Zobacz pełną wersję : 18-105 + pierścienie czy soczewki makro?
Z racji, że nikkor 18-105 daje małą skalę odwzorowania, potrzebny jest mi półśrodek do jej zwiększenia. Od razu mówię, że dedykowany obiektyw do makro, z powodów finansowych, nie wchodzi w grę. Nie wymagam skali odwzorowania typu 2:1 czy 1:1. Myślę, że nawet 1:2 będzie ok. I tu pojawia się pytanie - zainwestować w pierścienie pośrednie z przeniesieniem automatyki czy w soczewki makro? Czytałem, że z tym obiektywem, pierścienie dają powiększenie 1:1 parę mm od przedniej soczewki, ale może przy mniejszym nie jest tak źle?
Czy pierścienie pośrednie zabierają dużo światła, gdy np. nałożone są wszystkie trzy? I czy aberracje przy soczewkach są naprawdę tak duże, jak się czyta? Może w ciut droższych soczewkach są mniejsze? Mam na myśli np. taki zestaw: http://allegro.pl/polaroid-zestaw-makro-67mm-canon-60da-60d-50d-40d-i3756563793.html Pierścienie http://allegro.pl/pierscienie-posrednie-makro-auto-do-nikon-eco-i3754776568.html z tego co widzę, mają popychacz przysłony, mam rację?
Wyniki wyszukiwania na forum (http://www.google.com/custom?domains=forum.nikoniarze.pl&q=18-105+makro&sitesearch=forum.nikoniarze.pl)
Przed założeniem tematu użyłem wyszukiwarki i nawet czytałem wyszukane wątki ;) Jednak dalej nie wiem, co wybrać. Liczyłem bardziej, że ktoś, kto stał przed podobnym wyborem, przedstawi co wybrał oraz przykładowe zdjęcia, najlepiej z soczewkami, bo z pierścieni w jednym wątku się przewinęły. Albo, że ktoś się wypowie, czy jakość uzyskana dzięki pierścieniom w porównaniu do soczewek jest warta zachodu oraz jak dużo światła traci się z pierścieniami.
Z 18-105, moim zdaniem, nie jest to warte zachodu. Taniej kupisz manualnego Heliosa 44 z pierścieniami pośrednimi i przejściówką na bagnet nikona, który pozwoli Ci uzyskanie lepszych efektów makro niż 18-105 z soczewką.
Ponieważ pytanie wraca, jak bumerang i nikt nie chce mi wierzyć, postanowiłem pokazać to na obrazku.
18-105 z trzema pierścieniami na ogniskowej 105 uzyskuje skalę prawie 1:1 (dokładnie 24:25)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/TP6_0987-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-f6v6W3ph1nU/UrXNiSZdAwI/AAAAAAAEbro/M5iDnIDFB7o/s800/TP6_0987.jpg)
A tak wygląda to z góry. Odległość od soczewki to ok 1 cm. Nie da się tego równomiernie oświetlić.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/DSC02744-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-fSJYeJVr2-U/UrXNiy2r_LI/AAAAAAAEbrw/zxR2C5TWIYs/s800/DSC02744.jpg)
Przy jednym pierścieniu daje się uzyskać skalę 2:3 (24:35)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/TP6_0989-2.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-tcTkhU0BTeE/UrXNjdlvkwI/AAAAAAAEbr4/sIeruQuyRC4/s800/TP6_0989.jpg)
odległość od soczewki zwiększa się do 3 cm
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/DSC02746-2.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-Hh37dMgH-EY/UrXNkVi7V7I/AAAAAAAEbsM/3mCgRcStio4/s800/DSC02746.jpg)
Z mniejszym pierścieniem jest 1:2 (24:47)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/TP6_0990-1.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-0Rq3v-pgMiU/UrXNj7ASXKI/AAAAAAAEbsA/22GFu2Xfv2o/s800/TP6_0990.jpg)
Odległość już można uznać za zadowalającą.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/DSC02747-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-ql6MBohm2BM/UrXNk_A39lI/AAAAAAAEbsI/tVEv3Khantw/s800/DSC02747.jpg)
pioter m
21-12-2013, 21:07
TOP67 - jesteś wielki! Dzięki.
Niewątpliwie ten układ dla mnie jest bezużyteczny, ponieważ odległość ostrzenia jest zbyt mała. Kiedyś próbowałem sam, ale nie zrobiłem fotek poglądowych. Próbowałem także z nikorem 18-70 i było podobnie.
Do pierścieni lepsze są stałoogniskowce lub zoomy o mniejszej krotności (np. x2-3).
Pozdrawiam.
Piotr
Jeśli ktoś wstawia konkretne fotki poglądowe, wiadomo że jest to TOP67! Dziękuję :D Miejmy nadzieję, że teraz ten temat przestanie już powracać niczym bumerang :P
Rozumiem, że przy nałożeniu wszystkich trzech pierścieni można odsunąć trochę obiektyw od fotografowanego obiektu i obiektyw dalej będzie łapać ostrość (kosztem skali odwzorowania, rzecz jasna)? Jeszcze może ponowię pytanie o to, jak duże są straty światła przy używaniu pierścieni? Gdzieś przeczytałem, że przy całym komplecie światło spada dwukrotnie, tj. z f5.6 robi się f11, ale nie wiem czy to prawda. W związku z tym, czy autofocus z nałożonymi pierścieniami dalej działa?
Tak, to prawda. Strata jasności jest łatwa do policzenia i wynosi: (grubość pierścieni+wysuw obiektywu+ogniskowa obiektywu)/ogniskowa
Tu jest to opisane w punkcie C13 http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3251009&postcount=5
Bardzo dziękuję za kolejną rzeczową odpowiedź :) A jak jest z autofocusem przy nałożonych pierścieniach? Działa wolniej czy nie działa w ogóle?
Działa, ale jest mało przydatny. Jeszcze przy skalach 1:3 to może tak.
W makro pierścieniem ostrości ustawia się skalę a nie ostrość.
pioter m
22-12-2013, 10:37
Dokładnie tak. Jednak z taką uwagą, że nie ma ostrzenia w pełnym zakresie (np. od 1m do nieskończoności), a jedynie przedziale kilku-kilkunastu centymetrów, np. 50-60cm od obiektywu (zależnie od obiektywu i szerokości pierścienia). AF można wtedy zupełnie wyłączyć. Odsunięcie obiektu nie spowoduje zmniejszenia skali odwzorowania, tylko rozostrzenie. W takim makro ostrzy się właśnie w ten sposób, że przybliża/oddala się aparat. Bardzo przydatne do tego są sanki.
Starego typu obiektywy makro ostrzą w makro na zasadzie zwiększania/zmniejszania wyciągu, czyli zmieniają skalę odwzorowania.
Link podany przez kolegę TOP67 zawiera dokładne objaśnienie fizyki tego zjawiska.
Niedawno miałem okazję wypróbować dziwną alternatywę pierścieni.
Wkręcało się toto pomiędzy obiektyw i korpus. Funkcjonalnie miało zastępować pierścienie pośrednie. Konwerter ten miał pierścien umożliwiający płynne zmienianie skali odwzorowania. Faktycznie działało.
Funkcjonalnie element stanowił TELENEGATYW o zmiennej ogniskowej, czyli coś jak telekonwerter o zmienianej krotności. Wydłużał ogniskową obiektywu, co umożliwiało uzyskanie makro skali odwzorowania, aż do 1:1, przy ostrości ustawionej znacznie dalej od przedniej soczewki obiektywu niż przy zastosowaniu pierścieni pośrednich.
Zasadnicza wada: ogromne przyciemnienie obrazu. Chyba większe niż przy zastosowaniu pierścieni.
Zrezygnowałem z nabycia tego konwertera, bo mam prawdziwy obiektyw makro (zabytkowy Vivitar Series1), ale rozwiązanie ciekawe.
Jak każdy telekonwerter. Zmienia skalę odwzorowania, nie zmieniając odległości ostrzenia. Ten ma dodatkowo zmienną ogniskową. Przydatne na płochliwe robaczki.
próbowałeś odwrotne mocowanie?
zerknij na ten filmik,
https://www.youtube.com/watch?v=IYu8hiROgDw
Próbowałem 18-105 z soczewkami, przy soczewkach +1D, +2D niewystarczający efekt, silniejsze soczewki powodują coraz większą degradację obrazu.
Mam też prymitywne pierścienie, bez współpracy z przysłoną, mało przydatne.
Tego próbowałem z D90.
Wreszcie trafiłem w komisie znakomity obiektyw macro - Vivitar Series1 Macro 105mm f:2.5 i TO JEST TO. Ale faktem jest, że nie w pełni zadowalająco współpracował z D90. Za to z D600 - idealnie. W dodatku w komisie handlującym prawdziwymi wykopaliskami wyszperałem... achromatyczną soczewkę nasadkową, pasującą akuratnie do Vivitara, co pozwala przekroczyć skalę odwzorowania 1:1 i np. fotografować malutkiego skakuna w całkiem rozsądnej wielkości.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.