PDA

Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Zakaz postoju



Sławol
16-12-2013, 15:04
Cześć, Miśki!

Od jakiegoś czasu wkręcam się w street, wcześniej tylko obserwowałem zmagania innych i galerie w Google znanych nazwisk (ale nie tylko). Wczoraj łaziłem po swoim mieście i tak mi wpadł w oko jeden kadr.

Zdjęcie jest prosto z aparatu. Tak jak widziałem - tak zapisałem na karcie. Mam kilka pomysłów na uliczne projekty i być może ten kadr będzie pierwszym z nich. Na razie w kolorze, bo potem przerobię na B&W.

Zapraszam do oceny, nie cackać się :)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/12/zakaz_postoju_zpsd42e6e3e-2.jpg
źródło (http://i906.photobucket.com/albums/ac269/Slawol666/zakaz_postoju_zpsd42e6e3e.jpg)

stock
16-12-2013, 15:10
Jak na moje oko to nadal nalezy kontynuowac oglądanie galerii innych i dokłądniej rozeznac czym street tak faktycznie jest. Tu mamy starszego pana pomiędzy znakami. Idącego co dośc wyraźnie widać. Jak dla mnie to niestety kiepskie jest, kadr nijaki, przekazu to to zadnego nie ma, do streeta to się ma raczej nijak. No chyba ze jako street rozumiesz jakiekolwiek zdjecia zrobione na ulicy - to wtedy OK - wszystko gra.

zdyboo
16-12-2013, 15:11
"Klasyczny" street od tyłu. ;)
Zdjęcie słabe, zastanów się co chcesz przekazać za pomocą zdjęcia, ponieważ nie ma tu żadnej treści, konwersja do czerni i bieli jest zbyteczna. Nie "polepszy" to w żaden sposób odbioru. Jakby nie patrzeć pasuje tu jak ulał stwierdzenie: "street - to nie każde zdjęcia zrobione na ulicy".
Życzę powodzenia w dalszym wkręcaniu się.

Sławol
16-12-2013, 15:19
No i super, dzięki serdeczne za szczerość :)

Definicje znam (jest ich kilka, fioła można dostać), teorię znam, nazwiska znam, zacząłem od "decydującego momentu", ale nikt przez żadne kałuże nie przeskakiwał jakoś wczoraj ;) Wchodziłem też w podwórka, ale koty mi uciekały, ludzi nie było nigdzie, kompozycje śmietnikowe słabe. Taki leniwy dzień, niedziela. Spróbuję w tygodniu albo chociaż w sobotę.

A przesłanie? Hmm, no szedł sobie akurat pod tym znakiem. Ot, zwykła codzienna sytuacja, wydało mi się to zabawne, to cyknąłem ;)

Nie jestem też człowiekiem, który buduje wartość zdjęcia poprzez B&W, ale po prostu lubię zdjęcia czarno-białe i monochromatyczne.

Podziękował za uwagi raz jeszcze, no i zachęcam innych.

P.S. Zdjęcie mi się podoba, ale komu się jego własne nie podobają... :mrgreen: Może dojrzeję po jakimś czasie do tego i zmienię zdanie.

stock
16-12-2013, 15:22
może zamiast takich pustawych ulic lepiej wyruszyć na jakiś bazar, hale targową, może odpust jak trafisz. Może tam się trafić zdecydowanie więcej sytuacji, łatwiej będzie się wtopić w tłum i chyba troche prościej robić zdjęcia. Tylko nie schowaj się za kapusta i nie strzelaj w plecy z 300mm - bo tez nie w tym rzecz :) gud lak

Sławol
16-12-2013, 15:27
Hehe, najpierw muszę mieć 300mm, na razie 18-105 i D90.

A motyw z kapustą mnie rozwalił :D

Tak, masz rację: najlepiej wbić się gdzieś w targowisko/festyn, ale i tego wczoraj było mało. Mały jarmark przedświąteczny w stałym miejscu w Gorzowie, ale bida straszna - parę budek, ani targowania się nie było, ani ludzi za wiele. Na ławce nikt nie leżał, pusto w sumie.

Ale za to porobiłem trochę złomu i starych, drewnianych drzwi garażowych i w starych kamienicach ;)

stock
16-12-2013, 15:42
w tej sytuacji zablokuj sobie na 18 i nie kręć do 105 :)
Nie szukałbym tez leżących na ławkach - no chyba ze w celach pomocy a nie fotograficznych.

Sławol
16-12-2013, 15:45
Raczej w kontekście większej sceny, a nie jako głównego bohatera, bo tak to oczywiście masz rację :)

A z zoomem to tak właśnie jest - chce się kręcić, dlatego staram się pilnować i trzymać ogniskową i używać nóg, żeby było bliżej, zanim sobie kupię coś małego i stałego. Myślałem o 35mm/1.8G.

sailor
16-12-2013, 15:49
P.S. Zdjęcie mi się podoba, ale komu się jego własne nie podobają... :mrgreen: Może dojrzeję po jakimś czasie do tego i zmienię zdanie.

mi sie moje z reguly nie podobaja :) co do samego zdjecia to nie. oczywiscie mozna do niego dorobic historie. nawet wzruszajaca, ale chyba nie o to chodzi. moze obroniloby sie w jakims cyklu choc tez nie widze. ot starszy facet idacy chodnikiem.
ogolnie zrobieie streetfoty z miejsca gdize sie nic nie dzieje to wyzsza matematyka :)

pietrobas
16-12-2013, 15:51
Nie znam sie, ale trochę tak jest jak człowiek czyta tylko książki zamiast robić zdjęcia :)

Sławol
16-12-2013, 16:13
No też nie do końca, bo ciężko cokolwiek robić bez znajomości chociażby podstaw. A "wolność artystyczna" to tekst oklepany jak koński zad i równie dobrze mogę w tym temacie Was z fochem pogonić, bo zdjęcie sobie zrobiłem właśnie tak, jak chciałem i nic Wam do tego ;)

@sailor - dzięki!

ycp
16-12-2013, 19:05
mi sie moje z reguly nie podobaja :)

No to ja będę drugi który tak powie. Znaczy, moje mi się nie podobają, żeby nie było :-)

Sławol, udowodniłeś już nieraz, że oko masz. Próbuj dalej, i się nie zniechęcaj.

Sławol
16-12-2013, 22:35
A dzięki, dzięki. Zniechęcać to ja się nie zamierzam, a skąd :)

pszemson
23-12-2013, 01:30
Jak dla mnie robienie streetu w miejscu zamieszkania to kosmos. Ja nie potrafie docenic czegos co znam od lat. Dlatego uparcie twierdze ze w Czestochowie nie ma gdzie robic zdjec. :)
Mowie to bo zdjecie jak dla mnie zupelnie nie ciekawe, jakby szukanie na sile czegos ciekawego pod nosem. Ale nie wyszlo. :)

Sławol
23-12-2013, 12:49
Hehe, coś w tym jest. Jak się przegląda czyjeś foty ze świata/innych miast, to wydaje się, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma i "tam się dzieje, a u mnie nie" :D

Ale pewnie da się złapać coś ciekawego. Trzeba więcej pochodzić, bo na razie mam w sumie jakieś 15 godzin łażenia i trochę zdjęć, ale głównie architektury/detali itp.

Dzięki za wizytę i komentarz :)

ycp
24-12-2013, 08:03
Jak dla mnie robienie streetu w miejscu zamieszkania to kosmos. Ja nie potrafie docenic czegos co znam od lat. Dlatego uparcie twierdze ze w Czestochowie nie ma gdzie robic zdjec. :)
Mowie to bo zdjecie jak dla mnie zupelnie nie ciekawe, jakby szukanie na sile czegos ciekawego pod nosem. Ale nie wyszlo. :)

Ja bym polemizował.
Chociażby takie zdjęcia jak tutaj (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3195645&postcount=191) czy tutaj (http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=3236861&postcount=304) (oprócz pierwszego z tego posta) możesz zrobić praktycznie w dowolnym miejscu.
Inna sprawa jak definiujesz cały ten dział i czego oczekujesz. Jak powiemy, że chodzi o niepozowane zdjęcia z elementem ludzkim, to nawet "pod nosem" się znajdzie mnóstwo do sfotografowania.

Sławol
28-12-2013, 20:25
Dokładnie, wszędzie się da. Wystarczy wybrać się do centrum w normalny dzień w tygodniu i podstawiać aparat pod nos, ale mnie styl Kima ani tym bardziej Gildena zupełnie nie interesuje, ani nie imponuje.

Ale to już było orane na forum... ;)

Dzięki za komentarz :)

ycp
03-01-2014, 07:10
Sławol, ciekawą sprawę poruszyłeś.
Ten normalny dzień w tygodniu. Ja się pod tym podpiszę. W weekendy się dużo dzieje, w świeta często jeszcze więcej. Ale to właśnie w te normalne dni może się udać ustrzelić sytuację która z kapci wyrwie. Znaleźć ciekawe miejsce.
I tak jak piszesz - trzeba więcej pochodzić. Opłaca się w dobre buty zainwestować.

Sławol
03-01-2014, 14:33
W święta i rocznice można się spodziewać standardów: są flagi, tłuczone szkło, maski na twarzach, kibole, modlitwy, festyny itp. A w normalny dzień (o ile to nie senna obiadowa niedziela) dzieje się wszystko, znaczy się codzienność normalna.

Buty do łażenia to desantówy wojskowe (najlepsze buty świata, jakie miałem na nogach) albo glany, ale te drugie najpierw trzeba porządnie rozchodzić i trochę krwi upuścić z kostek :mrgreen: Niestety stare glany poszły mi się już kochać (po kilku naprawach u roześmianego szewca), do tego podeszwy są gładkie... Trzeba nowe kupić ;)

razza
06-01-2014, 21:21
Nie najlepiej to wypadło Sławku :(. Już koledzy prawie wszystko napisali - street to krótki obiektyw inwazyjna 35-piątka lub naturalna 50-tka i zabawa przysłonami - tak wiem - są obawy co do reakcji ludzi :D Plastyka obrazu - inna z 300mm zupełnie inna np z 35mm / bardziej dynamiczna/ . Jest sposób tylko trzeba trochę wprawy - zdjęcia z ,,biodra" tak jak robię na warszawskiej ząbkowskiej, stalowej, Szmulkach lub innych ,,ciekawych" ulicach :D. Tylko nie przesadzaj bo po łbie też można dostać - szybkie nogi to najlepszy twój przyjaciel :D. No i tak jak napisali koledzy - nie oszczędzaj migawki :D
powodzenia :D

Sławol
08-01-2014, 02:05
Dzięki za komentarz :)

Poza pogawędkami o wszystkim i o niczym, to nie miałem w sumie żadnych ostrych akcji. Raczej życzliwość, ciekawość, trochę o remontach starych kamienic, o urzędnikach, ADM-ach i innych takich :)

gdariusz
08-01-2014, 03:14
Ja ma 24-70 mm ;) I super zdjecia wychodza ... Tylko trzeba nie myslec jak paparazzi tylko jak przyjaciel ludzi ...




Hehe, najpierw muszę mieć 300mm, na razie 18-105 i D90.

A motyw z kapustą mnie rozwalił :D

Tak, masz rację: najlepiej wbić się gdzieś w targowisko/festyn, ale i tego wczoraj było mało. Mały jarmark przedświąteczny w stałym miejscu w Gorzowie, ale bida straszna - parę budek, ani targowania się nie było, ani ludzi za wiele. Na ławce nikt nie leżał, pusto w sumie.

Ale za to porobiłem trochę złomu i starych, drewnianych drzwi garażowych i w starych kamienicach ;)

Sławol
11-01-2014, 13:28
Dzięki za komentarz :)