Pstruś
20-02-2014, 10:14
Witam serdecznie,
moje hobby to fotografia przyrodnicza (krajobrazy, dzikie zwierzęta, ptaki (ulubione miejsce- Biebrza) oraz konie). Na początku mojej przygody z fotografią (a było to dość dawno) używałam lustrzanki MINOLTA z teleobiektywem TAMRON AF 100-300 mm F/5-6.3 MACRO. Byłam z tego sprzętu b. zadowolona do momentu kiedy coraz popularniejsze stały się cyfrówki i bawienie się z kliszami zaczęło być trochę bez sensu. Ostatnio przez jakieś trzy lata używałam aparatu kompaktowego FUJI FINE PIX S2950 z zoomem 18X OPTICAL. Główną jego zaletą jest mała waga i wielkość. No ale wiadomo, że w trudnych warunkach (świt, zmierzch) to nie ma mowy o zrobieniu dobrej fotki, nie wspominając o tym, że najbardziej dokucza mi jego bardzo wolne działanie tj. włączanie się , ustawianie ostrości, samego zoomu no i to, że przy zoomie cyfrowym i dość dużym zbliżeniu to już w ogóle o jakiejkolwiek ostrości można zapomnieć. A kiedy przykładałam się np. do zrobienia ptaka w locie, przeważnie robiłam same niebo bez obiektu. Jestem kobitką i nie mam pojęcia co oznaczają te wszystkie symbole na aparatach i obiektywach. Poczytałam trochę na forach i dalej mam mętlik dotyczący tego jaką lustrzankę i teleobiektyw powinnam sobie kupić aby nie przepłacić i cieszyć się w miarę solidnym i szybkim sprzętem. Po wstępnej analizie internetowych informacji w zasadzie podjęłam decyzję o kupnie lustrzanki NIKON D 90 i obiektywu Nikkor AF-S VR 70-300 mm f 4,5-5,6 . Tyle, że jak udałam się do salonu to sprzedawca z kolei raczej mi odradzał ten model aparatu (bo to już „staruszek”). No i nie wiem co teraz, czy jednak zostać przy swoim czy zdecydować się na Nikona d5100 czy d7000 (choć tu mój budżet byłby nadwyrężony – bo myślałam o 4,5 tys pln max)) . Dodam jeszcze, że nie zależy mi na kręceniu filmów i zdjęciach w pomieszczeniach (do tego zostanie mi FUJII). Chciałabym ewentualnie taki korpus aby w przyszłości (jak uzbieram kasę) mogła dokupić do niego teleobiektyw na większe zbliżenia np. SIGMĘ 150-500 czy coś w tym stylu, jeżeli to ma sens, bo też nie wiem za bardzo. Proszę Was o poradę i swoje uwagi, oczywiście przyjmę wszelką krytykę, bo laik ze mnie, choć mam parę fajnych fotek w swoim dorobku. Bo grunt - to dobre oko, odpowiednia ekspozycja, „ to coś’ i duuuuuża cierpliwość. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i czekam na sugestie.
Pstruś
moje hobby to fotografia przyrodnicza (krajobrazy, dzikie zwierzęta, ptaki (ulubione miejsce- Biebrza) oraz konie). Na początku mojej przygody z fotografią (a było to dość dawno) używałam lustrzanki MINOLTA z teleobiektywem TAMRON AF 100-300 mm F/5-6.3 MACRO. Byłam z tego sprzętu b. zadowolona do momentu kiedy coraz popularniejsze stały się cyfrówki i bawienie się z kliszami zaczęło być trochę bez sensu. Ostatnio przez jakieś trzy lata używałam aparatu kompaktowego FUJI FINE PIX S2950 z zoomem 18X OPTICAL. Główną jego zaletą jest mała waga i wielkość. No ale wiadomo, że w trudnych warunkach (świt, zmierzch) to nie ma mowy o zrobieniu dobrej fotki, nie wspominając o tym, że najbardziej dokucza mi jego bardzo wolne działanie tj. włączanie się , ustawianie ostrości, samego zoomu no i to, że przy zoomie cyfrowym i dość dużym zbliżeniu to już w ogóle o jakiejkolwiek ostrości można zapomnieć. A kiedy przykładałam się np. do zrobienia ptaka w locie, przeważnie robiłam same niebo bez obiektu. Jestem kobitką i nie mam pojęcia co oznaczają te wszystkie symbole na aparatach i obiektywach. Poczytałam trochę na forach i dalej mam mętlik dotyczący tego jaką lustrzankę i teleobiektyw powinnam sobie kupić aby nie przepłacić i cieszyć się w miarę solidnym i szybkim sprzętem. Po wstępnej analizie internetowych informacji w zasadzie podjęłam decyzję o kupnie lustrzanki NIKON D 90 i obiektywu Nikkor AF-S VR 70-300 mm f 4,5-5,6 . Tyle, że jak udałam się do salonu to sprzedawca z kolei raczej mi odradzał ten model aparatu (bo to już „staruszek”). No i nie wiem co teraz, czy jednak zostać przy swoim czy zdecydować się na Nikona d5100 czy d7000 (choć tu mój budżet byłby nadwyrężony – bo myślałam o 4,5 tys pln max)) . Dodam jeszcze, że nie zależy mi na kręceniu filmów i zdjęciach w pomieszczeniach (do tego zostanie mi FUJII). Chciałabym ewentualnie taki korpus aby w przyszłości (jak uzbieram kasę) mogła dokupić do niego teleobiektyw na większe zbliżenia np. SIGMĘ 150-500 czy coś w tym stylu, jeżeli to ma sens, bo też nie wiem za bardzo. Proszę Was o poradę i swoje uwagi, oczywiście przyjmę wszelką krytykę, bo laik ze mnie, choć mam parę fajnych fotek w swoim dorobku. Bo grunt - to dobre oko, odpowiednia ekspozycja, „ to coś’ i duuuuuża cierpliwość. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i czekam na sugestie.
Pstruś