :-D

Pozdrawiam

Eln
25-04-2007, 20:00
A może jednak ktoś merytorycznie oceni oba aparaty?

Czornyj
25-04-2007, 20:24
A może jednak ktoś merytorycznie oceni oba aparaty?

F6 ma znacznie bardziej zaawansowany system błysku współpracujący z najnowszymi lampami Nikona, AF działający w trudnych warunkach oświetleniowych i wyświetlacz na tylnej ściance ułatwiający nawigację w menu ustawień. Cholernie solidny, migawka praktycznie niezniszczalna - znany jest przypadek F5 z przebiegiem 1mln klatek, a Nikon utrzymuje, że F6 ma migawkę jeszcze wytrzymalszą, zrobioną z lżejszych stopów. Z gripem wyciąga 8 fps - i tutaj lepszy jest Canon wyciągający 10fps. Reszta jest porównywalna, zasadniczo więc wybór między tymi aparatami to kwestia niuansów, osobistych potrzeb (szczególnie w kwestii optyki), bądź upodobań - oraz możliwości finansowych.

markB
26-04-2007, 10:51
Jako Nikoniarz głosowałbym za F6. To jednak bardziej nowoczesna konstrukcja i, jak wspomniano wyżej, z bardziej zaawansowanym systemem błysku. Nawet z gripem jest lżejszy, a bez gripa lepiej leży w ręce niż jego odpowiednik od Canona. Lustrzanki analogowe Canona od dłuższego czasu nie są unowocześniane i wygląda, że Canon stracił zainteresowanie sprzętem analogowym.

sprocket
27-04-2007, 01:13
Jesli masz sentyment do F6 to ok ale naprawde na co ci ten aparat, kup cyfre.

anwas
27-04-2007, 01:23
Jesli masz sentyment do F6 to ok ale naprawde na co ci ten aparat, kup cyfre.

To jeszcze lepiej F100 i pudło slajdów po 21 calowym telewizorze:)

MzMarcin
27-04-2007, 02:56
To jeszcze lepiej F100 i pudło slajdów po 21 calowym telewizorze:)
Teraz jest velvia 50-tka na alledrogo...

Adams
27-04-2007, 10:08
Jesli masz sentyment do F6 to ok ale naprawde na co ci ten aparat, kup cyfre.

A po co cyfre? Lepsza jest?

sprocket
27-04-2007, 20:55
Za 8 tys zl kupisz kupisz D200 i dobry obiektyw i napewno zrobisz bardzo dobre zdjecie.
Wydawanie takiej kasy na analoga to dla mnie nieporozumienie chyba ze jak pisalem ktos ma sentyment do F6 i zaduzo kasy do wydania.

Maciej
27-04-2007, 23:24
Ale Wy macie rozumowanie. Chłopak zadał konkretne pytanie. Nie czy wybrać analoga czy cyfrę. Zrobi co chce. Można też kupić F100 i do tego średni format i nawet D70s.

gALL
28-04-2007, 07:35
Mam cyfre (D200) i analogi (F80 i FE2). Na wyjazdy i robienia krajobrazow biore F80. Wlasnie pocialem 4 rolki slajdow z wyjadu do Irlandii. Nic nie zastapi pokazu na scianie slajdow z zimnym piwem w reku ... A wracjac do tematu, jakbym mial wolne pare kilo zlotych to mialbym F6, wlasnie dla tych paru rolek slajdow (rocznie ok 30-40 rolek).

Jak to ma byc hobby to liczenie kasy przestaje obowiazywac. A nawet 40 rolek Velvii po 7 euro (za tyle kupowalem w IRL), do tego wolanie po 18zl za film, 100 ramek kosztuje 30 zl = 40x7x3.8+40x18+13x30 = 1064+720+390=2174 zl rocznie, miesiecznie wyjdzie ponizej 200 zl. "Za wszystko zaplacisz karta MasterCard. Wrazenia - BEZCENNE"

Robiac to samo D200, obecnie musialbym zainwestowac w PS CS2, bo obrabianie w gimpie zaczyna mnie po malu wkurzac, do kompa dorzucic: dobry monitor LCD (np. Neca 1990sxi), 1GB ram, dysk 250GB oraz plytki do przechowywania = 2500 + 2100 + 350 + 300 + 100 = 5080. Poza tym za duzo przesiaduje przed kompem zawodowo (8-10h dzienne) i obrabianie zdjec na kompie mnie irytuje.

Jak widac cyferki sa zludne i odpowiadaja tylko mojemu przypadkowi (Nie bede sie wdawal w dysputy, ze ram /dysk mozna kupic taniej, do mojego kompa nie mozna i juz).

Kup F6, jest nowsze od Canona, dobrze lezy w rece, mnie ergonomia Nikona bardziej odpowiada.

wilus
28-04-2007, 09:38
Wrazenia - BEZCENNE".

gALL święte słowa (-:
archiwum slajdów to najbardziej ceniona rzecz w moim domu.

al
29-04-2007, 18:56
w sumie to nie wspomniałeś do czego to ma być.. ale może zainteresuje Cię coś takiego
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=5815, lub M6??

Locter
15-05-2007, 21:45
Słuchajcie, może beznadziejne pytanie, ale... czy z diapozytywów ( slajdów) można wywoływać normalne zdjęcia , takie na papierze ? Kurde ostatnio juz zgłupiałem od tego bo wypstrykałem dwie rolki nad Irlandzkim wybrzeżem i teraz mam rosterke, bo kumpel który zaniósł mi te filmy to labu, powiedział, że koleś zaczał szukać moich zdjęć nie w wywołanych zdjęciach tylko gdzies w wywołanych kliszach ( slajdach). Nie wiem czy dobrze kolege zrozumieli, ja chciałem odbitki 10x15... ehh Help. :(

bukowy dziad
15-05-2007, 22:23
robienie odbitek 10x15 ze slajdow (moze jeszcze z velvii?!) to imho profanacja:). ale jak najbardziej sie da - w dzisijesyzch czasach i tak malo kto robi z filmu analogowo - wszystko sie przepuszcza przez skaner...

Locter
15-05-2007, 22:43
Ok, bukowy dziad, wiem, że po zeskanowaniu sie da, ale czy da sie tak od razu jak z negatywu, tfu z pozytywu?

Maciej
15-05-2007, 22:48
Papier jest negatywowy a slajd pozytywowy. Więc w połączeniu wychodzi negatyw na papierze.

Jacek_Z
15-05-2007, 23:48
Ok, bukowy dziad, wiem, że po zeskanowaniu sie da, ale czy da sie tak od razu jak z negatywu, tfu z pozytywu?

1. na labie cyfrowym - skaner jest wbudowany, jest mu prawie obojetne czy wkłada sie negatyw czy slajd.

2. istniał kiedyś (nie wiem czy jeszcze jest) papier odwracalny. produkowała go firma CIBA, a potem kupił ich ILFORD. sądzę, że zaprzestano juz tej "eksperymentalnej" technologii. papier i chemia do niego była koszmarnie droga - paczka 10 listków papieru 20x25 i chemia kosztowały prawie 100 marek czyli 50 euro. Biorąc pod uwagę, że część papieru szła na próbki koloru i czasu naświetlania, to koszt odbitki był ogromny.
Zaleta - gwarantowane zachowanie koloru przez minimum 100 lat.
technologia była dziwna i nowatorska. Kupiłem raz coś takiego - musiałem po prostu spróbować.
papier był czarny!!!!!!!!!!! i rozbijało się barwniki w miejscach gdzie ich nie miało być. Na odwrót niz normalnie. Stąd tak duża trwałość barw.

Martin
18-05-2007, 15:41
Ja robiłem kiedyś odbitki ze slajdow na papierze Ektachrome Radiance (proces R3) - odwzorowanie koloru, kontrast, nasycenie... Super. Nawet miałem wrażenie że nieco lepsze niż Cibachrome (ale to rzecz gustu). Też bardzo droga technologia, zwłaszcza że jak napisał Jacek - zawsze cześć papieru idzie na próbki...
Pozdrawiam. Martin