elmo78
18-04-2014, 10:54
Problem taki typowo polski... Fotografuję sobie prawie od 20 lat różne osoby. Bardziej znane, mniej znane, bardziej czy mniej miłe. Modelki/modele podpisują zgody na publikację albo i nie. W ogólnym rozrachunku nie ma to dla mnie znaczenia, bo nawet jak modelka podpisze i zadzwoni po 3-5 latach, że jednak wygląda teraz lepiej i się wstydzi tych zdjęć, to ja je usuwam ze strony. No taka normalna ludzka sytuacja: ona do mnie 'proszę cię abyś usunął te zdjęcia bo teraz wyglądam lepiej/inaczej i będę bardzo wdzięczna. Ja odpowiadam, że spoko, miłego dnia. Dla mnie bardziej od umowy liczą się relacje i druga strona też to wyczuwa i przez te dziesiątki ludzi, którzy się przewinęli nie ma problemów.
Zrobiłem jakieś 7 lat temu zdjęcia znajomemu. Miły gość itd. Powiedziałem mu, że zrobię tę sesję i on mi nic nie płaci a ja wrzucę sobie parę fotek na stronę. Kolega okazał się brzydki na zdjęciach i w końcu wrzuciłem tylko miniaturkę ozdabiającą taki jakby kolaż/filmstrip. No i teraz gwóźdź programu. Gdyby kolega zadzwonił i powiedział: weź gościu usuń to zdjęcie bo mi sięnie podoba, to ja bym powiedział spoko gostek, już usuwam... Ale on nagla zadzwonił do mnie z 'krvami' i się drze. Myślę sobie, że chyba oszalał bo nie kontaktował się ze mną tyle czasu i tu nagle wrzeszczy i straszy sądem.
No więc nie usunąłem zdjęcia (no w mordę malutkiej ikonki przecież) bo mieliśmy ustną umowę i mam na to świadków, dwóch. On nawet poszedł do adwokata i mówi że wysyła do mnie przedsądowe pismo. Ja jestem z natury łagodny, ale ludzkie chamstwo mnie najbardziej bulwersuje więc włącza mi się taki jakby tryb złośliwości.
1. Czy pozwolić aby z powodu ikonki założył mi sprawę i czy marnować czas z powodu durnych spraw sądowych?
2. Czy (ten punkt mnie najbardziej interesuje) naklejenie mu czarnej kreski na oczy czyni z niego, w świetla prawa, osobę nierozpoznawalną i to zdjęcie może wisieć sobie wtedy?
3. Czy zamiast jego postaci zrobić czarną sylwetkę i napisać 'Adam Kowalski tu był' aby chama wnerwić. Ale czy samo wynienienie czyjegoś imienia i nazwiska jest legalne?
4. Podkulić ogon i usunąć fotkę?
Co sugerujecie? Na przestrzeni 20 lat nawet wredne i podejrzane modelki były dla mnie miłe a tu niby znajomy a taki cham. Dlatego kusi mnie aby nie korzystać z punktu 4 ale szukam rozwiązania na które jego adwokat powie 'sorry, ale wszystko zgodnie z prawem'.
Zrobiłem jakieś 7 lat temu zdjęcia znajomemu. Miły gość itd. Powiedziałem mu, że zrobię tę sesję i on mi nic nie płaci a ja wrzucę sobie parę fotek na stronę. Kolega okazał się brzydki na zdjęciach i w końcu wrzuciłem tylko miniaturkę ozdabiającą taki jakby kolaż/filmstrip. No i teraz gwóźdź programu. Gdyby kolega zadzwonił i powiedział: weź gościu usuń to zdjęcie bo mi sięnie podoba, to ja bym powiedział spoko gostek, już usuwam... Ale on nagla zadzwonił do mnie z 'krvami' i się drze. Myślę sobie, że chyba oszalał bo nie kontaktował się ze mną tyle czasu i tu nagle wrzeszczy i straszy sądem.
No więc nie usunąłem zdjęcia (no w mordę malutkiej ikonki przecież) bo mieliśmy ustną umowę i mam na to świadków, dwóch. On nawet poszedł do adwokata i mówi że wysyła do mnie przedsądowe pismo. Ja jestem z natury łagodny, ale ludzkie chamstwo mnie najbardziej bulwersuje więc włącza mi się taki jakby tryb złośliwości.
1. Czy pozwolić aby z powodu ikonki założył mi sprawę i czy marnować czas z powodu durnych spraw sądowych?
2. Czy (ten punkt mnie najbardziej interesuje) naklejenie mu czarnej kreski na oczy czyni z niego, w świetla prawa, osobę nierozpoznawalną i to zdjęcie może wisieć sobie wtedy?
3. Czy zamiast jego postaci zrobić czarną sylwetkę i napisać 'Adam Kowalski tu był' aby chama wnerwić. Ale czy samo wynienienie czyjegoś imienia i nazwiska jest legalne?
4. Podkulić ogon i usunąć fotkę?
Co sugerujecie? Na przestrzeni 20 lat nawet wredne i podejrzane modelki były dla mnie miłe a tu niby znajomy a taki cham. Dlatego kusi mnie aby nie korzystać z punktu 4 ale szukam rozwiązania na które jego adwokat powie 'sorry, ale wszystko zgodnie z prawem'.