Zobacz pełną wersję : Awarie głównego body, a zapas.
Witam,
mam dosyć nietypowe pytanie. Wiadomym jest, że na imprezach typu wesele zapasowe body powinno być :)
Czy komuś z Was kiedykolwiek nawaliło główne body na tego typu imprezie, tak że musiał używać zastępczego? Pytam o serie D700 D3 D800? Nie pytam, czy to się może zdarzyć, bo oczywiście, że może :) pytam, czy się zdarzyło.
Mam teraz do zrobienia dwie imprezy, a następne dopiero za jakiś czas. Główne body to D800. Sprzedałem w zimę swój zapas D7000 z planem zakupu przed sezonem czegoś lepszego. I szczerze mówiąc, wolałbym teraz nie kupować D7100, tylko poczekać i dozbierać do drugiego FX. Co za tym idzie, te 2 imprezy zrobić tylko D800 (ew. mam jeszcze rodzinny d5000 ;) Nie będę się więcej rozpisywał, jestem ciekaw czy takie sytuacje miały miejsce u was?
Jak się boisz, że padnie to pożycz od kogoś znajomego z zaznaczeniem, że to do leżenia w torbie, a nie pstrykania na dwa body i nabijania przebiegu. Odpal stówe za jedno wypożyczenie i tyle, po strachu, a zawsze taniej i lepiej niż kupować jakiegoś DXa którego zaraz i tak będziesz chciał sprzedać.
.. pożycz od kogoś znajomego z zaznaczeniem, że to do leżenia w torbie, a nie pstrykania na dwa body i nabijania przebiegu. .Też polecam takie rozwiązanie.
Nigdy mi aparat nie padł, ale na slubie i tak polecam mieć zapas.
Generalnie to nie myslę o zapasie. Uświadomiłem właśnie sobie, że robię zlecenia warte więcej niż ślub, mam zapasowe body, ale ... w domu. Czyli tak jakbym go nie miał.
To że zapas warto mieć, to wiem :) byłem ciekawy, czy komuś zdarzyło się aby body z wyższej półki odmówiło posłuszeństwa. Myślałem o wypożyczalni, ale 2 weekendy to trochę dużo wyjdzie, lepiej kupić. Popytam, może ktoś znajomy poratuje :)
Borat1979
22-04-2014, 19:06
byłem ciekawy, czy komuś zdarzyło się aby body z wyższej półki odmówiło posłuszeństwa.
Body nie ale kumplowi kiedyś w czasie fotografowania jakiegoś eventu wybuchła lampa :)
krolewicz
22-04-2014, 19:22
mi kiedyś na robocie padła migawka, jakoś przy 70-80 tyś w Canonie 1d, nigdy w życiu bym sie tego nie spodziewał :)
kubalmar
22-04-2014, 19:32
Podczas jednego zlecenia nagle zdechły sanki od lampy w D700 i w tym samym czasie, padła na D800 lampa SB910. na szczęście z dwóch dało sie złożyć jeden działający zestaw.
Art Erie
22-04-2014, 20:06
Kilka lat temu S5 PRO zaliczyło zwiechę i przestało widzieć kartę, pomógł dopiero serwis. Zwykle na zlecenie zabieram 2-3 body ( to samo z lampami i resztą zdublowanych maneli).
Zdarzył się kiedyś padnięty korpus, zdarzały się karty, umierały lampy, a ostatnio kolega wyciąga torbę z auta, a tam coś cieknie - okazało się że wsadził do kieszeni z lampami puszkę energetyka i stopka SB910 ją przebiła, a pieniący się napój został wtłoczony do wnętrza lampy - na szczęście były jeszcze dwie zapasowe - zdarzyć się może wszystko i często wtedy, kiedy się tego nikt nie spodziewa ;)
Przez 9 lat miałem tylko jedno zawieszenie D700. Stało się to jednak na samym początku wesela i miałem stan przedzawałowy (nie miałem zapasu). Na szczęście przełączenie na LV odwiesiło aparat.
Natomiast SB-900 notorycznie się nagrzewa do poziomu, w którym czujnik ją wyłącza i mam wymuszoną przerwę 5-10 minut. Warto mieć drugą lampę.
Przez 9 lat miałem tylko jedno zawieszenie D700.
Jestes pewien, ze juz 9 lat masz D700...?;)
Wszystko sie zgadza, przez 3 lata aparat nie zawieszal sie bo nie istnial, a przez nastepne 6 tylko raz :mrgreen:
Ja sobie nie przypominam, zeby padlo mi body. Raz karta, raz dysk, raz cos tam, ale body nigdy, co nie znaczy ze niewarto miec zapasu - warto, na zapas... :mrgreen:
josephebeloki
23-04-2014, 08:30
Witam,
mam dosyć nietypowe pytanie. Wiadomym jest, że na imprezach typu wesele zapasowe body powinno być :)
Czy komuś z Was kiedykolwiek nawaliło główne body na tego typu imprezie, tak że musiał używać zastępczego? Pytam o serie D700 D3 D800? Nie pytam, czy to się może zdarzyć, bo oczywiście, że może :) pytam, czy się zdarzyło.
Mam teraz do zrobienia dwie imprezy, a następne dopiero za jakiś czas. Główne body to D800. Sprzedałem w zimę swój zapas D7000 z planem zakupu przed sezonem czegoś lepszego. I szczerze mówiąc, wolałbym teraz nie kupować D7100, tylko poczekać i dozbierać do drugiego FX. Co za tym idzie, te 2 imprezy zrobić tylko D800 (ew. mam jeszcze rodzinny d5000 ;) Nie będę się więcej rozpisywał, jestem ciekaw czy takie sytuacje miały miejsce u was?
Body nie musi nawalić => ale nawalić możesz TY. Upadek, potrącenie body, deszcz, nagły "smigus dyngus" jak strażak bierze ślub..... no wszystko musisz założyć. Nawet nie znasz dnia ani godziny... ktoś autem przyhamuje, no cokolwiek, Ty musisz być zawsze w miejscu akcji, czyli tam gdzie dzieje się COŚ.
Luknij => http://www.cda.pl/video/4877708/Wpadka-fotografa-na-slubie
Z tego co się naczytałem:
Jak Ci para zasadzi odszkodowanie w wysokości 50-100 tyś zł + koszty sądowe... to będziesz ryczał, że te 700zł żydziłeś na np Nikon D80. Poza tym przy takiej akcji, cały region o Tobie huczy. Jeśli para jest zdesperowana, to może się zdarzyć, że wylądujesz na głównej stronie onetu czy innego serwisu plotkarskiego => ekstremum, ale ludzie są różni.
A wtedy to wstyd wyjść z domu... interes raczej trzeba zamykać.
Nikon D5000 spokojnie styknie na zapas.
Jak widać, po tym co piszecie, mało komu samo z siebie padło body. Patrząc nawet z czystej ciekawości.
Karty i lampy to standard, trzeba mieć zapasy, obiektywy też mogą paść :) też trzeba mieć zapas. Na pewno nie pozostawię się bez drugiego body w torbie, choćby jakieś podstawowe w razie co. Ale myślę, że na te dwie imprezy odpuszczę zakup nowego korpusu dx, tylko po to, żeby zrobić trochę zdjęć z fisha ;) i w najbliższej perspektywie wymienić go na fx.
Body nie musi nawalić => ale nawalić możesz TY. Upadek, potrącenie body, deszcz, nagły "smingus dyngus" jak strażak bierze ślub..... no wszystko musisz założyć. Nawet nie znasz dnia ani godziny... ktoś autem przyhamuje, no cokolwiek, Ty musisz być zawsze w miejscu akcji, czyli tam gdzie dzieje się COŚ.
Luknij => http://www.cda.pl/video/4877708/Wpadka-fotografa-na-slubie
Nawalić to się mogę Ja ;) ale to po imprezie.
Filmik dobry, gdzieś już widziałem :)
SligoDarek
23-04-2014, 11:18
MI sie zdazylo, ze cos nieswiadomie przelaczylem i nie mialem czasu na przestawienie (np przy obiektywie z pierscieniem przyslony blokada sie przesunela i nie ostrzy nagle:):)) czasem wyskoczy blad karty, generalnie pracuje na 2 body wiec zawsze jest 2 i nie ma stresu. Poza tym trzymanie 2 body w torbie w decydujacych momentach wiec mija sie z celem, bo i tak sie nie zdazy wyciagnac (torba pod scina:)) a np. obraczki juz zalozone, albo juz po pocalunku, confetti posypane etc. oczywiscie w sytuacji kryzysowej, ze totalnie pada glowne, to dobrze miec nawet w bagazniku:)
Nigdy nie zdazylo mi sie, zeby glowne padlo na amen, ale czesto jakies drobne awarie i wtedy 2 sie b. sprawdza.
SB 900 na tancach zawsze sie zagrzeje:) i wtedy tez biore 2 z jakims jasnym 1.4 i dopoki sie nie schlodzi to w naturalnym kilka strzalow dla odmiany.
kurczeblade
24-04-2014, 10:44
Ja kiedyś na weselu miałem ERROR "jakiś tam" w 50D ale drugie body 350D było w zapasie, Error po 3razach wyciągania baterii ustąpił.
Obecnie mam jedno body Nikona, mam w sobotę reportaż ślubny, na zapas pożyczam Canona +szkła od kumpla za przysłowiową flaszkę, ale z zaznaczeniem że wszystko na moją odpowiedzialność. Widać że kumpel mało chętny do pożyczania! Ale wyjścia nie ma bo też mu pożyczam czasami! :)
Młodzi mi ciągle piszą maile że jakieś zabawy dochodzą weselne, i są podjarani swoim przyszłym albumem, wcześniej pisali że zrezygnowali z VIDEO bo wolą mieć zdjęcia itp. - i weź tu wtopę zrób.... :)
region o Tobie chuczy
Region to mało, żeby huczeć o takim błędzie! :mrgreen:
Maciek N
24-04-2014, 12:03
Moim zdaniem pewniejsza jest kamera. Znacznie pewniejsza. Jeśli filmować lustrzanką to koniecznie we 2!
Jeśli chodzi o wpadki to osobiście sprzętowej nie miałem, ale mam w założeniu że body/kamera do pracy zawodowej nie może mieć więcej niż 2 lata. Ot takie założenie które mi się sprawdza od 15 lat. Drobne wpadki oczywiście się zdarzają ale nie mają większego znaczenia dla całości produkcji. Nie oznacza to że nic się nie może wydarzyć. Jakiś czas temu dzwoni do mnie kolega w czasie wesela i mówi że w przeciągu 2 godzin padły mu 3 puszki! Szuka zapasu. Sprzęt nie miał najnowszy ale żeby 3 puszki to już totalny pech. Złośliwie napiszę że to były Canony ha ha.
Pawel Pawlak
24-04-2014, 12:03
Z tego co się naczytałem:
Jak Ci para zasadzi odszkodowanie w wysokości 50-100 tyś zł + koszty sądowe... to będziesz ryczał, że te 700zł żydziłeś na np Nikon D80. Poza tym przy takiej akcji, cały region o Tobie huczy. Jeśli para jest zdesperowana, to może się zdarzyć, że wylądujesz na głównej stronie onetu czy innego serwisu plotkarskiego => ekstremum, ale ludzie są różni.
A wtedy to wstyd wyjść z domu... interes raczej trzeba zamykać.
Nikon D5000 spokojnie styknie na zapas.
No jeśli mówimy o zleceniach wartych 16-33tyś to może i takie odszkodowanie możliwe byłby do zasądzenia (a najpewniej to gdyby zadatek był wysokości 25-50tyś). Ale chyba nie mówimy o takich zleceniach, w kontekście opłacalności kupna zapasowego body za kilka stówek ?
Maciek N
24-04-2014, 12:15
Ty musisz być zawsze w miejscu akcji, czyli tam gdzie dzieje się COŚ.
Luknij => http://www.cda.pl/video/4877708/Wpadka-fotografa-na-slubie
Z tego co się naczytałem:
Jak Ci para zasadzi odszkodowanie w wysokości 50-100 tyś zł + koszty sądowe... to będziesz ryczał
Dodam jeszcze że utopienie przez fotografa aparatów nie jest w tym wypadku najgorszą rzeczą którą tu zrobił.
Najgorszy jest brak współpracy z filmowcem i brak wyczucia podniosłej chwili. Takim zachowaniem zepsuje się nie jedne zdjęcia ale wiele filmów. Ludzie będą wspominać idiotę fotografa który powinien być dyskretny w swojej pracy a nie pajacować przed młodymi w uroczystych momentach psując dodatkowo pamiątkę filmową.
Jeśli chodzi o odszkodowania sądowe to są one adekwatne do kwoty za którą wykonywana jest usługa, a nie sądzę żeby ktoś brał 50-100 tyś:)
Pawel Pawlak
24-04-2014, 13:53
A nawet do zadatku; nie wywiazanie się z umowy cywilno orawnej wiąże się ze zwrotem zadatku oraz zadośćuczynienie w wysokości zadatku - czyli 2 krotność zadatku dla młodych i formalnie temat zakończony
Mi kiedyś padła lampa tuż przed wejściem do kościoła. Na szczęście była druga ;)
Parę razy zdarzył mi się error "F". Za ierwszym razem na moment wpadłem w panikę, ale chwili odpiąłem i przypiąłem znowu ten sam obiektyw i error zniknął. Od tej pory zdarzyło się to 2-3 razy i zawsze działało odpięcie i przypięcie ponownie obiektywu.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.