PDA

Zobacz pełną wersję : Mam Nikona D7000



anonymouslord1
20-05-2014, 23:42
Witajcie. Jestem pierwszy raz wśród fotografów. Owszem, fotografowałem, ale bardziej z konieczności niż z pasji.
Trafił mi się w nagrodę prezent. Znalazłem Nikona D7000. Nie wiem czy mogę to sprzedać czy zostawić sobie.
Do tej pory ustaliłem, że jest to bardzo skomplikowany sprzęt. Jak myślicie - dam radę się tego nauczyć ?
Pierwsze próby niestety nie wypadły zbyt dobrze. Na programie SCENE ... troszkę lepiej poszło w MANUAL (M).

adrianek32
20-05-2014, 23:52
wszystko jest do ogarniecie zalezy czy masz i ile masz checi zeby nauczyc sie robic tym body "dobre" zdjecia

GonzoG
21-05-2014, 00:07
Zacznij od przeczytania instrukcji, oczywiście z aparatem w drugiej ręce.
Jak przez nią przebrniesz, to znaczy że dasz rady.

zigi86
21-05-2014, 06:53
A potem kilka poradników na temat podstawowych spraw tj. przesłony, czasu naświetlania, ISO, a potem już z górki :)

Andi74
21-05-2014, 08:47
dasz rade

ustaw kolko lewe na A

kolko prawe przednie na np 5.6

pierscien objektywu na np 35 ( zakladam ze masz jakiegos kita )

i cykaj fotki

albo ustaw na lewym na zielone i cykaj

button
21-05-2014, 13:29
Znalazlem = ktoś zgubił. Może warto zadać sobie trochę trudu żeby oddać go prawowitemu właścicielowi?

Wysłane z mojego LG-D802 przy użyciu Tapatalka

anonymouslord1
21-05-2014, 18:36
button mieszkam w małym miasteczku. ten aparat wraz z wyposażeniem zgubił ktoś przyjezdny, ponieważ przeglądałem zdjęcia i były z innego miasta.
Może gdybym gdzieś natknął się na info, że ktoś szuka - oddał bym. Jestem uczciwym człowiekiem.

Nie wiem dlaczego zdjęcia w trybie "M" wychodzą mi lepiej, niż w trybie "A". Ściągnąłem manualkę .... będę czytał.

Alcatraz
21-05-2014, 19:35
A pomyślałeś, że warto samemu dać ogłoszenia o znalezisku? Ktoś kto zgubił, na 100% intensywnie szuka bo to nie jest pudełko zapałek. Chyba za szybko pogodziłeś się z myślą, że prawowity właściciel przepadł...

anonymouslord1
21-05-2014, 19:52
Kiedyś potrąciłem autem pieska. Zatrzymałem się, zawiozłem do weterynarza, zapłaciłem za leczenie, odszukałem właściciela ... Powiedziałem mu, że powinien zwrócić mi za zderzak i leczenie ponieważ pies był bez opieki. Krótko po tym dostałem wezwanie na policje. Najpierw sprawdzano ile wyłudziłem już kasy od ludzi na ten zderzak, a później chciano mi udowodnić że w miejscu gdzie jest ograniczenie do 50 jechałem 150. Zastanówcie się wszyscy ile razy w życiu można być "na siłę", "przesadnie" uczciwym. Może właśnie myśl o tym, by nie zostać złodziejem, powstrzymuje mnie od nadgorliwego szukania właściciela.

Dexter88
21-05-2014, 20:05
Ah nie sluchaj ich, ktos zgubil ma pecha, za bledy sie placi, ty znalazles masz szczescie i end of story.

Ogolnie to poczytaj o aperture, shutter, iso i focal length oraz rob zdjecia na auto wszystkiemu co uznasz za interesujace, a potem przegladaj co poustawiala ci automatyka i przyrownuj to do tego co sie dowiedziales na powyzsze tematy to jakos kiedys sie polepszy jak zrozumiesz zaleznosci i bedziesz wiedzial co jak ustawic, zeby osiagnac zamierzony efekt. :D A kiedy przyjada efekty to bedziesz drazyl temat dalej i szczegolowe pytania same sie nasuna.

Archibald6803
21-05-2014, 20:12
Ah nie sluchaj ich, ktos zgubil ma pecha, za bledy sie placi, ty znalazles masz szczescie i end of story.

..................

nie wierzę własnym oczom ..... no chyba że mamy tu do czynienia z ewidentnym brakiem asymilacji .......

anonymouslord1
21-05-2014, 20:15
Tak zrobię Dexter88 :)
Rozważania "oddać", "nie oddać", "szukać", "nie szukać" - prowadził bym na forum Radia Maryja. Tu chciałem pogadać o tym, jak skorzystać z tego sprzętu.
Informacyjnie napiszę tylko, że mieszkam w UK, i taki sprzęt nie jest jakimś tam szczytem marzeń. Sam mógłbym go kupić bez rat i kredytów, gdybym chociaż troszkę zajmował się fotografią. A tak ... spadł mi z nieba :)

Archibald6803
21-05-2014, 20:19
Tak zrobię Dexter88 :)
Rozważania "oddać", "nie oddać", "szukać", "nie szukać" - prowadził bym na forum Radia Maryja. Tu chciałem pogadać o tym, jak skorzystać z tego sprzętu.
Informacyjnie napiszę tylko, że mieszkam w UK, i taki sprzęt nie jest jakimś tam szczytem marzeń. Sam mógłbym go kupić bez rat i kredytów, gdybym chociaż troszkę zajmował się fotografią. A tak ... spadł mi z nieba :)

Twoja brocha co zrobisz , ale MZ nie przynosisz ojczyźnie ( jaka by nie była ) chluby chłopie ;
z mojej strony EOT
EDIT: tak sobie jednak myślę ( mając na uwadze , że na wyspach zaczyna się nagonka na Polaków ) że jednak postępujesz roztropnie ..... ; na bank zrobiliby z Ciebie kryminalistę jakbyś zgłosił znalezisko , a jakiś zapijaczony piegowaty rudzielec zeznałby , że to Ty mu skrobnąłeś sprzęt ;

Andrzej1974
21-05-2014, 20:21
Może właśnie myśl o tym, by nie zostać złodziejem, powstrzymuje mnie od nadgorliwego szukania właściciela.

Niekiedy bycie uczciwym po prostu nie opłaca się bo można być posądzonym o złodziejstwo, jak słusznie zauważyłeś. Osobiście znam taki przypadek. Koleś znalazł rower i zgłosił to na policję... w dobrej wierze. Później miał przez to wielki problem bo oskarżono go o to, że to on go ukradł. Skończyło się dla niego wyrokiem "w zawiasach". Osobiście mi powiedział, że nigdy więcej tak nie postąpi...

Alcatraz
21-05-2014, 20:22
Kiedyś potrąciłem autem pieska. Zatrzymałem się, zawiozłem do weterynarza, zapłaciłem za leczenie, odszukałem właściciela ... Powiedziałem mu, że powinien zwrócić mi za zderzak i leczenie ponieważ pies był bez opieki. Krótko po tym dostałem wezwanie na policje. Najpierw sprawdzano ile wyłudziłem już kasy od ludzi na ten zderzak, a później chciano mi udowodnić że w miejscu gdzie jest ograniczenie do 50 jechałem 150. Zastanówcie się wszyscy ile razy w życiu można być "na siłę", "przesadnie" uczciwym. Może właśnie myśl o tym, by nie zostać złodziejem, powstrzymuje mnie od nadgorliwego szukania właściciela.

Mam nadzieję, że nie spotkam Cię na swojej drodze kiedy np. będę potrzebował pomocy - nie zatrzymasz się i pozwolisz mi np. spokojnie spalić się w samochodzie! No bo jak mi pomożesz to pewnie narazisz się na takie nieprzyjemności, że... szkoda gadać. A jeśli nie chciałeś prowadzić rozważań na temat "oddać czy nie oddać" to nie trzeba było pisać o pochodzeniu aparatu. Dla jego funkcjonowania nie ma to najmniejszego znaczenia. Z jakiegoś powodu o tym wspomniałeś... czyżby jednak sumienie...? Jak to napisał jeden z przedmówców z mojej strony "end of story".

Dexter88
21-05-2014, 20:23
Dla jednych brak asymilacji, dla drugich "Life is brutal and full of zasadzkas or sometimes kopas w dupas". EOT

Co jeszcze chcialem dodac to nastepnym krokiem po zrozumieniu zaleznosci jest korzystanie z trybow A i S, taka polautomatyka. Tylko d7000 nie ma jej najwyzszych lotow, ale i tak daje rade. I ogolnie wiedz, ze dobry kadr to jedno, ale druga polowa zdjecia to post-processing, czyli zabawy w programach graficznych. Takze probuj sil najpierw z podstawami tych programow jak contrast, saturation, shadows, lights i probuj je tak obrobic, zeby ci sie bardziej podobaly. Kiedys tez wyksztalcisz swoj wlasny styl obrobki.

Wanageddon
21-05-2014, 20:27
Jak można znaleźć aparat? Ukradłeś ? Jeśli był nie twój to po co brałeś ? Wiadomo, że się po aparat wróci człowiek, jęśli się zgapił i gdzieś zostawił.. Lepiej oddaj.

anonymouslord1
21-05-2014, 20:31
Nie przynoszę chluby bo co ? Bo znalazłem ? Jestem w szoku. Niejeden z Was skitrał by go głęboko w piwnicy i nikomu się nie przyznawał. A mnie trzeba moralizować ... Gdybym napisał Ci Archibald6803 co jeszcze znalazłem w Anglii, obgryzł byś sobie paznokcie do łokcia.
Wiem, że ciężko co niektórym pogodzić się z tym, że płacili latami raty, za coś, co komuś spadło z nieba. Otóż właśnie - bo znalazłem w parku na ławce.
Uciekam z tego forum. Poczytam instrukcje. Na moje potrzeby powinno wystarczyć. Jak będę miał problem zaglądnę tu z anonima. Chyba niepotrzebnie w ogóle się Wam przyznałem, że go znalazłem. Dalej nie wiem do czego są te obiektywy i jak je zmieniać.
Bywajcie .

Twoją wypowiedź Wanageddon, w moim wątku pominę zupełnie. Dla swojego i Twojego dobra. Nie wiem kim trzeba być, by pytać czy ukradłem.

MstrG
21-05-2014, 20:35
[...]Wiem, że ciężko co niektórym pogodzić się z tym, że płacili latami raty, za coś, co komuś spadło z nieba. Otóż właśnie - bo znalazłem w parku na ławce.[...]

:roll:

Nie moje - nie ruszam, właściciel po niego pewnie by wrócił.

Archibald6803
21-05-2014, 20:53
Nie przynoszę chluby bo co ? Bo znalazłem ? Jestem w szoku. Niejeden z Was skitrał by go głęboko w piwnicy i nikomu się nie przyznawał. A mnie trzeba moralizować ... Gdybym napisał Ci Archibald6803 co jeszcze znalazłem w Anglii, obgryzł byś sobie paznokcie do łokcia.
Wiem, że ciężko co niektórym pogodzić się z tym, że płacili latami raty, za coś, co komuś spadło z nieba. Otóż właśnie - bo znalazłem w parku na ławce.
......................

dobra , nie będę Cię dalej dołował .... w formie rekompensaty dam Ci ( choć wbrew własnym przekonaniom ) pewną radę :
jak planujesz dłużej sobie luzem hasać po angolskiej ziemi to dobrze przestudiuj instrukcję obsługi w zakresie ustawień autorskich body i pod ŻADNYM pozorem , NIGDY , nie wrzucaj żadnej foty z tego body w sieć . Jak nie posłuchasz to Cię mogą smutni panowie ze Scotland Yardu szybciutko nawiedzić .......

EDIT ; nieźle mnie rozśmieszyłeś tym tekstem o pazurach , łokciu i ratach ; jakbyś jeszcze tego nie zauważył to podpowiem , że nie każdy musi brykać w świat by normalnie , po ludzku , żyć ......

Jacol
21-05-2014, 20:56
Zlecieli sie ludzie tutaj, bo łatwiej ukamieniować gościa niż zająć się tematem aparatu. Jak nie stoją pod krzyżem, to pod celą mamy madzi albo wymierzają sprawiedliwość znalazcom aparatów.


A biednego nikona d7000 na ławce zostawił zrozpaczony właściciel, bo body miało zwalony af i nie mógł z nim już wytrzymać. A autor to złodziej, którego szuka już MI6. Ludzie dajcie spokój.

Wanageddon
21-05-2014, 21:12
Twoją wypowiedź Wanageddon, w moim wątku pominę zupełnie. Dla swojego i Twojego dobra. Nie wiem kim trzeba być, by pytać czy ukradłem.

Nie moje, nie ruszam. Proste. Tłumacz się jak chcesz, zauważ, że ja Cię nie wyzwałem, a sam twoja odpowiedź wskazuje na wyrzuty sumienia. Sam wiesz najlepiej jak było. Niektórzy są pozbawieni zasad moralnych tyle. Aha, jak nazwać przywłaszczenie sobie czyjejś własności ? Znalezieniem ?

zbyszekD7000
21-05-2014, 21:22
Ja bym z takim znaleziskiem był ostrożny, oby się ono kiedyś nie obruciło przeciw tobie. Pamiętaj o jednym jak ktoś zostawił zgubił to pewnie szuka, nie sądzę żeby nawet w UK sprawę olał, a wszystko zależy jak usilnie szuka i jakimi sposobami (tu sobie wstaw co chcesz). Pamiętaj o jednym, dziś fotki mają zaszyty w sobie nr. Seryjny aparatu jakim były wykonane i kiedyś ze znalazcy mogą z ciebie zrobić złodzieja, oby nie, ale pamiętaj o tym. Zwłaszcza w UK ;-)

nikoniarz
21-05-2014, 22:10
Pomijając całą tą "dziwną" historyjkę- znalazłem wiele rzeczy (w tym bardzo wartościowy portfel, telefony itd) ale za każdym razem oddałem, bo jak człowiek chce, to znajdzie właściciela. Jestem też świadom, że jak ja coś zgubie, to raczej małe szanse, że mi ktoś to odda- w końcu taki kraj i ludzkie zachowania. Ale dla mnie uczciwość to uczciwość, i w życiu jakieś zasady trzeba mieć. Bo tak na prawdę większość patrzy tylko na innych, a nie na siebie.

anonymouslord1
21-05-2014, 22:20
Nie mogę się otrząsnąć :) Dyskusja zmierza do ustalenia czy mam wyrzuty sumienia czy nie :)
Wanageddon - masz racje - nie moje nie ruszam ... może i coś w tym jest. Ale na tej ławce ten plecak ze sprzętem leżał 4 godziny - może 6 - nie pamiętam ... do późnej nocy, i nikt po to nie wrócił. Moja wersja jest taka:
na podstawie zdjęć, które były na karcie zakładam, że koleś należał do towarzystwa, które fotografował. A było to towarzystwo typowo trawkowe i mocno alkoholowe. Dlatego wg mojej opinii, gość który to zostawił, był mocno odurzony.
zbyszekD7000 - dzięki za cenne uwagi dotyczące zaszytego numeru. Powiem tak ... myślę że nawet na taki numerek jest sposób. Bo skoro zmienia się na przykład IMEI telefonu to i w pliku pewnie można coś zmienić. Jeśli nie teraz to za jakiś czas pojawią się programy, które sobie z tym poradzą. Ale nie o tym chciałem napisać. Ja chyba nie będę miał obaw by zamieścić jakiekolwiek zdjęcie w sieci. Ja tego sprzętu nie ukradłem. A na to, że znalazłem mam wielu świadków. Poza tym, naprawdę wątpię by naćpany ćpun szukał przez policję sprzęt, który stracił a amoku. To byłby absurd.
Nie mniej jednak zbyszekD7000 - powiedziałeś mi coś o czym nie miałem pojęcia. I za to wielkie dzięki.
Przyjacielu Archibald6803 :) to, że jestem w Anglii, nie oznacza koniecznie, że przyjechałem tu by godnie żyć :) Żyłem godnie w Polsce, i w każdej chwili mogę żyć godnie :) Nie przyjechałem tu za pieniędzmi jak sądzisz. Nie wiem czemu polak za granicą od razu kojarzony jest ze zmywakiem :)

nikoniarz
21-05-2014, 22:23
Ja powiem tak- jak ktoś nie chce oddać to znajdzie 100 powodów które go usprawiedliwią, a jak chce oddać, to znajdzie tyle samo argumentów by zrozumieć właściciela. Taka prawda- myślimy tak jak nam wygodnie ;)

Wyrwiząb
22-05-2014, 09:54
Nie mogę się otrząsnąć :) Dyskusja zmierza do ustalenia czy mam wyrzuty sumienia czy nie :)


Twoje sumienie, Twoja sprawa, mam to gdzieś.
Tutaj masz bardzo przystępnie przedstawioną kwestię fotografowania z wykorzystaniem manualnych ustawień "Twojego" aparatu.

https://www.youtube.com/watch?v=DdgN3vmz_AU

Nie zawsze automatyczne tryby potrafią nadążyć za wizją fotografującego i dlatego każdy aparat ma możliwość ingerencji we wszystko. Najwazniejsze rzeczy to przysłona, czas i czułość. Przysłona to po prostu dziura i jej wielkość przez którą wpada światło na matrycę, która jest bardziej lub mniej "uczulona" na światło (iso czułość) i czas w którym to światło ją drażni.
Pozdrawiam

ps. Ja bym szukał właściciela przez chwilę, w aparacie jest jednak sporo informacji

amirez
22-05-2014, 10:29
Na ulicy stał merc. Nikogo w pobliżu nie było. Znaczy się porzucony. Przygarnąłem, bo jeszcze kto ukradnie.
Czy warto czymś takim jeździć?
Z poniektórych wpisów widać, że rodzi się nowa, świecka tradycja: znalezione nie kradzione ;)

Andi74
22-05-2014, 10:37
kiedys byla chyba jakas wyszukiwarka co szuka zdjec w sieci poprzez podanie numeru seryjnego body

moze tak uda ci sie namierzyc wlasciciela

pozatym gosc pewnie zaraz poda numer seryjny body do zaginionych/skradzionych

i sam sie dasz namierzyc jak wstawisz fotke w siec np na jakis portal spolecznosciowy

chyba ze kiedys bedziesz mial pecha i na lotnisku bedzie jakas kontrola i numery seryjne wpisza w system

ale to tylko takie gdybanie moze ale nie musi sie nic stac

Rafał_Sz
22-05-2014, 10:56
Kwestie moralności zostawiam autorowi wątku. Co do obsługi aparatu, polecam to forum i instrukcję obsługi.

Temat zamykam.