Zobacz pełną wersję : Budowa czatowni - problem ze znalezieniem właściciela gruntu
Witam
Mam w planach zbudować sobie czatownie, znalazłem fajne miejsce, ale żeby zrobić to legalnie wybrałem się do gminy z pytaniem czyja to działka. Niestety na pytanie kto jest właścicielem działki powiedziano mi że nie mogą udzielić takiej informacji. Czy zostaje mi już tylko wycieczka do księg wieczystych? Czy miał ktoś taką sytuację? Jeżeli tak to bardzo proszę o informacje.
pozdrawiam
Bartek
zbyszekD7000
18-03-2014, 21:37
Proponuję jeszcze wystąpić o pozwolenie na budowę ;-)
Czy ty aby nie przesadzasz ??? ;-)
Kolego nie chcę mieć potem problemów w policja, albo wbitej siekiery W plecy od właściciela! Jak masz pisać teksty czy nie przesadzam to lepiej się nie wypowiadaj.
Chcę poprostu zrobić bude na legalu za pozwoleniem właściciela.
Kolega zle to napisal , poprostu chce zapytac wlasciciela dzialki o zgode by cos takiego postawic, tylko nie bardzo wie kogo.
zbyszekD7000
18-03-2014, 22:03
no to może napisz dlaczego ci w urzędzie nie powiedzieli ? Bo to chyba żadna tajemnica ani ochrona danych osobowych ;-) no chyba że sami nie wiedzą, więc mój sarkazm był całkiem uzasadniony na tak banalny problem ;-) ale wtedy to wiadomo że nie wiadomo kogo pytać - bo nie ma właściciela ;-)
powiedzieli że nie mogą udzielić takich informacji. koniec.
powiedzieli że nie mogą udzielić takich informacji. koniec.
Tak, to prawda, urząd nie udzieli takiej informacji, miałem taki sam przypadek, chciałem się dowiedzieć kto jest właścicielem znając tylko nr. działki, niestety, odmówiono mi informacji.
Ja problem rozwiązałem, wystarczy mieć kogoś znajomego w urzędzie, on taką informację uzyska.
zbyszekD7000
18-03-2014, 22:25
ale muszą podać powód. A ty mówisz że chcesz tą działkę kupić i muszą ci podać kto jest właścicielem. A jak nie to muszą ci z map podać nr. działki i mając to internetowo sprawdzasz w księgach wieczystych, są dostępne publicznie (nie wiem czy w Szczyrku już też)
ale muszą podać powód. A ty mówisz że chcesz tą działkę kupić i muszą ci podać kto jest właścicielem. A jak nie to muszą ci z map podać nr. działki i mając to internetowo sprawdzasz w księgach wieczystych, są dostępne publicznie (nie wiem czy w Szczyrku już też)
Nic nie muszą (nawet nr działki). Ochrona danych osobowych i tajemnica skarbowa. Wystarczające uzasadnienie.
zbyszekD7000
18-03-2014, 22:33
A próbowałeś że tak sądzisz ?
Nr.działek nie są objęte żadną tajemnicą, są udostępnione publicznie.
A próbowałeś że tak sądzisz ?
A jakiej sytuacji rozmawiamy? Załatwianie przez znajomych w urzędzie, wykorzystanie swojej aparycji i wygadania przed jakąś urzędniczką, łapówką, czy też statystycznym Kowalskim co odstał swoje w kolejce do okienka.
andrstac
18-03-2014, 22:54
Nic nie muszą (nawet nr działki). Ochrona danych osobowych i tajemnica skarbowa. Wystarczające uzasadnienie.
Numery działek są dostępne online na geoportalu (geoportal.gov.pl)
Potem tylko na jednej ze stron zamów wyszukanie numeru księgi po numerze działki (30zł) i w rejestrze ksiąg wieczystych (http://ekw.ms.gov.pl/pdcbdkw/pdcbdkw.html) wyszukaj dane właściciela.
zbyszekD7000
18-03-2014, 23:28
A jakiej sytuacji rozmawiamy? Załatwianie przez znajomych w urzędzie, wykorzystanie swojej aparycji i wygadania przed jakąś urzędniczką, łapówką, czy też statystycznym Kowalskim co odstał swoje w kolejce do okienka.
Dokładnie o takiej jak napisał kolega andrstac powyżej
Nic nie muszą (nawet nr działki). Ochrona danych osobowych i tajemnica skarbowa. Wystarczające uzasadnienie.
Bzdury piszesz. Dyrektywa Inspire, ustawa o IIP, prawo geodezyjne i kartograficzne oraz Główny Urząd Geodezji i Kartografii (największa ostoja socjalizmu zaraz po PKP) twierdzą co innego.
Bzdury piszesz. Dyrektywa Inspire, ustawa o IIP, prawo geodezyjne i kartograficzne oraz Główny Urząd Geodezji i Kartografii (największa ostoja socjalizmu zaraz po PKP) twierdzą co innego.
Jeśli nie wykażesz swojego interesu prawnego, to starostwo może odmówić. Jak się uprą, to możesz miesiącami dochodzić swoich racji z odwoływaniem się do wojewody, ministerstw włącznie, przy czym oni z tego powodu nie poniosą żadnych konsekwencji.
RobertMiernik
19-03-2014, 04:25
Jeśli nie wykażesz swojego interesu prawnego, to starostwo może odmówić. Jak się uprą, to możesz miesiącami dochodzić swoich racji z odwoływaniem się do wojewody, ministerstw włącznie, przy czym oni z tego powody nie poniosą żadnych konsekwencji.
Takie coś można napisać o dowolnej sprawie, która się w Polsce załatwia w dowolnym urzędzie czy instytucji...
I nie jest to marudzenie tylko smutna praktyka.
//...telefonowane...//
Jeśli nie wykażesz swojego interesu prawnego, to starostwo może odmówić. Jak się uprą, to możesz miesiącami dochodzić swoich racji z odwoływaniem się do wojewody, ministerstw włącznie, przy czym oni z tego powody nie poniosą żadnych konsekwencji.
Taaa... Ostatnio kupowaliśmy w firmie dane "katastralne" dla kilku gmin. Też był opór. Jedno pismo do starosty z zacytowaniem ustawy + podanie ile wg. obowiązującego cennika za to zapłacimy i nagle problem zniknął.
W ogóle co ma do tego urzędnik, skoro wszystkie dane są w sieci (pomijam ich aktualność)?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://s15.postimg.org/8l00281jv/geoportal.jpg)
sokolnik
19-03-2014, 11:25
Witam
Mam w planach zbudować sobie czatownie, znalazłem fajne miejsce, ale żeby zrobić to legalnie wybrałem się do gminy z pytaniem czyja to działka.
pozdrawiam
Bartek
Popytaj miejscowych myśliwych :)
Poinformuj leśniczego że stawiasz "szope" - żeby Cie nikt nie zastrzelił.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.