PDA

Zobacz pełną wersję : obrazek na aparacie, obrazek na monitorze, obrazek u klienta



pavel_9
25-05-2014, 19:25
Hej,

za powielenie tematu przepraszam, o ile takowe właśnie robię, ale wątków o kalibracji monitora, jest co najmniej kilka, mowa o różnych przedziałach cenowych itp itd. Mniej jednak bardziej interesuje coś innego. To, że monitory się różnią tym jaki finalnie kolor zostanie na nim wyświetlony to sprawa jasna jak słońce, ale ja wykonując zdjęcia chciałbym, żebym to co widział na ekranie LCD aparatu było maksymalnie zbliżone do tego co później zobaczę na ekranie monitora, a później żeby to samo zobaczył klient. Przyznam, że złapałem się na tym już nie raz, że na wyświetlaczu było naprawdę fajnie, a po zgraniu na kompa, już tylko "spoko" Zatem:

1) czy istnieje jakiś sposób, aby mój monitor odzwierciedlał w zadowalającym stopniu obrazek z wyświetlacza LCD? (jak mniemam chodzi o to, aby zarówno aparat jak i monitor pracował w tej samej przestrzeni barw, ale przecież dochodzą jeszcze takie aspekty jak jasność monitora, kontrast, nasycenie...)

2) nie mam wpływu na to, na jakim monitorze finalnie efekt mojej pracy będzie oglądał klient. Jest jakiś sposób na "wyśrodkowanie" tego problemu? To, że u mnie obrazek wygląda fajnie, to jedno, ale z oczywistego względu chciałbym, żeby on też był zadowolony...

Jak sobie z tym radzicie? Zdarzyło wam się kiedyś, że klient nie był zadowolony z kolorystyki i wrocił nie pocieszony, a wy mu na to patrz pan "u mnie działa".

Greg77
25-05-2014, 21:04
1) czy istnieje jakiś sposób, aby mój monitor odzwierciedlał w zadowalającym stopniu obrazek z wyświetlacza LCD? (jak mniemam chodzi o to, aby zarówno aparat jak i monitor pracował w tej samej przestrzeni barw, ale przecież dochodzą jeszcze takie aspekty jak jasność monitora, kontrast, nasycenie...)

Walkowane 1000 razy...na ekranie LCD aparatu widzisz jpg zapisany w NEFie, jedyny sposob zeby zobaczyc cos podobnego to korzystanie z oprogramowania nikona ktore czyta ustawienia aparatu i NEFa wyswietla tak jak pokazywal to aparat, zaden inny soft o ile wiem tego nie robi.
Jest jeszcze jeden sposob, rob JPG+RAW i zawsze bedziesz mial jpg ktory mozliwe, ze bedzie wystarczajacy.
Absolutnie nie chodzi o przestrzen barw, bo nie sadze zeby monitorek aparatu pokrywa chociaz sRGB.


2) nie mam wpływu na to, na jakim monitorze finalnie efekt mojej pracy będzie oglądał klient. Jest jakiś sposób na "wyśrodkowanie" tego problemu? To, że u mnie obrazek wygląda fajnie, to jedno, ale z oczywistego względu chciałbym, żeby on też był zadowolony...


Jezeli masz skalibrowany w miare dobry monitor to nie mozesz przejmowac sie tym co widzi twoj klient na swoim lapku z poprzedniej epoki, tlumaczysz, ze zdjecia sa obrobione na sprzecie profesjonalnym i druki beda wygladaly prawidlowo, oraz dajesz krotki wyklad na temat monitorow i kalibracji, to czesto dziala cuda :D
Poza tym sam po sobie widze, ze czesto zdjecia obrobione na monitorze szeroko gamutowym wygladaja calkiem ok na zwyklej TNce biurowej w pracy, trudno przesadzic z jakims kolorem jak go widzisz prawidlowo u siebie a monitor nizszej klasy najwyzej nie wyswietli jakiegos koloru a nie go przeklamie.
Oczywiscie zdjecia do klienta w sRGB!

pavel_9
25-05-2014, 21:38
dziękuję GREG! rozumiem, że pisząc "oprogramowanie Nikona" to masz na myśli capture nx? powiem Ci, że zassałem sobie triala i obrazek wygląda identycznie jak w ACR, chyba że coś źle robię. tak czy owak diametralnie się to różni w porównaniu do tgo co widzę na wyświetlaczu.
swoją drogą ten capture nx skrajnie nie intuicyjny jak dla mnie, ale może to kwestia przyzwyczajenia.... ;)

Greg77
25-05-2014, 21:42
W CNXie powinno byc bardzo podobnie jak w aparacie, moze gdzies trzeba to wlaczyc (sprawdzil bym, ale w pray jestem i dostepu do CNXa nie mam)...
Co do intuicyjnosci to kwestia przyzwyczajenia, dla mnie ACR i LR to masakra, sam PS juz nie...choc ostatnio obrabiam prawie wszystko w ACR i PSie.

siedemczwartych
26-05-2014, 10:22
ale to chyba odwrotnie... to na monitorze aparatu obrazek powinien przypominać to co widzimy na sprofilowanym monitorze. Taka kolejność.
Zawsze tak robię. Ustawiam obrazek w aparacie by wyglądał gorzej niż na monitorze; Picture Control - NEUTRALNE, jasność tak by zdjęcie było identyczne lub ciemniejsze niż potem na monitorze.
Z zastrzeżeniem, ze pracuje wyłącznie na RAW.

uważam, że dopasowywanie obróbki na kompie, sprofilowanego monitora i tego co widzimy do jpg generowanego dla podglądu na 3 calowym monitorku to dziwny pomysł.

GonzoG
26-05-2014, 15:43
Zacznijmy od tego, że obraz na LCD aparatu jest potwornie przekłamany. To nie jest wysokiej klasy monitor, a zwykły LCD, który wyświetla jak mu się podoba.
Jak się dobrze przyjrzeć, to na kilku sztukach tego samego modelu można zobaczyć różnice w kolorach.

Aby monitor wyświetlał tak samo jak aparat, to trzeba by (ale chyba się tak nie da) tak samo "byle jak" go ustawić.

O obsłudze profili Nikona wspomniał już Greg77, więc tylko i wyłącznie ViewNX 2, Capture NX 2 i Capture NX-D wyświetlą kolory w taki sam sposób jak aparat. Wszystkie inne aplikacje wyświetlają a podstawie swoich własnych profili. Adobe ma jeszcze możliwość ręcznego wybrania profili zbliżonych do standardowych Nikona (standard, neutralny, portret, krajobraz, żywy).

A jeśli chodzi o klientów - jak narzekają na kolory, trzeba im grzecznie powiedzieć, że jak mają "byle jaki" monitor/telewizor, to mogą mieć byle jakie kolory.

Johanan
26-05-2014, 15:55
Czyżby ktoś z Was, dawał klientom negatywy cyfrowe?

Bo jeżeli nie, to finalna postać mieści się w jotpegach w sRGB i klient powinien na domowym sprzęcie w przybliżeniu zobaczyć to co Wy.

ps. Chcę przypomnieć Szanownym Kolegom, że klienci najczęściej przeglądają fotki na telewizorach. :)

fafniak
26-05-2014, 16:01
Bo jeżeli nie, to finalna postać mieści się w jotpegach w sRGB i klient powinien na domowym sprzęcie w przybliżeniu zobaczyć to co Wy.

Niestety to jest bzdura.
I proszę mi tu nie opowiadać o "świadomych" klientach bo cipcie z agencji (tych reklamowych)też mają po********e ustawienia w monitorach

Johanan
26-05-2014, 16:05
Niestety to jest bzdura.
I proszę mi tu nie opowiadać o "świadomych" klientach bo cipcie z agencji (tych reklamowych)też mają po********e ustawienia w monitorach

Bzdura, czy nie, ja reklamacji nie miałem, ale kosztowało mnie to zakup wielkoformatowego neca, by zaprezentować klientom produkt finalny.

A na czym oni tam sobie już to podglądają później, to w sumie gie mnie obchodzi.

fafniak
26-05-2014, 16:10
Chyba pomieszałeś tematy albo chciałeś się pochwalić zakupem

Johanan
26-05-2014, 16:13
Chyba pomieszałeś tematy albo chciałeś się pochwalić zakupem

Wisi już u mnie szmat czasu, więc zdążyłem przywyknąć (szkoda słów).

Faktycznie to chyba nie ta półka kliencka, więc wybacz, że tu zaszedłem.

fafniak
26-05-2014, 16:17
No cóż .. wiem że Saatchi & Saatchi to kiszka.... :) ale tam też można spotkać z niespodziankami

GonzoG
26-05-2014, 16:24
Bo jeżeli nie, to finalna postać mieści się w jotpegach w sRGB i klient powinien na domowym sprzęcie w przybliżeniu zobaczyć to co Wy.

Jeśli tak uważasz, to znaczy, że nigdy nie widziałeś nawet "podstawowego" Eizo obok super, hiper LG, czy jeszcze lepszej matrycy w laptopach.
O telewizorach, gdzie są autokontrasty, autosaturacje, autoniewiadomoco, nie wspominam...

Swego czasu Panasonic robił fabrycznie kalibrowane "telewizory" - a dokładnie monitory bo nie mają one tunera.
Najtańszy 42" kosztował coś koło 10 000zł netto.

Johanan
26-05-2014, 16:28
No cóż .. wiem że Saatchi & Saatchi to kiszka.... :) ale tam też można spotkać z niespodziankami

Nie nie, zdecydowanie licytować się nie będziemy. ;)

Gdy produktem finalnym jest wydruk, wówczas wszystko jest jasne, oczywiście jeżeli klient nie cierpi na złożone wady wzroku, ale sprzętowych ograniczeń nie przeskoczymy, dlatego skonstatowałem, że na każdym etapie pracy, to mój wyświetlacz ma być dla klienta wzorcem.


Jeśli tak uważasz, to znaczy, że nigdy nie widziałeś nawet "podstawowego" Eizo obok super, hiper LG, czy jeszcze lepszej matrycy w laptopach.
O telewizorach, gdzie są autokontrasty, autosaturacje, autoniewiadomoco, nie wspominam...
...
Gonzo, jak powiedziałem wcześniej, jakiekolwiek licytację są wykluczone.
Nie ma znaczenia jak wyświetlają telewizory średniej klasy, ale takie są rynkowe standardy.
Koniec kropka.

fafniak
26-05-2014, 16:38
Czyli co ... klient przyjeżdża do ciebie ???? Czy ty jeździsz do klienta z monitorem ?

Z moich doświadczeń raczej elektronicznie przesyła się prewki
A to oznacza zwykle że prewka nie trafia do grafika tylko do cicpci która na biurku ma monitor do ogladanai fejsika itp. ale niestety "opiekuje"się projektem. Często próby przeskoczenia nad nią i kontakt bezpośrednio z grafikiem jest skazany na porażkę.
Doświadczenia z przed ok. 5 lat - nie miałem sił na to....

Johanan
26-05-2014, 16:41
Czyli co ... klient przyjeżdża do ciebie ???? Czy ty jeździsz do klienta z monitorem ?
...

Do mnie, zresztą sprawa jest jasna i deklarowana w umowie.
Nie no, jeżdżenie z 55" bydlakiem, to wyzwanie nawet dla mnie. :)

fafniak
26-05-2014, 16:44
Ale to jaki typ klienta ? Bezpośrednio firma czy poprzez agencje/dom mediowy?

Johanan
26-05-2014, 16:48
Ale to jaki typ klienta ? Bezpośrednio firma czy poprzez agencje/dom mediowy?

Klienci są przeróżni, ale sprawy mają się na moich warunkach, albo wcale.
Zwyczajnie, ja już nic nie muszę, żeby było jasne.

pavel_9
26-05-2014, 16:50
ale to chyba odwrotnie... to na monitorze aparatu obrazek powinien przypominać to co widzimy na sprofilowanym monitorze. Taka kolejność.
Zawsze tak robię. Ustawiam obrazek w aparacie by wyglądał gorzej niż na monitorze; Picture Control - NEUTRALNE, jasność tak by zdjęcie było identyczne lub ciemniejsze niż potem na monitorze.
Z zastrzeżeniem, ze pracuje wyłącznie na RAW.

uważam, że dopasowywanie obróbki na kompie, sprofilowanego monitora i tego co widzimy do jpg generowanego dla podglądu na 3 calowym monitorku to dziwny pomysł.

hej, dzięki za odp. widzisz mi chodzi o to, że w aparacie mam picture control - standard i to co widzę na ekranie LCD aparatu wygląda dużo lepiej niż na monitorze komputerowym i na tyle na ile bym mógł chciałbym "zepsuć" obrazek z LCD, żeby różnica pomiędzy wyświetlaczem aparatu a monitorem komputerowym nie była tak duża niekorzyść tego drugiego. można ten obrazek jakoś zepsuć? wiesz, im bardziej to co pokaże mi aparat będzie zbliżone do tego co mam na monitorze tym post-processing bardziej przewidywalny i łatwiejszy.

Johanan
26-05-2014, 16:53
pavel_9, zapisuj w jotpegach, będziesz wówczas miał w przybliżeniu to samo.

fafniak
26-05-2014, 17:05
pavel - zawsze trafisz na kogoś kto będzie miał beznadziejnie ustawiony monitor.... pół biedy gdy jest to facet... ale jak kobita i jeszcze uzmysłowisz/udowodnisz jej brak kompetencji ... uważaj ;)

pavel_9
26-05-2014, 17:24
pavel_9, zapisuj w jotpegach, będziesz wówczas miał w przybliżeniu to samo.

co to jpg? a tak serio, to nie są zdjęcia dla siebie, ale dla klienteli :)