Zobacz pełną wersję : Nikon d200 z gripem zacina migawkę.
Witam,
Kupiłem ostatnio używany grip do mojego nikona d200 i pojawił się pewien problem, na czasach poniżej 1/80s. na oryginalnym akumulatorze (stan zużycia pokazuje 0) migawka po każdym zdjęciu podnosi się i opuszcza wolniej aż w końcu zacina się w górnym położeniu i dopiero po kolejnym naciśnięciu spustu migawki wraca do pierwotnego położenia. Co ciekawe bez gripu działa sprawnie. A co jeszcze ciekawsze, na zamienniku za 40zł nic takiego się nie dzieje ani w gripie ani w body, jedynie problem jest gdy bateria jest w gripie, co jakiś czas pokazuje się na chwilę komunikat, że jest rozładowana i po około 3sekundach wszystko wraca do normy i tak co jakiś czas. Jak myślicie, to wina tylko samego akumulatorka już dosyć starego czy to wina gripu? Bo nie wiem czy oddać go jako niesprawny, czy to jednak wina mojego body, baterii?
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam.
gdzies po drodze ginie prad. oryginalna bateria... zuzycie 0? ;) mam takie 3. ktoregos dnia wszystkie naraz powiedzialy papa.
ten typ chyba tak ma... bateria gdy jest w gripie powoduje czy to ori czy zamiennik wieszanie sie lustra w trybie szybkim, w body baterie smigaja ok, i mozna robic bez problemu, pewnie gdzies gubi zasilanie na gripie i tyle mam zamiennik gripa
Jest napisane 0, ale wiem, że jest dużo mniej, bo po 50 zdjęciach pada.
No ale dziękuję za odpowiedzi :) pozostaje mi tylko dokupienie jednego zamiennika, bo pomimo, że pokazuje rozładowanie baterii to zdjęcia nadal robi.
ja mam 3 zamienniki i wszystkie chodza ok czy to w d300 czy d200
stachmuszel
21-04-2014, 07:10
Tak naprawdę po co Ci ten grip? Uzywalem kilka lat D200 z gripem, tez miałem male problemy. Zdecydowałem się odpiąć to g... od korpusu. Odżyłem i pukałem się w czoło, po co ja się tak mordowałem? D200 ma tak wsdpaniałą ergonomię, że wszelkie dodatki są zbędne.
1. ergonomia przy pionowych kadrach
2. zasilanie - D200 żre prąd jak głupi.
stachmuszel
21-04-2014, 11:51
1. ergonomia przy pionowych kadrach
2. zasilanie - D200 żre prąd jak głupi.
Zgoda Jacku, tylko czy osoba pytająca ma takie potrzeby? +/- 90% ludzi fotografująch nie ma takich potrzeb, im tylko się wydaje, że tego potrzebują. Dziwnie to brzmi, ale np. ja jestem tego przykładem. Nie wyobrażałem sobie pracy bez gripa. Teraz nie mam żadnego :-)
Kwestia zasilania OK. To generalnie wyolbrzymiona kwestia, choc moze w przypadku D200 tak nie do końca. Ja zawsze rozladowywalem do końca, a to znaczy, ze czasami mialem w akku na poczatku sesji prad na50 zdjec. Aparat sie sam przelaczal na drugi akku. Natomiast jak ktos robi wiekszosc zdjec w pionie to grip jest niemal konieczny. Za to w pejzazu grip przeszkadza wrecz.
ja np mam i 200 i 300 gdzie w 300 niemam aku ale wlasnie :
ergonomia - maly palec jakos mi idealnie pasuje wlasnie dzieki grip
no i najwazniejsze spusty i kolka przy portrecie cudo
ale w 200 koniecznie grip ze wzgledu na aku jedna impreza i trzeci aku potrafil byc wyciagany z torby...teraz na 300 jedna bateria prawie 2 imprezy obleciane
Po co? Bo lepiej mi się tak pracuje czy to w studiu czy w plenerze, wygodniej. A do tego przez moje bardzo trzęsące się łapki wygodniej jest mi z gripem objąć tak całe body, żeby zminimalizować to trzęsienie, co jest czasami bardzo wkurzające niestety.
W moim d200 z orgyinalnym gripem miałem to samo dodatkowo starła się zembatka przy śrubie przykręcającej grip do body i przez pewien czas grip był jak przyspawany do body ale po jakimś czasie śruba sama się poluzowała ale bez możliwości dokręcania. Później dopiero doczytałem że ten grip tak ma a zamienniki nie mają tego problemu.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.