PDA

Zobacz pełną wersję : Miękkie, ciągłe światło na salę.



dem
28-05-2014, 16:35
Polećcie jakieś ciągłe oświetlenie na salę. Generalnie nie mam problemów z pracą z błyskiem, ale czasem po prostu jest tak ciemno, że AF nie potrafi ustawić ostrości. Obsługa sali nie chce zapalić światła, bo klimat, nastrój, itp., no sami wiecie, jak to czasem bywa.
Szukam zatem dwóch źródeł ciągłego, rozproszonego światła, koniecznie włączanych i wyłączanych pilotem. Ma być raczej taniej, niż drożej.

O halogenach budowlanych proszę nie wspominać :)

PanAmeba
02-06-2014, 10:56
Jeśli masz błysk i dobrze Ci się na tym pracuje, to może używaj czegoś wspomagającego AF? Dobre lampy reporterskie to mają, wyzwalacze zazwyczaj też.

Nixi
26-06-2014, 18:39
Polećcie jakieś ciągłe oświetlenie na salę. ...
Szukam zatem dwóch źródeł ciągłego, rozproszonego światła, koniecznie włączanych i wyłączanych pilotem.

Jaka to nie byłaby sala, dla światła ciągłego potrzebna potężna moc... a ma być raczej tanio...
Są świetlówki np. typu 85W( wydajność ok. 400W) - są różne-3000K, 5400K, 6500K - do wyboru)
Ale ile takich trzeba użyć to inna sprawa..
pzdr Nix

emet_b
26-06-2014, 18:59
Lol, to ludzie siebie widzą w tych ciemnicach?
Często mam pogaszone światła na salach, tylko światła kapeli i ewentualnie świeczki na stołach i af w D700 daje rade (nie używam wspomagania bo robie na af-c).
Jakim body robisz?

RomanZWrocławia
26-06-2014, 20:00
Polećcie jakieś ciągłe oświetlenie na salę. Generalnie nie mam problemów z pracą z błyskiem, ale czasem po prostu jest tak ciemno, że AF nie potrafi ustawić ostrości. Obsługa sali nie chce zapalić światła, bo klimat, nastrój, itp., no sami wiecie, jak to czasem bywa.
Szukam zatem dwóch źródeł ciągłego, rozproszonego światła, koniecznie włączanych i wyłączanych pilotem. Ma być raczej taniej, niż drożej
Zastanów się: jeśli w imię "nastroju" nie chcą zapalić swoich świateł to bez szemrania pozwolą Tobie zapalić przytargane ze sobą zestawy? Wydasz pieniądze a i tak będziesz cały czas w konflikcie z obsługą sali. Nie tędy droga.
Jeśli warunki są tak złe, że nie dajesz rady fotografować lub efekty są mierne idziesz z tematem do klientów i tłumaczysz w czym rzecz. Jeśli lubią zdjęcia z kopalni węgla kamiennego chowasz ambicje w kieszeń i robisz jak cię do tego zmuszają warunki. W 99% procentach przypadków interwencja pary młodej u obsługi sali czy u orkiestry ( ci też potrafią być obrońcami "nastroju" kreowanego oświetlaczami nad klawiaturą i kolrofonem) załatwia sprawę. I jeszcze jedno: z mojego doświadczenia wynika, że jeżeli światło musi być zapalone niech świeci się raczej cały czas. Zapalane za każdym razem gdy zaczyna się np. występ zespołu drażni bardziej niż światło włączone cały czas. Wyobraź sobie mroki w sali takie, że nie wiesz kogo w zadek szczypiesz i nagle Ty z pilota odpalasz swoje "rozproszone ciągłe". Widziałem to kilka razy - odpuść sobie.
Kłopoty z AF miewam kiedy jest na tyle jasno, że nie włącza się wspomaganie AF z lampy. Jeśli nie chcesz używać lampy możesz wyłączyć jej błysk - zostawiając tylko wspomaganie. Problem z ciemną salą jest raczej taki, że w celowniku widać bardzo niewiele, często ledwie zarysy sylwetek.