robczi
17-02-2014, 13:26
Cześć
Tyniecka Grupa Rowerowa, która od 2011 roku realizuje projekt "4 Krańce Europy", w tym roku zamierza zdobyć kraniec wschodni - Pervouralsk, w pobliżu Jekaterynburga w Rosji (wiemy, że nie jest to prawdziwy kraniec, jednak ze względów czasowo-finansowo-logistycznych nie jesteśmy w stanie dotrzeć nad zatokę Bajdaracką).
Poszukujemy kompana-rowerzysty, który dość dobrze ogarnia temat fotografowania i mógłby przy okazji strzelić kilka dobrych zdjęć w czasie wyprawy.
Planowana trasa: http://goo.gl/maps/xKUKM, całkowity dystans +/- 3600km, dzienny dystans od ok. 150km do "ile się da". Start i koniec (teoretyczny) wyprawy: 8-10 lipca z Krakowa - 8 sierpnia Jekaterynburg. Noclegi przeważnie na dziko, bądź u ludzi, w większych miastach raczej próbujemy znaleźć kwatery wcześniej, od dwóch lat nie zapłaciliśmy za ani jeden nocleg.
Jeżeli chodzi o koszty, to naprawdę nie ma się czym martwić.
Planujemy także przedłużenie tej wyprawy o Kolej Transmongolską (wcześniej chcemy odesłać rowery do Polski), zwiedzanie Pekinu i powrót samolotem, kolej ponownie, bądź stopem.
Wszystkich chętnych zachęcam do zadawania pytań i kontaktu: [email protected] lub pod nr: 608 615 856
Więcej informacji o nas, zdjęć etc: www.rowerytyniec.pl oraz www.facebook.com/tyniecrowery
Tyniecka Grupa Rowerowa, która od 2011 roku realizuje projekt "4 Krańce Europy", w tym roku zamierza zdobyć kraniec wschodni - Pervouralsk, w pobliżu Jekaterynburga w Rosji (wiemy, że nie jest to prawdziwy kraniec, jednak ze względów czasowo-finansowo-logistycznych nie jesteśmy w stanie dotrzeć nad zatokę Bajdaracką).
Poszukujemy kompana-rowerzysty, który dość dobrze ogarnia temat fotografowania i mógłby przy okazji strzelić kilka dobrych zdjęć w czasie wyprawy.
Planowana trasa: http://goo.gl/maps/xKUKM, całkowity dystans +/- 3600km, dzienny dystans od ok. 150km do "ile się da". Start i koniec (teoretyczny) wyprawy: 8-10 lipca z Krakowa - 8 sierpnia Jekaterynburg. Noclegi przeważnie na dziko, bądź u ludzi, w większych miastach raczej próbujemy znaleźć kwatery wcześniej, od dwóch lat nie zapłaciliśmy za ani jeden nocleg.
Jeżeli chodzi o koszty, to naprawdę nie ma się czym martwić.
Planujemy także przedłużenie tej wyprawy o Kolej Transmongolską (wcześniej chcemy odesłać rowery do Polski), zwiedzanie Pekinu i powrót samolotem, kolej ponownie, bądź stopem.
Wszystkich chętnych zachęcam do zadawania pytań i kontaktu: [email protected] lub pod nr: 608 615 856
Więcej informacji o nas, zdjęć etc: www.rowerytyniec.pl oraz www.facebook.com/tyniecrowery