Zobacz pełną wersję : Pomocy !!! :(
Maniusiek
17-05-2014, 22:30
Witajcie ! Potrzebuję pomocy fotografuję już od 4 lat. Jakieś 2 miesiące temu uczę się robić zdjęcia w trybie manualnym. Jako, że ojciec mnie wysłał mnie na kurs fotografowania, chciał bym czegoś się nauczył i robić bardziej perfekcyjnie zdjęcia. Gdy poszedłem na kurs nauczyłem się ogólnie o ekspozycji. Myślałem, że to będzie trudne, ale się tak nie wydawało. Załapałem umiejętność jak najszybciej. Mój ojciec jest kamerzystą. Razem współtworzymy firmę, którą zarejestrował 4 lata temu. Teraz mój ojciec mówi, żebym przeszedł na automat, bo to najlepszy tryb do fotografowania wesel, niż w jego języku "mazgać się w przesłonach". Mam tego serdecznie dość. Sprzeciwiłem się mu, gdyż logika komputera i żadne algorytmy nie zastąpią ludzkiej inteligencji i zastąpienia poglądu naszego oka. I teraz zwracam się do was z prośbą. Czy na wesela, imprezy okolicznościowe robić dalej automatem, czy w manualu. Ojciec mi naciska, żeby robić je w automacie, gdyż w jego słowach "ten pajac ze szkółki nagadał głupot i namieszał w głowie". Mam tego dość jak tak naciska. Kończy mi się psycha i jego krytyka. Zawsze dostaję tzw. zjebkę za to że wychodzą małe cienie na twarzach albo nieraz cienie. Wymyślił sobie teraz że zdjęcia wychodzą matowe. Ech jaka jest wasza decyzja na ten temat. Proszę was o pomoc błagam chcę stać się lepszym. Pomóżcie mi ... Jak go przekonać wreszcie, że zdjęcia są o wiele lepsze w manualu niż w automacie. Pozdrawiam.
velaskez
17-05-2014, 22:44
Jeśli fotografujesz od 4 lat, robisz wesela i dalej masz takie problemy...to może ten automat to nie jest taka zła opcja :-P Generalnie ja od M zawsze preferowałem preselekcję przesłony, ale generalnie rób w czym Ci wygodnie - i tak liczy się efekt końcowy, czyli zdjęcie.
Maniusiek
17-05-2014, 22:49
No, ale wiesz zaistniała by taka sytuacja, że ktoś spyta cię ile już lat robisz zdjęcia, ty mu odpowiadasz tyle. A potem pyta w w jakim trybie robisz i tak głupio odpowiedzieć w automacie ... Moim zdaniem automat jest taki dla naprawdę zielonych ... A mimo tego ojcowi i tak nie pasuje, bo w automacie jak i w manualu taki sam efekt. Ale w automacie moim zdaniem gorszy jest. A i tak powie że w jednym i w drugim tak samo jest i że powinno być więcej światła ... A jak on robi zdjęcia to po prostu bez komentarza. Aż tylko wejść pod kibel i rzygać nimi .
velaskez
17-05-2014, 22:51
Mógłbym robić w automacie, jak efekt będzie odpowiadał moim oczekiwaniom. Poza tym, raczej nikt mnie o to nigdy nie pyta.
Maniusiek
17-05-2014, 22:54
Dla ocja nigdy nie dogodzisz ... Zawsze ten skrawek błędu dojrzy. Czuję się teraz jakbym robił to z przymusu i się bardziej zniechęcam do robienia zdjęć. A po drugie chcę robić zdjęcia w manualu. To tak samo jak wybór samochodu i jazda w automacie, a w manualu.
Tak z ciekawości - ile masz lat?
Witajcie ! Potrzebuję pomocy fotografuję już od 4 lat. Jakieś 2 miesiące temu uczę się robić zdjęcia w trybie manualnym. (...) Teraz mój ojciec mówi, żebym przeszedł na automat, bo to najlepszy tryb do fotografowania wesel, niż w jego języku "mazgać się w przesłonach". Mam tego serdecznie dość. Sprzeciwiłem się mu, gdyż logika komputera i żadne algorytmy nie zastąpią ludzkiej inteligencji i zastąpienia poglądu naszego oka.
A możesz powiedzieć co takiego robisz w tym manualu, czego automat nie zrobi automat i to jeszcze znacznie szybciej ??
Maniusiek
17-05-2014, 23:16
Nemeth --Mam 19 lat.
GonzoG -- No moim zdaniem, automat jest dla zielonych, a ja łapię podstawy w manualu. I nie chcę być takim fotografem, że nie rozumiem co to jest dobieranie odpowiedniej kompozycji.
Więc was się pytam co jest lepsze przy takich akcjach robienie zdjęć w trybie automatycznym czy manual ?
velaskez
17-05-2014, 23:21
Ale tu nie ma odpowiedzi na takie pytanie. Bo efekt z obu może być taki sam i co wtedy? Co jest lepsze :-P No właśnie, żadne z nich. Manual daje Ci większą kontrolę nad tym jak zdjęcie zostaje zrobione, to wszystko. Jak umiesz to ogarnąć, masz doświadczenie, to w ogóle nawet się nie zastanawiasz, masz światłomierz w oku i wiesz jakie parametry dobrać :mrgreen: Potem można coś ewentualnie dostroić.
...A po drugie chcę robić zdjęcia w manualu...
To rób. Ty naciskasz spust migawki i to twoje zdjęcia. Jak się ojcu sposób nie podoba, to on ma problem - nie Ty.
To tak samo jak wybór samochodu i jazda w automacie, a w manualu.
Wybacz, ale głupoty opowiadasz. Nad automatem masz pełną kontrolę. Tylko musisz wiedzieć jak to zrobić. I w samochodzie i w body.
maniak666
17-05-2014, 23:39
...co to jest dobieranie odpowiedniej kompozycji...
Hmm-no własnie-co to jest???
buehehe, toc to jakas prowokacja jak nic :) autor siedzi i ma beka z Waszych odpowiedzi na pewno :)
"Ojcowi"? "Dla ojca nie dogodzisz"?
Na razie to ja mam bekę z tej kulawej pisowni. Ogólnie wygląda to na trolling.
"Dla ojca nie dogodzisz"?
Tak mówią na wschodzie Polski, przynajmniej ja się z tym spotkałem.
foto4deg
18-05-2014, 00:51
"Ojcowi"? "Dla ojca nie dogodzisz"?
Na razie to ja mam bekę z tej kulawej pisowni. Ogólnie wygląda to na trolling.
No tak nie do końca. Może być trolling, ale nie musi. Tak jak kolega Onsajt wspomniał, na wschodzie Polski taka mowa jak i pisownia są bardzo często spotykane. Sam na studiach miałem wielu znajomych, których język brzmiał podobnie.
Witajcie ! Potrzebuję pomocy fotografuję już od 4 lat. Jakieś 2 miesiące temu uczę się robić zdjęcia w trybie manualnym. Jako, że ojciec mnie wysłał mnie na kurs fotografowania, chciał bym czegoś się nauczył i robić bardziej perfekcyjnie zdjęcia. Gdy poszedłem na kurs nauczyłem się ogólnie o ekspozycji. Myślałem, że to będzie trudne, ale się tak nie wydawało. Załapałem umiejętność jak najszybciej. Mój ojciec jest kamerzystą. Razem współtworzymy firmę, którą zarejestrował 4 lata temu. Teraz mój ojciec mówi, żebym przeszedł na automat, bo to najlepszy tryb do fotografowania wesel, niż w jego języku "mazgać się w przesłonach". Mam tego serdecznie dość. Sprzeciwiłem się mu, gdyż logika komputera i żadne algorytmy nie zastąpią ludzkiej inteligencji i zastąpienia poglądu naszego oka. I teraz zwracam się do was z prośbą. Czy na wesela, imprezy okolicznościowe robić dalej automatem, czy w manualu. Ojciec mi naciska, żeby robić je w automacie, gdyż w jego słowach "ten pajac ze szkółki nagadał głupot i namieszał w głowie". Mam tego dość jak tak naciska. Kończy mi się psycha i jego krytyka. Zawsze dostaję tzw. zjebkę za to że wychodzą małe cienie na twarzach albo nieraz cienie. Wymyślił sobie teraz że zdjęcia wychodzą matowe. Ech jaka jest wasza decyzja na ten temat. Proszę was o pomoc błagam chcę stać się lepszym. Pomóżcie mi ... Jak go przekonać wreszcie, że zdjęcia są o wiele lepsze w manualu niż w automacie. Pozdrawiam.
Wygląda na to, że potrzebna jest kozetka.
P.S. Najwyższy czas usamodzielnić się.
nazir_altamar
18-05-2014, 02:28
Może być trolling, ale nie musi.
Powiedz że żartujesz, ... błagam
Nemeth --Mam 19 lat.
GonzoG -- No moim zdaniem, automat jest dla zielonych, a ja łapię podstawy w manualu. I nie chcę być takim fotografem, że nie rozumiem co to jest dobieranie odpowiedniej kompozycji.
Więc was się pytam co jest lepsze przy takich akcjach robienie zdjęć w trybie automatycznym czy manual ?
yyy... ale co ma kompozycja do ekspozycji ?? to raz...
a dwa - odpowiedz na pytanie - co takiego robisz w tym manualu, czego aparat nie zrobi ??
Bo jestem niemal pewien, że twój "manual" sprowadza się do ustawienia ekspozycji wg. wskazań światłomierza.
Edit:
wracając do manuala - to lata temu tryby półautomatyczne (wtedy w niektórych aparatach zwane Auto) znajdowany się tylko w najwyższych modelach aparatów i były marzeniem każdego zawodowca, aby w końcu mogli przestać bawić się ustawianiem czasu i przesłony i zająć w końcu dbaniem o uciekające kadry.
Może ojciec ma jakiś uraz do trybu M? To, że Ty masz takie problemy po 4. latach to on może ma po 20.? :O
Ja zacząłem pół roku temu bawić się w ten temat. Automatu używam gdy potrzebuję coś na szybko zrobić - co się może nie powtórzyć. Tryb M (lub A) daje mi czas aby obmyślić co i jak mogę zrobić. Mam znajomego co to kupił sobie parę lat temu 5D Mark II z 24-105 i ja oglądałem jego zdjęcia no to były ok - myślałem, że ogarnia już temat fotografii ale jak się dowiedziałem, że robi na automacie bo nie wie jak ręcznie przysłonę ustawić to wybuchłęm śmiechem :D Teraz uczy się na nowo ale już na trybie M
prowokacja, na pewno te matowe zdjęcia to od trybu M - sam skrót oznacza M jak matowe. światłomierza używa się podobnie w każdym z trybów M, A, T ja najczęściej używam A lub M, T rzadko i nie widzę jakieś kolosalnej przewagi trybu M nad trybem A z korektą ekspozycji, w końcu w każdym trybie światło mierzy ten sam światłomierz, to są dość trywialne sprawy (szczególnie w cyfrze) jeśli zawodowiec się nad tym zastanawia to chyba z zawodowcami coś nie tak w dzisiejszych czasach.
Używaj trybu P (perfect ;)) taki automat a jednak zmienialny, czyli dwa w jednym. I ojciec syty i ty cały, czy jakoś.
Wysłane z mojego S1 przy użyciu Tapatalka
A, jeszcze przeoczyłem "pogląd naszego oka" :)
Patrzac na posty autora widze 3 opcje:
1. nauczyc sie robic zdjecia (a to jest niezalezne od tego jakiego trybu sie uzywa, z niektorymi jest latwiej, z niektorymi jest trudniej ale nie ma tak, ze sie nie da)
2. przestac robic zdjecia i sie przekwalifikowac (to samo sugeruje ojcu)
3. zmienic ojca
PS. Krzychu co Ty taki antywschodni? Wieje Podlasiem na kilometr od tych postow wiec grzeczny badz albo Rafal Cie swoim 'psem' poszczuje :twisted:
na pewno te matowe zdjęcia to od trybu M - sam skrót oznacza M jak matowe.
Można spróbować zrobić błyszczące zdjęcie ustawiając czas migawki na "B". Ewentualnie pomóc może monitor z błyszczącym ekranem.
I najlepiej mieć aparat z kartą CF. Jak sama nazwa wskazuje będziemy mieć same Clear Foto
yyy... ale co ma kompozycja do ekspozycji ?? to raz...
a dwa - odpowiedz na pytanie - co takiego robisz w tym manualu, czego aparat nie zrobi ??
Bo jestem niemal pewien, że twój "manual" sprowadza się do ustawienia ekspozycji wg. wskazań światłomierza.
Edit:
wracając do manuala - to lata temu tryby półautomatyczne (wtedy w niektórych aparatach zwane Auto) znajdowany się tylko w najwyższych modelach aparatów i były marzeniem każdego zawodowca, aby w końcu mogli przestać bawić się ustawianiem czasu i przesłony i zająć w końcu dbaniem o uciekające kadry.
Dokładnie. A jak kto jeszcze roztargniony, to niech tym bardziej nie używa trybu M w reporterce, a i auto iso też może być wskazane...
Jest też postprocesing i nowe matryce niczym z gumy, w których zrobi się co trzeba w kwestii ekspozycji.
W jakąś dziwną legendę u niektórych obrasta czasem manual - owszem fajny tryb do spokojnego focenia. Dla mnie podstawa to preselekcje, które nie są typowym automatem, tylko (tak jak manual) wymagającym myślenia kreatywnym trybem, dając trochę więcej wygody. Oczywiście w manualu ma się większą kontrolę na światłem, bo światłomierz aparatu często "wariuje" z racji pomiaru światła odbitego, ale świadomy fotograf może też użyć korekty ekspozycji w preselekcjach itd, itp.
Pisze to jako kompletny amator, który liznął trochę wiedzy, więc to moje subiektywne odczucia :-)
forfiter
26-05-2014, 14:16
... Jak go przekonać wreszcie, że zdjęcia są o wiele lepsze w manualu niż w automacie. Pozdrawiam.
Jako, że jestem zwolennikiem prostych rozwiązań proponuję skoncentrować się na uzyskaniu drastycznej przewagi pomiędzy jakością zdjęć wykonanych w trybie M nad tymi wykonanymi w dowolnych innych trybach. Moim zdaniem powinno pomóc. Voila!
ja sobie wypraszam jeśli chodzi o ten wschód Polski (wydaje mi się że ja nie mam takich problemów z wyrażaniem się jak autor) mam pytanko do autora, jakiego sprzętu używacie na tych weselach i może pokazałbyś jakieś przykłady...
tomisiek
26-05-2014, 17:52
Ja mam radę trochę inną. Ojcowi może dogodzić. Matka na ten przykład :) dawno się tak nie uśmiałem ;)))) dobrze jest poniedziałek zacząć od poważnej lektury... ;)
Od 4 lat fotografujesz i na auto? jakie efekty? chyba prawie każdy amator szybko dojrzy różnice miedzy auto i manuałem jeśli go fotografia bawi.
Od 4 lat fotografujesz i na auto? jakie efekty? chyba prawie każdy amator szybko dojrzy różnice miedzy auto i manuałem jeśli go fotografia bawi.
ja nie dostrzegam. Fotografuję od lat 12 na auto. I wcale nie zamierzam przejść na manuala bo nic to nie da. Jak się wie co się chce zrobić to można całe życie fotografować na auto. Oczywiście mówimy o preselekcji czasu/przysłony a nie o zielonych kwadracikach :)
O matyldo, jeszcze ten wątek się ciagnie? jeszcze interesu nie zwinęli z ojcem?
Chyba obu misiów zwinęli, bo cisza panuje. :mrgreen:
Sądząc po ilości bzdur, to plantacja potężna musiała być.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.