joorva
03-05-2014, 22:36
Witam wszystkich forumowiczów.
Niedawno zakupiłem lampę Metz 44 do współpracy z Nikonem d5100. Mam problem z przymocowaniem jej prawidłowo do aparatu.
Problem objawia się tym że lampa po przykręceniu do stopki nie trzyma się mocno, i z pewną dawką siły daje się ją wysunąć ze stopki mimo przykręcenia. Brzmi trochę jak abstrakcyjny problem, ale intensywne kręcenie palnikiem już wystarczy żeby ją obluzować, co owocuje problemami z działaniem samej lampy. Zawsze przy pierwszym zdjęciu, gdy zaczynają się problemy, można dopchnąć lampę do przodu, ale chyba nie o to chodzi (zwłaszcza że pierwsze zdjęci gdy lampa się "wysunie" może być "tym ważnym").
Spotkał się ktoś tym i zna może jakiś prosty trik który pozwalałby to naprawić? Czy może kwalifikuje się to do reklamacji lampy?
Niedawno zakupiłem lampę Metz 44 do współpracy z Nikonem d5100. Mam problem z przymocowaniem jej prawidłowo do aparatu.
Problem objawia się tym że lampa po przykręceniu do stopki nie trzyma się mocno, i z pewną dawką siły daje się ją wysunąć ze stopki mimo przykręcenia. Brzmi trochę jak abstrakcyjny problem, ale intensywne kręcenie palnikiem już wystarczy żeby ją obluzować, co owocuje problemami z działaniem samej lampy. Zawsze przy pierwszym zdjęciu, gdy zaczynają się problemy, można dopchnąć lampę do przodu, ale chyba nie o to chodzi (zwłaszcza że pierwsze zdjęci gdy lampa się "wysunie" może być "tym ważnym").
Spotkał się ktoś tym i zna może jakiś prosty trik który pozwalałby to naprawić? Czy może kwalifikuje się to do reklamacji lampy?