PDA

Zobacz pełną wersję : Zakup aparatu, przebieg, kwestie prawne



ecml
04-02-2014, 12:02
Kupując używaną puszkę od pierwszego właściciela, podpisując umowę zawierającą oświadczenie sprzedawcy, że przebieg migawki nie był modyfikowany, możemy mieć pewność, że w przypadku oszustwa ugramy coś w sądzie?

RobertMiernik
04-02-2014, 12:06
Jak zamierzasz wykryć to oszustwo?

Wątpię, żeby cokolwiek dało takie oświadczenie...

ecml
04-02-2014, 12:10
Jak zamierzasz wykryć to oszustwo?
Ekspertyza autoryzowanego serwisu?



Wątpię, żeby cokolwiek dało takie oświadczenie...
Dlaczego?

RobertMiernik
04-02-2014, 12:22
Zakładasz, że serwis ma sposób sprawdzenia a wcale nie wiadomo czy tak jest...

ecml
04-02-2014, 12:29
Gdzieś, kiedyś czytałem, że serwis może taką modyfikację jednoznacznie stwierdzić. Możemy póki co założyć, że istnieje taka możliwość?

Mavcio
04-02-2014, 13:13
To będzie pewnie jak z samochodami - będziesz mógł zwrócić jako niezgodny z umową, jednak nie wiem czy działa to przy umowie os fizyczna - os fizyczna czy tylko firma - os fizyczna.

Dlaczego z góry zakładasz, że ktoś chcę Cię oszukać?
Jak tak panicznie się tego boisz kup nową puchę ;)

adriansocho
04-02-2014, 13:17
Musisz mieć 100% pewności, że w sądzie delikwent nie będzie w stanie zakwestionować wyniku ekspertyzy serwisu czy innego dowodu potwierdzającego przebieg migawki. Jeśli jest cień możliwości, że ktoś udowodni możliwość "oszukania" oprogramowania używanego w serwisie to ja bym to średnio widział.

JohnnyBravo
04-02-2014, 13:36
Kupując używaną puszkę od pierwszego właściciela, podpisując umowę zawierającą oświadczenie sprzedawcy, że przebieg migawki nie był modyfikowany, możemy mieć pewność, że w przypadku oszustwa ugramy coś w sądzie?

Musiałbym upaść na głowę aby przy sprzedaży czegokolwiek podpisać umowę z takim oświadczeniem.

Przykład: Kupujesz sprzęt, używasz go bardzo intensywnie przez powiedzmy rok po czym cofasz "licznik" i oskarżasz mnie o to co sam zrobiłeś.

Skoro Ty przewidujesz że ktoś chce Cię oszukać to sprzedający ma także do tego pełne prawo.

przem426
04-02-2014, 13:43
zacznijmy od tego, że producent nie gwarantuje 100k, 150k czy więcej klapnięć migawki, a tylko informuje o przewidywanej długości życia. po gwarancji nieważne czy klapnęła 10k czy 110k razy, za wymianę płacisz.

załóżmy że masz podany prawdziwy przebieg... powiedzmy 45k klapnięć, migawka pada, i co zrobisz ? pójdziesz do sądu ??

ecml
04-02-2014, 14:10
Dzięki za odzew, ale zdaje się, że niepotrzebnie dopowiadacie sobie do mojego pytania różne teorie. Gdyby tematem był wspomniany już licznik km w samochodzie to nikt by się nie dziwił, prawda?

Jak chyba każdy z Was, nie raz zostałem w życiu mniej lub bardziej oszukany. Nie zakładam, że stanie się tak przy zakupie aparatu, ale ciekawi mnie czy jest jakiś sposób aby zwiększyć prawdopodobieństwo dobrego zakupu, odstraszyć ewentualnego sprzedawcę-krętacza.




Z drugiej strony, macie trochę racji. Może zamiast kombinować z umowami, lepiej kupić sprzęt od kogoś zaufanego...

GonzoG
04-02-2014, 14:53
Dzięki za odzew, ale zdaje się, że niepotrzebnie dopowiadacie sobie do mojego pytania różne teorie. Gdyby tematem był wspomniany już licznik km w samochodzie to nikt by się nie dziwił, prawda?

Jak chyba każdy z Was, nie raz zostałem w życiu mniej lub bardziej oszukany. Nie zakładam, że stanie się tak przy zakupie aparatu, ale ciekawi mnie czy jest jakiś sposób aby zwiększyć prawdopodobieństwo dobrego zakupu, odstraszyć ewentualnego sprzedawcę-krętacza.




Z drugiej strony, macie trochę racji. Może zamiast kombinować z umowami, lepiej kupić sprzęt od kogoś zaufanego...

Ale co da Ci zapis na kartce, że aparat ma taki, a nie inny przebieg, jeśli jedyny sposób sprawdzenia tego to licznik, który został przestawiony ??

Tu jest tak samo jak z samochodem - żaden serwis nie jest w stanie określić czy ten samochód przejechał 100 000 czy 200 000 km. Mogą jedynie na podstawie standardowego zużycia szacować przebieg.
Już nie raz spotykałem się z ekspertyzą, że samochód ma przejechane znacznie mniej niż podaje licznik...
Dla przykładu, gdy znajomy sprzedawał samochód 8 lat przebieg ~100 000. Kupujący chciał ekspertyzy ASO, a tam powiedzieli, że ma nie więcej jak 60-70k... Zależy jak się sprzęt eksploatuje, tak się on zużywa.

Taki zapis w umowie jest wart tyle samo, co gwarancja określonego smaku - jak będziesz z tym lepiej spał, to wrzuć to do umowy, ale nie stanowi to żadnego zabezpieczenia.

ecml
04-02-2014, 15:13
Prawda. Odpuszczam temat. Uprzejmie dziękuję za wszystkie wypowiedzi.

skarcity
04-02-2014, 17:39
Zapis na kartce wcale nie jest taki bezwartościowy. I nie jest tak, że nigdy nie da się udowodnić, że przebieg był cofnięty. Zdarza się, że ktoś kupuje samochód z przebiegiem 150 tys, po czym okazuje się, że samochód był wcześniej serwisowany a ASO z przebiegiem 200 tys. Handlarz sobie podkręcił licznik. Było wiele wyroków sądowych na korzyść kupującego w takich przypadkach i jeszcze więcej przypadków gdzie do sądu nie doszło, bo handlarz zwracał część pieniędzy lub przyjmował zwrot samochodu. Z aparatami może być podobnie.


Pozdrawiam.

WALOD
05-02-2014, 14:16
Zapis w umowie zakupu jest bezsensowny. Tak samo jak ogólne założenie, że zostaniemy oszukani.
Potencjalnemu oszustowi nie będą przeszkadzały żadne tego typu zapisy, bo ma pełną świadomość ich bezużyteczności. Paradoksalnie taki zapis może ułatwić mu zbycie aparatu ze względu na fakt, że kupujący ma złudne poczucie dodatkowego zabezpieczenia. Odrobina pozytywnego myślenia i wiara w uczciwość określonego grona osób (np: tego forum) powoduje, że zakupy stają się przyjemnością a radość z fotografowania większa.