PDA

Zobacz pełną wersję : D90 body - nowy czy używka?



Melania123
11-12-2013, 15:44
Witam, zważając na tendecję do krytykowania być może uznawanych za niektórych głupich pytań,proszę o konkretną i sensowną odpowiedź/opinię, czy jest sens kupić to body:

http://allegro.pl/nikon-d90-17-tys-zdjec-i3771271995.html

Czy lepiej dołożyć te 800zł i zakupić nówkę z allegro?
Dodam,że chciałabym,aby aparat posłużył mi na dłużej.
Pozdrawiam :)

Paradiso Perduto
11-12-2013, 15:49
jak kupisz nowy - masz gwarancję
nowy można mieć za ok. 1900, więc jak bierzesz na FV, to -23%
ceny używek ostatnio "szaleją"

kurczeblade
11-12-2013, 15:54
Zależy jakie masz podejście, i jak długo zamierzasz mieć przy sobie ten aparat. Bo jeśli zamierzasz w niedalekiej przyszłości przeskoczyć na lepszy model, albo na FX to kup używany.
Ale jak chcesz na dłużej ten sprzęt, to kup nowy, teraz jest zimno, a z tym mało focenia. W tym przypadku warto poczekać i odłożyć nawet przez zimę i mieć ładną pachnącą nówkę . :)

JohnnyBravo
11-12-2013, 16:00
a nawet taniej: http://www.skapiec.pl/site/cat/2/comp/375159

według mnie te 1200zł, czyli 2/3 ceny nowego to dość sporo i byłaby to dla mnie górna granica za ile kupiłbym używany sprzęt. Ogłoszenie dotyczy gołego zestawu bez dodatków typu karta pamięci itp. Warto się dowiedzieć czy aparat ma rok czy 5 lat bo obok przebiegu jest to istotna sprawa

Ludzie chyba nie sprawdzają na bieżąco aktualnych cen nowych egzemplarzy. 1200zł za kompletne D90 to jeszcze nie tak dużo. Obserwuje aukcje od 2 tygodni i ceny potrafią skakać do 1500zł za egzemplarze powiedzmy kilku miesięczne.

MstrG
11-12-2013, 16:02
Witam, zważając na tendecję do krytykowania być może uznawanych za niektórych głupich pytań,proszę o konkretną i sensowną odpowiedź/opinię, czy jest sens kupić to body:

http://allegro.pl/nikon-d90-17-tys-zdjec-i3771271995.html

Czy lepiej dołożyć te 800zł i zakupić nówkę z allegro?
Dodam,że chciałabym,aby aparat posłużył mi na dłużej.
Pozdrawiam :)

Czy jest sens? To pytanie powinieneś zadać sam sobie, czy różnica 800zł rekompensuje brak gwarancji oraz pewne zużycie. Jeśli fakt, że sprzęt jest używany Cię nie odstrasza, to można też troszkę dołożyć i kupić D300 :)

pioter m
11-12-2013, 16:12
Nówkę? Tych aparatów już od dawna nikon nie produkuje. Cosik podejrzane to.
Aparat z aukcji wygląda rozsądnie. Przebieg jest niewiarygodny, ponieważ ostatnio można korygować liczbę klapnięć. Przycisk spustu jest dość mocno wytarty, ale może to tylko złudzenie. Aparat wypadałoby zobaczyć i zweryfikować stan faktyczny.

JohnnyBravo
11-12-2013, 16:33
Nówkę czyli leżaka magazynowego ;)

Z przebiegiem jest dokładnie tak samo jak w przypadku samochodów. Można sobie gdybać. U jednego aparat będzie stał "całe życie" na statywie w studio robiąc setki zdjęć dziennie, u innego często będzie wyciągany z torby aby zrobić kilkanascie zdjęć. Ten drugi mimo nawet kilka razy mniejszego przebiegu może wyglądać znacznie gorzej.
Osobiście w omawianym D90 nie widzę nic złego czy niepokojącego

Dho'ine
11-12-2013, 17:08
Szczerze to nie kupiłbym nówki D90. Jak miałbym dać 1800 za nówke to albo kupiłbym używkę D7000 albo zacisnął pasa mocniej i kupił nówkę D7000 za 2600zł.
Jestem na kupnie body od roku ;-) i na ta chwilę mam takie przemyślenia. Ostatnio mnie naszło an D200.

cz4rnuch
11-12-2013, 17:15
Nówkę? Tych aparatów już od dawna nikon nie produkuje. Cosik podejrzane to. Nie dajmy się zwariować. Co z tego, że aparat już nie jest produkowany, nówkę można bez problemu kupić choćby w Cyfrowe.pl, chyba także w AB Foto i Fotojokerze.

Andi74
11-12-2013, 17:54
ja dopiero co sprzedalem super sztuke D7000 21k za 420 euro

a tylko dlatego ze sie nagzalem na D7100 jak szczerbaty na suchary


i sprzedalem bez strat po 5 miesiacach bo tez kupilem go za 400 eu

tym samym sposobem z D50 po d5000 D80 D3000 D3200 D300 zawsze z drugiej reki po zabawie i testach sprzedawalem

bez strat a przetestowalem wiekszosc puszek DX fizycznie a nie w sklepie

zotornik
11-12-2013, 18:30
Skąd wiecie, że nie produkowany ? To tak z ciekawości pytam.
Natomiast zakup D90 nówki nie stanowi absolutnie żadnego problemu, jest w wielu sklepach oferowany. A co ważniejsze, jest nadal w oficjalnej ofercie Nikona
http://www.nikon.pl/pl_PL/products/category_pages/digital_cameras/category_SLR.page?

KaarooL
11-12-2013, 19:06
Zamiast nówki D90, celowałbym w używkę D300/s. Lepsze wrogiem dobrego...

Ciekawe rzeczy ludzie piszą... Jak można doradzać zakup D7000, biorąc pod uwagę budowę komory lustra, cyrki z AF itp...

Andi74
11-12-2013, 19:30
mozna mozna bo akurat ja nie mialem problemow i matryca D7000 naprawe jest fajniejsza niz np w D300

akurat wiem co mowie bo mialem fizycznie a nie internetowo i majac d300 na urlop szybko tez dokupilem D3000 bo mi sie cegly nie chcialo brac w cieple kraje

potem sprzedalem obydwa w miejsce D7000 gdzie jego wymiary sa jak na aparat idealne i na urlop i na impreze

anghan
11-12-2013, 20:11
Na tym forum masz lśniące D80 za 600zł. Do nauki w sam raz, i masz aparat od zaraz ;)

pioter m
11-12-2013, 22:00
Skąd wiecie, że nie produkowany ? To tak z ciekawości pytam.
Natomiast zakup D90 nówki nie stanowi absolutnie żadnego problemu, jest w wielu sklepach oferowany. A co ważniejsze, jest nadal w oficjalnej ofercie Nikona
http://www.nikon.pl/pl_PL/products/category_pages/digital_cameras/category_SLR.page?
Ano jest w ofercie. Jakoś w maju 2011 roku wylądował w 'discontinued' (rozpisywano się o nim, bo udany i jako pierwszy z filmowaniem był), a tu jeszcze niby jest.
Mogą wypychać wyremontowane sztuki, bo trochę ich było, albo cichcem wznowili produkcję???
Dzisiaj kupiłby jednak coś nowszego. Nawet d5100, choś jeszcze całkiem żwawy jest (mam).

Melania123
11-12-2013, 23:28
Dziękuję za odpowiedzi,jednak już się zdecydowałam i nie będę gdybać co innego mogłabym kupić - ani fundusze nie pozwalają,ani już nie mam siły dłużej niż rok nad tym myśleć,bo zwariuję. :P
Chyba jednak zdecyduje się na zakup nowego,bo się nieco przestraszyłam - faktycznie,nigdy nie wiadomo do czego i jak dokładnie wykorzystywał aparat wcześniejszy właściciel..

pioter m
12-12-2013, 07:42
Aparat to tylko dodatek. Ważniejsza jest optyka, która przy tym mniej traci na wartości z biegiem czasu. Dwa - z aparatem jest jak z autem - cofają liczniki.
Ja cię rozumiem.

Rafał_Sz
12-12-2013, 08:08
Dziękuję za odpowiedzi,jednak już się zdecydowałam i nie będę gdybać co innego mogłabym kupić - ani fundusze nie pozwalają,ani już nie mam siły dłużej niż rok nad tym myśleć,bo zwariuję. :P
Chyba jednak zdecyduje się na zakup nowego,bo się nieco przestraszyłam - faktycznie,nigdy nie wiadomo do czego i jak dokładnie wykorzystywał aparat wcześniejszy właściciel..

D90 to model rzadko używany profesjonalnie. Jeśli poszukasz egzemplarza choćby na naszej giełdzie, a sprzedający będzie miał dobrą renomę, nie wahałbym się przed zakupem używanej puszki. Chyba, że chcesz się wiązać z tym modelem na długie lata i mieć poczucie bezpieczeństwa w postaci gwarancji, bo to, że puszka nie będzie robić problemów po zakupie w sklepie, nie jest już takie oczywiste. to ostatnie jest mało prawdopodobne, ale jak pokazuje życie, nie jest niemożliwe.

JohnnyBravo
12-12-2013, 12:15
"bo to, że puszka nie będzie robić problemów po zakupie w sklepie, nie jest już takie oczywiste"


Niestety to podsumowanie obrazuje jakość współczesnej produkcji, oczywiście nie tyczy się to jedynie sprzętu fotograficznego.

Jak kupowałem w sklepie D40 nawet do głowy by mi nie przyszło że mogę trafić na wadliwy egzemplarz. To samo tyczy się używanych sprzętów starszej daty.

Andrzej1974
12-12-2013, 17:30
D90 [...] Jeśli poszukasz egzemplarza choćby na naszej giełdzie, a sprzedający będzie miał dobrą renomę, nie wahałbym się przed zakupem używanej puszki.

Hmm... czy mógłbyś rozwinąć swoją myśl? Szczególnie interesuje mnie związek renomy, aparatu i sprzedającego.

MstrG
12-12-2013, 17:38
Hmm... czy mógłbyś rozwinąć swoją myśl? Szczególnie interesuje mnie związek renomy, aparatu i sprzedającego.

Zapewne chodzi o rzetelność opisu stanu technicznego i przebiegu migawki użytkownika z "dobrą opinią" na forum.

Andrzej1974
12-12-2013, 18:04
Zapytałem się, gdyż mi ktoś z "dobrą renomą czy opinią" na forum kojarzy się raczej z kimś, kto dużo strzela fotek. Ot, takie skojarzenie. Hmm... a jak ogólnie wiadomo dużo ustrzelonych fotek (nabity licznik) = duży przebieg i zużycie aparatu oraz jego elementów (pomijam tu takie pierdółki, jak np. wytarte gumy, porysowaną obudowę, wyświetlacz etc. => sporo takich zdjęć można zobaczyć np. na forumowej giełdzie ;-)). Mając to na uwadze nie wiem, czy chciałbym od takiego "renomowanego" kogoś kupić aparat. To tak jakby kupić od kogoś auto, które dużo jeździ i nabija tym samym dużo km... ;-)

zgera
12-12-2013, 18:10
Hmm... czy mógłbyś rozwinąć swoją myśl? Szczególnie interesuje mnie związek renomy, aparatu i sprzedającego.

No właśnie, kto zapewni bezpieczeństwo transakcji od użytkownika forum, nie mamy przecież specjalnego konta i chyba nikt nie weryfikuje danych adresowych użytkownika.
Nie ważne gdzie się kupuje czy sprzedaje, liczy się uczciwość obu stron i rzetelny opis przedmiotu.
Mój D90 ma dwa lata, 3500 klapnięć, od nowości oklejone oba wyświetlacze, nie posiada żadnej ryski, czy to możliwe, uwierzy ktoś? niestety tak jest naprawdę bo dbam o swój sprzęt, nie pytajcie czy sprzedam, NIE.
Odnośnie cofania licznika programem serwisowym, wydaje mi się że komisy które skupują sprzęt a później odsprzedają mogą czasem się w to bawić, przeciętny użytkownik jak ja nie wie jak użyć tego programu, po drugie, przez 20 lat nie naklepię 100 000.
Nie bądźmy tacy podejrzliwi że wszyscy oszukują, aczkolwiek zakup używanego sprzętu zawsze niesie ryzyko, może bezproblemowo działać u sprzedającego przez kilka lat, a zepsuje się w miesiąc po sprzedaży i osoba która go kupiła może być rozczarowana.

rewddd
12-12-2013, 18:42
Oj jak byście weszli w giełdę tam jest wątek dla zadowolonych kupujących jak i tych mniej ;)

Andrzej1974
12-12-2013, 19:01
Mały OT ale mam podobnie zgera, jak ty. Zawsze o wszystko przesadnie dbam i nie jest ważne, czy byłby to D3100 za 1000 zł czy D4 za 20.000 zł - o obydwa body dbałbym identycznie. Choć zdaję sobie sprawę, że dla niektórych może to być śmieszne. Hmm... mam to w poważaniu;-). Taki już niestety jestem. Mój aparat, pomimo, że niedługo będzie miał roczek, wygląda jak dopiero wyjęty z opakowania po zakupie. I zrobił dopiero niecałe 3300 zdjęć. Wiem... wiem... niektórzy zaraz zaczną się chwalić, że tyle to oni robią w tydzień czy miesiąc (jw - mam to w poważaniu;-)). Dzięki takiej dbałości o sprzęt nie mam na aparacie żadnych rysek, zadrapań, czy innych uszkodzeń. A i ekranik został odpowiednio zabezpieczony folią, żeby wyglądał jak nowiuteńki. Dbałości o sprzęt to u mnie podstawa.

P.S. Od takiego kogoś, jak wyżej, kupiłbym sprzęt. Hmm... tylko ilu jest takich, jak ja? ;-)

Mekano
12-12-2013, 19:22
Andrzej1974, aparat jest po to by robic nim zdjecia i sztuka dbania o aparat, nie jest jego maly przebieg, ale duzy przebieg, w nienagannym stanie. Migawke mozna zawsze wymienic.

Andrzej1974
12-12-2013, 20:10
[...] aparat jest po to by robic nim zdjecia i sztuka dbania o aparat, nie jest jego maly przebieg, ale duzy przebieg, w nienagannym stanie.

Spoko spoko, robię zdjęcia. Oczywiście jeśli jest taka potrzeba a nie tylko po to, by sobie strzelać dla... samego strzelania. No chyba, że niektórzy uwielbiają klapanie lustra... ;-)

Co do przebiegu to nie powiesz mi chyba, że duży przebieg aparatu = mniejsze zużycie aparatu i jego elementów? MZ im większy przebieg, tym mocniejsze zużycie poszczególnych elementów aparatu i vice versa. Niestety.

pchelcok
12-12-2013, 20:33
Mam używaną D90, jak miałbym kupić nowe body to D7000 lub 7100. Nie dlatego że D90 jest złe, ale jak już kupić nowy sprzęt to nowy nie leżaka. Dwa jak kupisz D90 używane z powiedzmy 15tys klatek to jeszcze bardzo długo Ci posłuży :)

Andrzej1974
12-12-2013, 21:31
jak kupisz D90 używane z powiedzmy 15tys klatek to jeszcze bardzo długo Ci posłuży :)

Różnie z tym może być. Więcej pod tym (http://www.olegkikin.com/shutterlife/nikon_d90.htm) linkiem. ;-)

Mekano
12-12-2013, 21:49
Andrzej1974, nie no, nie ma co wnikac, duzy przebieg, na pewno wieksze zuzycie, normalne, ale niektorzy majac nawet duza ilosc klatek potrafia miec w ladnym i nienagannym stanie, poza tym lustrzanka sie tak bardzo nie niszczy, wystarczy o nia naprawde dbac, zeby wygladala jak nowa. (Nie mowie tutaj o tych, ktorzy pracuja i uzywaja sprzet zawodowo).

a co do watku, to tez dzis juz pominelabym d90.

JohnnyBravo
12-12-2013, 21:54
Mając pecha i nowy prosto ze sklepu może się rozlecieć ;) Nie popadajmy w paranoję ;)

Mekano
12-12-2013, 21:58
Mając pecha i nowy prosto ze sklepu może się rozlecieć ;) Nie popadajmy w paranoję ;)

Dokladnie :)
Tylko, jest jedna roznica, wypadek z naszej winy aparatu i jak nie mamy dodatkowego ubezpieczenia na aparat, wtedy placz, albo moze sie cos sypnac i pojdzie na gwarancje na naprawe, a kupujac uzywany, jestesmy skazani tylko na loterie, a nowy to jest szansa naprawy, wiec czy to ryzyko jest warte dolozenia $$ do aparatu, to autor powinien sobie sam odpowiedziec.

Rafał_Sz
12-12-2013, 22:10
(...) a nowy to jest szansa naprawy, wiec czy to ryzyko jest warte dolozenia $$ do aparatu, to autor powinien sobie sam odpowiedziec.I tylko szansa, bo według serwisu Nikon.pl niektóre wady to nie wady, tylko urojenia i zawracanie gitary przez klienta.

yazid
12-12-2013, 22:56
Spokojnie możesz kupić używkę. D90 to są bardzo dobre body. A jak zechcesz przeskoczyć wyżej to przy odsprzedaży praktycznie niewiele stracisz. Ale i tak będzie tyle opinii ile ludzi.

Melania123
12-12-2013, 23:28
Właśnie - "ile opinii, tyle ludzi". Dlatego argument 'nie kupuj d90,ja bym postawił na coś nowszego',jakoś do mnie nie przemawia. Nowszy plastik w tej cenie,czy zbierać kolejne dwa lata na coś droższego,żeby znów usłyszeć,że nie ma sensu,bo to już staroć.. Jakikolwiek model bym nie wymieniła znaleźli by się zwolennicy,ale też spora grupa ludzi odradzających i krzyczących wręcz postami,że to będzie największy błąd.
Mimo wszystko dziękuję za wszystkie opinie! Dobrze,że się tu zarejestrowałam :)

shelby89
14-12-2013, 03:49
Zadbane D90 z niskim przebiegiem jeszcze długo posłuży, a ceny są atrakcyjne więc przy późniejszej sprzedaży nie będzie dużej straty

JohnnyBravo
14-12-2013, 11:13
Oczywiście zgadzam się z tym że jeszcze długo posłuży i że przy odsprzedaży nie będzie wielkiej straty. Natomiast zdecydowanie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że ceny używanych D90 są atrakcyjne. Na dzień dzisiejszy zadbane D90 w pudełku z normalnym przebiegiem to ok 1200zł i więcej, rok temu było to 1300-1400zł. Natomiast w chwili obecnej D90 prosto ze sklepu, nie macane, z gwarancją to koszt od ok 1840zł, rok temu było to bodaj ponad 2500zł.
Podsumowując: według mnie płacić 2/3 ceny nowego egzemplarza za używaną lustrzankę bez gwarancji to bardzo dużo. Byłoby to uzasadnione gdybyśmy rozmawiali o nowszym technologicznie sprzęcie np 1-2 letnim, ale D90 to model z lata 2008...

co nie zmienia faktu że jest to model udany i robi fajne zdjęcia ;)

shelby89
14-12-2013, 21:46
No to też fakt, ze nie jest to moze aż tak duza różnica. Wiadomo ze lepiej mieć nowe i jeśli ma się na koncie żeby kupić nowe to warto. Z drugiej strony można jakiś obiektyw za to kupić...