PDA

Zobacz pełną wersję : ma ktoś sposób na uporczywe pyłki i paprochy?



jonjov
19-04-2007, 17:16
Witam wszystkich serdecznie!Napiszę krótko.Odkręciłem dziś obiektyw i jakaś franca w postaci pyłku dostała się prawdopodobnie albo na lustro albo na coś co jest nad lustrem (jeszcze laik jestem więc nie mam zamiaru się mądzyć i nazywać coś co nie wiem jak się nazywa).Zakupiłem więc gruszkę i porządnie przedmuchałem po lustrze jak i nad nim.Niestety,nadal widać malutką kropeczkę w wizjerze.Na zdjęciach jej nie ma więc wnioskuję,że matryca czysta.Ale drażni mnie ten paproch.Macie może jakiś sposób na niego?

markB
19-04-2007, 17:27
Co masz za aparat? Czy to coś co widzisz jest ostre czy rozmyte? Możesz jeszcze ewentualnie sprawdzić czy masz to pod okularem, jeśli jest zdejmowalny. Nie radzę drastycznych metod, bo możesz zrobić krzywdę sprzętowi. Odpuść sobie różne mini-odkurzacze czy sprężone powietrza, bo te pierwsze nie działają, a te drugie mogą wpuścić płyn.

jonjov
19-04-2007, 18:47
Witam.Mam Nikona D50.Juz jestem na siebie zły bo szperam i szperam usiłując się pozbyć tego intruza i widzę że coraz bardziej się brudzi.Ta franca (plameczka) o której wcześniej pisałem jest wyraźna.A teraz jak dmuchałem gruszeczką to już nalazło jakiegoś innego syfu w postaci kilku mikroskopijnych plameczek które sa jakby niewyraźne.Zdjęcia wydają się być w porządku.Ehh,tak to już jest...było dobrze to nie...musiałem coś spierniczyć...

fIlek
19-04-2007, 19:02
A zobacz, czy przypadkiem nie masz tego w okularze - tak gdzie przykładasz oko :) Na lustrze powinieneś plamkę zobaczyć, wyżej masz matówkę - z nią też delikatnie, a na pewno żadnych płynów. A swoją drogą póki nie masz syfów na matrycy to przejdź nad tym do porządku dziennego.

jonjov
19-04-2007, 19:27
pisząc o okularze masz na myśli wizjer przez który się patrzy?Napiszę tak...Gdy odkręcam objektyw i popatrzę przez wizjer to widzę ten syfek w wizjerze.Kiedy sie przyglądam uważnie na lustro to jakieś tam paprochy są ale nie jestem w stanie sie ich wyzbyć i nie zauważyłem na lustrze tego konkretnego pyłu.Kiedy popatrzę na matówkę (czyli chyba to coś co jest nad lustrem) to wydaje mi się że tam jest ten paproch.Próbowałem delikatnie usunąć go patyczkiem higienicznym ale zdaje się być nienamacalny i mam wrażenie jakby ten paproch był za matówką.Wiem,że najlepszą metodą jest po prostu się tym faktem nie przejmowac ale mnie takie drobiazgi wkurzają.Żebym przynajmniej wiedział na 100% gdzie on jest to bym próbował się go w jakiś delikatny sposób pozbyć...No nic,dzięki za pomoc...

fIlek
19-04-2007, 19:30
Aparat w trakcie użytkowania będzie jeszcze tego łapał, więc przywyknij :)

Oczywiście, wizjer, jestem dzisiaj chyba trochę ograniczony umysłowo :@

GrzegorzPPP
19-04-2007, 19:45
To samo miałem, trochę mnie to wnerwiało, naszczęście dmuchnełem raz gruszką i jest git :)

Tofifik
19-04-2007, 22:09
zdaza sie ze syfyole wejda za matowke, minolta ma np opcje ze jednym pstryczkiem mozna zdemontowac matowke. ale zadanie i tak jest tylko dla hardziochow, bo jendo przychaczenie matownki i rysa do konca (czyli do wymiany alub sprzedazy). ogolnie w moim d80 tez mam cos dziwnego na samym srodku jak patrze przez wizjer to mam takie przymatowione regóralne kółko, ktore jak sie spojrzy minimalnie pod kontem to sie przesuwa i ni dupy nie da sie zidentyfikowac gdzie to jest, w gruchy sie nie bawilem poczekam jak bedzie wiecej badziewia. a pozatym zauwazylem ze ten meszek co jest przed lustrem ale przymocowany do obudowy jest czuly na dotyk, chcialem z niego jedno wlókienko usunac i stracilem 30min na usuwanie calego stada tylem od pędzelka.

Igorsky
19-04-2007, 22:22
jezu ludzie!!! :-)

tez tak robilem jak bylem maly(czyt. kupilem lustro) Doszedlem do takiej wprawy ze pobrudzilem sobie matowke i upackalem matryce. Teraz mam jakis maly wlosek ale to raczej pod matowka.Przywykniecie do tego. Poprostu nalezy patrzec przez wizjer a nie na niego :-) A jak ktos zarznie matowke to koszt nowej 130 zeta na postepu tak uprzedzajac pytania.

3arteq
19-04-2007, 22:57
Też w D50 miałem pyłek na matówce i był tam chyba od nowości na szczęście dmuchnięcie gruszką pomogło, co dziwne (jak dla mnie) następne pyłki też zbierały się tylko na matówce... Teraz nie zwracam uwagi na nie, podczas zmiany obiektywu w terenie prawie zawsze coś wpadnie :) . Do czyszczenia przydaje się jak największa gruszka ;] a nie miniaturka z „profesjonalnego” zestawu czyszczącego.

david555
20-04-2007, 11:23
Jedyną radą jest o ile trzeba używać w plenerze dwóch obiektywów, dwie puszki posiadać, a obiektywy zmieniać tylko w w warunkach względnego odpylenia, a jeżeli już się coś złapie i nie można wygruszyć, to tak, jak wspominali poprzednicy, trzeba z tym żyć, albo o ile ktoś jest perfekcjonistą, udać się z tym ,,poważnym" problemem do serwisu. Pozdrawiam

martych
21-04-2007, 19:17
na początku przejmowałem się, ze mam jeden mały włosek na matówce, teraz po dłuższym czasie patrze w wizjer i mam tam burze piaskową :) ale jakoś nie zwracam na to uwagi bo od ciągłego używania gruchy :) miałbym przerośnięte łapska :)