PDA

Zobacz pełną wersję : Jaką kwotę mogę chcieć za zdjęcia...



Orient
12-03-2014, 22:07
Witam jako, że wiele osób fotografujących amatorsko zmaga się
z dylematem ile mogę sobie zażyczyć za zdjęcia, zakładam ten temat
Chodzi mi tutaj głównie o osoby które działają bardziej zagorzale,
tj. wykonują znaczącą ilość zdjęć i poświęcają czas na pracę
z programem graficznym. Nie chodzi mi tutaj o "sesje" wobec koleżanek
ze szkolnej ławki, a na przykład fotografie samochodu w umówionym miejscu,
fotografie przedmiotu na aukcje, lub też fotografia imprezy tematycznej w średniej
wielkości klubie. Jeżeli kogoś zaciekawi ten temat to zapraszam do dyskusji,
Jeżeli "górze" nie spodoba się taki temat, możecie śmiało usunąć. Pozdrawiam ;)

sokolnik
12-03-2014, 22:28
jeśli płaci klub za zdjęcia to mogą być ceny od 50-200 zł.
Jak impreza tematyczna w klubie i płaci np samorząd uczniowski/studencki to można wołać 200+
Jak połowinki w klubie/bal magisterski/studniówka to i 1 000.
Cena zależy od różnych rzeczy.

niech się wypowiadają bardziej doświadczeni. Ja mówię o tym co sam doświadczyłem/usłyszałem.

sailor
13-03-2014, 00:11
10% wartosci przedmiotu lub budzetu imprezy

GonzoG
13-03-2014, 00:13
To ile można wołać za zdjęcia zależy od dziesiątek czynników, w tym od:
- tego na ile wyceniasz swoją pracę
- gdzie mieszkasz i jakie są tam ceny
- dla kogo robisz zdjęcia
- ile zachodu trzeba przy tych zdjęciach.

No i oczywiście - ile w przypadku kontroli US chcesz zapłacić kary, bo na czymś zarabiasz, to trzeba od tego zapłacić podatek. A jak komuś podpadniesz, bo np. zabierzesz klienta, to może podkablować do policji skarbowej.

Orient
13-03-2014, 19:19
Nareszcie jakieś konkretne odpowiedzi, a nie rzewny hejt jak na "forum" na facebooku :)
zachęcam do dalszej dyskusji, jeżeli ktoś chce może dodawać własne pomysły ;)

GonzoG
13-03-2014, 19:34
Jak chcesz konkretną kwotę, to masz:
0-5000zł.

Bez znaczenia, co kto poda, to będzie to kwota adekwatna tylko do jego warunków.
Kwoty dla siebie musisz ustalić sam - wylicz ile chcesz za godzinę pracy, przelicz ile godzin co się robi, dodaj do tego wszelkie koszty i masz gotową cenę.

Dla pełnej informacji - jak namierzy Ciebie policja skarbowa, to kara za niezapłacone podatki może wynieść 5-cio krotność należnego podatku. Przy czym twój zarobek może wyliczyć US.
U mnie w mieście ostatnio tak jednego "fotografa" dopadli - blisko 20 000 zaległych podatków do zapłaty plus odsetki.

Seś@
13-03-2014, 19:47
Ja wykonując instalacje elektryczne i pomiary wyceniam wg. KNR. Np. w programie Norma 3 lub 4 Pro. Dziwne, że jeszcze nie stworzono programu do w/w usług jaką jest fotografia.

Aeon88
13-03-2014, 21:07
Odpowiedź na Twoje pytanie jest bardzo prosta. Wołasz największą cenę jaką są w stanie zapłacić klienci za Twoje prace wykonane na Twoim poziomie umiejętności. Jedyna trudność to ustalenie wartości swoich prac i głębokości portfela zleceniodawcy, ale tu chyba nikt Ci nie pomoże, no bo jak?

Jędrula
14-03-2014, 12:32
(...) Dla pełnej informacji - jak namierzy Ciebie policja skarbowa, to kara za niezapłacone podatki może wynieść 5-cio krotność należnego podatku. Przy czym twój zarobek może wyliczyć US (...)
W związku z powyższym, może powinieneś się, Orient, ze swoim pytaniem zwrócić do Urzędu Skarbowego?

Orient
16-03-2014, 22:13
@Jędrula No chyba masz rację :D dziękuję za cenne wskazówki i za uniwersalne odpowiedzi, jeżeli ktoś ma jeszcze jakiś schemat na przeliczenia, może śmiało się pochwalić :) Dla zasady nie jestem profesjonalistą bez firmy, działający na czarno, lecz czasem zdarzają się sytuacje robienia zdjęć gdzie ktoś pyta się ile będzie go to kosztowało i chciałem zdobyć jakąś wiedzę na temat odpowiedzi dla klienta. Pozdrawiam

Jędrula
19-03-2014, 16:27
Ktokolwiek cokolwiek tu Ci odpowie, trafi w sedno. Nie, że taki mądry, ale jak mówią słowa dawnej piosenki "bo to sedno się zrobiło takie duże". Ktoś, kto ma nadmiar zleceń rzuci Ci stawkę zaporową dla klienta, typu 500 lub 2 tys. zł za jedno zdjęcie. I też będzie miał rację, bo jemu się za mniej nie opłaca zająć sprawą. Ty, jeśli chcesz wejść na rynek, możesz zaśpiewać cienko i też będziesz miał rację. Czasy sztywnych stawek ustalanych przez różne związki artystów itp. już się skończyły. Jak pracowałem w filmie, kiedy Putin jeszcze studiował w NRD, to mieliśmy taką fajną księgę z Ministerstwa Kultury, gdzie byli wszyscy aktorzy, którzy skończyli studia, a nawet i tacy, co eksternistycznie, jak np. Zbysio Buczkowski. I w tej książce były stawki do stosowania dla każdego z nich, w zależności od posiadanej kategorii. Najlepsze w tej książce było to, że podawała wszystkie daty urodzenia aktorów, zwłaszcza aktorek. W życiu byśmy ich wtedy nie posądzali o taki staż! Jedna sobie nie dała podać - Beata Tyszkiewicz.
Ad rem: przy jakiejś masówce na Allegro ustal sobie, za ile Ci się opłaca siedzieć nad tym np. tydzień i podziel przez ilość zdjęć. Będziesz miał stwkę jednostkową. :-) Z kolei przy jakiejś sesji wyjazdowej wyjdź choćby z samych kosztów do poniesienia plus czteropak dobrego piwa jako zysk i masz cenę ustaloną. Jak złapiesz więcej zleceń i będziesz się opędzał od klientów, to sam będziesz wiedział, za ile wychodzisz na swoje. A i doradzisz kolejnym adeptom w zawodzie. Co, nie trafiłem w sedno...?

sokolnik
19-03-2014, 17:55
Jak złapiesz więcej zleceń i będziesz się opędzał od klientów, to sam będziesz wiedział, za ile wychodzisz na swoje. A i doradzisz kolejnym adeptom w zawodzie. Co, nie trafiłem w sedno...?

a potem będzie zdziwiony że aparat ma 150 tyś klapnięć i że zarobił tylko duużego kaca od czteroPAKA :/

Seś@
19-03-2014, 19:02
a potem będzie zdziwiony że aparat ma 150 tyś klapnięć i że zarobił tylko duużego kaca od czteroPAKA :/

O wątrobie nie wspomnę :D

nonnatus
19-03-2014, 19:45
a potem będzie zdziwiony że aparat ma 150 tyś klapnięć i że zarobił tylko duużego kaca od czteroPAKA :/


O wątrobie nie wspomnę :D

chciałeś, żeby koledzy podzielili się swoimi doświadczeniami, to proszę :D

SerU
19-03-2014, 22:45
Przede wszystkim na początku trzeba się trochę nakiwać za darmo - zbudować portoflio, żeby było co później pokazywać potencjalnym klientom. Im lepszy warsztat wypracujesz, tym większa szansa na klientów za wyższe pieniądze.
Cena zależy też od rodzaju fotografii, stopnia jej skomplikowania i zaawansowania sprzętu, który do tego jest potrzebny (zdjęcia w mikro skali, czyli super-makro na przykład), o czasie nawet nie wspominając.
Lokalny rynek, to kolejny czynnik, o którym już poprzednicy wspominali,
Sailor podał ciewkawą wycenę, ale nie zawsze to zagra, bo za sprzedażowe zdjęcia Mercedesa wartości 100k PLN nie zawołasz przecież 10 tysięcy :)

Każdy ma swój sposób na ceny i wycenę swojej pracy. Jeśli o mnie chodzi, to np. za imprezę urodzinową w lokalu biorę 150 funtów + koszty dojazdu, od dobrego znajomego nie wezmę nic. Za sesję jedzenia, czy drinków w restauracji wołam w zależności od ilości fotek i czasu poświęconego na babraninę z nimi. Produkty w studio też się inaczej wycenia. Moim zdaniem nie da się podać gotowego wzoru na wycenę zdjęć. Tym bardziej, że często jest też mowa o ich licencjonowaniu, a nie sprzedaży. Ostatnio sprzedałem licencję na jedną z moich fotek, którą pewna firma wykorzystuje do swojej kampanii reklamowej za 350 funtów, a z drugiej strony przekazałem 12 fotek do kalendarza w zamian za podpis na każdym zdjęciu i adres mojej strony www, a takie rzeczy trudno wycenić, bo może być tak, że zlecenie od klienta, który trafi do mnie przez taki kalendarz da zarobić więcej, niż te 12 pseudo-stockowych fotek.

sailor
20-03-2014, 03:17
Ja wykonując instalacje elektryczne i pomiary wyceniam wg. KNR. Np. w programie Norma 3 lub 4 Pro. Dziwne, że jeszcze nie stworzono programu do w/w usług jaką jest fotografia.

wymyslono. moze nie program ale zasady wyceniania zdjec. nazywaja sie tabele minimalnych wynagrodzen i maja ostatnia aktualizacje podajze w 2006r. potem fotografia stala sie na tyle popularna ze fotografowie zrezygnowali z trzymania stawek i robia foteczki za darmo, za podpisik lub za "promocje".
do glowy ludizom nie przychodzi ze zdjecia moga kosztowac. nie maja pojecia o czyms takim jak pole eksploatacji, amortyzacja sprzetu itp.
po prostu akzdy kupuje lustrzanke i napie..la iel sie da z opcja ze sie cos wybierze, rozdajac swa tworczosc na prawo i lewo.
niestety fotografowie to jedna z najglupszych grup zawodowych. bo wiekszosc z nich nie chce zarabiac na swoje pracy. to nei jest tak ze klienci nie chca placic za zdjecia. oni maja budzety na foty ale skoro moga je miec za darmo to wola zachowac kase na inne wydatki.


rzuci Ci stawkę zaporową dla klienta, typu 500

500pln za zdjecie stawka zaporowa? :D


Przede wszystkim na początku trzeba się trochę nakiwać za darmo

robienie zdjec za darmo to najlepsza droga by nie nigdy zarabiac na fotografii.
nikt kto szuka darmowej roboty nie bedzie potencjalnym klientem bo zawsze znajdzie sie jelen ktory bedize chcial sie "wypromowac"
a o opinie - "zadzwoncie do niego bo on robi za podpis" bardzo latwo.


za sprzedażowe zdjęcia Mercedesa wartości 100k PLN nie zawołasz przecież 10 tysięcy :)

oczywisicie ze nie. zawolasz duzo wiecej ;) bo budzet zlecenia troche sie rozni od tego co zostaje na koncu dla fotografa. przy zlej kalkulacji czesto okazuje sie ze to co zostaje wystarcza na waciki :)

SerU
20-03-2014, 03:36
robienie zdjec za darmo to najlepsza droga by nie nigdy zarabiac na fotografii.
nikt kto szuka darmowej roboty nie bedzie potencjalnym klientem bo zawsze znajdzie sie jelen ktory bedize chcial sie "wypromowac"
a o opinie - "zadzwoncie do niego bo on robi za podpis" bardzo latwo.


Nie zrozumieliśmy się Panie Piotrze :) Ja nie mówię żeby walić przez pół życia za darmo, ale portfolio jakoś sobie trzeba zbudować żeby mieć co pokazać potencjalnemu klientowi. Jak szybko to nastąpi, to już tylko kwestia sprytu i pomysłowości samego zainteresowanego - jak się postara, to i w miesiąc, dwa je zdobędzie (o ile ma opanowany "warsztat"), bo nie wiem ilu znajdzie się chętnych, żeby zlecić fotografowi bez namacalnego protfolio jakąkolwiek płatną robotę.

sailor
20-03-2014, 04:15
Nie zrozumieliśmy się Panie Piotrze :) Ja nie mówię żeby walić przez pół życia za darmo, ale portfolio jakoś sobie trzeba zbudować żeby mieć co pokazać potencjalnemu klientowi.
a tu sie zgadzam w 200%
tylko ze w budowanie portfolio nikt sie w Polandii nie bawi. Po miesiacu na forum kazdy jest "ahtystom" :) i chce zarabiac na dorabianiu ideologii do serwowanej tfu-rczosci :)
a "promowanie sie" w zamian za zdjecia jest nadal najpopularniejsza forma stawania sie "ahtysta" :) dzwnym trafem wieksosc wierzy ze jak 20 razy odda foty za darmo to za 11 razem mu za nie zaplaca ... widac analfabetyzacja edukacji dziala bo malo kto zadaje sobie pytanie - czemu mieliby mi placic skoro do tej pory mieli za darmo :)

!AGresT
20-03-2014, 09:11
Ja nie mówię żeby walić przez pół życia za darmo, ale portfolio jakoś sobie trzeba zbudować żeby mieć co pokazać potencjalnemu klientowi.

Tu, niestety też wkradł się błąd logiczny (mimo 200% poparcia Piotrka). Portfolio należy wykonać samemu, nie dla kogoś. Przy odrobinie pomyślunku jest to naprawdę wykonalne. Nie tworzy jednak sytuacji oddawania komuś usługi za darmo i od początku tworzy obraz świadomego rzemieślnika. Kiedyś, z racji kosztów materiałów i braku podglądu efektów "na już" było to znacznie trudniejsze. Teraz w miesiąc-dwa można stworzyć atrakcyjne portfolio bez odstawiania roboty za friko.