PDA

Zobacz pełną wersję : Ratunku! Coś mi zżera szkło!



MilekS
01-06-2014, 03:04
Dzisiaj na sesji ptakowej spojrzałem na front Sigmy 170-500 a tam.... MASA PLAMEK i takich jakby.. gwiazdeczek jak puszek. Wygląda na zlokalizowane na przedniej powierzchni drugiej soczewki, czyli z zewnątrz niedostępnej. I to wszystko stało się w ciągu ostatnich 2-3 tygodni... :confused:
Czyżby galopująca pleśń rzuciła się na warstwę przeciwodblaskową?
Można sobie jakoś z tym poradzić? Serwis nie za bardzo wchodzi w grę, bo ten obiektyw mało mnie zadowala i przymierzam się do N AF-S 80-400, ale to jeszcze potrwa. Czyli - wydatek na serwis mało opłacalny.

GonzoG
01-06-2014, 04:50
Jak są białe, to może być grzyb - obiektyw zamókł, a później nie został dokładnie wysuszony. Można rozebrać i pewnie trzeba będzie rozkleić zespół soczewek, ale naprawialne.

Jak nie są białe, tylko kolorowe - rozłażą się powłoki. Częsty przypadek w niektórych starszych szkłach Sigmy i Tamrona. Jedyna naprawa to wymiana soczewki.

MilekS
02-06-2014, 13:22
Plamki są białe. Obiektyw nie zamókł, ale stał w... firmowym futerale przez jakieś 3 tygodnie w dość wilgotnym pokoju. Kiedy go trzymałem LUZEM na półce - nic takiego się nie działo.

@GonzoG - czy taka naprawa może być opłacalna? To już leciwy sprzęt, bez VR i niespecjalnie dobry optycznie.

Co dziwne - na razie nie zauważyłem degradacji obrazu. Pod słońce nie sprawdzałem, i tak był pod słońce do niczego.

Daimon
02-06-2014, 13:40
Co dziwne - na razie nie zauważyłem degradacji obrazu. Pod słońce nie sprawdzałem, i tak był pod słońce do niczego.

Małe uszkodzenia przedniej soczewki nie są praktycznie w ogóle widoczne na zdjęciach jeżeli mocno nie domkniesz obiektywu

pioter m
02-06-2014, 15:06
MilekS ma pieczarki...
Przy dużej wilgotności na wyspach to niestety norma.
Konieczna byłaby wymiana elementu optycznego lub ponowne sklejenie, bo to klej organiczny między soczewkami jest pożywką dla grzyba.
Radze szkło trzymać z dala od reszty sprzętu. Natomiast resztę trzymać w jakimś pudle z pochłaniaczem wilgoci, bo nie znasz dnia ani godziny...

MilekS
03-06-2014, 01:51
@pioter m - jeśli w pudle z pochłaniaczem to chyba obiektywy też można tam włożyć.
A dlaczego obiektywy "z dala od reszty sprzętu"? Chyba się nie zarażają nawzajem.
Właściwa wskazówka to raczej trzymać w przewiewnym miejscu a nie w zatęchłej, chociaż firmowej kaburze.

Kurczę, zauważyłem że solidny fotoplecak Lovepro ma po wierzchu biały nalot. Psia kość, przecież "dehumidifier" lata prawie na okrągło... Ach, te Wyspy...

Władca Pixeli
03-06-2014, 05:11
A dlaczego obiektywy "z dala od reszty sprzętu"? Chyba się nie zarażają nawzajem
Niestety ale mogą.

MilekS
04-06-2014, 00:46
Niestety ale mogą.
Co mogą: zarazić się od KORPUSU? Wydawało mi się że pleśń to raczej problem soczewek. Przynajmniej mam taką nadzieję.
A może ten problem to przypomnienie, że pora wreszcie jakąś współczesną szklarnię do sześćsetki zakupić? Taka mała mobilizacja.
Ech, optymiści (to o sobie) sami sobie stwarzają problemy...

Dark
04-06-2014, 07:59
Co mogą: zarazić się od KORPUSU? (...)

Grzyby produkują zarodniki, a to ustrojstwo lata w powietrzu... resztę dopowiedz sobie sam ;)

Jeśli chodzi o Tamrona to w moim 17-50 zdarzyło mi się, że chyba jakoś "rozjechały" się soczewki i podczas zoomowania/ustawiania ostrości, przy pewnych nastawach, jedna soczewka dotykała drugiej, lekko ją dociskając. Zostawały po tym też ślady w postaci "pajęczynek".

zakwas
04-06-2014, 12:28
Co mogą: zarazić się od KORPUSU? Wydawało mi się że pleśń to raczej problem soczewek. Przynajmniej mam taką nadzieję.
A może ten problem to przypomnienie, że pora wreszcie jakąś współczesną szklarnię do sześćsetki zakupić? Taka mała mobilizacja.
Ech, optymiści (to o sobie) sami sobie stwarzają problemy...

Kilka lat temu widziałem kanonowską matrycę nadżartą przez grzyba.

marcin_G
04-06-2014, 16:27
Usunięcie grzyba z soczewek jest jak najbardziej możliwe i zwykle opłacalne.
Ostatnio gruntownie odgrzybiłem pompkę 80-200/2,8D, która po złożeniu okazała się być....równie dobra optycznie jak wersja dwupierścieniowa.
Im szybciej się za to zabierzesz - tym lepiej. Jesli grzyb mieszka długo na soczewce, przeżera się przez wszystkie warstwy MC aż do szkła. W tej sytuacji po umyciu grzyba zostaje niestety ślad jego pobytu. Jeśli grzyb jest od niedawna - po usunięciu nie będzie żadnego śladu (jak w tym 80-200, którego czyściłem)
Poza tym, jeśli nic z tym nie zrobisz - grzyb będzie "zarażał" kolejne soczewki i naprawa stanie się niepołacalna...

MilekS
05-06-2014, 00:37
... "rozjechały" się soczewki i podczas zoomowania/ustawiania ostrości, przy pewnych nastawach, jedna soczewka dotykała drugiej, lekko ją dociskając. Zostawały po tym też ślady w postaci "pajęczynek".
W moim obiektywie to wygląda jak gęsto rozsiane piegi ale wiele z nich jest z "pajęczynkami". Chyba to jest między soczewkami, jedno znamię z pajęczynką jest większe i wygląda jakby... soczewki się rozklejały?

Już sobie poszukałem. Serwis w Hertfordshire - Taryfa nr 10 - 53 Ł/h + 14 Ł za wysyłkę zwrotną. No naprawdę nie wiem czy warto wysyłać. Kto wie, jaka to pracochłonność.