PDA

Zobacz pełną wersję : Kraków i ciekawe miejsca



stock
18-02-2014, 15:03
Wybieram się na weekend do Krakowa, śpimy na Starowiślnej. Co zobaczyć w najbliższej okolicy poza wyświechtanymi atrakcjami typu Rynek, Wawel, Kazimierz i miliard kościołów. Jakieś fajne miejscówki na foty, knajpki z dobrym piwem, klimatyczne zaułki itp. ? Wiem, że kiedyś koło teatru Bagatela był dobry lokal z piwkiem - na dół się schodziło i zasiadywało przy wielkich drewnianych stołach :) Pomóżcie, rzućcie jakies nazwy - obczaję w necie. Podziękował.

M_B
18-02-2014, 15:41
C. K. Browar, House of Beer, Strefa Piwa - jeżeli o piwa chodzi. :)

stock
18-02-2014, 15:43
tą droga pójdźmy :) Przeciez się nie będę w smoka wgapiał :) dzieki

elanek
18-02-2014, 16:04
Musy owocowe w knajpce na Stolarskiej, melina "Stary Port" dla maniaków :)

ku6i
19-02-2014, 01:47
Wybieram się na weekend do Krakowa, śpimy na Starowiślnej. Co zobaczyć w najbliższej okolicy poza wyświechtanymi atrakcjami typu Rynek, Wawel, Kazimierz i miliard kościołów. Jakieś fajne miejscówki na foty, knajpki z dobrym piwem, klimatyczne zaułki itp. ? Wiem, że kiedyś koło teatru Bagatela był dobry lokal z piwkiem - na dół się schodziło i zasiadywało przy wielkich drewnianych stołach :) Pomóżcie, rzućcie jakies nazwy - obczaję w necie. Podziękował.

Zależy co rozumiesz przez "najbliższą okolicę". I na Twoim miejscu bym się nie ograniczał, jakdojade.pl + bilet godzinny i jesteś gdzie chcesz. Jeśli chodzi o knajpy, to polecam:
- "Eszeweria" na św. Józefa (po południowej stronie ulicy, parędziesiąt metrów dalej po drugiej stronie otworzyli coś o takiej samej nazwie, ale nie byłem, więc nie polecę). Knajpa w stylu typowo kazimierzowskim, jej wielkim plusem jest wejście, które łatwo jest przeoczyć, więc nawet w piątek o 22 jest szansa na wolny stolik
- "Cafe Botanica" na Brackiej
- "Drukarnia" - knajpa może nie poraża, ale w miarę przyzwoita, jej plusem jest to, że działa na Podgórzu, a w tej dzielnicy ciężko z knajpami.
- A gdyby was wywiało w jakieś dziwne okolice, to polecam "Trelkovskiego" na Czarnowiejskiej
- w okolicach rynku rzadko bywam, ale jeśli już, to w "Pierwszy lokal na Stolarskiej po lewej stronie idąc od Małego Rynku" - w miarę przyzwoite miejsce, tyle, że w weekendy tłoczno

Jeśli chodzi o ciekawe miejsca, to polecam z Kazimierza ruszyć kładką Bernadki na Podgórze, przejść na Rynek Podgórski, za kościołem pod górę po prawej jest wejście do Parku Bednarskiego - kwestia gustu, ale ja lubię to miejsce i moim zdaniem warto zawadzić jeśli czas pozwala. Później dalej w górę jest Plac Lassoty - może fotograficznie średnio, ale jak lubisz przedwojenne budynki to jest parę fajnych domów na które warto spojrzeć. Następnie idąc Dembowskiego i dalej kładką nad aleją Powstańców Śląskich możesz dojść w okolice kopca Kraka. Moim zdaniem jeden z lepszych miejsc widokowych w Krakowie.
Stara część Podgórza to ciekawe miejsce, prawie w ogóle nie odwiedzane przez turystów.

Kopce to w ogóle jest ciekawy temat, osobiście polecam w kolejności: Kraka, Kościuszki, Piłsudskiego i Wandy. Kraka jest dostępny zarówno za dnia jak w nocy. Kościuszki jako jedyny ma zamykany dostęp, wejście tylko do zmroku, ceny podane na stronie. Piłsudskiego jest relatywnie daleko od centrum i dojście średnie, ale można zobaczyć sporą część okolic Krakowa. Kopiec Wandy to właściwie taka większa górka na końcu Huty.

A'propos Huty: wiem, że to brzmi dziwnie dla kogoś spoza Krakowa, ale szczerze polecam starą część Nowej Huty. Najlepiej pojechać tramwajem (aktualnie chyba jest remont, więc jakąś komunikacją zastępczą) i wysiąść na Placu Centralnym. Jak lubisz wczesną socrealistyczną architekturę to polecam zarówno w dzień jak i w nocy. Stereotypy o Nowej Hucie są znacznie przesadzone, bywałem tam o wszystkich porach doby i nigdy nie miałem nieprzyjemnej sytuacji, a do miłośników sportów ekstremalnych nie należę.
Moim zdaniem na Hutę poświęcić osobny dzień, bo jeśli lubisz się szlajać i zawiesić czasem oko na jakimś architektonicznym detalu, to jest tam co oglądać. Jak pogoda dopisze, to w słoneczny dzień polecam wybrać się na Łąki Nowohuckie. "Użytek ekologiczny" na "Nowej Hucie" brzmi dziwnie, ale to prawda.
Na Hucie polecam trzy knajpy: "Stylowa", "Klub Kombinator" i "C-2 Południe cafe". Stylowa to najstarsza knajpa na Nowej Hucie, w której zmieniło się tylko, że część klienteli i obsługi przeniosła się na tamten świat, ale klimat zmienił się niewiele od 1956 roku. W piątki i soboty wieczorem wieczorki taneczne z muzyką na żywo. Miejsce baaardzo specyficzne, warto poczytać recenzje w necie. Kwestia gustu, ale moim zdaniem to jedna z ciekawszych knajp w Krakowie i warto ją choć raz zobaczyć. Dwie pozostałe knajpy już bardziej współczesne, ale całkiem niezłe jak chcesz wpaść na piwo podczas wycieczki po Hucie.

Jeśli chodzi o miejsca fotogeniczne, to polecam Salwator i jego dzielnicę przedwojennych willi (niedaleko kopca Kościuszki). Ciężko opisać to słowami, po prostu zobacz na Google Street View ulice: Anczyca, Gontyna, Świętej Bronisławy. Miejsce warte zobaczenia zarówno za dnia jak i w nocy (zwłaszcza gdy jest mgła). Najlepiej podjechać tramwajem do pętli "Salwator", zobaczyć tą okolicę i później udać się na kopiec Kościuszki.

"Ciekawe miejsca" to rzecz względna, obejrzyj sobie wymienione przeze mnie miejsca na Street View żeby nie było zdziwienia na miejscu ;)

stock
19-02-2014, 08:14
dzięki wielkie za info. Spora dawka konkretnych informacji. Niestety jestem tylko na dwa całe dni więc nie zdąże wszystkiego oblecieć ale na bank coś wybiorę :)

donkiszot
19-02-2014, 08:45
[...]Jeśli chodzi o ciekawe miejsca, to polecam z Kazimierza ruszyć kładką Bernadki na Podgórze, przejść na Rynek Podgórski, za kościołem pod górę po prawej jest wejście do Parku Bednarskiego - kwestia gustu, ale ja lubię to miejsce i moim zdaniem warto zawadzić jeśli czas pozwala. Później dalej w górę jest Plac Lassoty - może fotograficznie średnio, ale jak lubisz przedwojenne budynki to jest parę fajnych domów na które warto spojrzeć. Następnie idąc Dembowskiego i dalej kładką nad aleją Powstańców Śląskich możesz dojść w okolice kopca Kraka. Moim zdaniem jeden z lepszych miejsc widokowych w Krakowie.
Stara część Podgórza to ciekawe miejsce, prawie w ogóle nie odwiedzane przez turystów.[...]
Zdecydowanie popieram. A jeśli lubisz budowlany industrial to warto zajrzeć na Zabłocie (Przemysłowa, Ślusarska). Nie wiem czy Schindler i MOCAK Cię interesują, to też mniej więcej tam. Nieopodal można wpaść na kawę do Sweet Surrender.

Spacer nad Wisłą też polecam w dół rzeki, od Starowiślnej w lewo, tak za Stopnień Wodny Dąbie. Oczywiście można i w stronę Wawelu, ale to oczywiste.


Słynne lody na Starowiślnej chyba jeszcze są pączkami (sezonowo), ale wieczorem lub w nocy (w dzień ich nie ma) możecie się wybrać na kiełbasę z ognia (niebieska Nyska przy Hali Targowej).


Na Placu Nowym (Kazimierz) zapiekanki w okrąglaku -- moje preferowane okienko to Bar Pod Okrąglakiem -- może być i golonko, co kto woli. ;)


Aha, spacerując po Krakowie należy zawsze pamiętać, że jest to miasto na planie gwiazdy (nie szachownicy) i to co się wydaje równoległe, nie jest równoległe -- jak się o tym zapomni, można się nieźle nachodzić.

stock
19-02-2014, 09:10
To Podgórze wygląda na ciekawe. No i zasadniczo blisko więc mozna z buta temat opedzić. :) Dzieki

donkiszot
19-02-2014, 09:22
Generalnie Kraków jest mały i dość dobrze się po nim butami operuje. Można i mieć bilet czasowy i podjeżdżać po przystanku czy dwa tramwajem, ale jak trafisz na lukę w rozkładzie to dłużej poczekasz niż te dwa przystanki przejdziesz. W dalsze punkty oczywiście spacer zajmie z godzinę, dwie, trzy ;) ale nawet z Huty na Kopiec Kościuszki to tylko 12km.

stock
19-02-2014, 09:34
nooo az takim piechurem nie jestem by w lutym 3h drałowac po mieście :) Ale takie bliskie rejony jakie wskazaliście to jak najbardziej. Mam nadzieję, że nie sa te rejony amatorów cudzej fotograficznej własnosci jedynie :)

ku6i
19-02-2014, 10:58
Zdecydowanie popieram. A jeśli lubisz budowlany industrial to warto zajrzeć na Zabłocie (Przemysłowa, Ślusarska). Nie wiem czy Schindler i MOCAK Cię interesują, to też mniej więcej tam. Nieopodal można wpaść na kawę do Sweet Surrender.

MOCAK pod względem architektonicznym jest fajny, śmiem twierdzić, że wnętrza lepsze niż zawartość ;)


Słynne lody na Starowiślnej chyba jeszcze są pączkami (sezonowo), ale wieczorem lub w nocy (w dzień ich nie ma) możecie się wybrać na kiełbasę z ognia (niebieska Nyska przy Hali Targowej).

Która niektórym mieszczuchom (m.in. mi) nie smakuje, bo to mięso całkiem inne niż na co dzień dostępne w sklepach :)


Na Placu Nowym (Kazimierz) zapiekanki w okrąglaku -- moje preferowane okienko to Bar Pod Okrąglakiem -- może być i golonko, co kto woli. ;)

Przyznam, że nie do końca rozumiem fascynacji zapiekankami, ale w sobotnią noc, po kilku piwach to niezły pomysł. Jak to stwierdził kiedyś mój znajomy "poziom miłości do zapiekanek z okrąglaka rośnie logarytmicznie w funkcji wypitego alkoholu" ;) A, moim zdaniem nie ma co stać w wielkiej kolejce do legendarnego "Endziora" - kiedyś się wkurzyłem i poszedłem do sąsiedniego okienka, przy którym stały 2 osoby. Nie poczułem żadnej różnicy w smaku i cenie w stosunku do legendy.

Donkiszot, nie pomyśl sobie, że się czepiam, ot daję Stockowi alternatywny pogląd na sytuację.


nooo az takim piechurem nie jestem by w lutym 3h drałowac po mieście :) Ale takie bliskie rejony jakie wskazaliście to jak najbardziej. Mam nadzieję, że nie sa te rejony amatorów cudzej fotograficznej własnosci jedynie :)

Byłem we wszystkich wymienionych przeze mnie miejscach z aparatem i nigdy nie miałem nieprzyjemności. Tyle, że trzeba czasem zachować nieco zdrowego rozsądku i nie będzie problemu. Jak masz pecha, to pod Mariackim proboszcz spuści Ci wpierdziel ;)

Xsiążę Malko
19-02-2014, 11:38
Ja poleciłbym Ci ul. Św. Wawrzyńca i ul. Miodową a na niej: knajpki Szynk, i PUB Propaganda.

Amadeusz
19-02-2014, 16:05
- Panorama z Kopca Kościuszki
- Singer
- Zapiekanka w okrąglaku
- Runda po Kazimierzu
- Można zahaczyć coś wokół rynku. Ty jesteś stary więc nie wszędzie Cię wpuszczą ;) Klub Kulturalny czy jakaś 9tka.
- Kebab na Dominikańskim
- I finał w Taboo

ukasz81
19-02-2014, 16:06
jak na obiad to do kampani kuflowej na św. Gertrudy knajpka nazywa się "Pod Wawelem" mają duże :) piwo i dobre ceny. jak będziesz chodził po kazimierzu to polecam frytki na sposób belgijski na św. Wawrzyńca. A na zdjęcia to może jeszcze kładka z kłódkami :) nad wisłą.

ekonet
19-02-2014, 16:16
Która niektórym mieszczuchom (m.in. mi) nie smakuje, bo to mięso całkiem inne niż na co dzień dostępne w sklepach :)
Bluźnisz jak sto bandytów, byłem tam z Grzesiem Psychotropem i jego Frau, kiełbaski są świetne. :mrgreen:

shaolin
19-02-2014, 16:41
Krzychu, skoro byles tam z Psychotropem to jest duza szansa, ze byles w takim stanie, ze nawet kielbaska Grzesia by Ci smakowala :twisted: :mrgreen:

Marcin ustaw sie z Grzechem, jak Cie powiezie Thalia po miescie to nikt nie podejdzie bo wszyscy beda sie bac ;)

ekonet
19-02-2014, 17:06
Krzychu, skoro byles tam z Psychotropem to jest duza szansa, ze byles w takim stanie, ze nawet kielbaska Grzesia by Ci smakowala :twisted: :mrgreen:

Marcin ustaw sie z Grzechem, jak Cie powiezie Thalia po miescie to nikt nie podejdzie bo wszyscy beda sie bac ;)
Jesteś jak stary receptor z hotelu w Strzelcach Opolskich - receptor znał życie. :mrgreen:

rooner
19-02-2014, 17:08
A, moim zdaniem nie ma co stać w wielkiej kolejce do legendarnego "Endziora" - kiedyś się wkurzyłem i poszedłem do sąsiedniego okienka, przy którym stały 2 osoby. Nie poczułem żadnej różnicy w smaku i cenie w stosunku do legendy.



Popieram. Jadłem już chyba zapiekanki z każdego z tych okienek. Endzior niczym szczególnym się nie wyróżnia. Zawsze śmiać mi się chce, jak widzę te dzikie tłumy turystów czy przyjezdnych stojących tam w kolejce, gdy sąsiednie okienka są wolne i można od razu zamówić, bez czekania.

ku6i
19-02-2014, 17:49
Bluźnisz jak sto bandytów, byłem tam z Grzesiem Psychotropem i jego Frau, kiełbaski są świetne. :mrgreen:

Wy jesteście tak starzy, że jak kończyliście podstawówkę, to płazy na ląd wychodziły :razz: I dlatego mieliście okazję w dzieciństwie jeść mięso, które w składzie nie miała całej tablicy Mendelejewa. Ja jako człowiek młody i dynamiczny (:D) stwierdzam, że smak tego mięsa jest dziwny ;)


- Można zahaczyć coś wokół rynku. Ty jesteś stary więc nie wszędzie Cię wpuszczą ;) Klub Kulturalny czy jakaś 9tka.

Powiedz, że żartujesz z tym Kulturalnym. Przecież gość, który wymyślił nazwę tej knajpy powinien dostać dożywotni tytuł Głównego Szydercy Kraju.

pm16v
19-02-2014, 18:36
tą droga pójdźmy :) Przeciez się nie będę w smoka wgapiał :) dzieki

Ze Starowiślnej masz niedaleko na ulicę Kupa na Kazimierzu gdzie jest Omerta Pub (google znajduje) - moim skromnym zdaniem zdeeeeeeecydowanie lepszy lokal dla smakoszy piwa niż CK Browar. Podkreślam dla smakoszy piwa a nie dla entuzjastów klimatu CK Browar.

donkiszot
19-02-2014, 22:40
[...]Donkiszot, nie pomyśl sobie, że się czepiam, ot daję Stockowi alternatywny pogląd na sytuację.[...]

Raczej pomyślałem, że zbyt długo tu mieszkasz i nie znasz się na atrakcjach turystycznych. :twisted:



Mnie tam kiełbasa z ognia smakowała, a Nyska i oranżada w butelkach dopełniają klimatu.

A co do Endziora, dlatego właśnie chadzam od lat do wyżej wspomnianego okienka Bar Pod Okrąglakiem. Niestety nie ma tak dobrze, żeby w każdym okienku było dobrze.

rooner
19-02-2014, 22:56
Co wy macie z tymi zapiekankami:)?
Mieszkam w tym mieście od urodzenia, na K-rzu za czasów studiów bywałem często, zresztą dziś też nie raz się piwo czy imprezę zaliczy -
ale z pewnych źródeł wiem, że te budy mają towar od dostawców, którzy mają TO SAMO.Po prostu z jednego źródła.
Nie wierzę, że tajemna sztuka podgrzania bagietki z pieczarkami i serem była jednym znana lepiej a innym gorzej:)
bo chyba tylko na tym może polegać różnica w smaku. Bekon, w żadnej z nich też nie smakował nigdy lepiej czy gorzej w jednej czy drugiej;)
Okej, nigdy nie jadłem tego samego dnia zapiekanek z 5? czy 6? okienek, ale swoje wiem.
Ja po prostu idę tam, gdzie jest najmniej ludzi. Żadna do tej pory nie zraziła mnie czy nie zachęciła do tego stopnia, aby być jej wiernym.
A byłem tam pewnie kilkaset razy.

stock
19-02-2014, 23:22
kurde - tyle daliście propozycji że bede musiał wpaść jeszcze ze 3 razy. Dzięki :) Jakby co sobota/niedziela jestem na miejscu :) tel na PW :)

Czornyj
19-02-2014, 23:40
Kurde - nawet się nie rozkręcili... Też polecam opcję Podgórze, Kładkę-bernatkę i Kazimierz - ale nie jestem obiektywny bo to jest moje prywatne centrum wszechświata ;) Tutaj od zawsze piłem i jadłem z przyjaciółmi i tu najchętniej sczężnę odpływając płonącym drakkarem wraz z nurtem Mętnej Rzeki...

Tommy
19-02-2014, 23:49
w zasadzie większość już wiesz, więc ja jeszcze do tych słynnych zapiekanek wrócę ;) te na Kazimierzu są dobre jak każdy kebab o 23, natomiast pętla na Widoku i zapiekanki od 1984r to jest poezja :)

a co do bardziej turystycznych atrakcji to dorzucę od siebie:
-cmentarz żydowski (pomiędzy ul miodową a daszyńskiego)
-kopiec Kraka z piękną panoramą na miasto (najlepiej tuż przed zachodem podjechać)
-Lot balonem obok Wawelu (rondo grunwaldzkie)
-nowa huta
reszta to wiadomo, rynek, Wawel itp

donkiszot
19-02-2014, 23:59
[...]Żadna do tej pory nie zraziła[...]

A mnie i owszem. Może i mają to samo (mimo wszystko wątpię, nawet od jednego dostawcy można wybrać lepiej lub gorzej), ale nie tak samo. Zresztą, sposób podania, sama obsługa, zjaranie, możliwość grymaszenia -- o innych daniach w menu nie wspominając -- różnią się czasem diametralnie. Nie powiem, że jedno okienko jest super, a reszta to dno, ale nie powiem również, że wszystkie są na równie wysokim lub niskim poziomie. A jeśli dodać do tego imponderabilia, dzisiejszy humor osoby po drugiej stronie, to robi się już z tego całkiem niezła wybieranka.

Tak, wiem, to tylko podgrzana buła, ale nawet takie błahe zapychacze chciałbym zjeść nie psując sobie przy tym nastroju, czy to niesmakiem, czy przydługą koleją, czy jakością obsługi.

Czornyj
20-02-2014, 00:02
w zasadzie większość już wiesz, więc ja jeszcze do tych słynnych zapiekanek wrócę ;) te na Kazimierzu są dobre jak każdy kebab o 23, natomiast pętla na Widoku i zapiekanki od 1984r to jest poezja :)

Zapiekanki - nawet na Widoku - nie są mz. najbardziej doniosłym osiągnięciem kulinarnym Krakowa, podobnie jak kiełbaski pod Halą Targową - są to wiktuały które można nabyć w godzinach nocnych, gdy wypity alkohol potęguje głód, a poza zapiekankami i kiełbasą b. trudno coś przetrącić.

Osobiście jednak 100x wolę w czarną godzinę zjeść meduzę na Komisariacie (za... 5PLN!!!) - w życiu nie jadłem nigdy i nigdzie lepszej galaretki, polecam niezależnie od pory dnia i nocy ;)

A zaraz obok (niestety przed 23.) obowiązkowo Zazie Bistro, karafka białego wina i mule ze śmietanowym sosikiem i bagietką (bagietki polecam domówić więcej do maczania w obłędnym sosie).

rooner
20-02-2014, 00:24
Tak, wiem, to tylko podgrzana buła, ale nawet takie błahe zapychacze chciałbym zjeść nie psując sobie przy tym nastroju, czy to niesmakiem, czy przydługą koleją, czy jakością obsługi.


Nie da się wybrać od tego samego dostawcy lepiej czy gorzej, bo nikt nie oferuje niczego nowego, innego, lepszego czy odkrywczego.Nie ta cena, nie ten target. Ot, cała tajemnica:) Pola manewru po prostu nie ma.
Jakość obsługi, niesmak, kolejka, podgrzana buła - właśnie dlatego nie jest to warte czekania tu czy tam dłużej. A już na pewno pół godziny dłużej do Endziora.
Co do jednego się tylko zgodzę - za kolegą Czornyj - nigdy nie jadłem tych zapiekanek przed 23 i bez alko;), zatem moje odczucia mogą być lekko spaczone;)

sokolnik
20-02-2014, 00:27
też się wybieram do Krakowa na 1 noc, wracając z nart :) może i ja wykorzystam wątek :)

donkiszot
20-02-2014, 00:33
Zazie Bistro
Oj tak, zdecydowanie tak!



Ale to zupełnie inna liga, z przetrąceniem czegoś na szybko, czy z turystycznym folklorem ma już niewiele wspólnego.

Czornyj
20-02-2014, 00:39
Nie da się wybrać od tego samego dostawcy lepiej czy gorzej, bo nikt nie oferuje niczego nowego, innego, lepszego czy odkrywczego.Nie ta cena, nie ten target. Ot, cała tajemnica:) Pola manewru po prostu nie ma.
Jakość obsługi, niesmak, kolejka, podgrzana buła - właśnie dlatego nie jest to warte czekania tu czy tam dłużej. A już na pewno pół godziny dłużej do Endziora.

Na pętli na Widoku, dawniej na Gordzkiej czy na Siennej prokurowali zapiekanki ze świeżej buły z pieca ze świeżymi pieczarami i serem - na pl. Nowym raczej nie ma takiej opcji, więc serwują odsmażane mrożonki - różnica mz. mimo wszystko jest sporawa, nawet po gargatuicznej ilości alkoholu, po której zwykłem spożywać te rarytasy ;)

Czornyj
20-02-2014, 00:52
Ale to zupełnie inna liga, z przetrąceniem czegoś na szybko, czy z turystycznym folklorem ma już niewiele wspólnego.

Ale ile można żreć zapiekanki ;)

donkiszot
20-02-2014, 01:11
Myślę, że jedna wystarczy. ;)

OberD
20-02-2014, 02:25
Kazimierz wieczorem jak wcześniej napisano obowiązkowo, kopiec Kościuszki też obowiązkowo.
Jeśli jeszcze nie byłeś, Kopalnia Soli w Wieliczce - ze Starowiślnej około 15km, choćby busem w 20minut dojdziesz. Tylko teraz są tam dwie trasy, więc z pół dnia musiałbyś sobie najlepiej zarezerwować.


odpływając płonącym drakkarem wraz z nurtem Mętnej Rzeki...
EPIC! Aż sprawdziłem co to jest drakkar ;)

stock
20-02-2014, 08:20
Kazimierz wieczorem jak wcześniej napisano obowiązkowo, kopiec Kościuszki też obowiązkowo.
Jeśli jeszcze nie byłeś, Kopalnia Soli w Wieliczce - ze Starowiślnej około 15km, choćby busem w 20minut dojdziesz. Tylko teraz są tam dwie trasy, więc z pół dnia musiałbyś sobie najlepiej zarezerwować.
)

byłem kilka razy. Teraz wpadam na piwo i jadło :)

JAP
20-02-2014, 11:43
ja jeszcze dopowiem do tematu zapiekanek, że jakiś czas temu jadłem wyśmienitą "grecką" w jednym okienku (też na pl. Nowym) by po kilku dniach w tym samym miejscu, wybierając tą samą "grecką" spożyć najgorszą zapiekankę w życiu :(
Co gorsza tak zachwalałem, że kumpel kupił taką samą.. miny mieliśmy nietęgie.

elanek
20-02-2014, 22:06
Fabryka Schindlera była?

stock
20-02-2014, 22:13
nie było. Czasu już braknie :) Ale wątek może się przydać innym również więc wszelkie propozycje jak najbardziej wskazane :)

MaciekW
20-02-2014, 22:41
W centrum z mało (na razie) znanych obiektów polecam zobaczyć Małopolski Ogród Sztuki na Rajskiej. Niedaleko stamtąd jest Bagatela i rzeczywiście kolo teatru B. jest knajpa CK Browar - mają tam świetne "lokalne" piwo na metry :)

Amadeusz
22-02-2014, 23:27
Powiedz, że żartujesz z tym Kulturalnym. Przecież gość, który wymyślił nazwę tej knajpy powinien dostać dożywotni tytuł Głównego Szydercy Kraju.
Na przełomie wieków, spędzałem tam mnóstwo nocnego czasu. Może teraz coś zmienili?
Przyjemnie też jadło się obiadki w Roosterze ale nie wiem czy istnieje.

rooner
23-02-2014, 16:39
Roostera, przynajmniej tego na rogu Placu Szczepańskiego już dawno nie ma.
Ale fakt, takich kelnerek nie da się zapomnieć;)
Klub kulturalny ...litości:). To musiało być daaawno temu.
Teraz to...
Ogólnie, cała Szewska z licznymi klubami, to zwłaszcza w piątek koło 22 - giej wygląda równie kulturalnie;)

stock
23-02-2014, 22:41
właśnie powróciliśmy. Wypad ogólnie znakomity. Przedgórze bardzo na plus - uwielbiamy takie klimaty. Świetna wystawa w Muzeum Sztuki Współczesnej - zarówno Hasior jak i Rune Eraker (tu foty i opisy baaaardzo na TAK). Ejszweria, Propaganda i szereg innych lokali zaliczony (łącznie z kiepawym "zlewem" na Miodowej). W pijalni wódek i piwa znakomita cytrynóweczka, tatar też dobry (aczkolwiek we wrocławskiej "Przedwojennej" porcje są zdecydowanie większe w tej samej cenie. Zapiekanki na plus (nie brać piekielnego kurczaka bo język mi stał kołkiem dobre dwie godziny po takiej porcji ostrosci) :) Dzięki za porady - naprawdę się przydały :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
http://i60.tinypic.com/295wfv6.jpg]źródło ([IMG)[/IMG]

Amadeusz
24-02-2014, 00:30
Klub kulturalny ...litości:). To musiało być daaawno temu.
Teraz to...
Ogólnie, cała Szewska z licznymi klubami, to zwłaszcza w piątek koło 22 - giej wygląda równie kulturalnie;)
15 lat temu było kulturalnie :) A na Szewskiej była jeszcze "dziewiątka", a przed nią jeszcze coś - takie lachonarium.

Tommy
25-02-2014, 00:20
15 lat temu było kulturalnie :) A na Szewskiej była jeszcze "dziewiątka", a przed nią jeszcze coś - takie lachonarium.

chyba piękne wspomnienia trochę wybieliły w Twojej pamięci te lokale ;)
ale to wątek o zapiekankach a nie o syfie na szewskiej więc uciekam :)