Zobacz pełną wersję : Fototechnikum
Cześć, uczęszczam teraz do trzeciej klasy gimnazjum i za kilka miesięcy będę stać przed wyborem szkoły średniej. Interesuje mnie fototechnikum.
Co prawda nie jest to forum o takiej tematyce, ale może znajdą się osoby które uczęszczały lub miały styczność z taką szkołą. Przechodząc do pytania; czego konkretnie można się tam nauczyć i przede wszystkim czy warto iść w tym kierunku? Z góry dziękuje za odpowiedz. Pozdrawiam.
Rafał_Sz
14-01-2014, 14:51
A co chcesz w życiu robić?
Zastanawiałem się nad operatorem/fotografem. (tylko czy można się z tego utrzymać?)
Fajny masz nick. Taki szczery :)
Trochę samokrytyki jeszcze nikomu nie zaszkodziło. :)
Naprawdę nikt nie miał styczności z taką szkołą?
Rafał_Sz
14-01-2014, 16:03
Zastanawiałem się nad operatorem/fotografem. (tylko czy można się z tego utrzymać?)
Można. Jesli masz talent, jesteś uparty, pracowity, masz siłę przebicia. Szkoła ma tu znikome znaczenie. Kilka tygodni pod okiem prawdziwego mistrza w fachu da Ci więcej, niż 4 lata szkoły. Konkretnie ze szkołą wskazaną przez Ciebie nie miałem styczności, ale jak czasami czytam program nauczania niektórych wynalazków podających się za uczelnie, to mi ręce opadają.
Dziękuje za konstruktywną odpowiedz. Jeżeli taka szkoła to strata czasu, to w takim razie w jakim kierunku się kształcić żeby osiągnąć coś w tej materi?
krolewicz
14-01-2014, 16:30
trudno rozpatrywać to teoretycznie, szkoła szkole nierówna, powiedz może z jakiego miasta jesteś, to łatwiej będzie coś doradzić ;)
Myślałem o tej szkole: http://www.zs2zory.pl/
Edit: mieszkam 20 km od niej. :)
Po takiej szkole bedziesz mogl co najwyzej robic w labie... do zostania profoto trzepiacego gruby hajs nie potrzebujesz papierow tylko samozaparcia, ciezkiej pracy i troche szczescia.
Taka szkola da Ci (a przynajmniej powinna dac) wiedze z historii foto, chemii, troche teorii foto, przy okazji moze zobaczysz kilka bardziej znanych zdjec na zajeciach, itp...
Jezeli chcesz na powaznie isc w ta strone to celuj w filmowki, ale to raczej akcja po technikum/liceum... wiec jeszcze masz chwile, zeby sie rozejrzec ;)
Właśnie myślałem o szkole filmowej na wydziale fotografii. A ze względu, że na temat fototechników w internecie nie jest wiele napisane ( po polsku ) pomyślałem, że na forum znajdę coś więcej.
Czyli po fototechnikum nie będzie łatwiej dostać się do szkoły filmowej?
Lepiej ucz się na mechanika, spawacza, blacharza, budowlańca.... a jeśli jesteś uzdolniony fotograficznie to traktuj to jako hobby i się rozwijaj - obecnie o materiały do nauki nie trzeba się martwić bo są "za darmo".
Z czasem wyjdzie czy warto iść dalej w fotografię, a jak nie wyjdzie to masz chociaż inną opcję.
Do tego 1-2 języki obce co by mieć w razie co możliwość ewakuacji.
Z językami nie mam problemu (angielski i niemiecki), ale nie poczuwam się do bycia mechanikiem. :P Aczkolwiek zawody techniczne są ok.
Z językami nie mam problemu (Angielski i niemiecki), ale nie poczuwam się do bycia mechanikiem. :P Aczkolwiek zawody techniczne są ok.
No to Twoje życie i Twoje ryzyko.
Jeśli postawisz na fotografię to może Ci się uda może nie, ale generalnie w tym zawodzie to chyba nikły procent żyje na przyzwoitym poziomie, przy założeniu, że do wszystkiego doszli sami.
Bo chyba o pracy w labie nie mówimy bo to jakiś żart, dobre to chyba tylko dla studenciaków albo żeby w wakacje dorobić.
Nie no jasne, że trzeba być przygotowanym na wypadek gdyby nie wyszło. Wg mnie nie można oczekiwać, że w życiu wszystko się uda, że będzie ciężko, ale wszystko osiągnę; nie, to głupie.
Ale wydaje mi się, że trzeba dążyć do tego, żeby robić to co się lubi, bo najgorszą rzeczą jest wstać rano i pomyśleć, że cały dzień będzie się robić coś, czego się nienawidzi. Pozdrawiam. :)
Edit:Wydaje mi się,że więcej ofert pracy znajdę po szkole filmowej niż po socjologi, psychologi etc. A w biurze można pracować z każdym wykształceniem wyższym.(tak mi się wydaje)
Patryk546
14-01-2014, 17:48
Tu jak z muzyką wiedza nie gra pierwszych kart, a ciężka praca która daje efekty. Spójrz na polskie estrady (mówie pod kątem muzyki) tam są ludzie którzy nie są tylko po szkołach muzycznych, a wygrywają prestiżowe nagrody i zachodzą czasem dalej niż ci po studiach. Zresztą i niektórzy ludzie w foto nie mają pokończonych szkół specjalnych (foto) a jak daleko zaszli.
Otóż zaledwie 10% talentu przekłada sie na sukces, a 90 % ciężkiej pracy. Tak, że podsumowując: nie szkoła, a praca czyni cię fotografem. :D Jak to się mówi: trening czyni mistrza :D
Otóż zaledwie 10% talentu przykłada sie na sukces, a 90 % ciężkiej pracy. Także podsumowując nie szkoła a praca czyni cię fotografem. :D
Masz 100%-ową racje, ale to nadal nie rozwiązuje problemu jaką szkołę mam wybrać :P
Boryszuk
14-01-2014, 18:52
Wybierz LO.
I nie miej żadnego zawodu. Choć z tego co (a raczej jak) piszesz, wydajesz się być osobą rozsądną.
Zdecydowanie wybiorę technikum. Jeżeli nie fototechnikum to mechatronika. :)
donkiszot
14-01-2014, 19:01
[...]Czyli po fototechnikum nie będzie łatwiej dostać się do szkoły filmowej?
Jeśli myślisz o filmówce, to przejrzyj kryteria przyjęć i pomyśl, czy program szkoły do której się wybierasz pozwoli Ci spełnić kryteria?
Sprawdź też nauczycieli, którzy mają Cię uczyć. Kim są, jacy są, jakie szkoły mają za sobą, wystawy, prace, doświadczenie zawodowe?
A jak z u Ciebie z tzw. plastyką? (nie wiem jak się to teraz nazywa w szkołach). Fotografia to taka dziedzina w pół drogi, z jednej strony zagadnienia techniczne, z drugiej estetyka. W technice pomaga sprzęt. Wyczucia smaku, spojrzenia, czy nawet znajomości historii sztuki (odniesienia) sprzęt Ci nie zastąpi.
Może spójrz w stronę szkół plastycznych, a techniki fotograficzne zgłębiaj sam lub pozalekcyjnie?
Poza tym, nie pytaj na forum ;) bo nie wiesz czy odpowiada praktyk, czy teoretyk, czy niedzielny hobbysta. Zapytaj tych, którzy pracują w zawodzie, pracodawców, absolwentów. Im więcej osób tym lepiej, bo każdy ma inną drogę i inne doświadczenia.
[...]Bo chyba o pracy w labie nie mówimy bo to jakiś żart, dobre to chyba tylko dla studenciaków albo żeby w wakacje dorobić.
A potem wszyscy się dziwią dlaczego w labie tak kiepsko. :|
Tu jak z muzyką wiedza nie gra pierwszych kart, a ciężka praca która daje efekty.[...]
Może nie sprowadzajmy rozmowy do jednostek na szczycie. Nie trzeba być Spielbergiem aby być reżyserem. Można nie nagrać w życiu ani jednej płyty, a mimo to żyć z muzyki.
Jeśli myślisz o filmówce, to przejrzyj kryteria przyjęć i pomyśl, czy program szkoły do której się wybierasz pozwoli Ci spełnić kryteria?
Sprawdź też nauczycieli, którzy mają Cię uczyć. Kim są, jacy są, jakie szkoły mają za sobą, wystawy, prace, doświadczenie zawodowe?
Poza tym, nie pytaj na forum ;) bo nie wiesz czy odpowiada praktyk, czy teoretyk, czy niedzielny hobbysta. Zapytaj tych, którzy pracują w zawodzie, pracodawców, absolwentów. Im więcej osób tym lepiej, bo każdy ma inną drogę i inne doświadczenia.
Dzięki za rady na pewno się przydadzą.
A jak z u Ciebie z tzw. plastyką?
Moim zdaniem bardzo dobrze, fotografia i właśnie malowanie to rzeczy które robię w wolnym czasie. Nawet kiedyś chciałem zostać grafikiem. ;)
donkiszot
14-01-2014, 19:24
Fotografia jest działem grafiki, czyli zdaje się nadal chcesz. :)
"W takim razie chciałem zanim chciałem" ~Kacper :)
[...]do zostania profoto trzepiacego gruby hajs
Gruby hajs to znaczy ile? (+-)
(Bo zarobki też są ważne... chyba) :)
Boryszuk
14-01-2014, 20:15
Jak będziesz miał wideo to nawet tysiak za ślub
Tysiak za ślub? Z tego co wiem fotografia ślubna jest bardziej dochodowa. Ale śluby są tylko w sezonie.(tym na śluby nie wiem jak to ująć)
Rafał_Sz
14-01-2014, 20:52
Na śluby nie licz, bo się przeliczysz, chyba, że bedziesz wyjątkowo dobry i uparty. Wspomniales o mechatronice - to jest bardzo przyszłościowy zawód.
Nabijacie się, a chłopak gada rozsądnie. Wiem, wiem, forum.
Zawody okołoartystyczne mają to do siebie, że nie liczy się papierek i ukończone szkoły, tylko to, co się sobą reprezentuje. Szkoły mają tylko ten sens, że wchodzi się w konkretne środowisko - czasem to zaleta, czasem wada. Chociaż dla młodego człowieka może to brzmieć zniechęcająco, to rzeczywiście liczy się plan B - dobrze wyuczony zawód, który pozwoli utrzymać się, jeśli plany kariery nie wypalą. To chimeryczny rynek, trudny do przewidzenia/zaplanowania. Fotografii można nauczyć się robiąc zdjęcia i patrząc. Internet daje możliwości "zobaczenia wszystkiego" - nawet to forum jest prawdziwą kopalnią wiedzy, trzeba tylko się postarać.
Osobiście uważam, że możesz spokojnie odpuścić sobie na tym etapie nauki profilowanie "artystyczne" - to ma ewentualny sens dopiero przy wyższej uczelni, chociaż też w tej kwestii jestem sceptyczny. Rozwijaj pasję, tworząc "zdroworozsądkowe" zaplecze.
Patryk546
14-01-2014, 21:11
Zawsze zamiast szkoły można wybrać sie na Akademię Nikona tylko trochę kasy trzeba, tam przynajmniej nie ma nudów, wykłady sa ciekawe, oczywiście opierając się na wpisach w necie. :D
Nabijacie się, a chłopak gada rozsądnie.
Możesz mi przybliżyć w jakim miejscu, bo najwidoczniej jestem mało spostrzegawczy.
Edit: Fotografia ślubna mnie nie interesuje. [bardziej produktów, "modowa" (jeżeli istnieje takie słowo) lub przyrodnicza]
Edit2:"Chociaż dla młodego człowieka może to brzmieć zniechęcająco, to rzeczywiście liczy się plan B"
W 100%-ach się z tym zgadzam. Najbardziej dziwią mnie osoby które zakładają, że wszystko się im uda, może i z trudem, ale uda.
To może ja jako uczeń takiego technikum coś napiszę
Uczę się pół roku w tym technikum. Z racji tego iż wszedłem do szkoły z ogromną (w porównaniu do innych kolegów a właściwie koleżanek) wiedzą nabytą na forum.nikoniarze i szerokikadr.pl nie miałem zbytnich kłopotów z teorią. Jednak musisz wiedzieć, jak powstaje zdjęcie, jak korzystać z światła i podstawowe podstawy. Mam 4 przedmioty zawodowe
- Techniki fotograficzne - w 2 klasie będę miał z dwoma nauczycielami, na razie mam z jednym. To zajęcia czysto praktyczne, fotografia reklamowa, artystyczna, martwa natura, praca z modelką i ogółem mówiąc studio. Nauczycielem jest p. Konrad Grzyb, fotograf z doświadczeniem nabytym przy pracy w studiu reklamowym w Holandii, absolwent Łódzkiej filmówki. Drugim nauczycielem jest gość od reportażu, p. Pawlik, nie było mi dane lepiej go poznać. (4h/tyg)
- Procesy fotograficzne - czyli jak powstaje obraz, szeroko pojęta ciemnia, odczynniki, wykresy, wzory itd (4h/tyg)
- Urządzenia fototechniczne - to z kolei przedmiot poświęcony lustrzankom i innym urządzeniom. Rozbieramy aparat na czynniki pierwsze, ostatnio omawialiśmy rodzaje przysłon. (2h/tyg)
- Historia fotografii - jak sama nazwa mówi historia pierwszych zdjęć, dagerotypii, camera obscura itd. Ale poza tym do tego przedmiotu "włączone" są zasady kompozycji. (2h/tyg)
Obróbka graficzna w małym stopniu włączona jest do technik fotograficznych, jednak w 2 klasie będzie aż 6-7 godzin obróbki graficznej. Jeśli chodzi o ciemnię z racji tego że mało osób już tam pracuje mieliśmy z niej jedynie 12 godzin podczas których p. Grzyb nauczył nas wywoływać negatyw, rozrabiać odczynniki i robić odbitki. Na zakończenie był egzamin. W mojej szkole jest o tyle dobrze (w porównaniu z innymi technikami), że nauczyciele wymagają prac zaliczeniowych co pół roku. To bardzo pomaga. Często oglądamy swoje zdjęcia, zdjęcia innych ważnych osób i oczywiście dużo pracujemy z lampami. Często mamy zadanie zrobienia zdjęcia do określonego tematu. Ostatnio mieliśmy wykonać zdjęcie do tematu "jak się dobrze wwąchasz to wszędzie śmierdzi". Nauczyciel wiele razy burzył nasze pomysły aż w końcu wpadliśmy na pomysł wykonania zdjęcia miski owoców z jednym nadgryzionym jabłkiem i to jabłko doświetliliśmy jedną lampą z założoną tubą kierującą światło (wybaczcie, nie pamiętam oryginalnej nazwy :)) Wcześniej mieliśmy narzucony styl i na jego postawie wykonać zdjęcie... Bardzo ciekawe są te lekcje, możemy się wiele dowiedzieć. Ale wiem że nie wszędzie tak jest, w wielu technikach tego typu siedzi się i słucha wykładów nauczycieli, którzy nie znają się na rzeczy. W technikum w Częstochowie (do którego uczęszczam i sobie chwalę) nauczyciel potrafi zaciekawić lekcją i wytłumaczyć ci, co masz zrobić. Jeśli coś jeszcze chcesz wiedzieć - pytaj ;)
miron19j
14-01-2014, 22:45
. Najbardziej dziwią mnie osoby które zakładają, że wszystko się im uda, może i z trudem, ale uda.
no, to akurat jest podstawa osiągnięcia sukcesu. W jakiejkolwiek dziedzinie.
Jeżeli na początku założysz, że się nie uda, to na pewno się nie uda. :-)
Oczywiście warto mieć plan B.
Możesz mi przybliżyć w jakim miejscu, bo najwidoczniej jestem mało spostrzegawczy.
Znaczy twierdzisz, że nie gadasz rozsądnie?
Bardzo dziękuje za wyczerpującą i rzetelną odpowiedz. Skontaktuję się na pw jutro jak będę miał dostęp do komputera. Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam
Znaczy twierdzisz, że nie gadasz rozsądnie?
Nie, gdzie się nabijają. :-)
no, to akurat jest podstawa osiągnięcia sukcesu. W jakiejkolwiek dziedzinie.
Jeżeli na początku założysz, że się nie uda, to na pewno się nie uda. :-)
Oczywiście warto mieć plan B.
Uważam ze glupotą jest nie mieć planu b
Gimbus ale pisz w jednym poście :) proszę, mam nadzieję że jakoś pomogłem i pomogę :)
Gimbus ale pisz w jednym poście :) proszę, mam nadzieję że jakoś pomogłem i pomogę :)
Przepraszam, ale to urok grubych palców na wyświetlaczu telefonu. masz rację odpiszę jutro. :-P
Na śluby nie licz, bo się przeliczysz, chyba, że bedziesz wyjątkowo dobry i uparty. Wspomniales o mechatronice - to jest bardzo przyszłościowy zawód.
Byłbym ostrożny, znam dwie osoby po tym kierunku, jedna z nich pracuje przy zamówieniach publicznych w administracji samorządowej, bo nie znalazła sensownego etatu i również wiązało się to z wynagrodzeniem.
Zakładanie że to dobry kierunek jest złe, jak również zakładanie że ukończona szkoła / wyuczony zawód da satysfakcjonującą, płatną pracę również jest złe. Jak większość napisała ciężka praca przybliża do sukcesu, czasem jest jednak tak że coś zależy od nas ale często na to nie mamy wpływu i pomimo chęci, wiedzy nie osiągamy sukcesu ;-)
Miałem styczność z gościem który był / jest drugi rok w takowym technikum. Takiego pieprzenia się z jednym kadrem nie widziałem ;) Fotografował sprzęt elektroniczny (miał lustro + 50/1.8) - ja bym zrobił dwa zdjęcia, on zrobił ze trzydzieści, przesuwając się za każdym klapnięciem o centymetr w jedną albo w drugą stronę ;) Toteż moja opinia o takich szkołach jest taka, że tam uczą sztucznego artyzmu i przesadnego dopatrywania się oraz, że jeśli ktoś nie umie robić zdjęć, to szkoła najwyżej nauczy kadrować, ustawiać parametry, ale nie tworzyć zdjęcia takie jak niektórzy tutaj prezentują na forum.
Powiem tak: są różne szkoły. U mnie można zrobić 200-300 zdjęć na lekcji i dostać 1, a można zrobić jedno zdjęcie i dostać 5. Bardzo zwracają nam uwagę na to żeby każde zdjęcie przedstawiało historię, możemy zrobić błędy ale jedynie jeśli są one potrzebne. Tak więc skupiamy się na jednym, konkretnym, dobrym zdjęciu a nie na trzydziestu średnich. Wszystko zależy od szkoły i nauczycieli.
To może i ja się wypowiem jako uczeń właśnie zs2 Żory, to mój pierwszy post tutaj chociaż zarejestrowałem się dość dawno, także witam wszystkich bardzo serdecznie!
Trochę o szkole: dużo będziesz pracował w studiu, mamy dwa studia z tłami, stolikami bezcieniowymi, namiotami, lampami studyjnymi z softboxami, czaszami, plastrami miodu itd. oraz siedem canonów 500d jeden 5d markII, kilka 18-55, 50 i jeden 17-40/4l, trzy lampy reporterskie oraz dużo innego sprzętu. Pokrótce opisze Ci kilka przedmiotów:
-Techniki fotograficzne - p. Maria Śliwa (czeska szkoła, akt w polskiej fotografii, homo gemini, panopticum, po raz pierwszy zetknęła się z aparatem fotograficznym w szkole i osiągnęła bardzo, bardzo wiele ale chyba nie muszę tłumaczyć kto to), p. J.Lasota oraz p. D.Staniec - dużą uwagę będą zwracać na poprawność wykonanej fotografii, czyste rzemiosło gdzie nauczysz się poprawnie według wyznaczonych norm wykonywać zdjęcia, ale później już w trzeciej klasie będziesz rozwijał siebie, czyli fotografia artystyczna, gdzie będziesz mógł pokazać swoje umiejętności, swoje spojrzenie na dany temat.
-Techniki multimedialne - p. D.Staniec, to głównie praca w photoshopie, obróbka, retusz czyli to co przygotuje Cię do późniejszej pracy jak i do egzaminu zawodowego. -Urządzenia foto. - p. J.Lasota, jak sama nazwa wskazuje, wszystkiego co z fotografią cyfrową i analogową związane, budowa, obsługa itd. teoria i dużo praktyki co jest bardzo przydatne.
-Podstawy fotografii, czyli historia fotografii do czasów współczesnych (nie licz na luz, będzie ogrom nauki na tym przedmiocie).
-Procesy fotograficzne - (tylko w trzeciej klasie), pierwsze półrocze to sama teoria, przedmiot niczym nie różni się od chemii, w drugim półroczu będą zajęcia praktyczne z p. J.Lasotą, właśnie je zaczynam, będzie Ci potrzebna lustrzanka analogowa oraz kilka filmów, które później w ciemni będziesz wywoływał.
-Techniki cyfrowe - p. J.Lasota, p. D.Staniec - przedmiot praktycznie niczym nie różni się o technik multimedialnych.
Ogólnie to albo na samym początku zniechęcisz się do tego kierunku, albo go pokochasz. Pisałeś, że interesujesz się fotografią, z tym wiążesz przyszłość, więc zapewniam Cię że kierunek ten pokochasz, tylko musisz znaleźć wspólny język z nauczycielami przedmiotów zawodowych a o to bardzo, bardzo łatwo. Nauczysz się z pewnością wiele ale do tego będą Ci też potrzebne zajęcia pozalekcyjne których nie ma się czego bać, bo to sama przyjemność zostać kilka godzin dłużej i móc działać w studiu pod okiem nauczycieli. Ja ze swojej strony naprawdę ten kierunek polecam, ze względu na wyposażenie szkoły w sprzęt fotograficzny (dodam, że szykuje się kolejny przetarg na sprzęt studyjny), nauczycieli z doświadczeniem i ogromnymi umiejętnościami którzy nauczą Cię bardzo wiele oraz możliwość użytkowania studia/ciemni po lekcjach dla własnych potrzeb.
A z kolegami wyżej się nie zgodzę co do pracy po ukończeniu tej szkoły, dla chcącego nic trudnego, jeżeli włożymy w to wysiłek a nie będziemy siedzieć i narzekać, że nie ma pracy bo wujek Zdzisław kupił sobie d90 i popstryka foteczki na ślubie, to dostaniemy masę zleceń, bo jeżeli wyrzucają nas drzwiami to wchodzimy oknem aż do skutku. Jeżeli chcemy na tym zarabiać, to trzeba robić, robić, robić zdjęcia by móc co pokazać, nabrać umiejętności. Prawdą jest, że ciężko teraz o dobre zlecenia, fotograf musi łapać się wszystkiego, ale jeżeli tego chce to pracę dostanie, foldery reklamowe, grafika itd. od czegoś trzeba zacząć i piąć się w górę! Przykładem tego jest jeden z moich nauczycieli, zaczynał od tworzenia folderów reklamowych kilka lat temu a teraz, uczy w dwóch szkołach, fotografuje śluby, imprezy itd. sprzedaje używane sprzęty fotograficzne i łapie się wszystkiego co jest chociaż trochę związane z fotografią. Jeżeli się chce to jak widać można. Za drugi przykład może mi posłużyć właśnie to wchodzenie gdzie się da. Przyjaciel jednego z nauczycieli, niedawno zgarnął 200tyś. zł za sesję bodajże dla producenta samolotów, jak tego dokonał? Wchodził wszędzie tam, gdzie potrzebny jest fotograf, miał swoje prace, miał co pokazać, miał umiejętności i to owocuje później w zarobkach.
Przepraszam, że tyle tego jest, ale myślę, że pomoże to Gimbusowi (naprawdę świetny nick) w podjęciu decyzji ;)
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za uwagę.
charlie_kr
18-01-2014, 12:13
ludzie zrozumcie, że takie 'szkoły' to po prostu kursy foto, które niczego w życiu nie dają. Zrób lepiej normalne studia, a foto zostaw jako dodatek.
donkiszot
18-01-2014, 14:01
A jest jakaś oficjalna lista normalnych studiów?
Pomijając, że to dopiero technikum, więc i na studia czas.
Na kursie fotograficznym nie przekażą ci tak rozległej wiedzy jak w technikum. Poza tym kurs trwa ile? 2 tyg? miesiąc? a tutaj uczymy się pracy w grupie, zgrania z sobą, współpracy, uczymy się na swoich błędach, błędach innych. Jest więcej czasu na decyzje co chcemy dalej w życiu robić, w którym kierunku foto iść. Warto dodać że szkoła jest darmowa, w każdej chwili bez straty możesz z niej zrezygnować. Takie jest moje zdanie. Amen :)
A jest jakaś oficjalna lista normalnych studiów?
Pomijając, że to dopiero technikum, więc i na studia czas.
Są:
Medycyna, nawigacja morska, mechanika okrętowa + kilka kierunków technicznych (może cos tam jeszcze).
Do tego choćby język angielski na poziomie bardzo dobrym (nie chodzi o certyfikaty itp.) i można wybierać robotę za normalne pieniądze na całym świecie.
Tak, wiem , że po "fotografii" można też nieźle żyć (200 koła za zlecenie), ale dotyczy to wyjątków, to co powyżej gwarantuje każdemu kto jest "dobry" i przykłada się do roboty przyzwoite życie.
Ps. Założyłem, że samemu trzeba do wszystkiego dojść: tata nie ma firmy, nie jest politykiem itd.
No i nie jest to oficjalna lista, tylko moja.
Dziękuje wszystkim za rady, zdecydowałem się na fototechnikum. Tak czy inaczej maturę będę miał, a większość zawodów poza tymi "zamkniętymi" (prawnik etc.) jest "płynna", więc zobaczymy co życie pokaże.
Mam jeszcze czas na podjęcie ostatecznej decyzji dlatego zachęcam do przedstawiania swojej opinii na ten temat, a nóż komuś ten wątek się przyda.
Jeszcze raz dzięki, pozdrawiam.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.