PDA

Zobacz pełną wersję : Nikon D600 - Opinia - praca na ślubach :)



andion
01-06-2014, 16:26
Witam,

Kupując nikona D600 bardzo długo czytałam forum, postów tysiące, jedni pisali tak, inni inaczej, głównie o kurzu. A mnie interesowała praca przy reportażu ślubnym i plenerach i musiałam łowić szczątkowe informacje. Dlatego postanowiłam zebrać wszystko, co wiem o nikonie D600 używając go od sierpnia 2013 roku (już 9 miesięcy). Dodam że tygodniowo robię ok. 3000-4000 zdjęć i przesiadłam się na nikona D600 z D300s, na którym śluby robiłam 5 lat.

1. Kurz - faktycznie są paprochy, których nie sposób usunąć gruszką, jest ich trochę, jednak mi one nie przeszkadzają, bo robię zdjęcia na dużym otworze, po tym sezonie planuję wysłać aparat do czyszczenia matrycy. Do tej pory dmucham gruszką i czyszczę w ustawieniach. Bardzo często zmieniam obiektywy, więc wyeliminować kurzu się nie da. Zacieków i innych takich nie mam, tylko ten kurz.

2. Wygoda - tu mnie nikon D600 rozczarował na maksa. Body oklejono zupełnie innego rodzaju gumą, nie tak grubą i miękka jak D300s przez co robi odciski na dłoni. Środkowy ;) palec boli mnie jak cholera i jest czerwony, przy d300s nigdy czegoś takiego nie było. Body niby mniejsze i przez to mniej wygodne, jednak wydaje mi się, że po prostu zaoszczędzili na materiałach. To samo pasek na szyję. D300s super wygodny i mięciutki, d600 ma kanciaste brzegi, nie ma tego wyłożenia w środku miękkim materiałem i obciera na obu krawędziach - musiałam zmienić. Niby głupota, ale myśl o wzięciu do ręki aparatu po dzień wcześniej 14 h pracy, jest nieprzyjemna i dłoń boli, nie mówiąc o tym że na palcu mam wielką czerwoną gulę.

3. AF - zdecydownie D600 nieradzi sobie pod światło. Ktoś może napisać, że to mój aparat ma z tym problem, jednak kumpel też fotografuje d600 i ma tak samo, a do tego po kupnie miał jeszcze BF i musiał 2 razy odsyłać ( za pierwszym razem mu nie naprawili, po drugiej wysyłce do serwisu działa świetnie). Ja na szczęście ani BF ani FF nie miałam. Kolorowe zdjęcia pod lasery/barwne lampy na sali weselnej, które zwykle robię i lubię bardzo, są w 70 % nietrafione. Mieli mieli mieli, strzeli i nic. I tak w kółko, aż się uda - w końcu kilka się udaje. Nie wspominam już o momentach gdy puszczą dym, wtedy jest porażka. To samo zdjęcia pod słońce, na plenerze. Wiem, że to są trudne warunki, ale właśnie o tym piszę, pracy ślubnej, gdzie warunki często nie są sprzyjające. Te same kadry przy D300s ok 30% nieostrości. Więc różnica jest ogromna. Przy dobrych warunkach AF działa dobrze, w kościele zero problemów.

4. Punkty ostrości - nie do końca wiem jak to się fachowo nazywa;) Chodzi o to, jak rozmieszczone są pola ostrości w aparacie. W d300s ostrzyłam sobie dowolnie góra dół, boki kadrów. W D600 zakres ostrzenia jest dużo mniejszy, punkty ostrości ustawione są w centrum i nie da się dojechać do końców, trzeba używać AF-S, czyli ostrzymy gdzieś w środku, i przesuwamy przy półwciśniętym spuście na róg. Niby nic, ale nigdzie o tym wcześniej nie czytałam, że te pola są tak umieszczone i muszę teraz ciągle przełączać (głównie na plenerach) z AF-C na AF-S.

5. Automatyczny balans bieli - i znowu na korzyść D300s. D600 leci w zielone jak żaden wcześniej, ale to nie jest minus, na całą mszę zwykle ustawiam sobie manualnie w K. Tyle, że wcześniej w ogóle o tym nie myślałam.

6. ISO - i to jeden wielki plus :) Za to D600 chwalę sobie pod niebiosy. Wreszcie mogłam zupełnie zrezygnować z lampy w kościele, no chyba że są jakieś cienie na twarzy młodej pary, przez dziwnie umieszczone światła. Bez problemu stosuję iso 3200 - 6400 (to już mniej często) i jestem bardzo bardzo zadowolona:)

7. Raw-y z D600 a PS 5. No i znowu więcej pracy, jako że mam oryginalnego Photoshopa 5 muszę Raw-y z d600 konwertować w Adobe DNG Converter i dopiero wrzucać do PS-a. Zajmuje to chwilkę co prawda, ale zawsze.

8. Pełna klatka - super, niweluje wszystkie minusy ;) Różnica kolosalna.


Podsumowując: Praca na D600 jest trochę trudniejsza, tu ręka boli, tu słabiej ostrzy to trzeba myśleć o WB i ustawieniach AF, jednakże zdjęcia, ich jakość jest o niebo lepsza niż z aparatów DX. Na korzyść też przemawia jego niewysoka cena. Jeśli powyższe minusy są dla Was akceptowalne to polecam wszystkim, bo będą bardzo zadowoleni.
Mam nadzieję, że komuś się ta moja zbiorcza opinia przyda i nie rozszarpią mnie za mało techniczny język, czy dublowanie postów.

MasterKzaM
01-06-2014, 19:11
Dzięki za ciekawe podsumowanie, ja chce zacząć z fotgafia ślubną, wiec teraz będę wiedział na czym się skupić jak chodzi o prace ta puszka.

Wysłane z mojego Nexus 7 przy użyciu Tapatalka

harb
01-06-2014, 19:33
andion - bardzo fajne podsumowanie, prostym językiem. Sadzę że wielu osobom pomogłaś. Inaczej wygląda robienie zdjęć typowo hobbystycznie, gdzie mamy wiele czasu na kompozycję kadru, a całkowicie inaczej kiedy aparat jest narzędziem do pracy. :)

irek6311
01-06-2014, 19:48
Moim zdaniem krótko i treściwie andion ;)
niewiele można dodać ...
cóż D600 to amatorski aparat i nie można oczekiwać cudów za taką kasę ,
co do wygody użytkowania to albo zmiana trzymania body albo zakup gripa ,
14h nie fotografowałem D600 a 8h z N24-70mm bez blaz na palcach ale łapy mam jak drwal gruboskóre :D
mi body też pasuje i mniej wymagające scenerie na 100% poprawne ,
do trudnych zadań to już D800 używam i prawie 90% ma skuteczność a reszta powiedzmy że moja wina .

basket
01-06-2014, 21:32
No cóż. Ja też mam d600, a przesiadłem się z d90. Też mi się zdarza na imprezie ślubnej focić. Nie mam porównania do zajefajnego d300. I z tego podsumowania zgadzam się tylko z punktem mówiącym o matrycy:-P
Z resztą się niestety nie zgadzam, mam zupełnie inne odczucia na temat tego korpusu. Z którego jestem baaaaaardzo zadowolony. Mam do niego 3 stałki 85G, 50D i 35G DX. Pod każdy obiektyw wprowadzona mała korekta. Jak dla mnie zero problemów. Oprócz kurzu oczywiście. Teraz jesteśmy po wymianie migawki i się zobaczy jak będzie dalej:-P

GonzoG
01-06-2014, 21:35
ad 2. to nie gumy, a wielkość samego uchwytu. Grip poprawia trochę sprawę, bo można inaczej rozłożyć palce. Nie mniej jednak polecam powiększyć sobie uchwyt - mi w D7000 przez pewien czas służył do tego "Armor" (do czasu rozerwania).

ad 3. Działanie AF pod światła zależy głównie od szkła a nie aparatu. Sprawdź na tym samym szkle, bo ja nie zauważyłem aby były jakieś różnice, a właśnie dzisiaj robiłem z użyciem D600 i D300s i oba miały dokładnie takie same problemy.

ad 4. W rzeczywistości nie są znacznie węziej, tylko klatka jest większa. No ale w kadrze (wizjerze) to inaczej wygląda.
Większym bólem jest brak krzyżowych na górze i dole.

kze
01-06-2014, 22:54
Co to jest ten armor i jak za jego pomocą powiekszyc uchwyt?

GonzoG
01-06-2014, 23:04
Gumowa czy tam silikonowa "osłona" na body - coś jak ta: http://allegro.pl/easycover-pokrowiec-armor-zbroja-nikon-d600-d610-i4265238019.html

Ja miałem innego producenta z osłoną również w miejscu klapki kart pamięci.

kze
01-06-2014, 23:08
I taka osłona cos daje? Oprocz oczywiscie powiększenia uchwytu co pozwala lepiej trzymac..

GonzoG
01-06-2014, 23:31
I taka osłona cos daje? Oprocz oczywiscie powiększenia uchwytu co pozwala lepiej trzymac..

Daje tyle co może dać guma założona na aparat - jak będziesz obijać go o ściany to nie aparat a gumę.

witboy
02-06-2014, 00:00
jesli chodzi o lasery i dym musze sie zgodzic ze slowami gonza uzywalem tokiny 11-16 i przy d300 zero problemu w przypadku tamrona 17-50 jak bym nie mikro regulowal to i tak bf lapie czy ze wspomaganiem z lampy czy z body czy bez wspomagania trafi jak trafi loteria a przy zwyklym oswietleniu torpeda i lux trafienie wiec mysle ze tu chyba jednak nie bezposrednio o puszke chodzi lecz o swiatla w tle

btw jak byly zwykle swiecidelka nie te diodowe kolorowe tylko bardziej klasyczne w klubie to i tamron trafial jak szalony po zmiane na ledowe af zglupial totalnie... tzn trafiac trafia ale ile bf zlapie to mala glowa...

andion
03-06-2014, 15:25
ad 2. to nie gumy, a wielkość samego uchwytu. Grip poprawia trochę sprawę, bo można inaczej rozłożyć palce. Nie mniej jednak polecam powiększyć sobie uchwyt - mi w D7000 przez pewien czas służył do tego "Armor" (do czasu rozerwania).

ad 3. Działanie AF pod światła zależy głównie od szkła a nie aparatu. Sprawdź na tym samym szkle, bo ja nie zauważyłem aby były jakieś różnice, a właśnie dzisiaj robiłem z użyciem D600 i D300s i oba miały dokładnie takie same problemy.

Dzięki za tego armora :) Kupię sobię żółtego, a co, jak szaleć to szaleć :)

AF mieli i nie trafia na nikosiach 24-70, 85, 50 i 35, tylko na fiszce samyanga zawsze ostro ;))) A D300s też nie trafia, ale zdecydowanie mniej często.

look
03-06-2014, 21:14
jakiś miesiąc temu przesiadłem się z d300s na d610. Używany w zestawie z d700. Na początku z "lekkim" brakiem zaufania podchodziłem do AF i to był chyba największy problem. Odkąd zapomniałem, że AF ma wady...działa bez zarzutu.
Osobiście mam na stałe ustawiony AF-C i uruchamianie AF z przycisku AE lock (czy jakoś tak, no w każdym razie ten oznaczony do blokady ekspozycji, bo w tym modelu akurat pożałowali na dodatkowy przycisk do uruchamiania AF).
Co do ergonomii zgadzam się w całej rozciągłości, aparat trzyma się dużo mniej komfortowo, tak samo na środkowym palcu odciski. W zestawie z 24-70 dużo bardziej czuć, że aparat ciśnie zwłaszcza na środkowy palec. Poza tym mały palec ucieka już z uchwytu, który jest lekko za mały. Grip częściowo rozwiązuje problem, z tym że niestety dokłada wagi, a przy pracy non stop po kilkanaście godzin każdy gram jest ważny.
RAWy obrabia mi się zdecydowanie lepiej niż te z d300s oraz te z d700. Poza tym rozpiętość tonalna matrycy to po prostu jest rewelacja. Do tego przy rawach z d610 zdecydowanie lepiej i bardziej selektywnie LR reaguje na suwaki. Balans bieli jest bardzo ok (no ale to podobno poprawili w stosunku do d600).
Co do rozmieszczenia pól AF...no cóż, jest wąsko i te skrajne działają delikatnie mówiąc "tak sobie", ale dla mnie sprawę rozwiązuje środkowy oraz sterowanie AF z osobnego guzika.
Dodatkowo (czego nie ma w d600) cichy tryb to coś rewelacyjnego. Ogólnie migawka jak dla mnie pracuje bardziej miękko i zdecydowanie mniej hałasuje. Z żadnym z używanych przeze mnie obiektywów nie zauważyłem problemów z ustawianiem ostrości, aczkolwiek jeśli chodzi o pracę z 80-200 2.8, to d700 i d300s ma zdecydowanie mocniejszy silnik i wyraźnie sprawniej kręci, chociaż nie mogę powiedzieć, żeby praca AF z d610 należała do upierdliwych. Po prostu jest trochę wolniej.
Matryca była usyfiona od początku jakimiś paprochami, ale identycznie było po zakupie d700 oraz d300s. Właściwie jednie w fuji s5 nie było paprochów. W sumie to grucha załatwiła problem i teraz jest czysto.
Podsumowując, dłuższą chwilę zastanawiałem się, czy wziąć d800 czy d610. Zdecydowałem się na tego drugiego będąc świadomym niedogodności związanych z uchwytem i obsługą. Z perspektywy zrobionych około 10 000 klatek mogę powiedzieć, że jak dla mnie wybór był trafiony do tego stopnia, że to d700 wylądował jako dodatkowa puszka do pracy ze stałkami, a głównie używam d610 (zakładałem, że może być odwrotnie). Moim zdaniem na tą chwilę sprzęt wart polecenia i mam nadzieję tylko, że po prostu najzwyczajniej w świecie będzie wytrzymywał trudy użytkowania.

MstrG
03-06-2014, 21:23
[...]Dodatkowo (czego nie ma w d600) cichy tryb to coś rewelacyjnego. [...]

Cichy tryb migawki? D600 ma.

look
03-06-2014, 21:33
Cichy tryb migawki? D600 ma.

aaa to przepraszam cuś przegapiłem, bo mi się zdawało, że to właśnie dołożyli w 610, ale wychodzi na to, że dołożyli tryb cichy przy zdjęciach seryjnych (a to mi akurat jeszcze nie było potrzebne)

jo44
04-06-2014, 07:18
ale wychodzi na to, że dołożyli tryb cichy przy zdjęciach seryjnych (a to mi akurat jeszcze nie było potrzebne)
Albo szybko, albo cicho. Nie ma trybu szybko i cicho. :)

fafniak
04-06-2014, 07:29
A ja mam taką ostatnią obserwację że w trybie cichym gdy jesteśmy na granicy czasu migawki / ogniskowej obiektywu , mam więcej poruszonych lekko zdjęć

look
04-06-2014, 16:23
Albo szybko, albo cicho. Nie ma trybu szybko i cicho. :)

jest cicho i seryjnie, z prędkością 3 kl/s, nie oceniałem tego w kategoriach wolno/szybko.

wrrum
13-06-2014, 19:47
Co do uchwytu, to nie wiem, dlaczego Nikon idzie w złą stronę :(
Mam leciwego D80, który już przy premierze był oceniany jako mniej wygodny niż D70. Potem był D7000, który był wg mnie troszkę mniej wygodny, ale tylko troszkę. Za to D610 jest już odczuwalnie mniej wygodny niż D80. Nie bardzo to rozumiem, bo to niby lepsza pucha, nowsza, a ergonomia słabnie.

Mam długie palce i uchwyt jest dla mnie za płytki, przez co muszę aparat mocniej ściskać lub wykrzywiać palce. W D80 miałem dodatkowo grip i to był strzał w 10. Efekt jest taki, że ciężar aparatu opiera się na dłoni, na wysokości gripa, a palce służą za "zaczep" i trzymanie aparatu jest zdecydowanie lżejsze, pomimo większej masy.

Do D610 na razie nie planuję zakupu, bo zdecydowanie mniej focę i mogę tą niedogodność znieść. Ale przy pracy 14h puchą - nie wyobrażam sobie bez gripa. I szczerze polecam. Nawet dla małych dłoni.

norbinorbi
13-06-2014, 22:00
A ja już od kwietnia robię śluby zamiennie d700 i d610 i coraz bardziej rozko****ę się w d610. AF bardzo celny, w moim przypadku pod warunkiem przekadrowywania. Grip od razu po 2 tygodniach zakupiłem i wygoda oraz komfort na 5 z plusem; i tak bym kupił grip ze względu na dodatkową baterię. Do ślubów idealny aparat. Chyba, że za ślub się bierze powiedzmy od 4k to kupiłbym d4 i pełne zadowolenie. Podstawa dobre i szybkie karty oraz obiektywy pro. A z tymi 14 godzinami pracy to uczciwie nie przesadzajmy, bo przez cały ten czas nie pracuje się, tzn. nie trzyma się w rękach sprzętu. Bez przesady. Są chwile, gdzie można odpocząć. Fotograf sam powinien planować sobie odpowiednio pracę i pauzy, bo w przeciwnym razie przynosi do domu 2tysiaki klapnięć, z których i tak wybierze do 500 dobrych. Ja choć początkowo sceptycznie do d610, teraz z całym przekonaniem mogę jedynie polecać ten model.

TomaSzSz
17-06-2014, 11:11
Jak dla mnie co do AF w D600/D610 to chyba największe znaczenie ma szkło. Po zakupie 105/2.8VR Celność i szybkość AF porównywalna z 70-200/2.8VRII. Szkła takie jak 16-35/4 50/1.8G 85/1.8G 28/1.8G 35/1.8Gdx mogą o takim celnym i szybkim AF pomarzyć.

Hamarama
17-06-2014, 11:42
Jak dla mnie co do AF w D600/D610 to chyba największe znaczenie ma szkło. Po zakupie 105/2.8VR Celność i szybkość AF porównywalna z 70-200/2.8VRII. Szkła takie jak 16-35/4 50/1.8G 85/1.8G 28/1.8G 35/1.8Gdx mogą o takim celnym i szybkim AF pomarzyć.

Przyznam szczerze, że coś w tym jest. Mam 28 1.8G. Niby trafia, 50.18G niby też ale 85 1.4G czy 24-70, 70-200 trafia zawsze. Jest ich pewny na 100%.

Krzych179
17-06-2014, 12:35
Przyznam szczerze, że coś w tym jest. Mam 28 1.8G. Niby trafia, 50.18G niby też ale 85 1.4G czy 24-70, 70-200 trafia zawsze. Jest ich pewny na 100%.

Ot cała prawda, jestem tego samego zdania. Szkło robi prawdziwą różnice, na każdej puszce.

TOP67
17-06-2014, 12:36
90% użytkowników D6x0 nie trzyma aparatu przez 12h w ręku, tylko w torbie lub na pasku. Dla mnie D70 był za duży, a też mam duże dłonie. Nie wspominając już o wielkości dłoni azjatów.

A do ślubów kupuje się gripa lub D4.

sokolnik
19-06-2014, 23:06
A do ślubów kupuje się gripa lub D4.

Ja bym wolał D4, bo gripem jeszcze nie udało mi się zrobić zdjęcia :)

Seś@
20-06-2014, 05:50
Ja bym wolał D4, bo gripem jeszcze nie udało mi się zrobić zdjęcia :)
Aj tam, aj tam. Polak potrafi ;-)

TomaSzSz
22-06-2014, 10:44
Przyznam szczerze, że coś w tym jest. Mam 28 1.8G. Niby trafia, 50.18G niby też ale 85 1.4G czy 24-70, 70-200 trafia zawsze. Jest ich pewny na 100%.

Dlatego zazwyczaj w testach zagranicznych wypada lepiej. jak ktoś testuje na 14-24 24-70 70-200 Stałkach 1.4 to jest zadowolony. Ja wiem, tamrony są świetne, tanie nikkory cała seria 1.8G też optycznie super. Ale tak jak kolega pisał, coś w tym jest, że szkła z wyższej pólki są szybsze pewniejsze, przez co aparat bardziej responsoryjny, a użytkownik bardziej zadowolony.

kurczeblade
22-06-2014, 11:51
W tym sezonie już 3śluby za mną i moim d600 z seria obiektywow G i jakoś ciężko mi odczuć te problemy które tutaj są wypisane:) żeby coś nie trafiło trzeba się postarać, a zwykle jak człowiek o to się postara to domyśla się że coś sknocił i powtarza strzał. Czasami jak dużo dymu na sali i świateł to potrafi pomielic, ale wystarczy wrzucić na środkowy punkt i problem znika - też dobrze ruszyć tyłek i podejść z innej strony :) co do wielkości puszki, to ja robię często bez gripa, moim zdaniem przesada jest że bez gripa i z takim 35dx jest mało wygodnie lub ciężko, bez lampy to się trzyma jak bułkę z masłem na śniadanie :) chyba że ktoś kurczczilwie ściska to body i spina się, dłonie mam nie małe i jest ok, na początku cisnąłem dłońmi aparat tak mocno że aż palce mnie bolały ale po czasie wyluzowałem i jest ok, to też że względu na wcześniejsze przyzwyczajenie do Canona, teraz lajt, jak dorzucam lampe, lub wiem że będzie dużo kadrowania w pionie to zakładam gripa:) to jest takie body w sam raz do repo slubnego, i pójścia później na spokojnie w plener ... :) chyba że ktoś lubi stojąca/siedząca parę w miejscu podczas ceremonii walić seriami 10klatek na sekundę jak jakiś fotorepo robiący zdjęcia sportu, no to już lepiej co innego :)

Generalnie, ten aparat więcej mi daje niż oczekiwałem, przed kupnem zapoznałem się z informacjami że D600 to lustrzanka FX z półki amatorskiej, nigdzie nie widziałem takiej informacji że jest przeznaczona do pracy jak D4/D3 że to kombajn do pracy itp - przecież to niższy model niż D700 a jednak pod wieloma względami daje naprawdę dużo więcej niż się spodziewałem, na pewno mam lepszy sprzęt niż poprzednio w Canonie :)