Lenaa
04-05-2014, 19:44
Około miesiąc temu kupiłam sobie ww. Nikona P520. Jestem z niego dumna, ponieważ jest to mój pierwszy bardziej zaawansowany aparat. Jestem amatorką, nawet na sprzęcie się dobrze nie znam, zgłębiam dopiero tajniki. No więc pewnego dnia przeglądam w aparacie zdjęcia które zrobiłam, chcę jedno powiększyć i.. aparat się zacina! Nie działa nic, nawet guzik wyłączający. Wyciągam akumulator, aparat wsuwa obiektyw i dopiero wtedy mogę włączyć spowrotem. No więc ponownie przeglądam zdjęcia, ale o większości wyskakuje informacja: Aparat nie zawiera informacji o pliku, czy coś w tym stylu. Po przerzuceniu zdjęć na komputer, większości nie ma(nie chcą się żadnym sposobem wyświetlić), a te które są, tworzą mozaikę z pasków, z zdjęć z aparatu. Wszystkie zdjęcia zniszczone. Dlaczego tak się dzieje? Czy to wina aparatu, czy karty pamięci czy moja, bo być może za szybko chcę oglądnąć zdjęcia które przed sekundą zrobiłam?
Ostatnio 'wykapowałam' że jeśli aparat się zatnie, to szybko wyciągam kartę pamięci i część zdjęć się ratuje. Proszę o odpowiedź. :)
Ostatnio 'wykapowałam' że jeśli aparat się zatnie, to szybko wyciągam kartę pamięci i część zdjęć się ratuje. Proszę o odpowiedź. :)