PDA

Zobacz pełną wersję : Tatry WYSOKIE... Szpiglasowy Wierch



bajcy
16-12-2013, 20:16
Witam.
Z racji, że w dziale Krajobrazy coś ostatnio mi za dobrze nie idzie, postanowiłem tutaj coś dodać od siebie.
Tak więc, zapraszam Was do kolejnej mojej fotorelacji z Tatr...

Kiedyś, końcem letniego sezonu, kiedy tak naprawdę rozpocząłem chodzenie po górach, narodził się pomysł, by przejść trasę z D5S do MOka przez Szpiglas, niestety kiedyś dotarliśmy do schroniska, doszliśmy do wniosku, że to jeszcze nie dla nas, zwłaszcza że było to zaraz, gdy spadł pierwszy śnieg w Tatrach, tak więc plany zmieniliśmy i do MOka doszliśmy, ale przez Świstówkę.
Jednak, co się odwlecze, to nie uciecze...
I tak, znów w upalną niedzielę wyruszamy z parkingu przy łysej polanie i kierujemy się w stronę Morskiego, jak to w niedzielę, tłumy, konie i gwiazdorstwo... na szczęście, po ok. 3 km odbijamy na zielony i ruszamy przez dolinę Roztoki, gdzie maszeruje zdecydowanie mniej turystów. Skład ten sam, ja i moje dwie towarzyszki(I znów ja, najsłabszym ogniwem), trasa wiedzie przez las, więc idzie się przyjemnie . Po pewnym czasie, dochodzimy pod Siklawę

1.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img571.imageshack.us/img571/9655/wfba.jpg)

Chwilę siadamy, o dziwo turystów mało, wiec można było w spokoju chwilkę odpocząć i pstryknąć kilka zdjęć.
Po 10 minutach ruszamy dalej na zupkę do schroniska( Nieodzowny punkt naszych wycieczek), przy mostku mija nas dziwny Pan w garniturze i walizką, pomyślałem Skarbówka pracuje w niedzielę?(ogólnie doznałem szoku, jak go zobaczyłem, zwłaszcza że było grubo ponad 20 stopni, no ale...)
Idziemy w stronę schroniska

2.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img703/9342/7vl2.jpg)

Niestety, ale tam już tłumy i żeby dopchać się do bufetu, trzeba było swoje odstać, nie mówiąc już o znalezieniu miejsca, żeby zjeść.
Jakoś daliśmy radę, siedzimy z dobre 30 minut, ale w końcu trzeba ruszać, zwłaszcza że do schroniska nadciągają tłumy, jakby jakiś zlot był.
Kierujemy się przez mostek, by podziwiać z daleka nasz cel wycieczki

3.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img62/9218/3cv4.jpg)

Idziemy w stronę Zawratu, po drodze mijamy fajna rodzinkę, która całkowicie pomyliła się gdzie jest-pomijając ich wygląda i sposób w jaki byli ubrani, ale już pies w torebce to już lekka przesada, zwłaszcza w taki upał, oczywiście piesek w torebce LV;) dochodzimy do rozwidlenia szlaków, ruszamy żółtym w lewo, w stronę Szpiglasowej.

4.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img28/5684/2atd.jpg)

a tak prezentuje się nasza trasa

5.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img585/1921/l6e7.jpg)

idziemy początkowo spokojnie. Przechodzimy przez mały potoczek, który chyba swój początek ma w Zadnim Stawie Polskim, pewnie w deszczowy dzień, już takie przejście łatwe nie jest...

6.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img585.imageshack.us/img585/7343/hvc5.jpg)

Zaczyna się podejście, jest bardziej stromo, na dodatek żar leje się z nieba, nie jest to sympatyczne, no ale co tam, jakoś wyjdziemy, widoki nam w tym pomagają

7. (Od lewej: Zamarła Turnia, Kozie czuby i Kozi Wierch, Granaty, aż do Krzyżnego)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img703/8008/80u4.jpg)

Nasz cel jest już bliżej, jednak podejście jest coraz większe, a i słońce nie daje nam odetchnąć.

8.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img812/7664/h1yt.jpg)

Po pewnym czasie dochodzimy do pierwszych łańcuchów( nasze pierwsze w życiu, więc jakaś tam adrenalina była)

9.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img9.imageshack.us/img9/9014/ihie.jpg)

Na szczęście jak na pierwszy raz, nie było tak źle, gorsze było to, że zrobiła się nie zła kolejka i nim wyszliśmy na łańcuchy, to czekaliśmy z dobre 20 minut, bo oczywiście, zawsze musi się znaleźć ktoś "Wyjątkowy" na szlaku- 2 dziewczyny, które szły w tzw. sandałach Jezuskach, strasznie źle im się schodziło z góry w tym obuwiu i turysta(chyba norweg) który szedł z dzieckiem w nosidełku, które nie miało żadnych zabezpieczeń, by to dziecko nie wypadło, no i największy "Orzeł", który uznał, że nie będzie czekał aż się korek rozładuje i pójdzie malutkim żlebem, oczywiście skończyło się to tym, że nie dość że zsunął multum kamieni na ludzi stojących niżej, to jeszcze nie mógł później wyjść... to tyle narzekań.
a tak to wyglądało z góry

10.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img841/2198/ib69.jpg)

Na przełęczy dość dużo ludzi, więc ruszamy na szczyt. Jednak tam też mniej ich nie było, więc szukamy wolnego miejsca, by na cieszyć oczy pięknym widoczkiem, jednak nie było to takie łatwe, więc przeszedłem na drugi szczyt(Jeśli ktoś wie, jak się nazywa, to będę bardzo wdzięczny, gdyż nie mogę nigdzie znaleźć.

11.(Na pierwszym panie Szpiglasowy Wierch, a za nim od lewej: Lodowy Szczyt, Mały Lodowy, Świstowy Szczyt, Żabi Szczyt Wyżni, Niżnie Rysy, Rysy, Wysoka i Mięguszowiecki)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img29/962/6gh9.jpg)

A tak prezentuje się nasza trasa, widziana ze szczytu.

12.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img12.imageshack.us/img12/4260/or26.jpg)

13. (Końcowy fragment Orlej)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img546/1143/j3de.jpg)


14. (a tutaj jest jej początek)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img132/1460/4dd5.jpg)

Zwieńczeniem naszego trudy było bliskie spotkanie z Kozicą( wiem, że można ją bliżej spotkać, mnie niestety jeszcze się nie udało)

15.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img811/2324/pnba.jpg)

No i spokojnie, podziwiając pięknie widoki, wracam do MOka, narodził się jeszcze pomysł, by zaliczyć Wrota, jednak było już zbyt późno. Niestety dochodząc do schroniska, znów słychać szum, rumor, krzyki... Eh, piękne miejsce, jednak czasem przez ludzi niszczone i traktowane jak jakiś zajazd lub miejsce, gdzie można zrobić sobie nie złą balangę...

Pozdrawiam i dziękuję za czas, który poświęciliście czytając moje wypociny, no i mam nadzieję, że nie uraziłem nikogo, pisząc o moich spostrzeżeniach na temat turystów, których spotkałem na szlaku. Po prostu, taki już jestem i często zwracam uwagę, jak Ci ludzie zachowują się na szlaku...
Się dziś rozpisałem:D

zgera
16-12-2013, 21:47
Przyjemna relacja, przeczytałem i obejrzałem wszystko, teraz czas na komentarz.
Ta trasa jest kwalifikowana przez doświadczonych turystów mianem ceprostrady, jedyne trudności jakie na niej występują to kilka łańcuchów które dla niektórych stanowią nie lada problem.
W myśl zasady że na szlaku nikogo nie poganiamy, nie wyprzedzamy w miejscach niebezpiecznych (łańcuchy) tworzą się kolejki, czasami zdarzało mi się prosić osoby idące wolniej o przepuszczenie, co i ja czyniłem względem tych którzy szli szybciej odemnie.
To samo dotyczy Orlej Perci i Rysów, różni turyści się tam poruszają bo mają do tego prawo, chociaż czasem odnoszę wrażenie że nie powinni się tam w ogóle znaleźć.

bajcy
17-12-2013, 00:42
Przyjemna relacja, przeczytałem i obejrzałem wszystko, teraz czas na komentarz.
Ta trasa jest kwalifikowana przez doświadczonych turystów mianem ceprostrady, jedyne trudności jakie na niej występują to kilka łańcuchów które dla niektórych stanowią nie lada problem.
W myśl zasady że na szlaku nikogo nie poganiamy, nie wyprzedzamy w miejscach niebezpiecznych (łańcuchy) tworzą się kolejki, czasami zdarzało mi się prosić osoby idące wolniej o przepuszczenie, co i ja czyniłem względem tych którzy szli szybciej odemnie.
To samo dotyczy Orlej Perci i Rysów, różni turyści się tam poruszają bo mają do tego prawo, chociaż czasem odnoszę wrażenie że nie powinni się tam w ogóle znaleźć.

Dlatego też przeprosiłem, za to co napisałem, gdyż chciałem wyrazić swoją opinię na temat tego, co widziałem. Zdaję sobie sprawę, że każdy może się tam znaleźć i nie mówię, że tak nie wolno, ale czasem mam wrażenie, że ludzie nie mają rozwagi i żadnego szacunku dla gór, nawet w tak łatwym teoretycznie miejscu...
A co do Ceprostrady, to i owszem, ale mz jest ona łatwa od Moka do piątki, odwrotnie, wcale łatwo nie jest;)

zgera
17-12-2013, 08:49
Dlatego też przeprosiłem, za to co napisałem, gdyż chciałem wyrazić swoją opinię na temat tego, co widziałem. Zdaję sobie sprawę, że każdy może się tam znaleźć i nie mówię, że tak nie wolno, ale czasem mam wrażenie, że ludzie nie mają rozwagi i żadnego szacunku dla gór, nawet w tak łatwym teoretycznie miejscu...
A co do Ceprostrady, to i owszem, ale mz jest ona łatwa od Moka do piątki, odwrotnie, wcale łatwo nie jest;)

Janusz, ja nie napisałem że ta trasa jest łatwa, ma po prostu inny stopień trudności, technicznie nie jest trudna ale jest długa i męcząca.
Jak dłużej pochodzisz to jeszcze wiele ciekawych rzeczy zobaczysz, będąc na Granatach sprowadzali z pośredniego na skrajny młodego chłopaka który miał lęk wysokości, patrzył tylko na skałę przed sobą i trząsł się jak galareta, o wypadek nietrudno bo szlak nieubezpieczony.
Jedyny szlak w naszych górach który nie jest zatłoczony to przełęcz pod Chłopkiem, na każdym innym w sezonie jest tłoczno, widziałeś może kolejkę na Giewont, czasami stoją od przełęczy Kondrackiej w kolejce do wejścia na szczyt.

moshica
17-12-2013, 10:10
Przeszedłem ten szlak we wrześniu co Janusz wiesz bo o tym gadaliśmy. Mnie się podobało, lubię długie nawet męczące trasy, chociaż zmęczony jakoś nie byłem. Widoki są świetne na 5tkę i Moko, łańcuchy takie sobie, w zasadzie nic trudnego.
A Ty Zbyszek byłeś pod Chłopkiem ?

bajcy
17-12-2013, 10:16
...A Ty Zbyszek byłeś pod Chłopkiem ?

Paweł, no proszę Cię, kogo Ty pytasz? Lepiej zapytaj Zbyszka gdzie nie był, będzie łatwiej:)
Kurde, szkoda ze temat o górach upadł na forum, bo tam można było przynajmniej pogadać na ten temat, no ale...

krop
17-12-2013, 10:21
Przechodziłem w odwrotnym kierunku od Moka parę lata temu w listopadzie i nie spotkałem nikogo. Jednak w tym okresie było już trochę śniegu i dość dużo lodu zwłaszcza na łańcuchach poniżej przełęczy.Bez raków chyba bym nie dał rady.Widoczki piękne....

vegetables
17-12-2013, 11:20
Udalo Ci sie zawrzec ten "zar" na zdjeciach. Co do samej wycieczki to trasa piekna, zwiedzamy dwie doliny prawie w calosci. Jednak dla mnie do zrobienia jedynie jesienia gdy odstraszajacych tlumow znacznie mniej. Trase zrobilem w wieku 12 lat, byla to moja pierwsza powazniejsza wycieczka w Tatry. :)

zgera
17-12-2013, 11:33
Paweł, no proszę Cię, kogo Ty pytasz? Lepiej zapytaj Zbyszka gdzie nie był, będzie łatwiej:)
Kurde, szkoda ze temat o górach upadł na forum, bo tam można było przynajmniej pogadać na ten temat, no ale...

Na przełęczy pod Chłopkiem byłem w tym roku.
To fakt że łatwiej byłoby mi napisać gdzie nie byłem, np Tatry zachodnie, tam byłem tylko w dolinach i na Grzesiu.
W wysokich został mi TYLKO do przejścia wyżej opisany szlak, w rezerwie mam Tatry Słowackie gdzie również na wielu szlakach byłem ale jest jeszcze kilka takich gdzie chętnie bym się wybrał, np. Czerwona Ławka.

bajcy
17-12-2013, 11:34
Przechodziłem w odwrotnym kierunku od Moka parę lata temu w listopadzie i nie spotkałem nikogo. Jednak w tym okresie było już trochę śniegu i dość dużo lodu zwłaszcza na łańcuchach poniżej przełęczy.Bez raków chyba bym nie dał rady.Widoczki piękne....
Mnie w tym roku udało się przejść z obu stron. Od MOka jest zdecydowanie łatwiej.
Dlatego i ja zastanawiam się poważnie, czy na przyszły sezon nie zaopatrzę się w raki;)


Udalo Ci sie zawrzec ten "zar" na zdjeciach. Co do samej wycieczki to trasa piekna, zwiedzamy dwie doliny prawie w calosci. Jednak dla mnie do zrobienia jedynie jesienia gdy odstraszajacych tlumow znacznie mniej. Trase zrobilem w wieku 12 lat, byla to moja pierwsza powazniejsza wycieczka w Tatry. :)
upał był naprawdę bardzo duży, przez co szło się okropnie, ale powoli jakoś daliśmy radę.

zgera
17-12-2013, 11:39
upał był naprawdę bardzo duży, przez co, nie szło się za dobrze, ale powoli jakoś daliśmy radę.

Janusz, prawdziwy upał jest po stronie Słowackiej, kilka lat temu szedłem w upale 33 stopnie, oczywiście na dole, na górze chyba nie wiele mniej, do południowej strony słońce nagrzewa skały że jest uczucie jakby się było w piekarniku.

bajcy
17-12-2013, 11:46
Janusz, prawdziwy upał jest po stronie Słowackiej, kilka lat temu szedłem w upale 33 stopnie, oczywiście na dole, na górze chyba nie wiele mniej, do południowej strony słońce nagrzewa skały że jest uczucie jakby się było w piekarniku.

Może i masz rację, ale zwróć uwagę Zbyszek, że na żadnym zdjęciu nie ma ani grama cienia, chmurek było jak na lekarstwo, więc szliśmy całą trasę w słońcu, no ale gdyby tak czekać na idealną pogodę, to człowiek wogóle by po górach nie pochodził.

zgera
17-12-2013, 11:53
Może i masz rację, ale zwróć uwagę Zbyszek, że na żadnym zdjęciu nie ma ani grama cienia, chmurek było jak na lekarstwo, więc szliśmy całą trasę w słońcu, no ale gdyby tak czekać na idealną pogodę, to człowiek wogóle by po górach nie pochodził.

Dla mnie taka pogoda jest idealna, wolę upał niż burze, tylko trzeba wziąć większy zapas wody do picia.

j@nek
17-12-2013, 21:40
Noooonono, Twoje FOTO-relacje są coraz lepsze Przeczytałem całość, ... :).
Przez turystę w gajerku i pieska w torebce poszło mi na monitor :-) i musiałem go przecierać .
Przeszedłem tą trasą, tylko w przeciwnym kierunku (z Januszem zresztą) i to prawda, ...widoki zapierają dech. Dech zapiera również zmęczenie, ale warto ;-)
P.S. Poszperaj w kompie, może sie uzbiera na następną FOTO-relację, ...Gęsia Szyja może?

bajcy
17-12-2013, 22:31
Noooonono, Twoje FOTO-relacje są coraz lepsze Przeczytałem całość, ... :).
Przez turystę w gajerku i pieska w torebce poszło mi na monitor :-) i musiałem go przecierać .
Przeszedłem tą trasą, tylko w przeciwnym kierunku (z Januszem zresztą) i to prawda, ...widoki zapierają dech. Dech zapiera również zmęczenie, ale warto ;-)
P.S. Poszperaj w kompie, może sie uzbiera na następną FOTO-relację, ...Gęsia Szyja może?

Z Gęsiej to i Ty możesz relację zrobić;)

bradley
17-12-2013, 23:10
Przyjemna relacja, przeczytałem i obejrzałem wszystko, teraz czas na komentarz.
Ta trasa jest kwalifikowana przez doświadczonych turystów mianem ceprostrady.
...prawie ale nie zupełnie tak. Ceprostrada to żółty szlak z Mpka na Szpiglasową. Miał zresztą dalej Smigać aż na Liptowskie Kopy i na Kasprowy, ba co na szczęście nie godzili się przedwojenni Czesi i Słowacy. Jeden z trzecg "pomników bobkowszczyzny". Pozostałe dwa yo kolejka na Kasprowy i "hotel górski" na Kalatówkach, Po prostu każda epoka ma swego Bienata....

bajcy
18-12-2013, 13:07
...prawie ale nie zupełnie tak. Ceprostrada to żółty szlak z Mpka na Szpiglasową. Miał zresztą dalej Smigać aż na Liptowskie Kopy i na Kasprowy, ba co na szczęście nie godzili się przedwojenni Czesi i Słowacy. Jeden z trzecg "pomników bobkowszczyzny". Pozostałe dwa yo kolejka na Kasprowy i "hotel górski" na Kalatówkach, Po prostu każda epoka ma swego Bienata....

I niestety, so i złe strony nie kończenia ceprostrady, gdyż wielu turystów decyduje się iść od Moka do piątki, nie wiedząc, że po drugiej stronie juz tak kolorowo nie jest.
teraz też mamy nowy pomysł, budowa stawu na Kasprowym:)
Jeszcze troszke i juz nigdzie nie bedzie miejsca, gdzie człowiek nie ingeruje w przyrodę...

zgera
18-12-2013, 13:22
I niestety, so i złe strony nie kończenia ceprostrady, gdyż wielu turystów decyduje się iść od Moka do piątki, nie wiedząc, że po drugiej stronie juz tak kolorowo nie jest.
teraz też mamy nowy pomysł, budowa stawu na Kasprowym:)
Jeszcze troszke i juz nigdzie nie bedzie miejsca, gdzie człowiek nie ingeruje w przyrodę...

Są jeszcze Tatry Słowackie, tam na wielu szlakach ruch jest niewielki, u nas praktycznie prawie wszystkie szlaki w sezonie są zatłoczone.
Przykład, za czym ta kolejka stoi:
http://www.panoramio.com/photo/27173547
http://www.forum.eprogramy.net/lofiversion/index.php?t3253.html