PDA

Zobacz pełną wersję : 18-105 + pierścienie czy soczewki makro?



iaan
21-12-2013, 13:25
Z racji, że nikkor 18-105 daje małą skalę odwzorowania, potrzebny jest mi półśrodek do jej zwiększenia. Od razu mówię, że dedykowany obiektyw do makro, z powodów finansowych, nie wchodzi w grę. Nie wymagam skali odwzorowania typu 2:1 czy 1:1. Myślę, że nawet 1:2 będzie ok. I tu pojawia się pytanie - zainwestować w pierścienie pośrednie z przeniesieniem automatyki czy w soczewki makro? Czytałem, że z tym obiektywem, pierścienie dają powiększenie 1:1 parę mm od przedniej soczewki, ale może przy mniejszym nie jest tak źle?
Czy pierścienie pośrednie zabierają dużo światła, gdy np. nałożone są wszystkie trzy? I czy aberracje przy soczewkach są naprawdę tak duże, jak się czyta? Może w ciut droższych soczewkach są mniejsze? Mam na myśli np. taki zestaw: http://allegro.pl/polaroid-zestaw-makro-67mm-canon-60da-60d-50d-40d-i3756563793.html Pierścienie http://allegro.pl/pierscienie-posrednie-makro-auto-do-nikon-eco-i3754776568.html z tego co widzę, mają popychacz przysłony, mam rację?

GonzoG
21-12-2013, 14:06
Wyniki wyszukiwania na forum (http://www.google.com/custom?domains=forum.nikoniarze.pl&q=18-105+makro&sitesearch=forum.nikoniarze.pl)

iaan
21-12-2013, 15:25
Przed założeniem tematu użyłem wyszukiwarki i nawet czytałem wyszukane wątki ;) Jednak dalej nie wiem, co wybrać. Liczyłem bardziej, że ktoś, kto stał przed podobnym wyborem, przedstawi co wybrał oraz przykładowe zdjęcia, najlepiej z soczewkami, bo z pierścieni w jednym wątku się przewinęły. Albo, że ktoś się wypowie, czy jakość uzyskana dzięki pierścieniom w porównaniu do soczewek jest warta zachodu oraz jak dużo światła traci się z pierścieniami.

puciek
21-12-2013, 18:34
Z 18-105, moim zdaniem, nie jest to warte zachodu. Taniej kupisz manualnego Heliosa 44 z pierścieniami pośrednimi i przejściówką na bagnet nikona, który pozwoli Ci uzyskanie lepszych efektów makro niż 18-105 z soczewką.

TOP67
21-12-2013, 19:29
Ponieważ pytanie wraca, jak bumerang i nikt nie chce mi wierzyć, postanowiłem pokazać to na obrazku.

18-105 z trzema pierścieniami na ogniskowej 105 uzyskuje skalę prawie 1:1 (dokładnie 24:25)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/TP6_0987-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-f6v6W3ph1nU/UrXNiSZdAwI/AAAAAAAEbro/M5iDnIDFB7o/s800/TP6_0987.jpg)

A tak wygląda to z góry. Odległość od soczewki to ok 1 cm. Nie da się tego równomiernie oświetlić.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/DSC02744-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-fSJYeJVr2-U/UrXNiy2r_LI/AAAAAAAEbrw/zxR2C5TWIYs/s800/DSC02744.jpg)


Przy jednym pierścieniu daje się uzyskać skalę 2:3 (24:35)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/TP6_0989-2.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-tcTkhU0BTeE/UrXNjdlvkwI/AAAAAAAEbr4/sIeruQuyRC4/s800/TP6_0989.jpg)

odległość od soczewki zwiększa się do 3 cm

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/DSC02746-2.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-Hh37dMgH-EY/UrXNkVi7V7I/AAAAAAAEbsM/3mCgRcStio4/s800/DSC02746.jpg)


Z mniejszym pierścieniem jest 1:2 (24:47)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/TP6_0990-1.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-0Rq3v-pgMiU/UrXNj7ASXKI/AAAAAAAEbsA/22GFu2Xfv2o/s800/TP6_0990.jpg)

Odległość już można uznać za zadowalającą.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/DSC02747-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-ql6MBohm2BM/UrXNk_A39lI/AAAAAAAEbsI/tVEv3Khantw/s800/DSC02747.jpg)

pioter m
21-12-2013, 21:07
TOP67 - jesteś wielki! Dzięki.
Niewątpliwie ten układ dla mnie jest bezużyteczny, ponieważ odległość ostrzenia jest zbyt mała. Kiedyś próbowałem sam, ale nie zrobiłem fotek poglądowych. Próbowałem także z nikorem 18-70 i było podobnie.
Do pierścieni lepsze są stałoogniskowce lub zoomy o mniejszej krotności (np. x2-3).
Pozdrawiam.
Piotr

iaan
21-12-2013, 21:26
Jeśli ktoś wstawia konkretne fotki poglądowe, wiadomo że jest to TOP67! Dziękuję :D Miejmy nadzieję, że teraz ten temat przestanie już powracać niczym bumerang :P
Rozumiem, że przy nałożeniu wszystkich trzech pierścieni można odsunąć trochę obiektyw od fotografowanego obiektu i obiektyw dalej będzie łapać ostrość (kosztem skali odwzorowania, rzecz jasna)? Jeszcze może ponowię pytanie o to, jak duże są straty światła przy używaniu pierścieni? Gdzieś przeczytałem, że przy całym komplecie światło spada dwukrotnie, tj. z f5.6 robi się f11, ale nie wiem czy to prawda. W związku z tym, czy autofocus z nałożonymi pierścieniami dalej działa?

TOP67
21-12-2013, 21:29
Tak, to prawda. Strata jasności jest łatwa do policzenia i wynosi: (grubość pierścieni+wysuw obiektywu+ogniskowa obiektywu)/ogniskowa

Tu jest to opisane w punkcie C13 http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3251009&postcount=5

iaan
21-12-2013, 21:42
Bardzo dziękuję za kolejną rzeczową odpowiedź :) A jak jest z autofocusem przy nałożonych pierścieniach? Działa wolniej czy nie działa w ogóle?

TOP67
21-12-2013, 21:44
Działa, ale jest mało przydatny. Jeszcze przy skalach 1:3 to może tak.
W makro pierścieniem ostrości ustawia się skalę a nie ostrość.

pioter m
22-12-2013, 10:37
Dokładnie tak. Jednak z taką uwagą, że nie ma ostrzenia w pełnym zakresie (np. od 1m do nieskończoności), a jedynie przedziale kilku-kilkunastu centymetrów, np. 50-60cm od obiektywu (zależnie od obiektywu i szerokości pierścienia). AF można wtedy zupełnie wyłączyć. Odsunięcie obiektu nie spowoduje zmniejszenia skali odwzorowania, tylko rozostrzenie. W takim makro ostrzy się właśnie w ten sposób, że przybliża/oddala się aparat. Bardzo przydatne do tego są sanki.
Starego typu obiektywy makro ostrzą w makro na zasadzie zwiększania/zmniejszania wyciągu, czyli zmieniają skalę odwzorowania.
Link podany przez kolegę TOP67 zawiera dokładne objaśnienie fizyki tego zjawiska.

MilekS
08-02-2015, 01:57
Niedawno miałem okazję wypróbować dziwną alternatywę pierścieni.
Wkręcało się toto pomiędzy obiektyw i korpus. Funkcjonalnie miało zastępować pierścienie pośrednie. Konwerter ten miał pierścien umożliwiający płynne zmienianie skali odwzorowania. Faktycznie działało.
Funkcjonalnie element stanowił TELENEGATYW o zmiennej ogniskowej, czyli coś jak telekonwerter o zmienianej krotności. Wydłużał ogniskową obiektywu, co umożliwiało uzyskanie makro skali odwzorowania, aż do 1:1, przy ostrości ustawionej znacznie dalej od przedniej soczewki obiektywu niż przy zastosowaniu pierścieni pośrednich.
Zasadnicza wada: ogromne przyciemnienie obrazu. Chyba większe niż przy zastosowaniu pierścieni.
Zrezygnowałem z nabycia tego konwertera, bo mam prawdziwy obiektyw makro (zabytkowy Vivitar Series1), ale rozwiązanie ciekawe.

TOP67
08-02-2015, 02:05
Jak każdy telekonwerter. Zmienia skalę odwzorowania, nie zmieniając odległości ostrzenia. Ten ma dodatkowo zmienną ogniskową. Przydatne na płochliwe robaczki.

zippo50
18-04-2015, 22:12
próbowałeś odwrotne mocowanie?

Kargulo
21-10-2015, 23:05
zerknij na ten filmik,


https://www.youtube.com/watch?v=IYu8hiROgDw

MilekS
01-01-2016, 03:05
Próbowałem 18-105 z soczewkami, przy soczewkach +1D, +2D niewystarczający efekt, silniejsze soczewki powodują coraz większą degradację obrazu.
Mam też prymitywne pierścienie, bez współpracy z przysłoną, mało przydatne.
Tego próbowałem z D90.
Wreszcie trafiłem w komisie znakomity obiektyw macro - Vivitar Series1 Macro 105mm f:2.5 i TO JEST TO. Ale faktem jest, że nie w pełni zadowalająco współpracował z D90. Za to z D600 - idealnie. W dodatku w komisie handlującym prawdziwymi wykopaliskami wyszperałem... achromatyczną soczewkę nasadkową, pasującą akuratnie do Vivitara, co pozwala przekroczyć skalę odwzorowania 1:1 i np. fotografować malutkiego skakuna w całkiem rozsądnej wielkości.