PDA

Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Wysoka fala w UK



SerU
27-12-2013, 12:11
Witajcie!

Przedstawiam mini-repo z zalanego wodą centrum Maidstone na południowym wschodzie Anglii. Zdjęcia robiłem w nocy z 25 ma 26 grudnia. Wczoraj w dzień poziom wody opadł o około metr, ale treaz znów wieje i pada, więc nie wiadomo, czy sytuacja się nie powtórzy.

Zapraszam

1.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/fm1-3.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/fm1.jpg)

2.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/fm2-3.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/fm2.jpg)

3.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/fm3-3.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/fm3.jpg)

4.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/fm4-3.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/fm4.jpg)

5.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/fm5-3.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/fm5.jpg)

6.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/fm6-3.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/fm6.jpg)

7.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/fm7-3.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/fm7.jpg)

8.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/fm8-3.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/fm8.jpg)

9.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/fm9-3.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/fm9.jpg)

10.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/fm10-3.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/fm10.jpg)

Pozdrawiam,
SerU

mamut54
27-12-2013, 14:22
No to ludziska poświętowali. A my narzekamy, że brakuje śniegu.

maruder
27-12-2013, 17:21
Fakt, duża tragedia i to jeszcze na święta... Szkoda ludzi.
Co do samego reportażu to po prostu pokazuje zalane ulice. Nic więcej. Wg mnie brakuje czynnika ludzkiego. Pokazania tragedii z bliska.

SerU
27-12-2013, 23:15
Dzięki za odwiedziny :)
Co do braku czynnika ludzkiego, to w nocy niestety było go, jak na lekarstwo.

maruder
28-12-2013, 12:18
Domyślam sie. Dlatego starałbym się wrócić tam rano i uzupełnić materiał. :) Chyba, że nie miałeś takiej możliwości.

SerU
30-12-2013, 00:46
Możliwość miałem i nawet wróciłem, ale w UK powódź i dramat z nią związany wygląda nieco inaczej niż w Polsce. Wyobraź sobie sytuację, gdy mieszkasz w apartamentowcu tuż nad rzeką i dowiadujesz się, że na tamie kilkanaście kilometrów w górę rzeki właśnie upuszczają wodę, co wiąże się z tym, że Twój samochód, który masz pod domem znajdzie się po dach pod wodą, bo poziom wzrośnie o minimum 2 metry. Co byś zrobił? Ja bym nacisnął wszystkie domofony do sąsiadów i ich uprzedził. Tutaj nic z tych rzeczy! Mój kumpel w ten sposób pozbył się samochodu - sąsiad swoim odjechał wyżej, ale nikogo nie poinformował, że coś się święci. Trudno uwierzyć, co?

Inna sprawa to to, że tutaj najwięcej roboty będą miały firmy ubezpieczeniowe.