Zobacz pełną wersję : Serwis Lowepro - coś niebywałego (kolejny raz)
Kolejny raz jestem mile zaskoczony działaniem serwisu Lowepro (Daymen Polska). Kilka dni temu w moim plecaku urwały się sznureczki, który były przywiązane do zamków. Niby błaha sprawa, ale strasznie utrudnia zamykanie mocno załadowanego plecaka. Dzwonię do serwisu, przedstawiam sprawę, a w słuchawce słyszę jedynie:
proszę podać adres, wyślemy
No ale jako to - myślę sobie. Nikt nie pyta dlaczego, nie mówi ile mam zapłacić, że to drogo, trudno i ogólnie nie da się. Nic z tych rzeczy. Miło, sympatycznie i treściwie. Bez zbędnych problemów. Nikonie! Czy ty to czytasz?!
ps. Kiedyś zgubiłem całą stopkę, do której mocowany był statyw. To było warte kilka stów. Już miałem szukać po portalach aukcyjnych, ale dla hecy przedzwoniłem do serwisu Lowepro. I wtedy pierwszy raz opadła mi kopara, jak usłyszałem "proszę podać adres, wyślemy". Myślałem, że jestem w ukrytej kamerze. Nikt nie mówił o cenie, o paragonie itd.
Jak plecaki, to tylko Lowepro!
Fajnie slyszec, "ameryka".
A ja to się dziwię, że inne firmy tak nie robią. Nie ma, moim zdaniem, nic cenniejszego, niż klient przywiązany do marki. Taki zawsze wróci i innym będzie ze szczerym przekonaniem polecał.
Ostatnie zdanie docxxx'a jest wiele razy skuteczniejsze, niż reklamy czy promocje.
Ciekawe co bys szatanskiego wysmarowal na ich temat jakby nie wyslali tych sznurkow... :mrgreen:
Również mam wyłącznie dobre doświadczenia z LowePro. Po pierwsze, to produkty naprawdę dobrze przemyślane i zaprojektowane. Wiele razy zdarzało mi się myśleć - "przydałaby się taka dodatkowa kieszonka..", "... albo uchwyt tu ..." i ku mojemu zdumieniu okazywało się, że ktoś już o tym pomyślał :) Z serwisem miałem do czynienia raz: kiedy uszkodził mi się zamek w poprzedniczce AW Trekkera. Po prostu dostałem od ręki nowy model w zamian, bo poprzednia seria została wycofana z produkcji.
A teraz najlepsze: mimo wycierania podłóg w klubach, brudu na festiwalach (w tym na Przystanku Woodstock), podróży samolotami, pociągami i w niezliczonej ilości bagażników ... plecaki nawet nie wyglądają na brudne. Nie mówiąc o tym, że nic się nie odpruło i nie zniszczyło. Jeden z nich odsprzedałem zresztą kilka lat temu za 75% ceny nowego i obie strony transakcji były zadowolone!
skarcity
24-01-2014, 11:25
Żeby nikogo nie zmuliło od tej słodyczy ;) - tylko dlaczego tak drogo? :evil:
Pozdrawiam
Żeby nikogo nie zmuliło od tej słodyczy ;) - tylko dlaczego tak drogo? :evil:
Pozdrawiam
Za jakość trzeba płacić.
blaise1973
24-01-2014, 11:32
A ja to się dziwię, że inne firmy tak nie robią.
Ależ robią. Mnie się kiedyś popsuł kilkustopniowy zewnętrzny filtr akwariowy, a konkretnie cały jego górny panel. Duży kłopot, bo: uzupełniać wodę trzeba, sprawdzać, czy domu nie zalewa itd. Zadzwoniłem do dystrybutora, żeby zapytać, ile kosztuje taka część, a potem było już tak samo jak w wypadku serwisu plecaków. Podałem adres, a następnego dnia kurier przywiózł część. O płaceniu nie chcieli słyszeć, podobnie jak nie było w ogóle dyskusji o tym, jak powstało uszkodzenie. Skutek? Jeśli kiedykolwiek będę jeszcze kupował tego typu filtr, kupię od nich.
Psycholog
24-01-2014, 11:58
Noszę się z zamiarem kupna kabury i już chyba wiem jakiego producenta będzie.
Firma zacna, D550 u mnie. Życzyłbym sobie takiej jakości u Nikona :)
Burkinafaso
24-01-2014, 12:37
Potwierdzam - mam z nimi same najlepsze doświadczenia. Żadnego utrudniania na siłę - szybko i sympatycznie.
A co, qrna? Za takie podejście do klienta należy się im darmowa reklama. :grin:
Boryszuk
24-01-2014, 15:48
Wojtek przyznaj sie. Dorabiasz sobie na boku. ;)
hackermuz
24-01-2014, 15:57
Mi się pas naramienny posypał w torbie, właśnie wysmarowałem do nich wiadomość co można zrobić. Nie uśmiecha mi się oddawać do sklepu całą torbę (tak sobie zażyczyli).
Właśnie miły pan poinformował żeby przysłać zdjęcia parcha i jak mają to przyślą nowy. Faktycznie serwis na najwyższym poziomie, ale też należy tutaj pochwalić krakowski Foto-Tip w statywie rozsypał się zatrzask w statywie, podjechałem i dali mi 5 na zapas.
Za jakość trzeba płacić.
Coś w tym jest. Niezliczoną ilość razy przeciorałem swojego Toploadera po kopalniach w różnych mało przyjemnych warunkach i nigdy nie było problemu. Nawet zestaw smar + miał węglowy nie robi na niej wrażenia. Szmatka z rozpuszczalnikiem + pranie w 40 stopniach i torba wygląda jak nowa.
Mam trzy ich produkty, torbę, plecak i kaburę. Rzeczywiście jest to klasa sama w sobie.
Mam od roku Flipside 400AW wszystko bez zarzutu, dobrze wiedzieć, po przedstawicielstwie Manfrotto mamy druga firmę, która spisuje się doskonale. Może zrobić listę Złotych Firm ( nie masz szans Nikonie).
Za jakość trzeba płacić.
Oczywiście, ale wydaje mi się, że Lowepro chce zbyt dużo za tą jakość. Osobiście jestem bardziej turystą niż fotografem i dlatego zainteresował mnie plecak bardziej turystyczny... - Photo Sport Pro 30L AW (http://store.lowepro.com/backpacks/photo-sport-pro-30l-aw)
W skrócie średni (30l) plecak turystyczny z komorą foto. Cena plecaka około 600 zł.
Tymczasem "wszystkomający", "niezniszczalny" plecak turystyczny, dobrej firmy, tej wielkości kosztuje jakieś 300 zł.
Wychodzi na to, że za komorę foto trzeba dopłacić 300 zł. Moim zdaniem bardzo dużo.
Co do płacenia za jakość, to od dwóch lat intensywnie użytkuję m.in. miejski plecak - codziennie do pracy, w weekendy turystycznie (noszę w nim również aparat :-)). Nie widać na nim śladu zużycia, nic się nie urwało, nie przetarło, suwaki działają itd. Kosztował 70 zł :-).
Pozdrawiam
Oczywiście, ale wydaje mi się, że Lowepro chce zbyt dużo za tą jakość. Osobiście jestem bardziej turystą niż fotografem i dlatego zainteresował mnie plecak bardziej turystyczny... - Photo Sport Pro 30L AW (http://store.lowepro.com/backpacks/photo-sport-pro-30l-aw)
W skrócie średni (30l) plecak turystyczny z komorą foto. Cena plecaka około 600 zł.
Tymczasem "wszystkomający", "niezniszczalny" plecak turystyczny, dobrej firmy, tej wielkości kosztuje jakieś 300 zł.
Wychodzi na to, że za komorę foto trzeba dopłacić 300 zł. Moim zdaniem bardzo dużo.
Co do płacenia za jakość, to od dwóch lat intensywnie użytkuję m.in. miejski plecak - codziennie do pracy, w weekendy turystycznie (noszę w nim również aparat :-)). Nie widać na nim śladu zużycia, nic się nie urwało, nie przetarło, suwaki działają itd. Kosztował 70 zł :-).
Pozdrawiam
Juz to pisalem na forum, plecak prawie jak "lowepro", skonczylo sie niefajnie, cale szczescie ze nic sie nie potluklo. Jak jestes z Kielc to wpadnij na Sienkiewicza do sklepu foto, tam w gorce, facet dostal ode mnie wlasnie ten "prawie jak" i pokazuje klientom za co placi sie w Lowepro.
Oczywiście, ale wydaje mi się, że Lowepro chce zbyt dużo za tą jakość. Osobiście jestem bardziej turystą niż fotografem i dlatego zainteresował mnie plecak bardziej turystyczny... - Photo Sport Pro 30L AW (http://store.lowepro.com/backpacks/photo-sport-pro-30l-aw)
W skrócie średni (30l) plecak turystyczny z komorą foto. Cena plecaka około 600 zł.
Tymczasem "wszystkomający", "niezniszczalny" plecak turystyczny, dobrej firmy, tej wielkości kosztuje jakieś 300 zł.
Wychodzi na to, że za komorę foto trzeba dopłacić 300 zł. Moim zdaniem bardzo dużo.
Co do płacenia za jakość, to od dwóch lat intensywnie użytkuję m.in. miejski plecak - codziennie do pracy, w weekendy turystycznie (noszę w nim również aparat :-)). Nie widać na nim śladu zużycia, nic się nie urwało, nie przetarło, suwaki działają itd. Kosztował 70 zł :-).
Pozdrawiam
Jak chcesz tani plecak to masz:
Lowepro Fastpack 350 - cena ok 260zł, podobnych rozmiarów i ma dodatkowo komorę na normalnego laptopa 17", a nie to co inni podają - że niby na 17", a moja 17-tka wystaje 2-3cm...
Lowepro Fastpack 350AW - cena ok 320zł - trochę mniejsza wersja, ale z porządnym pokrowcem przeciwdeszczowym i uchwytem na statyw.
Wszystko zależy jaki plecak chcesz i jak widzisz, taniej niż 300zł można mieć Lowepro.
Wracając do serwisu - też muszę pochwalić. Od przeładowywania i 4 latach targania w małej torbie (Cirrus 140) poszedł zamek. Serwis kazał sobie przysłać. Bez pytania o paragon, czy o to kiedy kupiona. Po tygodniu przyszła nowa torba.
Juz to pisalem na forum, plecak prawie jak "lowepro", skonczylo sie niefajnie, cale szczescie ze nic sie nie potluklo. Jak jestes z Kielc to wpadnij na Sienkiewicza do sklepu foto, tam w gorce, facet dostal ode mnie wlasnie ten "prawie jak" i pokazuje klientom za co placi sie w Lowepro.
Ja nie podważam wysokiej jakości plecaków Lowerpro. Tylko uważam, że są zbyt drogie. Przynajmniej te, które mnie interesują. :-)
Jak chcesz tani plecak to masz:
Lowepro Fastpack 350 - cena ok 260zł, podobnych rozmiarów i ma dodatkowo komorę na normalnego laptopa 17", a nie to co inni podają - że niby na 17", a moja 17-tka wystaje 2-3cm...
Lowepro Fastpack 350AW - cena ok 320zł - trochę mniejsza wersja, ale z porządnym pokrowcem przeciwdeszczowym i uchwytem na statyw.
Wszystko zależy jaki plecak chcesz i jak widzisz, taniej niż 300zł można mieć Lowepro.
Piszesz coś żeby coś napisać - chyba nawet nie sprawdziłeś o jakim plecaku piszę. Ja potrzebuję plecak turystyczno-fotograficzny z naciskiem na turystyczno, a Ty mi proponujesz bardziej fotograficzny. Nie będę nosił w nim również laptopa, tylko ubranie, jedzenie, napoje, może śpiwór, mapę, kompas, latarkę, kijki trekingowe, apteczkę, nóż :-), może kuchenkę itd.
Jeszcze raz napiszę - nie mam nic do jakości Lowerpro, uważam tylko, że niektóre produkty są zbyt drogie. Jedynym wytłumaczeniem tak wysokiej ceny jest brak podobnych produktów u konkurencji.
Pozdrawiam
Jeszcze raz napiszę - nie mam nic do jakości Lowerpro, uważam tylko, że niektóre produkty są zbyt drogie. Jedynym wytłumaczeniem tak wysokiej ceny jest brak podobnych produktów u konkurencji.
Warto zdać sobie sprawę z tego, że fajne działania opisane tu przez kilku kolegów nie są za darmo; nic na tym świecie nie ma za darmo. Jeśli polityką firmy jest bezproblemowa wymiana lub uzupełnienie zgłoszonych braków, to ktoś MUSI za to zapłacić. Tak więc w (wysoką) cenę produktów LowePro (nie Lowerpro!) wliczono coś w rodzaju polisy, z której firma finansuje te wymiany.
Warto zdać sobie sprawę z tego, że fajne działania opisane tu przez kilku kolegów nie są za darmo; nic na tym świecie nie ma za darmo. Jeśli polityką firmy jest bezproblemowa wymiana lub uzupełnienie zgłoszonych braków, to ktoś MUSI za to zapłacić. Tak więc w (wysoką) cenę produktów LowePro (nie Lowerpro!) wliczono coś w rodzaju polisy, z której firma finansuje te wymiany.
Serio? Ja myślałem, że pracownik np. polskiego oddziału odejmuje sobie od wypłaty :lol: ;)
LowePro (nie Lowerpro!)
Czepiasz się! Chyba żaden facet by się nie obraził za określenie Low(v)er Pro! :-)
Czepiasz się! Chyba żaden facet by się nie obraził za określenie Low(v)er Pro! :-)
Pomiedzy lower a lover jednak jest różnica :p
tomisiek
27-01-2014, 17:48
Ja kilka lat temu miałem małego zonka z ułamaną plastikową sprzączką w torbie classifield 200. Wysłałem maila do polskiego przedstawiciela (jakaś firma z Wawy) z prośbą, żeby przysłali mi samą sprzączkę to wymienię sobie sam ;)
Poprosili o przesłanie torby. Odesłali nówkę sztukę ;) wtedy ich "dożywotnia gwarancja" nabrała nowego wymiaru. Dlatego warto kupować raz a dobrze. Szkoda, że przy sprzęcie foto za dużo większe pieniądze nie możemy liczyć na tego typu obsługę.
Może kiedyś będzie lepiej.
Pozdrawiam
tomisiek
nikoniarz
27-01-2014, 18:09
Ja tak wtrącę odnośnie tego, że niektóre firmy dbają o klientów. Przykład z innej beczki niż fotografia, ale myślę, że warto napisać, iż w Polsce nie jest tak źle z traktowaniem klientów. Przed świętami reklamowałem słuchawki Sennheiser. Poinformowałem sprzedawcę, że mam problem z głośnikiem w lewej muszli który trzeszczy, i zapytałem co w związku z tym proponuje. Jakież było moje zdziwienie gdy odpowiedział: "Proszę odesłać. Jak tylko je od Pana otrzymamy od razu odeślemy nowe." Po tygodniu cieszyłem się sprawnym sprzętem. Jak dla mnie pozytywny szok :)
hackermuz
01-02-2014, 18:37
24.01 telefon a wczoraj nowy pas u mnie. :)
marpom1986
05-02-2014, 21:04
dobrze wiedzieć że serwis Lowepro tak podchodzi do klienta
No to dobre opinie tu znalazłem i wybiorę Lowepro.
Podchodzę do zakupów z ostrożnością po przygodzie z firmą Marantz, a raczej jej polskim przedstawicielstwem. Zachciało mi się amplitunera dobrej firmy. Pech chciał że zachciało mi się vat odliczyć i kupiłem na firmę. Po 14 miesiącach sprzęt padł i zostałem na lodzie. Znany wśród audiofilów sklep RMS obiecał pomóc, ale skończyło się obiecankach i ewentualnych zniżkach przy zakupie nowego. Polski przedstawiciel Marantza Horn, owszem mógł naprawić ale gwarancji nie uznał, bo na firmę jest 12 miesięcy, a normalnie 3 lata. Naprawa to 75% nowego sprzętu, więc stoi sobie na półce ku pamięci. Przy okazji więc przestrzegam was przed takimi "renomowanymi" producentami.
Teraz stoję przed wyborem Lowepro z serii Fastpack czy Flipside.
Mam odmienne zdanie. W moim Pro-rollerze poszły kółeczka. Paragonu nie miałem i doopa. A niby międzynarodowa/ dożywotnia gwarancja...
Napisałem maila do centrali w USA. Dostałem odpowiedź, że sprawą się zajmie dystrybutor w PL. Ponownie zostałem poproszony od dowód zakupu ,którego z racji upływu czasu już nie posiadałem.
Sprawę odpuściłem - kupiłem kółeczka kauczukowe do rolek, do tego 2 śruby i załatwiłem temat - przynajmniej tyle. Tak że widać, ze wymieniają jak im na rękę. Jak produkt wyjdzie z obiegu ,to "radź sobie sam człowieku"
hackermuz
17-02-2014, 22:14
Mam odmienne zdanie. W moim Pro-rollerze poszły kółeczka. Paragonu nie miałem i doopa. A niby międzynarodowa/ dożywotnia gwarancja...
Napisałem maila do centrali w USA. Dostałem odpowiedź, że sprawą się zajmie dystrybutor w PL. Ponownie zostałem poproszony od dowód zakupu ,którego z racji upływu czasu już nie posiadałem.
Sprawę odpuściłem - kupiłem kółeczka kauczukowe do rolek, do tego 2 śruby i załatwiłem temat - przynajmniej tyle. Także widać, ze wymieniają jak im na rękę. Jak produkt wyjdzie z obiegu ,to "radź sobie sam człowieku"
Może teraz coś się zmieniło, mnie nikt o paragon nie pytał. Poprosili o zdjęcia pasa, odpisali na maila, że torby już nie ma w dystrybucji ale, że znajdą inny :) przysłali taki jak miałem zza zachodniej granicy :)
Teraz zmienił się dystrybutor Lowepro na Polskę. Z firmą Daymen miałem też same dobre doświadczenia. Naprawili mi za darmo torbę popsutą z mojej winy.
Teraz może już zaczęło się typowo "polskie" traktowanie klienta. Uwagi z tego wątku dotyczyły TYLKO starego dystrybutora :) Widać był za dobry :D
hackermuz
18-02-2014, 02:39
Ja pisałem o Daymen, to było dopiero co. Już jest inny dystrybutor?
Władca Pixeli
18-02-2014, 04:17
Mam odmienne zdanie. W moim Pro-rollerze poszły kółeczka. Paragonu nie miałem i doopa. A niby międzynarodowa/ dożywotnia gwarancja...
Napisałem maila do centrali w USA. Dostałem odpowiedź, że sprawą się zajmie dystrybutor w PL. Ponownie zostałem poproszony od dowód zakupu ,którego z racji upływu czasu już nie posiadałem.
Sprawę odpuściłem - kupiłem kółeczka kauczukowe do rolek, do tego 2 śruby i załatwiłem temat - przynajmniej tyle. Także widać, ze wymieniają jak im na rękę. Jak produkt wyjdzie z obiegu ,to "radź sobie sam człowieku"
Napisz do lokalnego przedstawiciela i poproś aby ze strony producenta ściągnął sobie warunki gwarnacji.
Jest tam też wersja polska.
http://www.lowepro.com/assets/downloads/polish_warranty.pdf
W warunkach gwarancji nigdzie nie pisze o przedstawienia dowodu zakupu w wypadku reklamacji.
siwyozzman
18-02-2014, 10:20
Właśnie od kilku dni próbuję skontaktować się E-mailem z firmą Daymen i nie ma odpowiedzi... jeżeli zmienił sie dystrybutor albo ktoś ma namiar do konkretnej osoby w firmie Daymen to proszę o info.
hackermuz
18-02-2014, 12:13
Najlepiej też sobie wcześniej zadzwonić :) Ja właśnie telefonicznie dowiedziałem się o tym, że adres .pl nie działa i podali ten co wyżej napisał docxxx
siwyozzman
18-02-2014, 13:50
Uwaga!
[email protected] (
[email protected]) a nie
[email protected] (
[email protected])
Dzięki - już mi napisałeś na PM i na ten wysłałem ale na razie cisza...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.