apaw
21-05-2014, 23:21
Wykonałem ostatnio szybkie zdjęcie w trybie automatycznego pola AF i ostrzenia ciągłego (AF-C). Obiekt szedł wolnym krokiem spacerowym (specjalnie zwolnił do zdjęcia). Wynik: AF wyostrzył na słup lampy, a nie na red. Babiarza, mimo, że pan redaktor był bliżej obiektywu (i zajmował większą część kadru).
Pomyłka AF...
Nie chcę bynajmniej narzekać na D7100, ale zastanawiam się, czy takie zachowanie to kwestia średniej półki tego aparatu. Czy przy takich samych ustawieniach (AF-C i Auto) aparat silniejszy (D800, D4 itp.) wyostrzyłby lepiej, bo ma dokładniejszy i szybszy system ostrzenia.
A jeśli to jest normalne nawet w profesjonalnych modelach, to jakie jest zastosowanie do trybu auto?
Weźmy 2 przypadki:
1) sytuacja statyczna, pozowana - oczywiście mam czas, aby ustawić AF-S i wycelować jednym (np. centralnym) polem AF - ostrość będzie idealna i bezproblemowa.
2) sytuacja, gdy nie mam na to czasu, ale nie ma też przesadnie szybkiej dynamiki, czyli właśnie taka sytuacja, jak na moich fotkach. Widać, że aparat nie ostrzy wg założeń. Powinien znaleźć pole AF odpowiadające najbliższemu elementowi sceny (np. zegarek) i użyć tego właśnie pola. Użył pola na słupie lampy - czyli błędnego :)
Czy ktoś ma spokojne (oczywiście nie chcę się "znęcać" nad aparatem, z którego jestem zadowolony!) zdanie, jak to działa i o co w tym chodzi :)
A może tryb auto to tylko taka "małpka" dla użytkowników nieobeznanych w ustawianiu pól ostrzenia?
Parametry zdjęcia: Sigma 17 mm, f2.8, 1/1600 s.
EDIT: za duże zdjęcie
crop:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://tnij.org/ralw0y3)
pełny kadr: http://tnij.org/0lw8hy8
Pomyłka AF...
Nie chcę bynajmniej narzekać na D7100, ale zastanawiam się, czy takie zachowanie to kwestia średniej półki tego aparatu. Czy przy takich samych ustawieniach (AF-C i Auto) aparat silniejszy (D800, D4 itp.) wyostrzyłby lepiej, bo ma dokładniejszy i szybszy system ostrzenia.
A jeśli to jest normalne nawet w profesjonalnych modelach, to jakie jest zastosowanie do trybu auto?
Weźmy 2 przypadki:
1) sytuacja statyczna, pozowana - oczywiście mam czas, aby ustawić AF-S i wycelować jednym (np. centralnym) polem AF - ostrość będzie idealna i bezproblemowa.
2) sytuacja, gdy nie mam na to czasu, ale nie ma też przesadnie szybkiej dynamiki, czyli właśnie taka sytuacja, jak na moich fotkach. Widać, że aparat nie ostrzy wg założeń. Powinien znaleźć pole AF odpowiadające najbliższemu elementowi sceny (np. zegarek) i użyć tego właśnie pola. Użył pola na słupie lampy - czyli błędnego :)
Czy ktoś ma spokojne (oczywiście nie chcę się "znęcać" nad aparatem, z którego jestem zadowolony!) zdanie, jak to działa i o co w tym chodzi :)
A może tryb auto to tylko taka "małpka" dla użytkowników nieobeznanych w ustawianiu pól ostrzenia?
Parametry zdjęcia: Sigma 17 mm, f2.8, 1/1600 s.
EDIT: za duże zdjęcie
crop:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://tnij.org/ralw0y3)
pełny kadr: http://tnij.org/0lw8hy8