Zobacz pełną wersję : d50 rozmazane kolory
Witam zrobiłem sobie prezent w postaci nikona d50 i robi kiepskie zdjęcia http://naforum.zapodaj.net/589f4de140db.jpg.html nie wiem czy to coś z ustawieniami czy może uszkodzony aparat, podpowiecie coś? Zdjęcie robione w automacie jakść zdjęcia wysoka, rozmiar duży, iso 200, balans bieli auto.
Dodam że kupiłem kartę 4GB i nie potrafi jej sformatować, na kompie owszem i w aparacie działa, ale czytałem że najlepiej do 1GB, może tu jest pies pogrzebany? Choć bez karty robi takie same zdjęcia.
Skoro bez karty zdjęcia są takie same (na podglądzie z pamięci wbudowanej), to Twój prezent jest walnięty. Niestety.
Tak myślałem, ale wolałem się upewnić :( dzięki trzeba będzie oddać i szukać dalej, tym razem coś w okolicy żeby sprawdzić przy odbiorze.
pioter m
27-12-2013, 11:21
Karty tylko do 2GB w takich zabytkach. Potem mogą się dziać różne dziwne rzeczy. Aparat był wyprodukowany w czasie, gdy takich kart nie było.
Aparat jest ewidentnie do zwrotu. Kup sobie coś nowego z gwarancją. Np. d3100.
Aparat uwalony... To co kolega podpowiada D3100 Cię zachwyci :) I gwarancję będziesz miał :)
D50 obsługuje tylko karty SD zwykłe, czyli do 2 GB pojemności. SDHC obsługują D80 i nowsze. Aparat prawdopodobnie uszkodzony.
Wygląda na to że będę musial sobie naprawić ten aparat, możecie polecić kogoś lub firmę która nie zepsuje aparatu do końca i finansowo nie pogrąży, najlepiej okolice śląska?
Wyrwiząb
01-01-2014, 15:40
Wygląda na to że będę musial sobie naprawić ten aparat, możecie polecić kogoś lub firmę która nie zepsuje aparatu do końca i finansowo nie pogrąży, najlepiej okolice śląska?
Jak to naprawić? Ktoś nie chce zwrócić pieniędzy? Mając na względzie ceny takiego sprzętu, kupiłbym to:
http://allegro.pl/nikon-d50-tamron-28-80-dodatki-i3838576258.html a ten wrzucił sprzedawcy przez okno do domu, lub zostawił na dawcę części.
Kupiłem z allegro pani nie chce słyszeć o zwrocie, allegro ma niewiele do powiedzenia po za tym że mogę założyć sprawę w sądzie, wystawiłem babie negatywa i zostałem z aparatem. Kupić kolejną sztukę która jest dość zmęczona z zewnątrz i licytacja więc niewiadomo na jakiej cenie się skończy to już lepiej chyba naprawić tą co mam i mieć pewność, nie potrzebuję jakiegoś super sprzętu więc pomyślałem o naprawie.
Do sprzedawcy mam 300km gdyby nie to już bym tam byl.
Ale jeżeli ktoś pisał, że sprzęt sprawny a tu taka kaszana... ja bym walczył o swoje.
Wyrwiząb
01-01-2014, 17:42
Kupiłem z allegro pani nie chce słyszeć o zwrocie, allegro ma niewiele do powiedzenia po za tym że mogę założyć sprawę w sądzie, wystawiłem babie negatywa i zostałem z aparatem. Kupić kolejną sztukę która jest dość zmęczona z zewnątrz i licytacja więc niewiadomo na jakiej cenie się skończy to już lepiej chyba naprawić tą co mam i mieć pewność, nie potrzebuję jakiegoś super sprzętu więc pomyślałem o naprawie.
Do sprzedawcy mam 300km gdyby nie to już bym tam byl.
Co za kur.. podaj tutaj nick sprzedawcy, może kiedyś się komuś przydać jako ostrzeżenie.
Ja bym jednak podszedł gdzieś do adwokata z prośbą o wystosowanie tzw listu adwokackiego z nakazaniem zwrotu pieniędzy i pouczeniem, że w przypadku nie zastosowania się do tego, sprawę kierujesz do sądu. Takie rzeczy nie są drogie, a może akurat po otrzymaniu czegoś takiego (list polecony z potwierdzeniem odebrania) krowa się wystraszy i odda pieniądze. Poczytaj sobie trochę http://www.prawnik-online.eu/ ja bym nie odpuścił tak łatwo, nawet w przypadku paru stówek. Koszt porady prawnej to zwykle w takich sytuacjach maksymalnie 100zł, ja ostatnio płaciłem 50zł za poradę i odzyskałem prawie 1000zł.
Nie znam się na tym, ale naprawa tak leciwego już sprzętu jest pewnie nieopłacalna. Daj link do aukcji tak z ciekawości jaki był opis.
Borat1979
01-01-2014, 17:59
Wygląda na to że będę musial sobie naprawić ten aparat, możecie polecić kogoś lub firmę która nie zepsuje aparatu do końca i finansowo nie pogrąży, najlepiej okolice śląska?
D50 to zabytek i ta naprawa pewnie przekroczy wartość sprzętu.
http://allegro.pl/nikon-d50-z-obiektywem-18-55-srebrny-ideal-wawa-i3803035672.html
Baba prowadzi bloga kulinarnego www.kulinarnapiniata.pl Jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa i myślę o żądaniu od allegro zwrotu choćby części kasy ( program ochrony kupujących)
prowadzi szkolenia z fotografii, haha
może dostaniesz gratis
poza tym nie widziałem żeby ktoś tak trzymał aparat jak na tej stronie na fotce
życzę powodzenia w walce o swoje i trzymam kciuki
Na mojego nosa, baba jest niewinna. Proponowany odbiór osobisty, podejście do fotografii, komentarze na allegro. Moim zdaniem, to mogły być tradycyjnie delikatne panie na poczcie.
Poproś o podesłanie oryginału ostatniej fotki, którą zrobiła i porównaj ze swoją pierwszą (przebieg) - trochę to może wyjaśnić.
Wyrwiząb
01-01-2014, 19:37
Na mojego nosa, baba jest niewinna. Proponowany odbiór osobisty, podejście do fotografii, komentarze na allegro. Moim zdaniem, to mogły być tradycyjnie delikatne panie na poczcie.
Poproś o podesłanie oryginału ostatniej fotki, którą zrobiła i porównaj ze swoją pierwszą (przebieg) - trochę to może wyjaśnić.
Po lekturze aukcji i strony o gotowaniu mam podobne odczucia. Możliwość odbioru osobistego, ponad 100 pozytywnych komentarzy, fakt że w jakimś stopniu jest osobą znaną w internecie i zwyczajnie dobrze jej z oka patrzy, raczej nie podejrzewam jej o zakamuflowanie uszkodzenia aparatu.
Sugestia dotycząca podesłania zdjęcia z exif'em ostatniego bardzo dobra i trzeba to załatwić.
kulinarnapiniata
01-01-2014, 19:45
http://allegro.pl/nikon-d50-z-obiektywem-18-55-srebrny-ideal-wawa-i3803035672.html
Baba prowadzi bloga kulinarnego www.kulinarnapiniata.pl Jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa i myślę o żądaniu od allegro zwrotu choćby części kasy ( program ochrony kupujących)
Widzę, że robi mi pan również reklamę na którą się nie pisałam. Proszę pamiętać, że w internecie nic nie ginie i nikt nie jest anonimowy. Tego typu oszczerstwa podchodzą pod art. 214 kk.
Sądzę, że mailowo wyjaśniliśmy sobie już wszystko łącznie z ostatnim zdjęciem wraz z exif. Swoje stanowisko podtrzymuję.
[...]łącznie z ostatnim zdjęciem wraz z exif.
No to chyba po sprawie.
mamil_km
01-01-2014, 19:57
W takich chwilach emocje biorą górę, ale należy sobie wszystko wyjaśnić i spróbować znaleźć rozsądne rozwiązanie...
stachmuszel
01-01-2014, 19:59
Ale prawo do zwrotu 10 dni przy zakupach w sieci obowiązuje zawsze, również na allegro.
Widzę, że robi mi pan również reklamę na którą się nie pisałam. Proszę pamiętać, że w internecie nic nie ginie i nikt nie jest anonimowy. Tego typu oszczerstwa podchodzą pod art. 214 kk.
Sądzę, że mailowo wyjaśniliśmy sobie już wszystko łącznie z ostatnim zdjęciem wraz z exif. Swoje stanowisko podtrzymuję.
Ostatnie zdjęcie jakie pani mi przyslała jest z 12 10.2103 zakup aparatu 20- któryś grudnia, opisuję sytuację jaka miała miejsce i tyle. Też mam 100% pozytywnych komentaży i nie robię zakupów z nudów, szczególnie żonie na prezent. Staram się nadal zrozumieć pani podłość w sprawie.
Pewnie znajdzie pani tu sporo dobrych dusz jako stały bywalec o czym nie wiedziałem, napewno nie jest to reklama zamierzona tylko efekt pani poczynań.
No to masz pecha, ja kiedyś kupiłem aparat, się okazało, że trefny, ale kolo zwrócił kasę, nie napisał jednak, że był naprawiany wcześniej, ale był na tyle uczciwy, że się dogadaliśmy
Ale prawo do zwrotu 10 dni przy zakupach w sieci obowiązuje zawsze, również na allegro.
Nie dla licytacji lub towaru używanego.
Ale prawo do zwrotu 10 dni przy zakupach w sieci obowiązuje zawsze, również na allegro.
Dotyczy rzeczy sprzedawanych przez przedsiębiorcę, a tego akurat nie wiemy.
stachmuszel
01-01-2014, 20:35
Zglosilbym to na Policje, wczesniej nadając formalny tok sprawie na Allegro. Mój syn miał podobna sprawę, sprzedawca zarzekal się, ze wysylal sprzęt sprawny i jego nie obchodzi co stało sie po drodze. Straszył również Kodeksem Karnym. Final był taki, ze sprzedawca mial kupę problemow, wizyt na Policji, przesluchan etc, pieniądze musiał oddać. Tylko czy dla takiej kwoty jest sens się w to bawić, musisz odpowiedzieć sobie sam.
Ale prawo do zwrotu 10 dni przy zakupach w sieci obowiązuje zawsze, również na allegro.
Odstąpienie od umowy w przypadku zakupu od osoby prywatnej – czy to możliwe
W przypadku kiedy dokonany transakcji z osobą nieprowadzącą działalności gospodarczej, prawo do odstąpienie od umowy przysługiwać będzie tylko na podstawie przepisów ogólnych prawa cywilnego, dokładniej mówiąc na podstawie art. 556 § 1 Kodeksu cywilnego, tj. rękojmi za wady fizyczne, w przypadku kiedy:
1. zakupiony towar odbiegać będzie od oczekiwań co do użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo
2. wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy,
3. jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo
4. jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym.
Jeśli zakupiony produkt będzie miał wady prawne ( np. sprzedawana rzecz nie należy do sprzedającego, lecz jest własnością osoby trzeciej, sprzedawana rzecz jest obciążona prawem na rzecz osoby trzeciej) zastosowanie będzie miał przepis art. 556 §2 Kodeksu cywilnego, tj. rękojmia za wady prawne.
W innym przypadku, sprzedawca nie jest obowiązany do przyjęcia towaru od kupującego, ponieważ nie ma normy prawnej, która jemu by to nakazała. Pozostaje tutaj jedynie liczyć na dobrą wolę sprzedawcy.
Podsumowując:
Każdy uczestnik portalu aukcyjnego Allegro, powinien zwrócić szczególną uwagę w jakiej formie dokonuje nabycia przedmiotu. Allegro oferuje m.in. zakup przez tzn. „Kup Teraz” oraz Licytację. Konsument może odstąpić jedynie od umowy zawartej przez „Kup Teraz” z przedsiębiorcą. W przypadku umowy zawartej na podstawie licytacji nie ma takiej możliwości.
Andrzej1974
01-01-2014, 20:40
Zglosilbym to na Policje, wczesniej nadając formalny tok sprawie na Allegro. Mój syn miał podobna sprawę, sprzedawca zarzekal się, ze wysylal sprzęt sprawny i jego nie obchodzi co stało sie po drodze. Straszył również Kodeksem Karnym. Final był taki, ze sprzedawca mial kupę problemow, wizyt na Policji, przesluchan etc, pieniądze musiał oddać. Tylko czy dla takiej kwoty jest sens się w to bawić, musisz odpowiedzieć sobie sam.
Otóż to. Ja też należę do tego typu ludzi, którzy nie odpuszczają. Dla zasady. MZ powinieneś ciągnąc temat do końca.
Zeby załatwić zwrot z allegro muszę złożyć doniesienie na policji, czekam jeszcze na potwierdzenie z allegro ale taki będzie obrót sprawy. Pani jest firmą bo wystawia faktury choćby za użycie zdjęcia jej autorstwa po 1000zł a aparat spredała jako fizyczna i na licytacji. Można by powiedzieć dzialanie z premedytacją, no cóż zobaczymy czy jest sprawiedliwość.
Walcz o swoje. Sprzedawca nie podszedł rzetelnie do sprzedaży, nie sprawdził aparatu przed wysłaniem więc powinien ponieść konsekwencje.
Sprawdź jeszcze z ciekawość stan licznika z ostatniego zdjęcia sprzedawcy i z pierwszego twojego. Jeśli jest dziura to prawdopodobnie oszustwo.
stachmuszel
01-01-2014, 20:44
Nie dla licytacji lub towaru używanego.
Cytat z regulaminu allegro:
Czy zapisy o możliwości wymiany towaru niezgodnego z opisem dotyczą wszystkich transakcji?
Reklamacja z powodu niezgodności towaru z umową przez ujawnienie się wady towaru, dotyczy wszystkich transakcji bez względu na ich format (licytacja lub Kup teraz!). Nie można jednak zareklamować towaru na podstawie określonej wady, jeżeli została ona ujawniona w opisie transakcji.
Jeśli sprzedający oferuje wysyłkę przedmiotu, odpowiada za jego stan do chwili dostarczenia kupującemu - to co do ewentualnego uszkodzenia podczas transportu. W tym przypadku jednak pewnie nie obejdzie się bez ekspertyzy biegłego.
Andrzej1974
01-01-2014, 20:52
Pewne jest, że trochę nerwów, czasu etc. ta przygoda będzie cię kosztować. Ale nie dawaj za wygraną. Nieuczciwym ludziom należy się nauczka na przyszłość.
Oj tam denerwować. Idziesz na policje, rozmawiasz z miłym policjantem, dostajesz potwierdzenie zgłoszenie i wysyłasz do allegro. Następnie czekasz na rozwój sytuacji, spokojnie bez stresów wiedząc że zrobiłeś co należało.
O... kurde. O mały figiel nie kupiłem tego Nikona. Podobał mi się (bo srebrny). Miałem ochotę go kupić, ale w przedświątecznej gorączce zapomniałem o aukcji...
Swoja droga kilka lat temu też miałem podobną sytuację, kupiłem na A... pięknego Nikonika coolpixa 5700, prawie nówka, pstryknąłem nim kilka zdjęć, piękne, za dwa dni biorę aparat i klapa, zdjęcia podobne do przedstawionego przez autora wątku. Ja wysłałem do serwisu bo sztuka była naprawdę śliczna, i ku mojemu zaskoczeniu otrzymałem ekspertyzę- "uszkodzona matryca, koszt naprawy ZERO" bo jak się dowiedziałem podlegał pod "wadę fabryczną" Po naprawie długo się jeszcze nim cieszyłem. W przypadku kolegi tego raczej nie będzie i trzeba naprawić odpłatnie.
Rozumiem rozgoryczenie, ale dla mnie też fakty wskazują na uszkodzenie podczas transportu. W każdym razie nie bardzo wyobrażam sobie ustalenie momentu, w którym aparat uległ uszkodzeniu skoro kupujący twierdzi, że dostał popsuty aparat, a sprzedająca że wysłała "w pełni sprawny i zapakowany prawidłowo" sprzęt.
Borat1979
01-01-2014, 22:26
Tylko to sprzedawca odpowiada za dostarczenie towaru kupującemu a nie odwrotnie.
zbyszekD7000
02-01-2014, 00:01
Panią się nie przejmuj, nie jest tu stałym bywalcem, jak widać założyła sobie konto 1 I 2014, bo z jakiś powodów obserwuje twoje poczynania po dokonanym zakupie, a skoro tak robi to już wskazuje ze nie do końca jest w porządku. Już tu próbuje cię zastraszyć cytując paragrafy.
Pani na aukcji wyraźnie napisała że stan idealny.
Kobita jest cwana.
W tej sytuacji skoro się nie poczuwa do zwrotu to na twoim miejscu skorzystałbym ze wszystkich możliwości wyegzekwowania, Allegro, Policja i być może dalej, 470 zł piechotą nie chodzi a ludzi nieuczciwych należy piętnować a sprawiedliwość egzekwować, bo inaczej to takich oszustów będzie się mnożyło coraz więcej.
Nie odpuszczaj.
trystero
02-01-2014, 01:15
Pierwszą rzeczą jaką należy zrobić to zgłoszenie reklamacji do kuriera. Najczęściej jest tak, że może to zrobić niestety tylko sprzedający (ten który wysyłał) i to powinno leżeć po jego stronie. Jeśli kobieta będzie się od tego wymigiwać to niezbity dowód że wysłała popsuty sprzęt.
Dobrze jest też od razu po odbiorze, najszybciej jak to możliwe zadbać o to aby kurier spisał protokół uszkodzenia - to jedyne co może zrobić odbierający przesyłkę. W zasadzie bardzo trudno będzie udowodnić kurierowi, że sprzęt został uszkodzony podczas transportu jeśli nie było jakiś zewnętrznych uszkodzeń paczki.
Paczka wyglądała podejrzanie abyś miał podstawy do zgłoszenia tego kurierowi? Jeśli nie to obstawiam 99% że zostałeś oszukany. I w zasadzie teoretycznie jak nie odpuścisz to moim zdaniem masz wygrane.
Przerabiałem podobny przypadek i udało mi się odzyskać pieniądze. Do tej pory nie wiem kto tak naprawdę zawinił i szczerze mówiąc mnie to nie interesuje. Zamawiając 100% działający sprzęt taki powinieneś dostać. Ciebie nie powinno interesować kto powinien ponieść za to konsekwencje, kurier czy sprzedający - powinni to wyjaśnić między sobą :)
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Trzymam kciuki i liczę na pozytywny obrót sprawy. Niestety teraz wszystko trzeba testować przy kurierze ;/
Andrzej1974
02-01-2014, 04:44
O... kurde. O mały figiel nie kupiłem tego Nikona. Podobał mi się (bo srebrny). Miałem ochotę go kupić, ale w przedświątecznej gorączce zapomniałem o aukcji...
To powinieneś się cieszyć bo... nic nie straciłeś. A raczej zyskałeś np. spokój... ;-) Swoją drogą to kobitka cwana ale wydaje mi się, że ten rok zaczął się dla niej niezbyt ciekawie.
P.S. Nie sądzę aby kurier aż tak uszkodził sprzęt (jeżeli ten został poprawnie zapakowany). MZ sprzedała ci walnięty sprzęt i tyle. Daj jej nauczkę i nie odpuszczaj.
sprocket
02-01-2014, 07:29
Jesli masz mozliwosc zrob zdjecie i pokaz przy swietle dziennym, tak tylko dla sprawdzenia jestem ciekaw jak to bedzie wygladac i pytanie, akumulator jest oryginalny?
Nie mam zamiaru bronić osoby sprzedającej, ale wasze jednogłośne stwierdzenia winy są trochę nie na miejscu.
Tym bardziej że kurierzy w przeważającej części to banda która ma za nic przesyłki które dostają pod opiekę.
Nie ma znaczenia że oblepisz paczkę nalepkami ostrożnie, szkło itp. Nie ma znaczenia że zapłacisz dodatkowe pieniądze za "delikatne" traktowanie.
Paczka moze być pancernie zapakowana , może nie nosić śladów uszkodzenia - a przedmiot jest uszkodzony.
Nie wiem co trzeba wyrabiać z tymi paczkami żeby tak sponiewierać sprzęt, bez uszkodzenia zewnętrznego opakowania ....
Mój przypadek nie jest jedynym .
Mi to wygląda na zalanie. Podobny obraz generuje mi telefon który wykąpał się w jeziorze.
zbyszekD7000
02-01-2014, 11:00
poprawne zapakowanie jest po stronie sprzedawcy i miganie się że uszkodzili w transporcie to zwykła bzdura, ma być tak zapakowane żeby nic się nie stało, oczywiście poza ewidentnymi uszkodzeniami opakowania które już mówi samo za siebie, ale wtedy takiej przesyłki się nie odbiera.
poprawne zapakowanie jest po stronie sprzedawcy i miganie się że uszkodzili w transporcie to zwykła bzdura, ma być tak zapakowane żeby nic się nie stało
To napiszę tylko tyle :
niewiele jeszcze wdziałeś i doświadczyłeś
Z tego co napisano na forum prawnym to kupujący w tym przypadku może złożyć pisemną reklamacje sprzętu w trybie artykułu 560 Kodeksu Cywilnego, gdyż taka forma przysługuje kupującemu, który zakupił towar od osoby fizycznej. Musi więc odesłać sprzęt na swój koszt wraz z pismem i żądaniami, a sprzedający w ciągu ustalonego (przez niego) czasu rozpatruje reklamacje. Czy pozytywnie czy negatywnie w każdym przypadku sprzęt będzie odesłany znów na koszt kupującego.
Andrzej1974
02-01-2014, 12:27
Z tego co napisano na forum prawnym to kupujący w tym przypadku może złożyć pisemną reklamacje sprzętu w trybie artykułu 560 Kodeksu Cywilnego, gdyż taka forma przysługuje kupującemu, który zakupił towar od osoby fizycznej. Musi więc odesłać sprzęt na swój koszt wraz z pismem i żądaniami, a sprzedający w ciągu ustalonego (przez niego) czasu rozpatruje reklamacje. Czy pozytywnie czy negatywnie w każdym przypadku sprzęt będzie odesłany znów na koszt kupującego.
Nieźle. Dosyć, że kupujący pokrył przesyłkę kiedy kupował sprzęt to jeszcze 2-krotnie musi ją pokryć (1. raz jak wysyła sprzedającemu, 2. raz jak sprzedający się na niego wypnie i z powrotem mu odeśle uszkodzony sprzęt). Dobrze, że to na mnie nie trafiło bo bym takiemu (pseudo)sprzedającemu łeb chyba urwał...
Paczka z zewnątrz była wpożądku brak uwag, ale wewnątrz brakowało górnej wytłoczki i obiektyw był luźno, pani wmawia mi w żywe oczy że to pomówienie i zapakowała aparat jak orginal, masakra. Tym właśnie uznałem jej winę od samego początku, oczywiście nie udowodnię tego no bo jak, ale ja to wiem i jestem przekonany że nie mówi prawdy. W przyszłym tygodniu we wtorek wysyłam aparat do serwisu na expertyzę, zobaczymy co wyjdzie, pan z serwisu powiedział że szkoda że nie dostałem karty w zestawie bo na karcie zapisuje się moment samej awarii i było by wszystko jasne, ale postara się wydobyć co się da. Zobaczymy z jakimi kosztami będzie to związane bo inny serwis stwierdzil telefonicznie 350zł, proszę też o powstrzymanie się od obraźliwych form wypowiadania się o sprzedającym, dziękuję za zaangażoowanie.
Taniej Ci nie zrobią, idź na policję i to zgłoś. Allegro ma ubezpieczenie więc nie powinieneś być stratny w przeciwieństwie do naprawy w serwisie ;)
Czekam jeszcze na odpowiedz allegro wlaśnie w sprawie programu dchrony kupujących, ale takie działania mogę podjąć dopiero po upływie 30 dni. No i nie zwrócą całej kwoty zakupu tylko połowę.
Co do baterii to orginalna.
Andrzej1974
02-01-2014, 16:26
Z naprawą w serwisie wyjdzie, że nieźle przepłacisz za nabyty aparat. Czy warto pakować w niego kasę?
Jezeli w serwisie wyjdzie ze aparat zostal uszkodzy przed sprzedaza to chyba koszty pokrywa sprzedajacy,tak mysle dlatego ze sa jakies przepisy odnosnie tego?
Jezeli w serwisie wyjdzie ze aparat zostal uszkodzy przed sprzedaza to chyba koszty pokrywa sprzedajacy,tak mysle dlatego ze sa jakies przepisy odnosnie tego?
W jaki sposób według Ciebie serwis jest w stanie określić dzień, godzinę powstania usterki.
Zakładając wariant że aparat przed wysyłką był sprawny to możliwe że uległ uszkodzeniu w transporcie na wskutek wstrząsów, lub kompensacji wilgoci.
Usterka wygląda na problem z matrycą, możliwe że taśma łącząca matrycę z płytą nie łączy, ale to tylko zgadywanki.
Naprawa tego aparatu w serwisie Nikona na pewno nie będzie opłacalna.
Borat1979
02-01-2014, 17:49
pan z serwisu powiedział że szkoda że nie dostałem karty w zestawie bo na karcie zapisuje się moment samej awarii i było by wszystko jasne
A to niby w jaki sposób?
zgera sugerowalem sie tym:
Napisał lockbud
"pan z serwisu powiedział że szkoda że nie dostałem karty w zestawie bo na karcie zapisuje się moment samej awarii i było by wszystko jasne"
Napisałeś też,że można zgadywać jaka jest faktyczna przyczyna tej usterki dlatego serwis ją wyjaśni,możliwe ze naprawa okaże się nie droga,serwis pewnie powie,napisze kiedy mogło dojsc do uszkodzenia (np wstrząsy) i na tej podstawie rościć odszkodowanie np od poczty polskiej,kuriera w zależności w jaki sposób paczka została wysłana.
Co do kurierów to kolega pracuje na sortowni i tam paczki lecą taśmowo i o wsztrząsy nie trudno i spotkałem się z chamstwem polskiego kuriera choć w UK swięci nie są i nie raz pisałem skargi do Polskiego działu pewnej kurierskiej firmy
Borat1979 w jaki sposób niby?zapytaj expertów w Nikon,jeżli padły te słowa to chyba serwisant wie co mówi albo chciał go naciągnąć na naprawe,nie wydaje mi sie aby blefował,jest wiele rzeczy o których nam sie nie sniło :) a jesli chodzi o elektronikę to jestem w stanie uwierzyć w słowa serwisanta
Z ciekawostek dodam ze na zdjeciach zapisuje sie numer seryjny aparatu,czego na przykład nie wiedziałem
Borat1979
02-01-2014, 18:49
zapytaj expertów w Nikon,jeżli padły te słowa to chyba serwisant wie co mówi albo chciał go naciągnąć na naprawe,nie wydaje mi sie aby blefował,jest wiele rzeczy o których nam sie nie sniło :) a jesli chodzi o elektronikę to jestem w stanie uwierzyć w słowa serwisanta
Przy D600 o kurzu na matrycy też twierdzili, że pierwsze słyszą. Na karcie aparat oprócz zdjęć zapisuje tylko jeden plik podczas formatowania karty nic poza tym więc trudno uwierzyć w jakaś bajkę o tajemniczym zapisywaniu informacji o tym kiedy aparat się zepsuł :)
A ja mam takie pytanie. Jak wyciągnąłeś body z pudełka, to bateria była w aparacie czy poza nim?
Panowie serwisant powiedział że są programy na których jest w stanie dojść kiedy doszło do uszkodzenia, tylko musiał bym mieć tą kartę, z aparatu są nikłe szanse ale popróbuje dodojść co i jak, choć na podstawie samego uszkodzenia będzie mógł coś stwierdzić. Aparat nie powędruje do serwisu nikona, tylko do serwisu niezależnego, w przyszłym tygodniu będę wiedział co się stało i kto mógł zawinić.
Body miał baterię w środku.
Andrzej1974
02-01-2014, 18:55
Aparat nie powędruje do serwisu nikona, tylko do serwisu niezależnego, w przyszłym tygodniu będę wiedział co się stało i kto mógł zawinić.
W takim razie czekamy za kolejnymi "niusami". ;-)
Borat1979
02-01-2014, 19:16
Panowie serwisant powiedział że są programy na których jest w stanie dojść kiedy doszło do uszkodzenia, tylko musiał bym mieć tą kartę, z aparatu są nikłe szanse ale popróbuje dodojść co i jak, choć na podstawie samego uszkodzenia będzie mógł coś stwierdzić. Aparat nie powędruje do serwisu nikona, tylko do serwisu niezależnego, w przyszłym tygodniu będę wiedział co się stało i kto mógł zawinić.
Body miał baterię w środku.
Co ma do tego karta pamięci?
Panowie serwisant powiedział że są programy na których jest w stanie dojść kiedy doszło do uszkodzenia, tylko musiał bym mieć tą kartę, z aparatu są nikłe szanse ale popróbuje dodojść co i jak, choć na podstawie samego uszkodzenia będzie mógł coś stwierdzić.
Podejrzewam że ten serwisant potrzebował karty aby odzyskać zdjęcia z tej karty i na tej podstawie określić do kiedy aparat robił poprawne zdjęcia.
Nie znam się na odzyskiwaniu zdjęć z karty po usunięciu lub formatowaniu, do jakiego okresu można zdjęcia odzyskać.
W opisie aukcji zauważyłem pewną nieścisłość dotyczącą przebiegu aparatu, pani napisała około 20 000, a zdjęcie które Kolega wrzucił pokazuje 24552, czyli około znaczy + - 5000.
Nie ma problemu z odzyskaniem zdjęć. Są dostępne programy (darmowe) którymi bez problemu odzyskujesz jpg i raw. Jak chcesz mogę Ci udostępnić taki i będziesz miał "na zaś" jak przez nie uwagę wykasujesz fajne zdjęcie :)
trystero
02-01-2014, 21:59
Wiem, że może to co teraz może trącić teorią spiskową więc traktujcie to z przymrużeniem oka ;)
Małe kalendarium z bloga autorki:
- 29 października pojawiają się już regularnie na blogu zdjęcia zrobione nowym aparatem Nikonem D90.
(chociaż zdjęcie z Kominkiem zostało zrobione nowym aparatem już 25-tego.)
- 18 listopada, dopiero tego dnia pojawia się link na blogu do aukcji allegro gdzie ogłasza, że sprzedaje aparat
http://allegro.pl/nikon-d50-z-obiektywem-18-55-srebrny-ideal-wawa-i3723749739.html
Co ciekawe aparat został sprzedany, licytowały 2 osoby. Ktoś go kupił przed Tobą lockbud, nie byłeś pierwszy:)
- 5 grudzień, pojawia się wpis z życzeniem do świętego Mikołaja odnośnie Nikona d700. Najciekawszy jest tam natomiast cytat: "Niedawno sprzedałam swojego pierwszego nikona – d50."
A także ten komentarz: "Ja po sprzedaży d50 kupiłam d90 i też nigdy się z nim nie rozstanę. Jedynie ta pełna klatka mi się marzy. Ale to raczej odległe marzenia ze względu na jego cenę."
Dziwne, nic się nie trzyma kupy, zdjęcia nowym aparatem robiła zanim wystawiła pierwszą aukcję. Możliwe, że aparat został popsuty zanim pojawił się w jej rękach Nikon d90, bo w takim razie po co takie głupie pisanie, że kupiła go sprzedaży d50 gdzie wyraźnie widać, że było inaczej.
W ogóle nie pasuje mi też do tego wszystkiego data zakończenia aukcji w której Ty kupiłeś ten aparat :) http://allegro.pl/nikon-d50-z-obiektywem-18-55-srebrny-ideal-wawa-i3803035672.html
Widzę kilka możliwych wersji wydarzeń. Pierwsza to, że raz spróbowała sprzedać uszkodzony aparat i jej się nie udało i spróbowała drugi raz. Albo druga wersja, sprzedała aparat, pierwszy kupujący go popsuł, odesłał a ona go nawet nie sprawdziła i wystawiła ponownie. Być może dlatego jest tak różnica +-5000 tyś zdjęć. Zresztą co ja będę wymyślał ...
TO SIĘ NIE DODAJE ;]
Wystawila pierwszemu kupujacemu negatywny komentarz bo nie odebral aparatu...
Wyrwiząb
02-01-2014, 22:35
trysteo chapeau bas!
No trysteo kozak, ciekawe czy cwaniara się odezwie. Ja bym się na nią nabrał.
Panowie jeżeli chodzi o odzyskiwanie danych ze zdjęcia to nie to, serwisant ewidentnie mówił o karcie, zaproponowałem mu zjęcia przed zakupowe i po zakupowe ale to nie to, podstawa to karta, nie wiem jakim sposobem ale tak twierdzi. Co do teori trystero to może faktycznie za daleko to wszystko zabrneło, dziękuję za zaangażowanie ale poczekajmy na opinię serwisu, tak będzie najbezpieczniej.
Wydaje mi się że kol. "Zgera" ma rację. Zdjęcia odzyskane z karty mogły by wiele wyjaśnić. Gdyby np. zdjęcia robione przed wysylką były takie jak to które zrobiłeś po otrzymaniu aparatu....
Wystawila pierwszemu kupujacemu negatywny komentarz bo nie odebral aparatu...
Ponadto w maju 2013 pojawił się wpis z notką, że autorka używa Nikona d90, więc teoria że d50 popsuł się zanim kupiła d90 tez jest nieprawdziwa - kupujący sam napisał że "Ostatnie zdjęcie jakie pani mi przyslała jest z 12 10.2103", więc skoro zdjęcie było OK, to aparat chyba nie był wtedy popsuty. Tworzenie takich teorii spiskowych jest dla mnie troche bez sensu, lepiej skupić się na bieżących faktach.
pioter m
03-01-2014, 14:18
Exifa można edytować, dlatego warto prosić o fotkę gazety z danego dnia, ale i na to można znaleźć sposób (np. inny egzemplarz d50-ki).
Ja wolałbym męczyć się z nowym d3000 niż kupić używany d90 właśnie z tego powodu. Gwarancja daje ci realną możliwość sprawdzenia aparatu i gwarancję, jeśli coś nie działa.
D50 to bardzo stary aparat. Tego nie kupiłbym na allegro. Może od zaufanego forumowicza, ale nie od nieznanej osoby.
Pod koniec 2013 roku były już przymrozki. Jeżeli kobitka wysłała body z baterią w środku do autora, to jest prawdopodobne, że wcześniej wysłała je tak innej osobie. Wszem i wobec wiadomo, że body z baterią w środku ma zasilanie na płycie - wskazania na wyświetlaczu górnym. Dodajmy do tego przymrozki i efekt skraplania się pary wodnej (bo nie wierzę, że do pudełka włożyła jakieś torebki pochłaniające wilgoć) jest jednoznaczne ze skraplaniem się pary wodnej na elektronicznych podzespołach aparatu. Ten proces mógł spowodować zwarcie i w efekcie uszkodzenie albo matrycy albo innych elementów. Dlatego teraz aparat robi takie zdjęcia, a nie inne. To tylko moja teoria.
ps. Sam kiedyś tak zapakowałem body do pudełka z bateria w środku, ale zreflektowałem się jeszcze przed wysłaniem, że przecież jest temperatura minusowa i niestety musiałem rozpakować pudełko i baterie zapakowałem oddzielnie. Body dotarło nieuszkodzone.
To tylko moja teoria.
Całkiem sensownie brzmiąca ta teoria! Zwłaszcza patrząc na całokształt sporu.
Być może jest jak napisał puciek i pani nieumyślnie spowodawała awarię, a efekt jest taki że dostałem aparat uszkodzony. We wtorek wysyłam po weekendzie, mam nadzieję że ewentualna naprawa nie będzie droga i uda się wyegzekfować jakiś zwrot z allegro.
To tylko moja teoria.
Dla mnie trochę naciągana ta teoria. Niska temperatura aparatu nie wystarczy by zaczęła się kondensować para. Aby coś takiego mogło się stać, to schłodzony aparat musiałby zostać szybko ogrzany (ciepłym, a co za tym idzie wilgotniejszym powietrzem) - ci, co noszą okulary zimą wiedzą o czym mówię ;) Aparat spakowany w pudełko raczej nie dostałby ciepłego strumienia powietrze, z którego mogłoby się cokolwiek wykroplić.
Poza tym akurat sprzęt fotograficzny powinien być na takie zmiany względnie odporny. Przecież podczas normalnej eksploatacji jest on wielokrotnie przenoszony, a nawet używany w ujemnych temperaturach.
PS. Tak na marginesie - pierwszy raz aparat został kupiony przez użytkownika adam-nowiak http://allegro.pl/show_user.php?uid=34866157. Komentarze w jego profilu wskazują na to, że to zwykły oszust i podejrzewam, że jeśli zachowano choć trochę czujności, to po pierwszej licytacji aparat nie był w ogóle wysłany.
Szybko ogrzany? Dlaczego wszyscy zalecają przed wniesieniem aparatu do ciepłego pomieszczenia wyjęcie z niego baterii i trzymanie body w zamkniętej torbie przez jakiś cza (około 1h)? Skąd wiesz jak było? Aparat z baterią w środku cały czas ma napięcie na płycie. Wysłany do gościa w okresie przymrozków jest przewożony w ujemnej temperaturze na pace potem trafia na pocztę do nagrzanego pomieszczenie, potem znowu się chłodzi przy podróży powrotnej..... Owszem to teoria tak samo mało prawdopodobna, jak uszkodzenie matrycy przez kuriera.
sprocket
03-01-2014, 20:13
Moze tak byc , kiedys kondensacja uszkodzila dokladnie tak samo matryce dla mnie w ixusie canona.
A ja po przeczytaniu niektórych wpisów czuję co najmniej niesmak... Jak można oskarżać Sprzedającego o oszustwo, nie mając zasadniczo żadnych innych informacji, poza opisem jednej strony? Oczywiście, rozumiem Kupującego i jego frustrację zaistniałą sytuacją. Proponuję się zastanowić, jak my - na miejscu Sprzedającego - zachowalibyśmy się?! Kupujący otrzymuje uszkodzony sprzęt? Od razu oddajemy pieniądze? Bez przesady! Nie wiemy jak faktycznie wyglądała korespondencja pomiędzy zainteresowanymi. Chciałbym, abyśmy nauczyli się trochę większej powściągliwości w wyrażaniu swoich opinii. Wierzę, że przy odrobinie dobrej woli ze strony Kupującego jak i Sprzedającego można było wypracować kompromis... A tak, mamy spektakl (może lincz?)...
Wyrwiząb
03-01-2014, 20:47
Moze tak byc , kiedys kondensacja uszkodzila dokladnie tak samo matryce dla mnie w ixusie canona.
A mnie nigdy wilgoć niczego nie uszkodziła. Aparat D80 setki razy był cały mokry od skondensowanej pary i nic mu do dziś się nie stało. Jestem byłym sportowcem, dużo biegam i jeżdżę na rowerze i moje telefony komórkowe czasami dosłownie ociekały potem. Mam htc sensation i biegam z aplikacją endomondo, telefon notorycznie dosłownie zamoczony i działa już 3 rok. Uszkodzenie w taki sposób moim zdaniem występuje tak rzadko, że trzeba się go obawiać tak samo jak katastrofy samolotu którym właśnie lecimy.
A ja po przeczytaniu niektórych wpisów czuję co najmniej niesmak... Jak można oskarżać Sprzedającego o oszustwo, nie mając zasadniczo żadnych innych informacji, poza opisem jednej strony? Oczywiście, rozumiem Kupującego i jego frustrację zaistniałą sytuacją. Proponuję się zastanowić, jak my - na miejscu Sprzedającego - zachowalibyśmy się?! Kupujący otrzymuje uszkodzony sprzęt? Od razu oddajemy pieniądze? Bez przesady! Nie wiemy jak faktycznie wyglądała korespondencja pomiędzy zainteresowanymi. Chciałbym, abyśmy nauczyli się trochę większej powściągliwości w wyrażaniu swoich opinii. Wierzę, że przy odrobinie dobrej woli ze strony Kupującego jak i Sprzedającego można było wypracować kompromis... A tak, mamy spektakl (może lincz?)...
Nie wiem. W tamtym roku kupiłem D60 na allegro z opisem, że jest jak najbardziej sprawny ale sprzedający nie napisał, że karta SD nie zatrzaskuje się w slocie - nie chciał zwrotu i powiedział, że dla niego to nie wada bo on sobie z tego sprawy nie zdawał, że to uszkodzenie...... Można robić w konia- można. Niewiedza rzeczą słodką.
Ps. ostatecznie obniżył cenę body, bo ja nie chciałem być osobą problemową.
puciek, wiem, że sieć jest pełna nieuczciwych sprzedawców... Ale zakładać od razu, że każdy jest oszustem? To już byłaby paranoja...
Nie zakładam, ale jak ktoś wysyła zimą body z baterią w środku i bez odpowiedniego zabezpieczenia, to wnioski nasuwają się same...
Nie zakładam, ale jak ktoś wysyła zimą body z baterią w środku i bez odpowiedniego zabezpieczenia, to wnioski nasuwają się same...
W wtorek otrzymałem tak przesłane body E-P2... Wszystko działa, a sprzedającego nie posądzam o premedytację. Zapakował przesyłkę tak, jakby miała przetrwać co najmniej tsunami.
W tym czasie nie było przymrozków, ale w listopadzie było i -7 stopni. Niewielka różnica....
Sorry puciek, ale jeżeli body zostało opakowano w coś więcej niż kopertę bąbelkową, to już jest to wystarczające zabezpieczenie przed kondensacją pary wodnej. Nawet jak różnica temperatur wynosi kilkadziesiąt stopni. Wnętrze ogrzewa się stopniowo, nigdy nie dostałeś paczki zimą, gdzie karton był już ciepły, a zawartość była jeszcze zimna? Żeby było tak jak twierdzisz, body musiałoby zostać wysłane zupełnie bez opakowania.
Co więcej, to nie różnica temperatur jest ważna, a ilość wilgoci w powietrzu. Wilgotność jak wiadomo spada wraz z temperaturą i nawet w pomieszczeniach ogrzewanych jest niższa zimą niż latem. Zimą powietrze jest znacznie bardziej suche niż latem.
Z moich doświadczeń, byłem w zimie w Finlandii, w Karelii było tak suche powietrze, że nawet po wniesieniu gołego aparatu z minus kilkunastu stopni do mieszkania nic się na nim nie kondensowało. Zwyczajnie się ogrzewał. Przetrwał kilka takich zmian bez najmniejszego szwanku.
Na Szrenicy aparat pokryty skroploną rosą wyniosłem na mróz, oczywiście z miejsca pokrył się szronem, musiałem oskrobać przednią soczewkę, żeby dało się robić zdjęcia. Po zrobieniu wniosłem do schroniska i zostawiłem na łóżku z baterią, kartą i szkłem, zagrzał się, wysechł i działa do dziś.
Zatem może wystarczy już Twoich oraz innych teorii spiskowych na temat tej transakcji. Sprawa jest pomiędzy stronami i naprawdę pomoc w tym wątku zmierza nieuchronnie w stronę odznaki: "Niedźwiedziej przysługi".
W tym czasie nie było przymrozków, ale w listopadzie było i -7 stopni. Niewielka różnica....
Co nie zmiena faktu, że:
- ja nie wysłałbym baterii w komorze, nawet w lecie,
- nie posądzam, w moim przypadku, o złośliwość sprzedającego.
Nie ma sensu spierać się czy było -7 czy 0. Zdrowy rozsądek przede wszystkim. Moim wpisem chcę się przeciwstawić swego rodzaju linczowi na Sprzedającym. A w takich sytuacjach najlepiej jest najpierw postawić siebie w sytuacji drugiej strony a później ferować wyroki...
A jeśli było tak że sprzedający wysłał sprawny, a kupujący otrzymał uszkodzony bo nastąpiła złośliwość rzeczy martwych i aparat się popsuł, wybrał sobie właśnie taki moment.
A jeśli było tak że sprzedający wysłał sprawny, a kupujący otrzymał uszkodzony bo nastąpiła złośliwość rzeczy martwych i aparat się popsuł, wybrał sobie właśnie taki moment.
Zadziałało zapewne prawo Murphy'iego...
A jeśli było tak że sprzedający wysłał sprawny, a kupujący otrzymał uszkodzony bo nastąpiła złośliwość rzeczy martwych i aparat się popsuł, wybrał sobie właśnie taki moment.
Mogło być i tak, czy wziął byś to na klatę i w takiej sytuacji wystawił pozytywa sprzedającemu i życzył wesołych świąt?
Proszę o powstrzymanie się od spekulacji do momentu jak otrzymam informację z serwisu, napewno dam znać co było uszkodzone i co mogło być przyczyną, wtedy poproszę o opinie na temat powstałego uszkodzenia pomijając już winę czy niewinność sprzedającego, konkretnie na temat zaistniałego uszkodzenia, dziękuję.
pastwisko
03-01-2014, 22:52
Tylko czy bedziesz miał prawo po naprawie żądać zwrotu kosztów bez uzgodnienia tego wczesniej ze sprzedajacą? Bo co innego żądać zwrotu zakupu oddajac aparat w takim stanie w jakim dostałeś, a co innego zwrotów kosztu na podstawie opinii serwisu, do ktorego sam oddałeś aparat bez porozumienia ze sprzedajacym. Nie wiadomo co to za serwis, czy to moze nie jest twój znajomy etc. Zanim wiec go dasz do naprawy to lepiej się upewnij czy potem bedziesz miał prawo żądać zwrotu kosztów naprawy i czy np. Allegro nie bedzie wymagało zwrotu aparatu etc.
Borat1979
04-01-2014, 14:00
Exifa można edytować, dlatego warto prosić o fotkę gazety z danego dnia
Za dużo filmów gangsterskich się na oglądałeś :) Przecież sprzedając aparat nie będę jeszcze leciał specjalnie po gazetę żeby zdjęcie testowe zrobić :)
Jak ktoś się uprze, to wystarczy fotka monitora ze wskazanego forum, masz datę i godzinę.
Tylko czy bedziesz miał prawo po naprawie żądać zwrotu kosztów bez uzgodnienia tego wczesniej ze sprzedajacą? Bo co innego żądać zwrotu zakupu oddajac aparat w takim stanie w jakim dostałeś, a co innego zwrotów kosztu na podstawie opinii serwisu, do ktorego sam oddałeś aparat bez porozumienia ze sprzedajacym. Nie wiadomo co to za serwis, czy to moze nie jest twój znajomy etc. Zanim wiec go dasz do naprawy to lepiej się upewnij czy potem bedziesz miał prawo żądać zwrotu kosztów naprawy i czy np. Allegro nie bedzie wymagało zwrotu aparatu etc.
Ze sprzedającą nie dojdę do porozumienia, jeżeli serwis będzie łaskawy cenowo to naprawię i będę go używał bo wkońcu po to go kupiłem, co najwyżej będę się starał o zwrot kosztów naprawy, chyba że koszty będą wysokie to poproszę tylko o pisemną opinię i na jej podstawie będzie sprawa, ale muszę wykonać jakiś krok, mieć jakieś podstawy.
Nawet gdyby sprzedająca wysłała sprawny aparat, to mając trochę przyzwoitości powinna próbować załatwić polubownie tę sprawę - tymczasem nie widać z jej strony żadnych prób dojścia do kompromisu. W porządku byłoby, gdyby pani blogerka zaproponowała zwrot połowy poniesionych kosztów naprawy zamiast straszyć paragrafami.
trystero
04-01-2014, 21:57
Nawet gdyby sprzedająca wysłała sprawny aparat, to mając trochę przyzwoitości powinna próbować załatwić polubownie tę sprawę - tymczasem nie widać z jej strony żadnych prób dojścia do kompromisu. W porządku byłoby, gdyby pani blogerka zaproponowała zwrot połowy poniesionych kosztów naprawy zamiast straszyć paragrafami.
Pani zdecydowanie zawaliła lekcję marketingu internetowego. Tym bardziej dla mnie nie zrozumiałe, ponieważ po wpisach na blogu widać, że ma jakieś tam ambicje w tej branży. Pieniądze jakie kosztował ten aparat na pewno nie są warte takiej antyreklamy jaka poszła za sprawą tej aukcji.
Andrzej1974
05-01-2014, 09:01
Ze sprzedającą nie dojdę do porozumienia, jeżeli serwis będzie łaskawy cenowo to naprawię i będę go używał bo wkońcu po to go kupiłem, co najwyżej będę się starał o zwrot kosztów naprawy, chyba że koszty będą wysokie to poproszę tylko o pisemną opinię i na jej podstawie będzie sprawa, ale muszę wykonać jakiś krok, mieć jakieś podstawy.
MZ powinieneś pogadać z jakimś znajomym prawnikiem, który Cię pokieruje i powie jak to wszystko rozegrać. Ja bym tak zrobił...
Pani zdecydowanie zawaliła lekcję marketingu internetowego. Tym bardziej dla mnie nie zrozumiałe, ponieważ po wpisach na blogu widać, że ma jakieś tam ambicje w tej branży. Pieniądze jakie kosztował ten aparat na pewno nie są warte takiej antyreklamy jaka poszła za sprawą tej aukcji.
Myślisz, że czytający jej blog to "Nikoniarze"? Antyreklamę to może zrobiła sobie ale na tym forum. Blog czytają gosposie domowe a nie "Nikoniarze".
P.S. Swoją drogą to ciekawe jest, czy ta pani stosuje się do "listy przykazań na 2014 rok (http://kulinarnapiniata.pl/10-przykazan-na-nowy-rok/)", którą na blogu opublikowała. Oczywiście patrząc przez pryzmat tego, jak "załatwiła" naszego kolegę... ;-)
A jest pewne że "załatwiła" ?
Andrzej1974
06-01-2014, 17:17
Hmm... jako kupujący chcę otrzymać aparat taki, jaki sprzedający prezentuje na aukcji. I szczerze mówiąc nie interesuje mnie czy aparat uszkodził sprzedający, poczta, kurier, myszy, owady, wilgoć... etc.
Rozumiem
Natomiast wiem już co potrafią kurierzy i nie ma tu znaczenia jak zapakujesz towar.
No chyba ze masz osobny transport na palecie - wtedy przynajmniej nie rzucają sobie paczek - za ciężkie są ;)
Chodzi mi tylko o to że to równie dobrze moze nie być wina tej kobity a tutaj wyrok został już wydany i zaocznie zaordynowano rozstrzelanie przez powieszenie
Rozumiem
Natomiast wiem już co potrafią kurierzy i nie ma tu znaczenia jak zapakujesz towar.
No chyba ze masz osobny transport na palecie - wtedy przynajmniej nie rzucają sobie paczek - za ciężkie są ;)
Chodzi mi tylko o to że to równie dobrze moze nie być wina tej kobity a tutaj wyrok został już wydany i zaocznie zaordynowano rozstrzelanie przez powieszenie
Sam tego doświadczyłem jak wysyłałem listwę do samochodu. Zaznaczałem, że interesuje mnie tylko odbiór osobisty, bo nie lubię pakować takich rzeczy. Listwa została wysłana na wyraźne życzenie kupującego. Opakowałem ją w folię bąbelkową, w dwie warstwy grubego, rozłożonego pudła. Listwa doszła pęknięta.
Dogadaliśmy się, że zwrócę pieniądze za pospawanie jej w jakimś warsztacie.
Mogłem w sumie paczkę wzmocnić listwami drewnianymi, może by przetrwała atak poczty ;) a może pękła przy montażu ;)
Andrzej1974
07-01-2014, 13:50
[...] wtedy przynajmniej nie rzucają sobie paczek - za ciężkie są ;)
Na szczęście nie doświadczyłem na własnej skórze aby przyszedł do mnie rozwalony przez kuriera czy podczas transportu sprzęt (sporo już go kupiłem przez internet) ale widziałem "wyczyny" kurierów swego czasu w TV (np. załadunek paczek "z buta" do samochodu). Wierze jednak, że dzisiaj już takie praktyki się nie zdarzają...
Jacek S.
07-01-2014, 16:25
Wprawdzie niezwiązane z tematem, ale z tym co pakujemy do bagażu uważać trzeba też na lotnisku:
http://www.youtube.com/watch?v=UUkAqGgEaws&feature=youtu.be
Na szczęście nie doświadczyłem na własnej skórze aby przyszedł do mnie rozwalony przez kuriera czy podczas transportu sprzęt (sporo już go kupiłem przez internet) ale widziałem "wyczyny" kurierów swego czasu w TV (np. załadunek paczek "z buta" do samochodu). Wierze jednak, że dzisiaj już takie praktyki się nie zdarzają...
To jest nadal Aktualne
Aktualne jest układanie paczek bez wzgledu na ich ciężar i bez pomysłu na to czy się przewraca w czasie transportu
Osobiście widziałem jak kurier parkował "na ręcznym" dużym busem, co się działo na pace z towarem łatwo się domyślić.
Andrzej1974
07-01-2014, 21:31
Hmm... gdybym nagrał/sfotografował takiego gn...ja to na pewno bym film/zdjęcia z jego wyczynów przesłał gdzie trzeba aby taki ktoś już nie pracował przy załadunku przesyłek.
No więc mam informacje od serwisu, aparat ma uszkodzoną matryce koszt wymiany w sumie z wysyłkami 290zł. Niestety serwis nie jest w stanie oszacować kiedy mogło dojść do uszkodzenia, ale twierdzi że w tym aparacie bardzo rzadko dochodziło do takich uszkodzeń. Cóż zleciłem naprawę bo nie oczekuję cudów od aparatu i taki w zupełności mi wystarczy, co do sprzedającej to dalej twierdzę o jej winie bo nawet gdyby uległ uszkodzeniu w trakcie transportu to nie zwalnia to sprzedającej z odpowiedzialności, do tego sposób komunikacji ze sprzedającym tylko utwierdza mnie w tym przekonaniu. Sprawa zatem będzie zgłaszana na policję i będę domagal się zwrotu połowy wartości zakupionego przedmiotu od allegro, reszta mnie już nie interesuje. Dziękuję za udział w rozmowie i pomocy technicznej, pozdrawiam Robert.
czyli wychodzi Ci mniej więcej tyle ile d80 (760zł), można wiedzieć po co się uparłeś przy tym modelu/sztuce?
... koszt wymiany w sumie z wysyłkami 290zł ... zleciłem naprawę ...
Jak dla mnie, zupełnie bez sensu. Sam kilka miesięcy temu sprzedałem swoje całkowicie sprawne body D50 z małym przebiegiem za mniej ;)
Jak dla mnie, zupełnie bez sensu. Sam kilka miesięcy temu sprzedałem swoje całkowicie sprawne body D50 z małym przebiegiem za mniej ;)
Niestety, w tej sytuacji, gdy nie można zwrócić tego body jest to jedyne rozsądne wyjście z sytuacji. Lepiej dołożyć te 300 zł i mieć sprawne body, niż zrezygnować z naprawy i mieć cenę zakupu w plecy. Może pani blogerka postąpi uczciwie i zobowiąże się do pokrycia połowy kosztów naprawy.
Andrzej1974
15-01-2014, 11:50
Może pani blogerka postąpi uczciwie i zobowiąże się do pokrycia połowy kosztów naprawy.
Wątpię. Ta pani pozbyła się tej puszki bo zapewne coś zaczęło się z nią dziać...
Wątpię. Ta pani pozbyła się tej puszki bo zapewne coś zaczęło się z nią dziać...
W sytuacji, gdy rzekomo sprawny aparat dociera do odbiorcy z uszkodzoną matrycą można podzielać Twój pogląd.
Nie mozna jednak tego uznać za pewnik - w grę wchodzi czynnik trzeci, czyli przewoźnik.
Jednak zwyczajna przyzwotość nakazuje, żeby kosztami naprawy podzielić się po połowie.
Lockbud - znając już koszty naprawy zaproponowałeś sprzedającej podział kosztów? Może się zgodzi?
Andrzej1974
15-01-2014, 12:59
Lockbud - znając już koszty naprawy zaproponowałeś sprzedającej podział kosztów? Może się zgodzi?
Próbować może ale od początku ta Pani pokazała, jak ją to interesuje.
Niestety, w tej sytuacji, gdy nie można zwrócić tego body jest to jedyne rozsądne wyjście z sytuacji.
Zwrócić można niezależnie od tego co sobie sprzedawca wyobraża. Opis przedmiotu był sprzeczny ze stanem faktycznym i nabywca zawarł umowę będąc wprowadzonym w błąd.
Nawet jeśli wina leży po stronie firmy kurierskiej, to niech pani, która zlecała dostarczenie aparatu wystąpi z roszczeniem przeciwko tej firmie ;)
Sprzedającego nie powinno obchodzić co dzieje się po drodze. Kupił sprawne body i MA dostać sprawne body lub zwrot pieniędzy.
Naprawa, która kosztuje więcej niż sprawna używka ...sorry :) To nie jest rozsądne wyjście.
zdecydowałem się na naprawę bo z zewnątrz aparat wygląda naprawdę przyzwoicie a wręcz bardzo dobrze, wolałem zainwestować w tą sztukę niż sprzedać za grosze i ryzykować zakup następnego. Może i znalazł bym inne body w tej cenie ale pewnie bardziej zajechane, a tak będę miał nową matrycę i 100%sprawny aparat. Po wymianie poglądów ze sprzedawcą przez meila i w sporze allegro wiem że próby pozyskania kasy są bezsensu i będę starał się o zwrot połowy z allegro.
w sumie jeśli uzyskasz jakiś zwrot a Allegro to nie będzie to takie straszne jak wygląda
pozdro
Tak kurierzy delikatnie traktują paczki (to nie moje aukcje):
http://allegro.pl/nikon-d300-wersja-kurier-opek-sprawdz-warto-i3901708894.html
http://allegro.pl/nikon-d50-wersja-kurier-opek-zobacz-warto-i3901668701.html
zbyszekD7000
20-01-2014, 01:10
Co trzeba robić żeby zapakowany aparat tak uszkodzić, wierzyć się nie chce
Jacek S.
20-01-2014, 01:10
Tak kurierzy delikatnie traktują paczki (to nie moje aukcje):
http://allegro.pl/nikon-d300-wersja-kurier-opek-sprawdz-warto-i3901708894.html
http://allegro.pl/nikon-d50-wersja-kurier-opek-zobacz-warto-i3901668701.html
To chyba jakiś fake, albo był wysłany bez żadnego opakowania. Nie wierzę, żeby dwa aparaty akurat mu zniszczyli.
Wysyłałem, co prawda pocztą, ale myślę, że to nie ma większego znaczenia, szkło. Szklane szybki antynewtonoskie do skanera, doszły nieuszkodzone.
Wysyłałem filtry szklane, takoż doszły nieuszkodzone, wysyłałem obiektywy i aparaty, rzutnik do slajdów, a nawet rower z Polski do Finlandii. Nigdy nie było problemów, że firma przewozowa cokolwiek uszkodziła. Ludzie nie umieją pakować.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.