PDA

Zobacz pełną wersję : Listwa przeciwprzepięciowa z filtrami do 120zł



josephebeloki
11-02-2014, 21:42
Potrzebuję listwę przeciwprzepięciową i jak się da to z filtrami. Zależy mi na ochronie sprzętu tj. komputer stacjonarny + laptop. Oczytałem się troszkę i mi bokiem wychodzi, o warystorach i tych innych cudach i tak naprawdę nie wiem co wziąć.

Mój budżet max 120zł. Z tego co słyszałem to Belkin i Lestar są dobre, ale nie wiem jaki model jest warty zakupu.
Jakie macie propozycję.

Jarkod
11-02-2014, 23:11
Nie polecę Ci konkretnego modelu, ale podpowiem kilka rzeczy. Z własnego doświadczenia wiem, ze sprawdza się listwa, która ma kilka (2-3) gniazd, które są stale aktywne. Ja podłączyłem do nich router i NAS - działają ciągle. Dodatkowo, jak dla mnie, sprawdza się aktywowanie pozostałych gniazd przez gniazdo, do którego jest podłączony komputer. Kiedy włączasz komputer, zasilane są też np. drukarka, głośniki, czy inny sprzęt, który pracuje tylko wtedy, kiedy komputer jest włączony. Po wyłączeniu komputera, te dodatkowe urządzenia nie są zasilane. W zależności od tego, czy wyłączasz listwę na noc czy nie, może się jeszcze przydać wyłącznik na dodatkowym kablu. Możesz schować wtedy listwę gdzieś pod biurko, a wyłącznik umieścić pod ręką. Zła wiadomość jest taka, że listwa z tymi trzema funkcjami kosztuje co najmniej dwa razy tyle, ile chcesz na nią przeznaczyć, więc musiałbyś wybrać, co Ci najbardziej pasuje.

sasz87
12-02-2014, 00:33
Ochronę sprzętu rozumiesz po przez zabezpieczenie go przed przepięciami z sieci, między innymi z powodów wyładowań atmosferycznych? Jedyną słuszną drogą która Ci to zapewni (nigdy w 100% :) ) jest zainstalowanie ogranicznika przepięć najlepiej B+C, lub wersja eco sam B w rozdzielni głównej budynku tam gdzie przychodzi główne zasilenie, a w obwodzie ( bezposrednio np. w gniazdu w puszce do którego masz podłączony komputer i inny sprzęt) ochronnik klasy D http://www.ceneo.pl/26089944#tab=click_scroll i dopiero dowolna listwę rozgałęźną do tych urządzeń już bez filtrów itp. Oczywiście przewód uziemiający w gniazdku musi mieć ciągłość :) i najmniej możliwą rezystancję, to samo tyczy się przewodu uziemiającego w rozdzielni. Nawet jeżeli kupisz najdroższą listwę ochronną, a przewód ochronny nie będzie spełniał wymagań zapomnij o ochronie.


Dodatkowo, jak dla mnie, sprawdza się aktywowanie pozostałych gniazd przez gniazdo, do którego jest podłączony komputer. Kiedy włączasz komputer, zasilane są też np. drukarka, głośniki, czy inny sprzęt, który pracuje tylko wtedy, kiedy komputer jest włączony. Po wyłączeniu komputera, te dodatkowe urządzenia nie są zasilane. W zależności od tego, czy wyłączasz listwę na noc czy nie, może się jeszcze przydać wyłącznik na dodatkowym kablu. Możesz schować wtedy listwę gdzieś pod biurko, a wyłącznik umieścić pod ręką. Zła wiadomość jest taka, że listwa z tymi trzema funkcjami kosztuje co najmniej dwa razy tyle, ile chcesz na nią przeznaczyć, więc musiałbyś wybrać, co Ci najbardziej pasuje.

Na pewno nie stosuj rad kolegi jako "główne" zabezpieczenie przez przepięciami zamontowanie jakiegoś wyłącznika przy biurku :) tak mała przerwa w obwodzie nie stanowi praktycznie żadnego zabezpieczenia.
W sumie nie ma 100% ochrony. Temat wyładowań atmosferycznych jest mocno skomplikowany, nigdy nie wiadomo jak sie zachowa.
Najlepiej odłączać przewody od zasilania i odsunąć od gniazda w czasie burzy, tylko trzeba pamietać, że wyładowanie może nastąpić z dala o twojego budynku, ale po sieci dojdzie i do Ciebie. Pomijam kwestię uderzenia pioruna w budynek bo tutaj to juz tylko ochrona odgromowa pozostaje.
Ja to zawsze mówię, że wali w tego co sobie na to zasłużył :)

Jarkod
12-02-2014, 00:53
Na pewno nie stosuj rad kolegi jako "główne" zabezpieczenie przez przepięciami zamontowanie jakiegoś wyłącznika przy biurku :) tak mała przerwa w obwodzie nie stanowi praktycznie żadnego zabezpieczenia.


Absolutnie nie traktuję tego jako jakiekolwiek zabezpieczenie, bo tym nie jest. To tylko wygodny sposób wyłączania listwy - zamiast wchodzić pod biurko, naciska się wyłącznik. To dla tych, którzy nie potrzebują ciągłego zasilania i chcą zaoszczędzić na opłatach za prąd pobierany przez urządzenia w trybie czuwania. Nic więcej.

qualin
12-02-2014, 01:07
Wlasnie na ibood jest za 119 zl listwa: http://www.ibood.com/pl/pl/


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.ibood.com/img/product/10510_ha_hi_1392049501.jpg)

RobertMiernik
12-02-2014, 02:12
Kurcze chyba jestem straszliwym ignorantem bo jak dla mnie to listwa ma tylko dwa parametry: długość i ilość gniazdek...

sasz87
12-02-2014, 07:28
Absolutnie nie traktuję tego jako jakiekolwiek zabezpieczenie, bo tym nie jest. To tylko wygodny sposób wyłączania listwy - zamiast wchodzić pod biurko, naciska się wyłącznik. To dla tych, którzy nie potrzebują ciągłego zasilania i chcą zaoszczędzić na opłatach za prąd pobierany przez urządzenia w trybie czuwania. Nic więcej.

A jak tak to się zgodzę. Kolega mówi, że zależy mu na OCHRONIE sprzetu więc stwierdziłem że Twój sposób jest formą zabezpieczenia.

Majek
12-02-2014, 11:19
Kurcze chyba jestem straszliwym ignorantem bo jak dla mnie to listwa ma tylko dwa parametry: długość i ilość gniazdek...
Khyhy, o tym samym pomyślałem, jak czytałem pierwsze wpisy wątku. :mrgreen:

Onsajt
12-02-2014, 12:09
Dla mnie też , ale jestem większym ignorantem bo mówię na nią przedłużacz i kupuję zawsze najtańszy.

josephebeloki
12-02-2014, 12:13
Hej. Dzieki za info. Nie no, troszkę się orientuję w elektrotechnice i w przypadku burz sprzęt zawsze odłączony jest od gniazdka. Wystarczy słynne doświadczenie pierwszego przesyłu sygnału na odległość dokonanego przez panów X (nie pamiętam). Doświadczenie, pokazuje, że energia z wyładowania jakiegokolwiek odkłada się na wszystkich elementach w pobliżu, zatem używanie laptopa nawet na baterii podczas burzy jest samobójstwem. Dodam, że nawet urządzenia wyłączone podczas burzy mogą zostać uszkodzone (ekstremalne przypadki, ale się zdarzają), właśnie przez odłożenie się ładunków na elementach elektrycznych np. laptopa.

Mi zależy przede wszystkim na ochronie przepięcia które dokonywane jest przez sieć energetyczną bądź próby kradzieży energii które w częstych przypadkach kończą się fazą w bolcu :). U nas na Krowodrzy w Krakowie z wieżowca ktoś wyciął kable z siły, no przegoście, że ich nie zabiło to jest cud. Więc o burzach raczej nie mówię, tylko o zakłóceniach na linii oraz chwilowym skoku napięcia spowodowanych przez wyżej wymienione czynniki.

Jedno jest pewne, router muszę mieć cały czas włączony, bo przez takie wyłączanie i włączanie jeden już załatwiłem. Więc tutaj sterowanie gniazdkami u mnie odpada, chyba, że są jakieś listwy z dwoma aktywnymi to tak, ale raczej nie wierzę w to oszczędzanie energii spowodowane przez wyłączanie wszystkich urządzeń. W przypadku cyfrowych wyłączników opartych o bramki ma to jeszcze sens, w przypadku analogowych , urządzenie się po prostu psuje przez notoryczne włączanie wyłączanie... mowa tutaj o setkach zwarć na sekundę w stykach wyłącznika i skokach napięć przy wyłączaniu i włączaniu.

Więc trzeba mi coś prostego,ale PEWNEGO z warystorami (przeciwprzepięcie, 230V-250V) i podstawowymi filtrami. Aktywnych włączników nie musi być...

Rafał_Sz
12-02-2014, 12:30
Trzy razy miałem uwalony komputer podczas burzy. I trzykrotnie przepięcie poszło z linii telefonicznej przez router. :) To tak na marginesie, może się przydać. ;)

josephebeloki
12-02-2014, 12:50
..., ahaaaaaa zawsze mnie to dziwiło, jak taki cienki kabelek z RJ45 potrafi przenieść takie napięcie :)
No tego kabla nigdy nie odłączałem brrrr dzięki za info.

freefly
12-02-2014, 17:01
..., ahaaaaaa zawsze mnie to dziwiło, jak taki cienki kabelek z RJ45 potrafi przenieść takie napięcie :)
No tego kabla nigdy nie odłączałem brrrr dzięki za info.

Nawet jeśli odłączysz to może nic nie dać. Indukcja zadziała. Bezprzewodowo. Taki transformator tylko, że na odległość.
"Pieron" wali w pobliskie drzewo i powstaje impuls elektromagnetyczny, który indukuje we włączonych urządzeniach ładunek, którego napięcie przewyższy maksymalne dopuszczalne dla danego urządzenia. Większość urządzeń domowych jest niskonapięciowych i zostaną usmażone.

Dlatego nie bez powodu mówi się, żeby w czasie burzy wyłączyć urządzenia elektryczne, bynajmniej nie z obawy, ze po kablu przyjdzie "pieron".;)

RobertMiernik
12-02-2014, 19:54
Na szczęście na allegro można kupić klatkę faradaya, w którą wystarczy zapakować swój domek (jeśli ktoś mieszka w bloku trzeba mieć zgodę spółdzielni) i wtedy jest się całkowicie bezpiecznym!

josephebeloki
13-02-2014, 10:35
A polecacie jakieś modele :) ?

drhardware
16-02-2014, 14:13
Potwierdzam. Mnie kiedyś po burzy przestał działać modem. Od wyładowania w pobliżu spaliła się cewka przekaźnika włączającego linię.

Tom01
17-02-2014, 20:37
..., ahaaaaaa zawsze mnie to dziwiło, jak taki cienki kabelek z RJ45 potrafi przenieść takie napięcie :)
No tego kabla nigdy nie odłączałem brrrr dzięki za info.

Grubość przewodu nie ma związku z napięciem. Na swetrze potrafi się wytworzyć kilkanaście KV napięcia przez pocieranie.

W czasie burzy największym zagrożeniem są wszelkie linie napowietrzne, zarówno zasilające jak i telekomunikacyjne. Z racji tego, że taki przewód jest bardzo długi, w czasie wyładowania indukuje się w nim napięcie kilku kV, wystarczające do przebicia izolacji w elementach urządzeń elektronicznych. Zasięg takiego impulsu zaindukowanego w linii napowietrznej to nawet kilometry. Nie ma skutecznego sposobu ochrony, choć prawdopodobieństwo można mocno ograniczyć przez komplet odgromników od przyłącza przez rozdzielnicę w obiekcie po odpowiednie rozprowadzenie przewodów sieci energetycznej i telekomunikacyjnej. Powszechnym błędem jest jedna wiązka. Nawet jak impuls przyjdzie przez telefon, to się zaindukuje w idących obok przewodach elektrycznych i zasięg rażenia będzie większy. Oczywiście można wszystko odłączyć na czas burzy, ale trzeba odłączać wszystkie przewody, bo nigdy nie wiadomo którym przyjdzie impuls przepięcia. Oczywiście odradzenie pracy na laptopie zasilanym bateryjnie to przesada. Co prawda indukcja zachodzi w każdym metalu, ale jeśli piorun walnie na tyle blisko żeby uszkodzić laptopa, to prawdopodobnie będą większe powody do zmartwienia niż uszkodzony laptop.