PDA

Zobacz pełną wersję : Retusz nie do rozpoznania.



dambra
22-05-2014, 07:39
Witam.
W jaki sposób zrobić retusz zdjęcia w Photoshopie, aby po odpaleniu go na płytkę oglądający je nie mógł wyłapać, że było retuszowane? A może bez żadnych zabiegów nie będzie to do zlokalizowania?

stock
22-05-2014, 07:41
nie musisz nic robić - żadnych magicznych zabiegów, szyfrowania itp. Dajesz samo zdjęcie i po sprawie. A czy będzie można ocenić czy retuszowane czy nie - zalezy od umiejętności retuszera.

dambra
22-05-2014, 08:43
Takiej odpowiedzi oczekiwałem, dziękuję.

zolton
22-05-2014, 10:57
Tylko nie wiem czy nie zna tego programu :)
Nie wiem czy działa bo nie sprawdzałem ale myślę, że kiedyś to sprawdzę z nudów na informatyce o ile jest go skąd skołować. http://www.swiatobrazu.pl/program-ktory-wykrywa-retusz-na-zdjeciach-30446.html

ecml
22-05-2014, 11:54
nie musisz nic robić - żadnych magicznych zabiegów, szyfrowania itp. Dajesz samo zdjęcie i po sprawie. A czy będzie można ocenić czy retuszowane czy nie - zalezy od umiejętności retuszera.
Wiele też zależy od umiejętności/wiedzy osoby, która sprawdza/ogląda dane zdjęcie.

dambra
22-05-2014, 12:35
Umiejętności swoją drogą, ale chodzi raczej o metadane, czy podczas przeglądania właściwości jakimkolwiek programem nie "wyskoczy", że zdjęcie było obrabiane.

ecml
22-05-2014, 12:41
W EXIFie jest informacja, że zdjęcie było edytowane np. w Photoshopie. Można ta informację usunąć albo powiedzieć, że fotka była np. tylko kadrowana.

stock
22-05-2014, 13:11
albo zmniejszona lub wyostrzona. Nie ma info o uzyciu pędzla czy jakiegokolwiek innego narzędzia do retuszu :)

2pompony
22-05-2014, 13:55
Jeśli chodzi o metadane, zamiast zapisywać w jpg tak po prostu, w starszych wersjach PSa wystarczyło dać Save for web - metadane były wycinane z pliku i zaden komentarz się nei zapisywał - podczas gdy w pliku zapisanym po prostu jako jpg jest cała masa komentarzy, w tym rzecz jasna dane o programie jakim się to robiło. Trzeba by było sprawdzić, czy w nowych wersjach PSa jeszcze to działa jak w starych.

CO więcej, w dawnych czasach, kiedy internety nie były tak szerokie i szybkie i dobrze zrobiony serwis www zawierałlekkie grafiki - istniały programy, które z pliku jpg usuwały absolutnie wszystko, co zbędne, w tym i metadane. Może trzeba spróbowac takiego czegoś.

A na końcu i tak okaże się, że jak ktoś bardziej obeznany się weźmie za ten plik z byle darmowym HEXedytorem, to i tak gdzieś zobaczy, czym to było obrabiane.

ecml
22-05-2014, 15:25
Dlatego wcześniej napisałem, że "wiele też zależy od umiejętności/wiedzy osoby, która sprawdza/ogląda dane zdjęcie".
Swoją drogą, czemu niby ma służyć takie ukrywanie edycji zdjęć? Trochę nie rozumiem problemu autora tematu...

6868
22-05-2014, 15:35
(...)
A na końcu i tak okaże się, że jak ktoś bardziej obeznany się weźmie za ten plik z byle darmowym HEXedytorem, to i tak gdzieś zobaczy, czym to było obrabiane.
Albo i nie ;-)

2pompony
22-05-2014, 15:55
Ja tam nie jestem kompletnie znawcą HEXów, ale w jpgu z PSa już pierwszej linijce kodu siedzi napis Adobe (mówię o trybie HEX), podczas gdy we wszystkich przeglądarkach nie ma o tym żadnej wzmianki w żadnej rubryczce - w ogóle brak jakichkolwiek metadanych. A w jpegu z Painta tego nie ma.

Więc wygląda na to, że jak ktoś chce się odciąć kompletnie, niech obrabia w Paincie. :)

dambra
22-05-2014, 19:17
Odpowiedź jest prosta. Syn dostał na informatyce zadanie, aby wyciął w wybranym przez siebie zdjeciu pewien przedmiot w taki sposob, żeby nie było śladu jego pracy.
Bedziemy próbować, dziękuję za podpowiedzi.

zgera
22-05-2014, 19:55
Są programy które usuwają dane exif, żadne informacje o zdjęciu nie będą widoczne.

sruba
22-05-2014, 21:06
Odpowiedź jest prosta. Syn dostał na informatyce zadanie, aby wyciął w wybranym przez siebie zdjeciu pewien przedmiot w taki sposob, żeby nie było śladu jego pracy.
Bedziemy próbować, dziękuję za podpowiedzi.

:-) myślę, że w tym zadaniu chodziło raczej o opanowanie procesu obróbki zdjęcia w programie graficznym a nie usuwanie informacji z EXIFa, nie sądzę, żeby nauczycielowi o to chodziło :-)

2pompony
22-05-2014, 21:23
Dopiero teraz to się zrobiło jasne, bo poprzednio pytanie było zadane w tak wyjątkowo jasny sposób, że można się było domyślać niejednego. :)

doktor
22-05-2014, 22:15
Odpowiedź jest prosta. Syn dostał na informatyce zadanie, aby wyciął w wybranym przez siebie zdjeciu pewien przedmiot w taki sposob, żeby nie było śladu jego pracy.

Trochę jestem zaskoczony takim zadaniem jako pracą szkolną (edukacyjną). Usuwanie elementów obrazu tak, by nie zostawić śladów? Ciekawi mnie jaki jest tego zamysł dydaktyczny. Czegóż to młody (domniemuję) człowiek miałby się w ten sposób nauczyć? Pomijając fakt, że perfekcyjny fotomontaż wymaga doświadczenia, którego raczej nie zdążył nabyć.

sruba
22-05-2014, 23:00
Dopiero teraz to się zrobiło jasne, bo poprzednio pytanie było zadane w tak wyjątkowo jasny sposób, że można się było domyślać niejednego. :)

No, owszem, jak zacząłem czytać ten wątek to pomyślałem, że chce zrobić zdjęcia lasce i przekonywać ją, że naprawdę tak wygląda:mrgreen::-P

"Trochę jestem zaskoczony takim zadaniem jako pracą szkolną (edukacyjną). Usuwanie elementów obrazu tak, by nie zostawić śladów? Ciekawi mnie jaki jest tego zamysł dydaktyczny. Czegóż to młody (domniemuję) człowiek miałby się w ten sposób nauczyć? Pomijając fakt, że perfekcyjny fotomontaż wymaga doświadczenia, którego raczej nie zdążył nabyć."

Nic w tym dziwnego nie widzę, na informatyce dzieciaki poznają np. GIMPa i takie zadanie może np. być ćwiczeniem w posługiwaniu się narzędziem klonowanie/stempel (czy jak to tam się w GIMPie zwie)... To są podstawowe zagadnienia w obróbce zdjęcia, mogą sobie potem podretuszować fotki na fejsa ;-) Po to jest zadane ćwiczenie, żeby się uczył, wiadomo, że nie zrobi tego jak zawodowy grafik/retuszer...

shaolin
23-05-2014, 03:48
Odpowiedź jest prosta. Syn dostał na informatyce zadanie, aby wyciął w wybranym przez siebie zdjeciu pewien przedmiot w taki sposob, żeby nie było śladu jego pracy.
Bedziemy próbować, dziękuję za podpowiedzi.

Bedziecie probowac? Razem dostaliscie to zadanie? ;)


Trochę jestem zaskoczony takim zadaniem jako pracą szkolną (edukacyjną). Usuwanie elementów obrazu tak, by nie zostawić śladów? Ciekawi mnie jaki jest tego zamysł dydaktyczny. Czegóż to młody (domniemuję) człowiek miałby się w ten sposób nauczyć? Pomijając fakt, że perfekcyjny fotomontaż wymaga doświadczenia, którego raczej nie zdążył nabyć.

Moze robia casting do CSI: Polska ;)

Domyslam sie, ze nie beda zaglebiac sie w HEXy i inne bzdety przy ocenianiu pracy, predzej widac/nie widac i tyle. Poza tym jak to ma byc wybrane zdjecie przez syna to wystarczy zrobic dwa zdjecia - jedno z przedmiotem na stole, drugie bez przedmiotu :twisted: daty tez mozna podmienic :twisted: Chyba, ze dostal zdjecia z jakiejs puli i ma sobie cos wybrac ;)

sruba
23-05-2014, 10:22
Domyslam sie, ze nie beda zaglebiac sie w HEXy i inne bzdety przy ocenianiu pracy, predzej widac/nie widac i tyle. Poza tym jak to ma byc wybrane zdjecie przez syna to wystarczy zrobic dwa zdjecia - jedno z przedmiotem na stole, drugie bez przedmiotu :twisted: daty tez mozna podmienic :twisted: Chyba, ze dostal zdjecia z jakiejs puli i ma sobie cos wybrac ;)

Pewnie, że tak... poza tym, przy odpowiednio dobranym zdjęciu wystarczą dwa kliknięcia myszką:)

ecml
23-05-2014, 10:39
Dla mnie wszystko jest już jasne, z punktu widzenia nauczyciela też sensowne. Zadanie raczej trywialne, nawet dla początkującego w Photoshopie - lwia część sukcesu to wybór fotki i elementu do usunięcia. Robaka na piasku można usunąć bez śladu w kilka sekund, z dużym karmnikiem wśród oświetlonych bocznym słońcem liści drzew będzie już "trochę" trudniej.

doktor
23-05-2014, 11:07
Zadanie raczej trywialne, nawet dla początkującego w Photoshopie
Pozwolę sobie się nie zgodzić. Wszystko zależy co oznacza termin "perfekcyjnie"


Dla mnie wszystko jest już jasne, z punktu widzenia nauczyciela też sensowne.
Jako polecenie jasne. Nie czuję jedynie, by rozwijało cokolwiek, poza sprawnością posługiwania się narzędziem i w takim rozumieniu nie widzę jego sensowności. A moje obiekcje wzbudza koncept zacierania śladów. Ale ja stary jestem... i charakter mam podły.

ecml
23-05-2014, 11:31
Pozwolę sobie się nie zgodzić. Wszystko zależy co oznacza termin "perfekcyjnie"
Masz prawo się nie zgadzać. Moim zdaniem, przy odpowiednio dobranym zdjęciu to raptem kilka kliknięć i będzie perfekcyjnie, w każdym tego słowa znaczeniu.



Jako polecenie jasne. Nie czuję jedynie, by rozwijało cokolwiek, poza sprawnością posługiwania się narzędziem i w takim rozumieniu nie widzę jego sensowności.
Zadanie jak zadanie, czasem właśnie ważne, że rozwija cokolwiek.



A moje obiekcje wzbudza koncept zacierania śladów. Ale ja stary jestem... i charakter mam podły.
No ale już chyba ustaliliśmy, że jednak nie chodziło o zacieranie śladów tylko o dobrą obróbkę, której nie będzie na zdjęciu widać.

sruba
23-05-2014, 21:21
Jako polecenie jasne. Nie czuję jedynie, by rozwijało cokolwiek, poza sprawnością posługiwania się narzędziem i w takim rozumieniu nie widzę jego sensowności. A moje obiekcje wzbudza koncept zacierania śladów. Ale ja stary jestem... i charakter mam podły.

A co innego ma rozwijać? To informatyka, zadanie ma na celu poznanie narzędzia i w jaki sposób się je stosuje, tyle. Równie dobrze można kwestionować sensowność przepisywania przez dzieciaki w klasach początkowych literek A w zeszycie albo przeczytanie instrukcji obsługi aparatu fotograficznego (choć tutaj akurat w wielu przypadkach tak się dzieje i stąd pojawia się mnóstwo bzdurnych pytań na forum). Po to, żeby tworzyć, trzeba mieć opanowany warsztat. A stosowanie narzędzi opanowuje się właśnie poprzez takie ćwiczenia. Co do zacierania śladów - a czym innym jest jakikolwiek retusz fotografii? Przecież o to chodzi, żeby nie było widać, że zdjęcie było retuszowane.

doktor
24-05-2014, 10:12
A co innego ma rozwijać?
Wyobraźnię, logiczne myślenie. Inne przymioty też by się*znalazły.


To informatyka, zadanie ma na celu poznanie narzędzia i w jaki sposób się je stosuje, tyle.
Byłem znakomicie lepszego przekonania o informatyce.


Równie dobrze można kwestionować sensowność przepisywania przez dzieciaki w klasach początkowych literek A
Można by. Jednak sprowadziłoby to problem do figur retorycznych i sofizmów, a nie o to chodzi.


Po to, żeby tworzyć, trzeba mieć opanowany warsztat. A stosowanie narzędzi opanowuje się właśnie poprzez takie ćwiczenia. Co do zacierania śladów - a czym innym jest jakikolwiek retusz fotografii? Przecież o to chodzi, żeby nie było widać, że zdjęcie było retuszowane.
Rozciągnięcie pojęcia "twórczość" na retusz jest ryzykowne. Niezaprzeczalnie wymaga on biegłości i umiejętności posługiwania się narzędziem. Jeśli miarą biegłości jest modelka o 30 kilo chudsza i 15 lat młodsza niż sfotografowana, to faktycznie retusz tworzy nowy byt, nieistniejący w naturze.

Wygląda na to, że sednem jest rozjazd rzeczywistości i moich oczekiwań co co celów edukacji. Tyle.

freefly
24-05-2014, 11:18
Nauczyciel daje zadanie dzieciakom zadanie, że zrobili fotomontaż, żeby wyglądał jak najbardziej naturalnie - nie do rozpoznania na oko przez widza. A okazuje się na forum powstał problem, dotyczący manipulacji obrazem nie wykrycia przez specjalistów.

2pompony
24-05-2014, 11:50
Dlatego, że zamiast od razu napisać o co idzie, autor pytania zadał je w sposób taki, że powstało kilka teorii, o co w ogóle chodzi w pytaniu. Jak już wiemy, że to zadanie domowe w szkole - to możemy sobie na ten uściślony temat porozmawiać, ale wcześniej nie wiadomo było kto ma się nei zorientować: upierdliwy klient, dociekliwa narzeczona, NSA, sąsiad-znawca-złota-rączka, czy może jeszcze ktoś inny.

Przyczynek do tego, żeby pytać umiejętnie moim zdaniem, bo w przeciwnym razie dostanie się tak rozbieżne odpoweidzi jak tutaj.

sruba
25-05-2014, 22:48
Wyobraźnię, logiczne myślenie. Inne przymioty też by się*znalazły.

Na to pewnie też jest czas, nie oceniaj przedmiotu po jednym zadaniu. Poza tym przychodzi mi przynajmniej kilka pomysłów, w jaki sposób można wykorzystać stempel/klonowanie do uzyskania ciekawych, surrealistycznych efektów. Także na twórcze myślenie w tym zadaniu też może być miejsce. Warto może brać też pod uwagę, że to tylko jedno zadanie z całego procesu poznawania programu. Na początek można poćwiczyć stosowanie narzędzia w czysto "techniczny" sposób a po dostatecznym jego opanowaniu dać zadanie trudniejsze, wymagające też kreatywności, logiki, twórczego wykorzystania narzędzi etc... Należy stopniować trudności. Jak siadłeś pierwszy raz do PSa od razu wiedziałeś o co w tym wszystkim chodzi? Od razu obrabiałeś zdjęcia w perfekcyjny sposób, tworzyłeś oryginalną grafikę? Wydaje mi się, że aby do tego dojść trzeba przerobić "parę" ćwiczeń i tutoriali aby nauczyć się stosować narzędzia. A to jest robota raczej mało twórcza, ale konieczna.


Można by. Jednak sprowadziłoby to problem do figur retorycznych i sofizmów, a nie o to chodzi.

Pewnie, że nie o to. Podałem jeszcze jeden przykład - zanim zaczniesz robić artystyczną fotografię, musisz wiedzieć do czego służą wszystkie guziczki. Innymi słowy w obu przytoczonych przykładach chodziło mi o to, że najpierw trzeba nauczyć się chodzić a potem możemy rozmawiać o bieganiu. Nie wszystko na raz. Man Ray musiał sporo poćwiczyć w ciemni tworzenie fotomontaży, zanim zaczęły mu wychodzić w sposób mylący oko. Musiał opanować WARSZTAT, technikalia żeby móc w sposób doskonały realizować swoje pomysły.


Rozciągnięcie pojęcia "twórczość" na retusz jest ryzykowne. Niezaprzeczalnie wymaga on biegłości i umiejętności posługiwania się narzędziem. Jeśli miarą biegłości jest modelka o 30 kilo chudsza i 15 lat młodsza niż sfotografowana, to faktycznie retusz tworzy nowy byt, nieistniejący w naturze.

Wygląda na to, że sednem jest rozjazd rzeczywistości i moich oczekiwań co co celów edukacji. Tyle.

Retusz przytoczyłem jako przykład. Poza tym zdjęcia artystów-fotografików też mogą być retuszowane, to tylko jeden z elementów fotografii, a nie cel sam w sobie. Poza tym stempel/klonowanie można użyć także w innych zastosowaniach, chociażby w fotomontażu czy grafice. A to już chyba wystarczająco twórcze.