milk
02-01-2014, 14:29
Witam
Kilka luźniejszych dni pozwoliło mi nadrobić zaległości i usiąść do kolejnej relacji z alpejskiego letniego wypadu do Włoch.
Ukłony dla Modów za zbyt dużą ilość zdjęć, zwyczajowo do reportażu pasowało.
Zapraszam:
Dwa dni po Breithornie (opis tutaj: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=234661) i przekroczeniu bariery 4 tys metrów przymierzamy się do spróbowania pierwszej, łatwej Via Ferraty (z włoskiego "żelazna droga") - to nic innego jak ubezpieczony szlak turystyczny, wyposażony dla celów autoasekuracji w linę stalową, stopnie, drabinki itp.
Wieczór wcześniej ślęcząc nad mapą, z pomocą naszego Przyjaciela Stefano, wybieramy wycieczkę do Refugio Franco Monzino położonego na wysokości 2.578m npm. Rejon najwyższych alpejskich szczytów gwarantować będzie niezapomniane widoki. Przymiarka do trasy poprzedzona była małym szkoleniem z podstawowych zasad posługiwania się lonżą i asekuracji na Via Ferracie.
Z Turynu wyjeżdżamy jeszcze po ciemku i kierujemy się na autostradę A5 - kierunek Aosta.
Do Courmayeur przyjeżdżamy w słonku a błękit nieba wyraźnie kontrastuje z bielą śniegu i lodu na okolicznych szczytach. Zatrzymujemy się na chwilkę i podziwiamy z tej ulicznej perspektywy potężny masyw Monte Bianco – naprawdę robi wrażenie.
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img856/3740/swfl.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img23/3931/8rca.jpg)
Zostawiając wylot tunelu pod masywem kierujemy się na drogę doliną Val Veny i po 20 min parkujemy naszego wypożyczonego fiata na leśnym parkingu.
Przebieramy butki ruszamy wg drogowskazów na drugą stronę rwącego górskiego potoku.
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img89/3753/er25.jpg)
Początek drogi typowo leśny i raczej nie ciekawy pokonujemy szybkim tempem docierając do dużego odkrytego pola kamieni i skał... ścieżka wije się wśród głazów. Oznaczenie szlaku marne ot co jakiś czas żółta kropka na kamieniu malowana jakby od niechcenia. Słonko zaczyna grzać a my, sądząc z natężenia dźwięku, zbliżamy się do górskiego rwącego strumienia. Pamiętamy z wczorajszych opowiadań Kasi, że to dość problematyczny odcinek szlaku. Trzeba szukać wąskiego brodu by przejść na drugą stronę a przy wysokiej często wodzie jest to czasem nie możliwe. Po kilku minutach nasze obawy rozwiewa widok wąskiego mostku przerzuconego między brzegami. Fakt woda jest nie mała a prąd wartki, poślizgnięcie się przy przejściu na drugą stronę miało by fatalne skutki.
4 .
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img811/4343/imc1.jpg)
W mocnym słonku i wyższej temperaturze podchodzimy wijącą się ścieżką i powoli zdobywamy wysokość.
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img827/7926/ioa5.jpg)
Dochodzimy do znaku wyznaczającego początek drogi wspinaczkowej. Troszkę się spieszymy aby wyminąć dość liczną grupę młodzieży.
6.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img706/7839/e5l3.jpg)
Zakładamy kaski ale po lustracji drogi jeszcze nie decydujemy się na uprzęże wraz z lonżami. Rzeźba skały jest wystarczająco łatwa a cała ścianka lekko się kładzie... u nas pewnie nie byłoby żadnych zabezpieczeń a tu stalowe stopnie wkute w skałę i to jeszcze zbyt gęsto co naszym zdaniem wcale nie ułatwia wspinaczki ... czasem pewne chwyty w skale są zdecydowanie lepsze.
7.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img35/5584/jlru.jpg)
8.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img198/5843/hooj.jpg)
9.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img834/3383/73zg.jpg)
Po przejściu pierwszego progu ścieżka znów się kładzie i zakosami podprowadza nas pod pionową ścianę zapowiadającą prawdziwą wspinaczkę. Zakładamy uprzęże i zaczynamy.
10.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img14/4695/jidg.jpg)
11.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img850/1870/laic.jpg)
Pierwsze wpięcia w stalową linę, przepinka przy przelocie i tak co kilka metrów... sam system asekuracyjny raczej intuicyjny i łatwy do opanowania a ruchy raczej intuicyjne nie nastarczały większych trudności.
12.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img811/6367/osu8.jpg)
Fotografując otoczenie i siebie wchodzimy na próg doliny, ponownie ścieżka się wypłaszcza i nie konieczna jest asekuracja... wraz z wysokością robi się chłodniej ... wyszły drobne chmurki zasłaniając słońce.
13.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img607/3844/mh9u.jpg)
14.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img801/5526/guzf.jpg)
15.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img811/999/fw9z.jpg)
16.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img513/3986/pijf.jpg)
Murowany bok schroniska wraz z powiewającą flagą na maszcie widoczny jest z daleka... jeszcze kilka minut i po schodach wchodzimy na taras widokowy.
17.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img9/5296/o2dv.jpg)
18.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img841/2748/66r6.jpg)
Delektujemy się widokiem głównie na strzelistą i gładką ścianę Aiguille Noire de Peuterey.
19.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img41/3292/8ukq.jpg)
20.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img545/9913/5f7f.jpg)
Kombinacją angieslko-włoską Witamy się z Barmanką a w odpowiedzi słyszymy pytanie: Italiano? No Polaco :) i po chwili wraca z trzema leżakami ... siadamy jak goście!
21.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img268/8347/igdo.jpg)
Również w łamanym angielskim informuje nas abyśmy niczego nie kładli na murku okalającym ... powód: wkrótce przyleci Heli i będzie wiało – mamy więc dodatkową atrakcję.
22.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img28/7619/n6pq.jpg)
Fotografujemy czekając na poprawę pogody gdyż górne partie szczytów są w lekkich chmurach i mgle. Zasiadamy do piwa – podanego w eleganckich kuflach ... zaczyna nam się tutaj bardzo podobać :)
23.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img836/4763/irz4.jpg)
Maciek wcina paste a my z Jackiem pozostajemy przy kanapkach. Schronisko ma typowo wysokogórski klimat i ciepłe przytulne wnętrze. Na jednej ze ścian duża fotografia JPII spacerującego po śniegu powyżej schroniska – widać i On bywał tutaj częstym gościem.
Ponownie wychodzimy na taras wypatrywać śmigła...w schronisku poruszenie, wychodzi również kucharz o lekko azjatyckich rysach... głośny warkot oznajmia nadlatująca maszynę kierującą się na lądowisko powyżej schronu. Szefowa miała rację, mocno dmuchnęło przy nawrotce.
24.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img194/3935/kwtz.jpg)
Śmigłowiec gładko przyziemił, wyskoczyła dwójka ratowników i maszyna poderwała się do lotu... obrała kierunek na przysłonięty masyw Mont Blanc.
Odprowadziliśmy go wzrokiem, po długości lotu w kierunku bezpośrednim na ścianę dociera do nas jaki to ogrom przestrzeni... obserwuję mały punkcik przez tele 300mm... zwis w powietrzu przez dłuższą chwilę oznacza desant ratownika w ścianę-rekonesans jako podstawowa procedura.
Po kilkunastu minutach śmigło wraca i ponownie mamy powtórkę lądowania, tym razem z wyłączeniem silników. Cztero-osobowa załoga schodzi do schroniska, wita się serdecznie z obsługą i zasiadają na kawę. Wnioskujemy oczekiwanie na poprawę pogody w górze oraz wyniki rekonesansu.
25.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img542/4747/4y7f.jpg)
Więcej zdjęć z tej akcji również w tym miejscu-zapraszam: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=3285594#post3285594
Znów z łamanej angielszczyzny z włoskim dowiadujemy się, że akcja trwa... z dwójki alpinistów jednemu się zasłabło więc wszystko pod kontrolą i powinno być ok.
26.Czoło lodowca Broulliard
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img23/4812/rljr.jpg)
Powoli na głównym masywem pokazuje się błękit nieba a po mgłach i chmurkach ani śladu.
27.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img577/2209/f9v7.jpg)
28.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img842/2599/6e9e.jpg)
29.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img10/5808/nsh3.jpg)
Wychodzimy na zdjęcia powyżej lądowiska ... jest pięknie... przedłużamy jak możemy moment decyzji o powrocie... to takie miejsce, z którego na wyciągnięcie ręki mamy dach Europy więc klimat jest odpowiedni... delektujemy się widokami na Mont Blanc oraz spływający w naszą stronę olbrzymi lodowiec Broulliard.
Akcja ratownicza trwa ... po poprawie pogody śmigło ponownie się poderwało i w ciągu kilkunastu minut zrobiło aż trzy kursy w kierunku kopuły szczytowej i wierzchołka Monte Bianco di Curmayeur... jest po 16 więc powoli ruszamy w dół... poniżej schroniska obserwujemy jeszcze szybowce korzystające z dobrej termiki w tym rejonie.
30.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img23/587/4z7n.jpg)
31.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img39/2862/6an9.jpg)
Zbiorowa fotka pożegnalna przy kopczyku i zbiegamy w kierunku urwiska... ponownie wpinamy się w ferratę i w zachodzącym słońcu pokonujemy trudniejszy fragment szlaku.
32.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img208/6374/5sx5.jpg)
33.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img849/7769/xx99.jpg)
34.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img546/2782/vmzi.jpg)
35.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img811/1001/haer.jpg)
36.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img89/5341/vyei.jpg)
Foteczki pamiątkowe i ponownie jesteśmy na wygodnej ścieżce. Przed nami ostatni łatwy odcinek i ponownie wchodzimy w złomowisko skalne... słońce schowane za lewą stroną masywu oświetla jeszcze wierzchołek Białej Góry pokazując nam na koniec piękne widowisko.
37.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img856/6273/jy3j.jpg)
Szybkim krokiem przebiegamy przez mostek ( uff... dobrze, że jest i nie trzeba szukać brodu do przejścia bo nogi zmęczone i ryzykowne kroki niemile widziane)
38.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img543/3223/a7a9.jpg)
Koło 18 docieramy do samochodu. Nasz fiacik (dobrze, że nie zdecydowaliśmy się na Pandę) bezpiecznie prowadzony przez Maćka w 2h zawozi nas do Turynu.
Tym dzisiejszym dniem kończymy nasz pobyt na włoskiej ziemi. Dzisiejsza łatwa i widowiskowa droga pozwala ostrzyć sobie apetyty na podobne wypady w kolejne ciekawe alpejskie miejsca – plany są, a czas pokarze co uda się zrealizować.
Jeśli kogoś z Was kiedykolwiek drogi zaprowadzą właśnie w te okolice to śmiało, dzisiejszą wycieczkę polecam wszystkim. Widoki i klimat miejsca są wystarczającą nagrodą – pozwalają znakomicie „naładować” akumulatory, a zdjęcia pozostają niezapomnianą pamiątką.
Pozdrawiam z Krakowa
GMilk
Kilka luźniejszych dni pozwoliło mi nadrobić zaległości i usiąść do kolejnej relacji z alpejskiego letniego wypadu do Włoch.
Ukłony dla Modów za zbyt dużą ilość zdjęć, zwyczajowo do reportażu pasowało.
Zapraszam:
Dwa dni po Breithornie (opis tutaj: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=234661) i przekroczeniu bariery 4 tys metrów przymierzamy się do spróbowania pierwszej, łatwej Via Ferraty (z włoskiego "żelazna droga") - to nic innego jak ubezpieczony szlak turystyczny, wyposażony dla celów autoasekuracji w linę stalową, stopnie, drabinki itp.
Wieczór wcześniej ślęcząc nad mapą, z pomocą naszego Przyjaciela Stefano, wybieramy wycieczkę do Refugio Franco Monzino położonego na wysokości 2.578m npm. Rejon najwyższych alpejskich szczytów gwarantować będzie niezapomniane widoki. Przymiarka do trasy poprzedzona była małym szkoleniem z podstawowych zasad posługiwania się lonżą i asekuracji na Via Ferracie.
Z Turynu wyjeżdżamy jeszcze po ciemku i kierujemy się na autostradę A5 - kierunek Aosta.
Do Courmayeur przyjeżdżamy w słonku a błękit nieba wyraźnie kontrastuje z bielą śniegu i lodu na okolicznych szczytach. Zatrzymujemy się na chwilkę i podziwiamy z tej ulicznej perspektywy potężny masyw Monte Bianco – naprawdę robi wrażenie.
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img856/3740/swfl.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img23/3931/8rca.jpg)
Zostawiając wylot tunelu pod masywem kierujemy się na drogę doliną Val Veny i po 20 min parkujemy naszego wypożyczonego fiata na leśnym parkingu.
Przebieramy butki ruszamy wg drogowskazów na drugą stronę rwącego górskiego potoku.
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img89/3753/er25.jpg)
Początek drogi typowo leśny i raczej nie ciekawy pokonujemy szybkim tempem docierając do dużego odkrytego pola kamieni i skał... ścieżka wije się wśród głazów. Oznaczenie szlaku marne ot co jakiś czas żółta kropka na kamieniu malowana jakby od niechcenia. Słonko zaczyna grzać a my, sądząc z natężenia dźwięku, zbliżamy się do górskiego rwącego strumienia. Pamiętamy z wczorajszych opowiadań Kasi, że to dość problematyczny odcinek szlaku. Trzeba szukać wąskiego brodu by przejść na drugą stronę a przy wysokiej często wodzie jest to czasem nie możliwe. Po kilku minutach nasze obawy rozwiewa widok wąskiego mostku przerzuconego między brzegami. Fakt woda jest nie mała a prąd wartki, poślizgnięcie się przy przejściu na drugą stronę miało by fatalne skutki.
4 .
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img811/4343/imc1.jpg)
W mocnym słonku i wyższej temperaturze podchodzimy wijącą się ścieżką i powoli zdobywamy wysokość.
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img827/7926/ioa5.jpg)
Dochodzimy do znaku wyznaczającego początek drogi wspinaczkowej. Troszkę się spieszymy aby wyminąć dość liczną grupę młodzieży.
6.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img706/7839/e5l3.jpg)
Zakładamy kaski ale po lustracji drogi jeszcze nie decydujemy się na uprzęże wraz z lonżami. Rzeźba skały jest wystarczająco łatwa a cała ścianka lekko się kładzie... u nas pewnie nie byłoby żadnych zabezpieczeń a tu stalowe stopnie wkute w skałę i to jeszcze zbyt gęsto co naszym zdaniem wcale nie ułatwia wspinaczki ... czasem pewne chwyty w skale są zdecydowanie lepsze.
7.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img35/5584/jlru.jpg)
8.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img198/5843/hooj.jpg)
9.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img834/3383/73zg.jpg)
Po przejściu pierwszego progu ścieżka znów się kładzie i zakosami podprowadza nas pod pionową ścianę zapowiadającą prawdziwą wspinaczkę. Zakładamy uprzęże i zaczynamy.
10.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img14/4695/jidg.jpg)
11.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img850/1870/laic.jpg)
Pierwsze wpięcia w stalową linę, przepinka przy przelocie i tak co kilka metrów... sam system asekuracyjny raczej intuicyjny i łatwy do opanowania a ruchy raczej intuicyjne nie nastarczały większych trudności.
12.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img811/6367/osu8.jpg)
Fotografując otoczenie i siebie wchodzimy na próg doliny, ponownie ścieżka się wypłaszcza i nie konieczna jest asekuracja... wraz z wysokością robi się chłodniej ... wyszły drobne chmurki zasłaniając słońce.
13.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img607/3844/mh9u.jpg)
14.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img801/5526/guzf.jpg)
15.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img811/999/fw9z.jpg)
16.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img513/3986/pijf.jpg)
Murowany bok schroniska wraz z powiewającą flagą na maszcie widoczny jest z daleka... jeszcze kilka minut i po schodach wchodzimy na taras widokowy.
17.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img9/5296/o2dv.jpg)
18.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img841/2748/66r6.jpg)
Delektujemy się widokiem głównie na strzelistą i gładką ścianę Aiguille Noire de Peuterey.
19.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img41/3292/8ukq.jpg)
20.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img545/9913/5f7f.jpg)
Kombinacją angieslko-włoską Witamy się z Barmanką a w odpowiedzi słyszymy pytanie: Italiano? No Polaco :) i po chwili wraca z trzema leżakami ... siadamy jak goście!
21.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img268/8347/igdo.jpg)
Również w łamanym angielskim informuje nas abyśmy niczego nie kładli na murku okalającym ... powód: wkrótce przyleci Heli i będzie wiało – mamy więc dodatkową atrakcję.
22.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img28/7619/n6pq.jpg)
Fotografujemy czekając na poprawę pogody gdyż górne partie szczytów są w lekkich chmurach i mgle. Zasiadamy do piwa – podanego w eleganckich kuflach ... zaczyna nam się tutaj bardzo podobać :)
23.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img836/4763/irz4.jpg)
Maciek wcina paste a my z Jackiem pozostajemy przy kanapkach. Schronisko ma typowo wysokogórski klimat i ciepłe przytulne wnętrze. Na jednej ze ścian duża fotografia JPII spacerującego po śniegu powyżej schroniska – widać i On bywał tutaj częstym gościem.
Ponownie wychodzimy na taras wypatrywać śmigła...w schronisku poruszenie, wychodzi również kucharz o lekko azjatyckich rysach... głośny warkot oznajmia nadlatująca maszynę kierującą się na lądowisko powyżej schronu. Szefowa miała rację, mocno dmuchnęło przy nawrotce.
24.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img194/3935/kwtz.jpg)
Śmigłowiec gładko przyziemił, wyskoczyła dwójka ratowników i maszyna poderwała się do lotu... obrała kierunek na przysłonięty masyw Mont Blanc.
Odprowadziliśmy go wzrokiem, po długości lotu w kierunku bezpośrednim na ścianę dociera do nas jaki to ogrom przestrzeni... obserwuję mały punkcik przez tele 300mm... zwis w powietrzu przez dłuższą chwilę oznacza desant ratownika w ścianę-rekonesans jako podstawowa procedura.
Po kilkunastu minutach śmigło wraca i ponownie mamy powtórkę lądowania, tym razem z wyłączeniem silników. Cztero-osobowa załoga schodzi do schroniska, wita się serdecznie z obsługą i zasiadają na kawę. Wnioskujemy oczekiwanie na poprawę pogody w górze oraz wyniki rekonesansu.
25.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img542/4747/4y7f.jpg)
Więcej zdjęć z tej akcji również w tym miejscu-zapraszam: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=3285594#post3285594
Znów z łamanej angielszczyzny z włoskim dowiadujemy się, że akcja trwa... z dwójki alpinistów jednemu się zasłabło więc wszystko pod kontrolą i powinno być ok.
26.Czoło lodowca Broulliard
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img23/4812/rljr.jpg)
Powoli na głównym masywem pokazuje się błękit nieba a po mgłach i chmurkach ani śladu.
27.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img577/2209/f9v7.jpg)
28.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img842/2599/6e9e.jpg)
29.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img10/5808/nsh3.jpg)
Wychodzimy na zdjęcia powyżej lądowiska ... jest pięknie... przedłużamy jak możemy moment decyzji o powrocie... to takie miejsce, z którego na wyciągnięcie ręki mamy dach Europy więc klimat jest odpowiedni... delektujemy się widokami na Mont Blanc oraz spływający w naszą stronę olbrzymi lodowiec Broulliard.
Akcja ratownicza trwa ... po poprawie pogody śmigło ponownie się poderwało i w ciągu kilkunastu minut zrobiło aż trzy kursy w kierunku kopuły szczytowej i wierzchołka Monte Bianco di Curmayeur... jest po 16 więc powoli ruszamy w dół... poniżej schroniska obserwujemy jeszcze szybowce korzystające z dobrej termiki w tym rejonie.
30.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img23/587/4z7n.jpg)
31.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img39/2862/6an9.jpg)
Zbiorowa fotka pożegnalna przy kopczyku i zbiegamy w kierunku urwiska... ponownie wpinamy się w ferratę i w zachodzącym słońcu pokonujemy trudniejszy fragment szlaku.
32.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img208/6374/5sx5.jpg)
33.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img849/7769/xx99.jpg)
34.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img546/2782/vmzi.jpg)
35.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img811/1001/haer.jpg)
36.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img89/5341/vyei.jpg)
Foteczki pamiątkowe i ponownie jesteśmy na wygodnej ścieżce. Przed nami ostatni łatwy odcinek i ponownie wchodzimy w złomowisko skalne... słońce schowane za lewą stroną masywu oświetla jeszcze wierzchołek Białej Góry pokazując nam na koniec piękne widowisko.
37.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img856/6273/jy3j.jpg)
Szybkim krokiem przebiegamy przez mostek ( uff... dobrze, że jest i nie trzeba szukać brodu do przejścia bo nogi zmęczone i ryzykowne kroki niemile widziane)
38.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img543/3223/a7a9.jpg)
Koło 18 docieramy do samochodu. Nasz fiacik (dobrze, że nie zdecydowaliśmy się na Pandę) bezpiecznie prowadzony przez Maćka w 2h zawozi nas do Turynu.
Tym dzisiejszym dniem kończymy nasz pobyt na włoskiej ziemi. Dzisiejsza łatwa i widowiskowa droga pozwala ostrzyć sobie apetyty na podobne wypady w kolejne ciekawe alpejskie miejsca – plany są, a czas pokarze co uda się zrealizować.
Jeśli kogoś z Was kiedykolwiek drogi zaprowadzą właśnie w te okolice to śmiało, dzisiejszą wycieczkę polecam wszystkim. Widoki i klimat miejsca są wystarczającą nagrodą – pozwalają znakomicie „naładować” akumulatory, a zdjęcia pozostają niezapomnianą pamiątką.
Pozdrawiam z Krakowa
GMilk