PDA

Zobacz pełną wersję : Wycena zlecenia, pomoc, wskazówki



yozz84
10-01-2014, 11:11
Witam serdecznie.

Otrzymałem informacje iż pewna federacja sportowa chciałaby abym wykonał dla nich zdjęcia na treningach. Zdjęcia dzieciaków i dorosłych na halach sportowych w obrębie jakiegos wiekszego miasta. Żadne tam sesje, po prostu uchwycone techniczne momenty treningu, ekspresja dzieci, dorosłych itd.

Po za dojazdem, kilometrówką którą należałoby policzyć, zapewne tez jakimś noclegiem - gdyż mieszkam na północy, a zdjęcia miałbym wykonywać na południu Polski, nie wiem jak zabrać sie za wycenę takiego zlecenia. Wstępnie póki co nie ma określonej ilości zdjęć jaką będę musiał przekazać. Zdjęcia będą potem wykorzystywane na banerach, plakatach i stronie www tej federacji w promocji tego sportu. Póki co nie znam więcej informacji.

Czy mogę Was, forumowicze, prosić o wskazówki pomoc w podejściu do wyceny takiego zlecenia ?

Onsajt
10-01-2014, 11:19
Ja wiem.. weź z 5 stów.

Julius
10-01-2014, 11:55
5 stów to maaało, skoro na slubach do niekomercyjnego bierze sie 1000-3000zl

Aeon88
10-01-2014, 12:51
Pewnie, że mało. 500zł to chyba za dojazd i nocleg, co dla kogoś kto auto ma na benzynę i tak będzie mało bo na nocleg już nie starczy. Zapytaj najpierw ile orientacyjnie zdjęc chcieli by dostać minimum (nie na sztywno, poprostu ile minimum im potrzeba, na ile się nastawiają, baba z marketingu tej firmy powinna Ci bez problemu na to pytanie odpowiedzieć), bo inną wycenę dasz na zamówienie 5 zdjęć a inną na 50. Jak się określą że chcą zakupić nie mniej niż XX zdjęć to na tej podstawie obierz stawkę za zdjęcie (broń Boże nie za całość), dodaj założenie że jeśli zamówią znacznie więcej niż się określili każde zdjęcie będzie tyci tańsze (oczywiście bez przesady). Stawka za zdjęcie da Ci ten konfort że jak zdjęcia im się spodobają i zamówią więcej niż zakładali to zarobisz więcej. Z kolei założenie minimum co do ilości zdjęć da Ci pewność, że mniej niż Xzdjęć*Yzłotych za nie nie dostaniesz, i wiesz ile minimum zarobisz już podpisując umowę.

Podpisując umowę wpisz tam owe minimum, można więc też spokojnie wyliczyć zadatek (np. 1/3 wartości zamówionej minimalnej ilości zdjęć), dolicz oczywiście logistykę.

Jaką stawkę dać za swoje zdjęcia tego nikt Ci nie powie, sam to musisz zdecydować. Ale jeśli robisz dobre zdjęcia (konkurencyjne w branży) nie daj się wydoić i nie pracuj za grosze.

yozz84
10-01-2014, 13:21
Dziękuję Aeon88 za cenne uwagi i sposób podejścia do tematu.
Z pewnością daje to do myślenia i podstawy do dalszych przemyśleń i ułożenia oferty.

Czy może ktoś chciałby dodać coś jeszcze do tego?
Ew. inne / odmienne podejscie do tematu?

yozz84
10-01-2014, 16:19
Ok, uzyskałem Ciut wiecej informacji co do ew. zlecenia... była by to współpraca na dłuższy termin a nie tylko jedno zlecenie.

- Nie brana by była pod uwagę kilometrówka gdyż z miejsca swojego zamieszkania do miejsca odbywania sie treningu lub egzaminu zabierałaby mnie osoba uczestniczaca w tym wydarzeniu. Nie mniej jednak na pierwsze zlecenia jechałbym około 400km. Jest to poniekąd czas (7 - 8h) jaki musze poświęcić by dotrzec na miejsce.
- Brana jest pod uwagę dieta dla mnie.
- Udział i czas poświęcony na wykonanie zdjęć to czas całego treningu lub egzaminu (pare godzin, srednio 2 - 3h... max 4-5h w zależnosci od ilości grup)
- Ilość zdjęć do oddania to 15, max 20 najlepszych kadrów z danego wydarzenia.

Teraz problem... ;) o ile wycena zlecen w fotografii ślubnej i okolicznościowej w moim regionie nie sprawia mi problemu (robię to całościowo, za konkretny etap usługi, bez ustalonej min. ilości zdjęć), to w zleceniach jak wyżej nie mam kompletnie doświadczenia i nie wiem jak wycenić zlecenie od "pojedynczego zdjęcia". Nie znam ogólnych stawek i idących za tym wyliczeń. Sposób podejścia do tematu zaproponowany przez Aeon88 w takim przypadku jest moim zdaniem właściwy. Kwestia tylko jak dojść do kwoty za zdjęcie.

Onsajt
10-01-2014, 19:26
Jak można nie wiedzieć ile chce się za robotę? Nigdy nie zrozumiem tego fenomenu w "zawodowej fotografii".
Nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy gość przychodzi do mnie kłaść kafelki i nie potrafi powiedzieć ile chce - a wbrew pozorom ma nieraz trudniej.

docxxx
10-01-2014, 19:31
Znając życie dostaniesz z 200 zł. I tak dziwię się, że biorą kogoś z północy, jak są z południa. No chyba że ta federacja to poważna firma.

phantomek
10-01-2014, 22:11
Na ile wyceniasz dzień swojej pracy?
To tyle im powiedz, proste.
Jeden pracuje za 100 zł, drugi za 1500 zł.
Nie widze tu sensu rozdrabniania się na liczbę zdjęć, licz za całe zlecenie,
a zlecenie tutaj rozkłada się na dzień pracy, nie ważne czy dojazdu będzie 100 czy 500 km, to i tak n całość zejdzie dzień,
więc tutaj stawkę bym brał jako dniówkę.
Więc wracając do początku,
tyle ile cenisz dzień swojej pracy, to tyle im powiedz.
Dla dobrej współpracy i z tego powodu że to będzie kilka/kilkanaście zleceń, coś można opuścić.

A patrząc że to wykorzystanie typowo komercyjne, to nie schodziłbym poniżej 1000 za dzień,
to pójdzie na banery, plakaty, akcje marketingowe,

oni na tym zarobią,
więc też za darmo tego dostać nie mogą.

Aeon88
11-01-2014, 11:15
W fotografii reklamowej jakiejś firmy nie ma żadnego sensu w NIE rozdrabnianiu się na cenę za każde zdjęcie. Inaczej zamiast pracować nad 15-20 kadrami będzie znając życie pracował nad 50cioma. I nikt mu za to ekstra nie zapłaci. Idąc Twoim tokiem myślenia phantomek już lepiej byłoby pomyśleć ile w całości chcę zarobić na wyjeździe 400km i zrobieniu 20 dobrych zdjęć dla firmy X, np 2000zł, 4000zł, 10000zł, ale potem tą kasę podzielić przez liczbę zamówionych zdjęć, np chcę zarobić 2000, więc 2000zł/20zdjęć=100zł zdjęcie. I masz już stawkę za 1 zdjęcie dzięki której zarobisz tyle, ile chcesz zarobić ogólnie na tym zleceniu. A jeśli kupią więcej, zarobisz więcej.

Jak nie dasz stawki za zdjęcie tylko za całość i dodatkowo nie określisz w umowie ile max zdjęc oddajesz mogą Ci psioczyć że fajnie zrobiłeś te 20 zdjęć ale jeszcze tamto, no i tamto, i tamte 10 zdjęć też jest fajne, i też by chcieli je mieć, więc im obrób i daj. Dlaczego miał byś nie otrzymać zapłaty za dobre zdjęcia? To są zdjęcia na konkretny cel, konkretnej firmy, idą na reklamę. Każda fotografia przyniesie im zyski, po to się robi zdjęcia reklamowe. Powinieneś więc otrzymać pieniądze za każde zakupione zdjęcie.

Inna sprawa to fakt, że zajefajne jest uczucie kiedy dobrze wycenisz zdjęcie (w sensie za dobre pieniądze), a gdy oglądają miniatury do wyboru wybierają znacznie więcej niż zamówili poczatkowo, mimo że za każde muszą zapłacić niemało, a niemało też zamówili na wstępie. Sam tak miałem ostatnio, gdzie firma mimo że płaci tysiące zł za już zamówione zdjęcia, zamawia ponad 30% więcej niż zakładała początkowo. Dla kogoś kto zaczyna w fotografii reklamowej (tak jak ja) to bardzo fajna rzecz.

yozz84
11-01-2014, 12:23
phantomek i Aeon88 - Dziękuje za konkretne wypowiedzi :))))

Mniej wiecej sprawa mi się już wyjaśniła... Wiele z tych wskazówek i podejść do tematu opracowując razem, daje mi pewien obraz na podstawie którego łatwiej mi jest wycenić zlecenie, ale również CO WAŻNE w odpowiedni sposób zaargumentować podejście do wyceny klientowi.

Pozostaje mi jeszcze "drobna" kwestia. Jak w tym przypadku określić prawa autorskie? bez przenoszenia praw ale z możliwością wykorzystania zdjęć (okreslic gdzie mogą a gdzie nie byc wykorzystane?) czy z przenoszeniem... jak to sie w branzy sportowo / reklamowej odbywa?

sailor
11-01-2014, 12:30
Sam tak miałem ostatnio, gdzie firma mimo że płaci tysiące zł za już zamówione zdjęcia, zamawia ponad 30% więcej niż zakładała początkowo. Dla kogoś kto zaczyna w fotografii reklamowej (tak jak ja) to bardzo fajna rzecz.

A te tysiace to blizej dwoch czy dwudziestu? ;) /zlosliwossc mode off/
Ogolnie madrze piszesz. Ale i tak uwazam ze autor watku skoro nie wie ile wziac za robote (czego nie rozumiem bo skoro pracuje jako fotograf to powinien wiedziec ile kosztuje jego praca) to powinien ja wykonac za darmo. Jestem przekonany ze zleceniodawcy beda zadowoleni, wystawia doskonale referencje a takze ze bedzie to dla niego promocja a jak wiadomo promocja rzecz najwazniejsza

yozz84
11-01-2014, 13:16
sailor:
Jedno takie "zlecenie" otrzymałem i zrobiłem je po znajomość za free... było to zlecenie lokalne, a nie na tak sporą odległość i mała ilość sztuk zdjęć.
Aktualnie zlecenie o którym mowa zostało zauważone w federacji i stad mój dylemat (czas przeszły) bo nie jest juz za free a za $...
Takich zleceń ma byc wiecej nie tylko w tej federacji ale w innych okolicznych szkółkach czy wyjazdach szkoleniowych.

A na marginesie juz komuś tu w PW napisałem ale widze ze musze to napisać na ogólnym:
Nie każdy wie wszystko... pozwól pytać jednym i odpowiadać drugim... to nic nie kosztuje a nauczy wiele... po to jest to forum zeby sie doświadczeniami wymieniać... dlatego nie lubie takiego podejścia do tematu jakie Ty serwujesz... jak już wspomniałem to nie mam doświadczenia w wycenie takich zleceń. Rzadko sie z tym spotykałem do tej pory (były to raczej wieksze zlecenia do których miałem inne podejście i które sie sprawdzało... tu jednak nie ma ono zastosowania) stąd też nie wiedziałem jak wypośrodkować cenę by klient nie uciekł, ale również by zyskać klienta/kontakty i doświadczenia na tym polu. Nie wspominajac o paru groszach w kieszeni. Nie jestem alfą i omegą i nie wstyd mi jest pytać innych o radę czy wskazówki...

sailor
11-01-2014, 13:28
Yozz84 - skoro robiles im zlecenie komercyjne za darmo to rob tak dalej. Bez watpienia beda zachwyceni.
Co zas do pytania - faktycznie, patrzac po historii twoich watkow nie masz problemow z pytaniem sie jak cos zrobic. Az dziw ze nie oytasz kto za ciebie zrobi zdjecia ;) jest to jakis pomysl na zarabianie na zycie ale czy aby najlepszy? Co bedzie gdy forum z jakis przyczyn przez kilka dni nie bedzie dzialac? Nie bedizesz potrafil wycenic klientowi zlecenia bo nie mozna zapytac na forum? Fotografujac pare lat nie powinienes miec problemu z wycena. To jedna z umiejetnosci okreslajaca zawodostwo.
Edit: jesli chodzi o prawa autorskie - najprosciej udzielic niewylacznej/wylacznej licencji na wykorzystanie zdjec na uzgodnionych polach eksploatacji. Przenoszenie praw majatkowych malo korzystne jest.

yozz84
11-01-2014, 13:48
Jednak /zlosliwossc mode on/ co? ;)

Edit: Dziękuję za radę co do praw autorskich.

sailor
11-01-2014, 14:11
Jednak /zlosliwossc mode on/ co? ;)

Edit: Dziękuję za radę co do praw autorskich.

W pociagu nudno wiec cos trzeba robic ;P

Krzysiek B
11-01-2014, 14:41
yozz84 spójrz na to z inne perspektywy.

Co to za rzemieślnik, który nie potrafi wycenić swojej pracy?
Zaufał byś takiemu np: mechanikowi, hydraulikowi, elektrykowi, który potrzebuje kilku dni do wyceny prostego zlecenia, bo musi w necie "kolegów" popytać?
Ja osobiście takiego rzemieślnika bym nie wynajął.

Tak to forum jest do zadawania pytań i odpowiadania na nie ale warto zadawać pytania na jakimś elementarnym poziomie.
Jeśli jesteś zawodowcem, zachowuj się jak zawodowiec.
Przemyśl sposób w jaki pracujesz, wyceniasz zlecenia i je realizujesz.
Jakie masz koszty, jakich zarobków się spodziewasz itp.
Wycena zlecenia to podstawa wszelkiej działalności i to Ty powinieneś wiedzieć ile chcesz zarobić.
A doświadczenie w tym względzie warto zbierać samemu, bo w necie każdy może napisać jak chce.

Dam przykład.
W poprzedni piątek facet przyszedł ze zleceniem.
Wyceniłem je po zadaniu kilku pytań i obejrzeniu towaru.
Myślałem, ze będzie fajny zarobek przez dwa dni pracy (fotografia produktowa).
Przeliczyłem się, bo praca była o wiele bardziej czasochłonna niż to wcześniej zakładałem.
Pracowałem nad tym zleceniem 5 dni.
Pieniążki wziąłem takie na jakie się umówiliśmy, bo słowo ważniejsze jest niż pieniądze i to ja źle przekalkulowałem czas potrzebny do wykonania tego zlecenia.
Następnym razem będę dokładnie wiedział jak ocenić tego typu zlecenie.
Z kasy mimo wszystko jestem zadowolony.
Doświadczenie mam nieco większe.
Nikogo na forum nie pytałem o to ile mam wziąć, bo klient oczekuje konkretnych odpowiedzi, a nie namyślania się w kilka dni.

Pozostawiam to ci pod rozwagę.

P.S.Nie ma co się na siłę dopatrywać w innych złośliwości, bo Piotr rację ma.

yozz84
11-01-2014, 15:33
Ok, przyjąłem do wiadomości... i nie mówię że ktoś nie ma tu racji, każdy ma swoje zdanie. Ok.

Ja nie pytałem "ile wziąć", tylko "jak podejść do tematu" wyceny w przedziale zadań w których do tej pory nie próbowałem zaistnieć na rynku. Inaczej przecież wycenia się zlecenia komercyjne, produktowe, reklamowe, ślubne... inaczej reporterkę, albo całe parodniowe wydarzenia nieprawdaż? Każdy na początku ma z tym problem, a i doświadczeni fotografowie czasem sie mylą jak zresztą sam pisałeś. Zbieram doświadczenie w tym aspekcie na podejmowanych przez siebie decyzjach, ale to nie znaczy że swoją robotę wykonuję źle. Złośliwości dopatrywałem się (nie na siłę dlatego z przymrożeniem oka ;) ) raczej w tym iż ktoś mnie ocenia na podstawie tego że w ogóle pytam, historii postów, docinek z tym związanych itd a tak na prawde nie zna mnie i nie wie jak pracuję... To że konto mam tu już szmat czasu nie znaczy ze na rynku foto jestem tak długo. Nawet patrząc po ilości postów w stosunku do czasu rejestracji to jest to ilość marginalna, jak widze co po niektórych innych profilach wypowiadających sie tutaj osób. Ale czy to jest ważne? Patrząc na swoje doświadczenia, segmenty fotografii w której się poruszam, wolę bardzo skromnie myśleć że dopiero zaczynam. "Zawodowcem" jak to wielu z Was okresla (nie mnie) w przykładach i opiniach, sie nie czuje... Wolę również przeanalizować zdanie innych nie tylko po to by zobaczyć inny punkt widzenia, ale też wyrobić sobie na ten temat swoje zdanie. A być może ktoś pisze / mówi cos co mi nie odpowiada i zrobie inaczej bo znam więcej szczegółów czy mam/wyrobie sobie inne podejście.

Dziękuję za wszelkie uwagi, rady, wskazówki... Za inne zdania i przykłady również.

Czy możemy ten offtop dot. "zawodostwa" już zakończyć?
Dziękuję.

Aeon88
11-01-2014, 15:55
A te tysiace to blizej dwoch czy dwudziestu? ;) /zlosliwossc mode off/

Hmm, między 2 a 20 różnica jest dość spora, było trochę poniżej 10k także bliżej 2 :P