PDA

Zobacz pełną wersję : D40x w Colorfoto



marusek
18-04-2007, 00:21
Kto zna niemieckojezyczne pisma, ten wie, ze Colorfoto nie jest najlepsza gazeta, ale do wpadek Fotokuriera mu daleko. W ostatnim numerze znalazlem test D40x.
I co? Ano chwali w nieboglosy. Zwlaszcza obraz z tego aparatu umieszcza wsrod najlepszych. A dokladniej tylko kilka puszek (chyba 2 canony i D2x) moze sie poszczycic lepszym obrazem. ;)
Gdybym sam nie popstrykal sobie kiedys w fotosklepie, gdybym nie obejrzal tego: http://www.pbase.com/andrease/noisetest pewnie bym miedzy bajki wlozyl. A tak... zly jestem na nikona, ze nie ma puszka srubokreta :(

fireboy
19-04-2007, 10:09
Ciekawe czy robili testy D40 i czy równie dobrze wypadł... No i ciekawe czy testy nie były sponsorowane przes NIKONA :) Bo często testy w takich gazetach są tak właśnie robione... Pod sponsora ;)

BugsBunny
19-04-2007, 11:07
gdybym nie obejrzal tego: http://www.pbase.com/andrease/noisetest pewnie bym miedzy bajki wlozyl. A tak... zly jestem na nikona, ze nie ma puszka srubokreta :(

czy szumy to już jedyny wyznacznik jakości obrazu?
zresztą może powoli zbliżamy się do czasów analogowych - element światłoczuły w każdym korpusie taki sam, a różnice w wykonaniu i możliwościach nastawów/konfiguracji
widać matryce tanieją coraz bardziej i przestaje to być istotny składnik kosztu produkcji

marusek
19-04-2007, 14:03
D40 wypadl duzo slabiej.
Na tych zdjeciach widac nie tylko szumy, ale tez rozdzielczosc, kontrast, balans bieli i oddanie barw - zauwazyles BugsBunny? ;)
A tak poza tym: To w czasach analogowych miales jednakowy element swiatloczuly!!?? Toz wtedy wlasnie bylo zroznicowanie. Negatyw i pozytyw... A przy tym taka gama roznych materialow, ze hoho.
Teraz to jest dopiero skromnie. chocbys nie wiem jak ustawial w aparacie i tak zawsze bedzie kolorystyka obrzydliwie jadnakowa.

fireboy
19-04-2007, 14:28
Czyli wychodzi na to że te 4Mpix różnicy jest jednak istotne... Ale jeśli chodzi o szumy to czysto teoretycznie D40 powinno mieć mniejsze... Z kolei balans bieli i oddanie barw mozna regulowac nastawieniami aparatu, a nawet te same aparaty na tych samych nastawieniach mogą się nieco różnić...

david555
19-04-2007, 15:22
Przykro mi, ale zamieszczony test mnie nie przekonuje, bo został wykonany w sposób niechlujny i wobec tego nie można sobie na jego podstawie wyrabiać osądu na temat możliwości poszczególnych puszek. Kiedy wykonuje się test warunki fotografowanego obiektu i oświetlenie muszą być identyczne dla każdej puszki, w tym celu statyw przyśrubowuje się na sztywno, aby nawet nie drgnął, w powyższym teście te warunki nie zostały zachowane. Pozdrawiam

BugsBunny
19-04-2007, 16:29
D40 wypadl duzo slabiej.
Na tych zdjeciach widac nie tylko szumy, ale tez rozdzielczosc, kontrast, balans bieli i oddanie barw - zauwazyles BugsBunny? ;)
A tak poza tym: To w czasach analogowych miales jednakowy element swiatloczuly!!?? Toz wtedy wlasnie bylo zroznicowanie. Negatyw i pozytyw... A przy tym taka gama roznych materialow, ze hoho.
Teraz to jest dopiero skromnie. chocbys nie wiem jak ustawial w aparacie i tak zawsze bedzie kolorystyka obrzydliwie jadnakowa.

w czasach analogowych każdy film mogłeś zapakować do każdego korpusu - nieważne czy był to F50 czy F5, EOS 300 czy 1V, a więc w każdej puszce mógł być identyczny "element światłoczuły". Dlatego pod tym względem panowało pełne "równouprawnienie"
ten test to "noisetest" - nie zauważyłeś?;-) tylko to interesowało autora. Jeżeli chcesz oceniać rozdzielczość czy kontrast albo barwy na podstawie jpg'a o niewiadomych ustawieniach, to się możesz niemile zdziwić i wyciągnąć błędne wnioski, np. o słynnym "mydle" z D200 albo wypranych kolorach D70s. Zresztą szum też chyba należałoby ocenić po NEFie z wyłączonym NR i obrobionym tym samym programem z identycznymi nastawami.
To żadna niespodzianka że D40x wypada tak dobrze - matryca jest niemal identyczna co w D80 i D200 i powinna dawać porównywalne obrazy, a nastawiony na amatora soft bardzo ładnie obrabia jpg'i na domyślnych nastawach. Tak samo było z D70s/D50.
Widać, że przynajmniej w Nikonie różnice między korpusami przestają opierać się głownie na matrycy, bo przestaje ona stanowić istotny składnik ceny, więc identyczne zdjęcie można będzie ( czasem ) zrobić D40x i D200.

marusek
19-04-2007, 20:17
David555 - no przykro mi, ze Ci przykro ;)
jesli znajdziesz cos lepszego, daj znac. Poczekam

BugsBunny - po czesci masz racje. Bo jak sie przeglada zdjecia wolane z rawow z 10mp matryc sony (nikon, alfa, pentax) mozna by do takiego przekonania dojsc. Choc w "produkcji" jpgow sa juz znaczne roznice.
Przy czym cala roznica z czasami analogowymi polega na tym, ze moglem zwinac velvie, ktora fotografowalem widoczki i zalozyc jakis negatyw, bo wlasnie trzeba bylo pofotografowac ludzi. A za chwile provie400, bo wnetrza przyszlo popstrykac, a potem znow pastelowa agfe CT itd. A teraz... ustawienia w aparacie nie daja takich radykalnych zmian.
A tak sobie marudze