PDA

Zobacz pełną wersję : starcie kompaktowych tytanów rx100/x20



marabel
18-12-2013, 04:29
witajcie dobrzy ludzie!

mój pierwszy post i od razu z grubej rury pytam i proszę o opinię

tygodniami odświeżam sobie zdanie na temat tych dwóch kompakcików, w końcu deadline zakupu przed wyjazdem dobiega, a ja dalej w martwym punkcie

mam dwa dni na podjęcie decyzji, a Was proszę zacnie o pomoc, krytykę, wszelakie opinie

zestawienie moich typów opierało się na 5 aparatach, z całej grupy wybrałam dwa
sony rx100
fufu x20

już z tej grupy się nie wychylę, ale wciąż nie wiem który bardziej "naj"
może ktoś miał styczność z tymi modelami, może z jednym i drugim, proszę was o zdanie, w co byście celowali i dlaczego?

serdecznie was pozdrawiam!

shaolin
18-12-2013, 07:42
Cokolwiek wybierzesz z tej dwojki to bedzie ok, bo to czy zdjecia beda dobre i tak zalezy tylko od Ciebie. Te dwa kompakty maja technicznie wszystko co potrzeba do robienia zdjec.

Jak masz dwa dni to przelec sie po tych watkach, a pozniej pojdz do sklepu i wez do lapy oba aparaty, wez ten ktory Ci sie bardziej podoba ->
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=192408
+
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=209107

kkokosz
18-12-2013, 08:46
Mam X20 i sobie chwalę. Na spacery bardzo przyjemny, można mieć stale pod ręką. Z zalet:
- małe gabaryty (nie tak małe, jak np. w Canonie S95, ale da się do kieszeni kurtki spokojnie schować)
- niezły obrazek, zwłaszcza gdy pozwoli się aparatowi wypluwać JPGi; z RAWami jest w Lightroomie trochę zabawy, przede wszystkim z odszumianiem
- prosta obsługa (ale po przejściu z lustrzanki trzeba do instrukcji kilka razy zajrzeć ;))
- fajny obiektyw - przydatny zakres, choć mogłoby być szerzej i spora jasność - na długim końcu f/2.8
- no... jest po prostu ładny :D

Kilka rzeczy, które mi się nie podobają:
- krótki czas pracy na baterii (u mnie średnio wystarcza na niecałe 200 zdjęć), więc wskazany dodatkowy akumulator, a może i dwa
- trochę denerwujący (jednak!) sposób włączania przez przekręcenie obiektywu; nosząc w kurtce nie raz udawało mi się go włączyć przypadkowo (może stąd słaba wydajność baterii ;))
- szeroki koniec mógłby być szerszy (tak do 24mm?)
- ręczne ostrzenie jest jakieś takie dziwne (za pomocą kółeczka) i nie mogę się do niego przyzwyczaić :D
- szumy - szczerze mówiąc myślałem, że będzie lepiej; niby trochę mniejsze niż w Canonie S95 (którego też mam, więc mogę porównać), ale po "superhiper" matrycy Fuji spodziewałem się więcej, przynajmniej do ISO1600...

Tak czy owak, jest to zacny, choć nieco drogi aparat. Z RX100 nie porównywałem. Na pewno warto byłoby pójść do sklepu, zrobić na własną kartę kilkanaście/dziesiąt zdjęć i obejrzeć na spokojnie w domu wychodzący obrazek. Ja jestem "skrzywiony" przez D700 i podświadomie nawet od kompaktu oczekuję Bóg wie czego, więc warto popatrzeć na to własnymi oczami :D

marabel
18-12-2013, 23:10
Dziękuję za odpowiedź:) już znam na pamięć te wątki, też juz robiłam sample z obu, ale światło sklepowe nie było zbyt korzystne, wiec nadal jestem tam gdzie byłam:)

jeszcze w grę wchodzi nex 5r + 16-50

dajcie cynk jakiś:)

Panerai
19-12-2013, 01:42
Olympus xz-2. RAW wychodzą bardzo surowe jakkolwiek to zabrzmiało :) Plik wymaga solidnej obróbki w programie graficznym. Natomiast zdjęcia w jpg wypluwa jak marzenie. Mam to wiem :) Do tego cena poniżej 1300 zł - śmieszna !

marabel
19-12-2013, 02:21
dziękuję:) z chęcią się mu przyjrzę;)

koniecpolska
19-12-2013, 15:32
jeszcze w grę wchodzi nex 5r + 16-50

dajcie cynk jakiś:)Jak zamiast 16-50 do korpusu dokręcisz jakiegoś pleśniaka typu 50mm/1.4 to zrobisz taki portret jakiego ani RX100 ani X20 ani XZ-2 nie zrobi. Wszystko inne będzie w zasadzie nie do odróżnienia. Opinia z punktu widzenia posiadacza LX-5, NEX-3, E-P5 i miłośnika portretu.

W zasadzie porównaj jeszcze gabaryty, jeśli Ci na nich zależy.

PS
Kompakty są fajne, bo po ich zakupie nie trzeba już nic inwestować, oczywiście poza pracą w doskonalenie własnych umiejętności ...

PPS
X20 chyba bardzo kiepsko filmuje, najlepiej z powyższych robi to Sony, obojetnie pod jaką postacią.

PPPS
Z kompaktów jest jeszcze Panasonic LX-7 (trzeba, tak jak z LX-5, pracować z RAW dla uzyskania dobrego efektu, też dobrze filmuje) i Samsung EX2 (dobry bo tani :wink: )

pastwisko
19-12-2013, 17:08
Kompakty są fajne, bo po ich zakupie nie trzeba już nic inwestować, oczywiście poza pracą w doskonalenie własnych umiejętności ...

polemizowałbym - jest parę rzeczy ktore można dokupić - konwertery, adaptery, wizjery i inne bajery..

z drugiej strony jak kupisz lustro/nielustro z kitem to też teoretycznie wiecej kupować nie trzeba..

koniecpolska
19-12-2013, 17:37
polemizowałbym - jest parę rzeczy ktore można dokupić - konwertery, adaptery, wizjery i inne bajery..I owszem, jak ktoś musi ... bo się udusi.
Dodatkowa optyka to raczej do kompakta ze stało-ogniskowym obiektywem, jak jest zmmienno-ogniskowy to po pierwsze nie korci, a po drugie niewiele daje ...
Inne bajery, czyli tuleje, filtry można dokupić bo czasami poprawia to zdjęcie.


z drugiej strony jak kupisz lustro/nielustro z kitem to też teoretycznie wiecej kupować nie trzeba..Tylko w takim razie po co pchać się w lustro/bezlustro ... dla szpanu? Bo większe i bardziej rzuca się w oczy? Bo więcej wydało się kasy?

Marek
19-12-2013, 17:48
... Bo więcej wydało się kasy?

Mało trafiony argument :)

koniecpolska
19-12-2013, 17:54
Mało trafiony argument :)Niekoniecznie, w niektórych środowiskach im więcej wydałeś tym większa chwała :wink: Działanie podobne jak z wielkością matrycy :wink:

Marek
19-12-2013, 18:10
Niekoniecznie kompakt/bezlustro jest tańsze od lustrzanki. To się mocno zmieniło, o czym, zapewne dobrze wiesz...

koniecpolska
19-12-2013, 18:27
Niekoniecznie kompakt/bezlustro jest tańsze od lustrzanki. To się mocno zmieniło, o czym, zapewne dobrze wiesz...Żle odczytałeś.
Ja odnosiłem się do lustra/nielustra vs. kompakt i napisałem, że lustro/nielustro jest:
- wieksze (w domyśle od kompakta) bo lustro i nielustro są większe od kompakta,
- więcej kosztują (w domyśle od kompakta) bo nielustro jest na pewno droższe, a nawet jeśli lustro jest tańsze od kompakta to jest jednak od niego wieksze :wink:

Poza tym jeśli porównujemy zbliżone funkcjonalnością i wiekiem (na rynku) kompakty i lustrzanki to lustrzanki są jednak za zwyczaj i większe i droższe :wink:

Panerai
09-01-2014, 19:29
Takie tam ... zabawy z Olkiem.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/01/11823050264_7fc5d52ab7_c-2.jpg
źródło (http://farm4.staticflickr.com/3735/11823050264_7fc5d52ab7_c.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/01/11823513924_9851850fba_c-2.jpg
źródło (http://farm6.staticflickr.com/5496/11823513924_9851850fba_c.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/01/11822939695_e50f2cccde_c-2.jpg
źródło (http://farm8.staticflickr.com/7411/11822939695_e50f2cccde_c.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/01/11857786136_f14f88057e_c-2.jpg
źródło (http://farm4.staticflickr.com/3792/11857786136_f14f88057e_c.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/01/11857305713_62b2a7fb64_c-2.jpg
źródło (http://farm6.staticflickr.com/5506/11857305713_62b2a7fb64_c.jpg)

Jacek_Z
11-01-2014, 01:55
zestawienie moich typów opierało się na 5 aparatach, z całej grupy wybrałam dwa
sony rx100
fufu x20

Dokładnie takie typy też mam.
Sony zmieścisz do kieszeni - to najpoważniejszy argument za nim.
Fuji ma celownik optyczny - ja to lubię, nie lubię LV.
I takie detale (zupełnie nie optyka czy matryca) są dla mnie problemem i nie potrafię wybrać.

pastwisko
11-01-2014, 02:27
jako dziecko wizjera troche sie bałem LV, ale da się z nim żyć za panbrat - zdecydowanie na wiekszy plus zaliczył bym mały rozmiar RX, poza tym jesli to taki wizjer jak w X10, to raczej... tunel a nie wizjer.

Jacek_Z
11-01-2014, 08:24
To kwestia nawyków. W LF albo czasem w MF patrzy się na matówkę - to tak jak z LV. Ja jednak lubię miec aparat przy oku. Wiem, że ten w Fuji to tunel, że część kadru zasłania obiektyw itd. Tylko Fuji się nie nadaje do noszenia w kieszeni.

pastwisko
11-01-2014, 13:13
Ja chyba poprostu miałem do czynienia z za dobrymi i z za dużymi wizjerami, żebym mógł taki tunel przetrawić. Może też pomogło to że robiłem czasem zdjecia telefonem i nie było to juz dla mnie takie dziwne, choć i tak miałem długo na liscie zakupów wizjer zewnętrzny. Ale po czasie się przyzwyczaiłem, bo człowiek to jednak elastyczne zwierze. Jedyne zastosowanie dla wizjera jakie na dzień dzisiejszy znajduję, to szybkie kadrowanie, ale ja nie mam takiej potrzeby, moze jakbym miał to bym za LV nie przepadał :)