Zobacz pełną wersję : Nikon d3100 i ślub
Witam,mam ogromną prośbę,mam fotografowac ślub i komunię,posiadam nikon d3100 i obiektywy-nikkor18-55,nikkor55-200, nikkor18-105,i nikkor50tkę f1/4..prosze mi doradzić czy ten sprzęt mi wystarczy na fotografowanie wewnątrz kościoła,wiem ze w kościele bywa dosć ciemno...mam tez lampę nissin diggital Di466
Prosze doradzcie co kupić mam jeszcze albo co wymienic...czy ten aparat da radę?
Pozdrawiam Ania
pioter m
06-12-2013, 17:59
Jak masz wkurzać ludzi i księdza, to lepiej odłóż ten aparat na półkę.
Popstrykaj po imprezie do woli. Fotografowanie w kościele nie jest łatwe, a na naukę już późno.
Już nie raz słyszałem bluzgi, kiedy niewydarzona mamuśka/babcia etc. błyskała po chamsku po oczach.
A tak gwoli ścisłości, to używanie wyszukiwarki nie boli. Temat wraca jak bumerang.
Damiankck
06-12-2013, 18:22
czemu miałby nie dać, tylko czy efekty będą zadowalające zależy tylko od Ciebie.
Gdybyś jednak chciał coś wymienić bądź kupić to.. hmm ciężko się zdecydować.
1. Lampa trochę słaba, fajnie byłoby mieć chociaż sb-600
2. jasne szkło (masz 50 1.4, ale bardzo często na ślubie będzie za krótko, a jeszcze częściej za wąsko), fajny byłby jasny zoom typu 17-55 2.8/24-70 2.8 lub zestaw stałek np. 35 1.8 + 85 1.8, a najlepiej to i to..
3. lepsza matryca, często trzeba używać wysokiego ISO
tak więc widzisz...
MZ nie warto się spinać na sprzęt tylko nabywać doświadczenie i wiedzę, bo jak śmiem twierdzić jeszcze wiele Cię w tym temacie może zaskoczyć.
Z czasem nie będziesz musiał pisać na forum w takiej sprawie bo sam doskonale będziesz wiedział jakiego sprzętu Ci brakuje.
CODER_BEST
06-12-2013, 18:26
Przydało by się coś szerszego ale i jasnego np. coś ze światłem f/2.8. Bo 50 powinna być ok ale nie wiem czy nie będzie wąsko. Weź 50 i 18-105.... I najważniejsze nie wal pełną mocą lampy skierowaną prosto w twarz :)
incognitus
06-12-2013, 20:09
Witam,mam ogromną prośbę,mam fotografowac ślub i komunię,posiadam nikon d3100 i obiektywy-nikkor18-55,nikkor55-200, nikkor18-105,i nikkor50tkę f1/4..prosze mi doradzić czy ten sprzęt mi wystarczy na fotografowanie wewnątrz kościoła,wiem ze w kościele bywa dosć ciemno...mam tez lampę nissin diggital Di466
Jeśli dysponujesz jakimś budżetem około 1000 zł to osobiście bym dokupił koniecznie jakiegoś względnie sensownego zooma ze stałym światłem 2.8 (sam mam Tamrona 17-50 VC i jestem bardzo zadowolony, jak na początek przygody z reportażem). Taki obiektyw pozwoli Ci robić względnie dobre zdjęcia w ciemnym kościele w połączeniu z ISO np do 1600 lub 3200 o ile zdjęcia nie będą drukowane na dużym formacie (miałem kiedyś D3100 i szczerze mówiąc byłem pozytywnie zaskoczony względnie niskim poziomem szumu, ale z JPGów, nie wiem jak z RAWami).
Jeśli do tego ślubu planujesz też mieć jakiś plener to nikkor 55-200 (VR czy bez?) ma idealne ogniskowe wg mnie i dobry obraz (miałem kiedyś Tamrona 55-200 i fajnie robiło się portrety, a sądzę, że Nikkor będzie lepszy, szczególnie z VR).
Stałka jasna, dobra, ale to jednak tylko stałka. Nie każdemu leży latanie od drzwi kościoła prawie pod ołtarz i z powrotem, bo raz za wąsko a raz za szeroko... jasny zoom daje pod tym względem pewien komfort, choć jakość obrazu nie będzie na pewno tak dobra jak ze stałki. Osobiście używam stałki (również N50/1,4) tylko jeśli akurat mam dwa korpusy na szyi, na jednym stałka, na drugim jakiś zoom.
Nikkor 18-105, dobry optycznie, bardzo szeroki zakres ogniskowych jak na kościół, dobra stabilizacja, ale jednak za ciemno.
Podsumowując - do body dokupić jasnego zooma coś około 18-50/2,8 a potem dużo ćwiczyć dopóki będzie czas :) Jeśli fundusze nie pozwalają na zakupy to chyba bym próbował robić stałką.
Maniek_DDZ
06-12-2013, 20:13
Jeszcze poza sprzętem i (przede wszystkim) wiedzą w niektórych kościołach wymaga się pozwolenia, którego pewnie nie posiadasz...
Rafał_Sz
06-12-2013, 20:44
Witam,mam ogromną prośbę,mam fotografowac ślub i komunię,posiadam nikon d3100 i obiektywy-nikkor18-55,nikkor55-200, nikkor18-105,i nikkor50tkę f1/4..prosze mi doradzić czy ten sprzęt mi wystarczy na fotografowanie wewnątrz kościoła,wiem ze w kościele bywa dosć ciemno...mam tez lampę nissin diggital Di466
Prosze doradzcie co kupić mam jeszcze albo co wymienic...czy ten aparat da radę?
Pozdrawiam Ania
Kto pyta, nie błądzi... ale nasuwa się pytanie, czy Ty podołasz zadaniu? Masz być jedynym fotografem? Plener można powtórzyć, ceremonii w kościele raczej nie. A fotografowanie przy małej ilości światła, na dodatek zazwyczaj fatalnego jeśli chodzi o barwę, w połączeniu z dynamiką planu (statywu i dłuższych czasów niestety nie użyjesz), do łatwych nie należą. Sam Twój aparat ma możliwość, żeby podołać zadaniu, 50/1.4 na pewno w tym nie przeszkodzi.
Spróbuj się wybrać do tego kościoła w powszedni dzień, potrenuj sobie choćby na figurach, zobacz na jakich czułościach i czasach jesteś w stanie operować przy maksymalnie otwartej przysłonie danego obiektywu, wróć do domu, przyjrzyj się wynikom (jako tako wyglądająca fotka na podglądzie, na większym ekranie moze okazać się porażką).
Ludzie robili świetne zdjęcia za pomocą np. D70. D3100 w kwestii matrycy to zupełnie inna (lepsza) bajka.
(...) jasny zoom daje pod tym względem pewien komfort, choć jakość obrazu nie będzie na pewno tak dobra jak ze stałki. Użycie sformułowania "na pewno" jest w przypadku niektórych zoomów pewnym nadużyciem. Pierwszym lepszym przykładem jest N24-70/2.8
incognitus
06-12-2013, 20:54
Użycie sformułowania "na pewno" jest w przypadku niektórych zoomów pewnym nadużyciem. Pierwszym lepszym przykładem jest N24-70/2.8
Racja, ale w tym wątku raczej nie rozmawiamy o sprzęcie z ligi N24-70/2,8, który to swoją ceną przewyższa prawie dwukrotnie wszystko co posiada pani Ania razem wzięte ;)
No ale faktycznie, co do wspomnianego szkła moje "na pewno" było by nadużyciem ;)
Jak masz wkurzać ludzi i księdza, to lepiej odłóż ten aparat na półkę.
Popstrykaj po imprezie do woli. Fotografowanie w kościele nie jest łatwe, a na naukę już późno.
Już nie raz słyszałem bluzgi, kiedy niewydarzona mamuśka/babcia etc. błyskała po chamsku po oczach.
A tak gwoli ścisłości, to używanie wyszukiwarki nie boli. Temat wraca jak bumerang.
Wiesz co nie wiem po co od razu sie tak oburzasz,ja nie powiedziałam że to jest łatwe zadanie i dlatego zapytałam o radę,mam ten sprzęt jaki wymieniłam i grzecznie zapytałam czy dam rade tym coś zrobić,pytałam profesjonalistów jak sądzę.Sama fotografuję,ale ślubów nie robiłam...jestem samoukiem i fotografia to moja pasja ,chciałabym zacząć fotografowac śluby czy to coś złego?każdy się uczy,nie ma ludzi idealnych którzy wszystko potrafią.
Kto pyta nie bładzi...:)Pozdrawiam
Kto pyta, nie błądzi... ale nasuwa się pytanie, czy Ty podołasz zadaniu? Masz być jedynym fotografem? Plener można powtórzyć, ceremonii w kościele raczej nie. A fotografowanie przy małej ilości światła, na dodatek zazwyczaj fatalnego jeśli chodzi o barwę, w połączeniu z dynamiką planu (statywu i dłuższych czasów niestety nie użyjesz), do łatwych nie należą. Sam Twój aparat ma możliwość, żeby podołać zadaniu, 50/1.4 na pewno w tym nie przeszkodzi.
Spróbuj się wybrać do tego kościoła w powszedni dzień, potrenuj sobie choćby na figurach, zobacz na jakich czułościach i czasach jesteś w stanie operować przy maksymalnie otwartej przysłonie danego obiektywu, wróć do domu, przyjrzyj się wynikom (jako tako wyglądająca fotka na podglądzie, na większym ekranie moze okazać się porażką).
Ludzie robili świetne zdjęcia za pomocą np. D70. D3100 w kwestii matrycy to zupełnie inna (lepsza) bajka.
Użycie sformułowania "na pewno" jest w przypadku niektórych zoomów pewnym nadużyciem. Pierwszym lepszym przykładem jest N24-70/2.8
Nie wiem czy podołam,ale kiedyś musze spróbować prawda?nie jestem po szkole fotograficznej ani po żadnym kursie do wszystkiego dochodzę sama lub własnie poprzez dopytywanie się ludzi którzy są profesonalistami..Wiem ze może teraz zadam sama sobiecios nożem w plecy ale podam Wam namiary na moje foty...wiem nie sa one do końca takie jakbyscie sobie marzyli ale robię to co kocham i mam nadzieję ze będę w tym coraz lepsza.
Facebook Anna Kęsik Fotografia moja pasja
Zapraszam...przyjmę wszelką krytykę...bo nie jestem zadumaną babą która wszystko o fotografii wie..:)
Wszystkim innym którzy mi doradzili co i jak dziękuję...tak mam pieniadze by zainwestowac w nowe oko...więc skorzystam z Waszych rad,za co serdecznie dziękuję :)
Dodam że zastanawialam się tez nad zmiana aparatu....czy to coś da...i czy może ktos doradzi który model nikona mam wybrac...myslałam o d7000...lub d300s?
Jeśli dysponujesz jakimś budżetem około 1000 zł to osobiście bym dokupił koniecznie jakiegoś względnie sensownego zooma ze stałym światłem 2.8 (sam mam Tamrona 17-50 VC i jestem bardzo zadowolony, jak na początek przygody z reportażem). Taki obiektyw pozwoli Ci robić względnie dobre zdjęcia w ciemnym kościele w połączeniu z ISO np do 1600 lub 3200 o ile zdjęcia nie będą drukowane na dużym formacie (miałem kiedyś D3100 i szczerze mówiąc byłem pozytywnie zaskoczony względnie niskim poziomem szumu, ale z JPGów, nie wiem jak z RAWami).
Jeśli do tego ślubu planujesz też mieć jakiś plener to nikkor 55-200 (VR czy bez?) ma idealne ogniskowe wg mnie i dobry obraz (miałem kiedyś Tamrona 55-200 i fajnie robiło się portrety, a sądzę, że Nikkor będzie lepszy, szczególnie z VR).
Stałka jasna, dobra, ale to jednak tylko stałka. Nie każdemu leży latanie od drzwi kościoła prawie pod ołtarz i z powrotem, bo raz za wąsko a raz za szeroko... jasny zoom daje pod tym względem pewien komfort, choć jakość obrazu nie będzie na pewno tak dobra jak ze stałki. Osobiście używam stałki (również N50/1,4) tylko jeśli akurat mam dwa korpusy na szyi, na jednym stałka, na drugim jakiś zoom.
Nikkor 18-105, dobry optycznie, bardzo szeroki zakres ogniskowych jak na kościół, dobra stabilizacja, ale jednak za ciemno.
Podsumowując - do body dokupić jasnego zooma coś około 18-50/2,8 a potem dużo ćwiczyć dopóki będzie czas :) Jeśli fundusze nie pozwalają na zakupy to chyba bym próbował robić stałką.
55-200 VR...a ćwiczyć będę,mam sporo czasu:)Dziękuję za dobre rady
Ważniejsze od sprzętu są umiejętności. Kiedyś robiło się na D70 i wychodziło. D3100 ma matrycę trochę lepszą od D300, więc z obiektywem 2.8 spokojnie da radę. A sam obiektyw przyda się na przyszłość.
Proponuję sprzedać 18-55 i 18-105, a kupić Sigmę 17-50/2.8 HSM OS. Dołożysz poniżej 1000 zł. D3100 nie ma mikroregulacji, ale w razie problemu z BF/FF serwis skalibruje obiektyw na gwarancji.
To i ja coś dorzucę:
-zmień lampę i to nie tylko w kontekście ślubów. Palnik odchylany tylko w pionie, słaba i IMO przy palniku na wprost "dziwnie" doświetla (to akurat zmusza do podnoszenia palnika i wówczas kadr jest doświetlony zdecydowanie lepiej). Jeśli poważnie podchodzisz do tematu ślubów, to warto zainwestować w SB900/910 lub niesystemowy odpowiednik.
- ja bym sprzedał 18-55, 18-105 oraz 55-200 i kupił jakiegoś zooma o świetle 2.8 w zakresie 17-50 oraz jakieś tele najlepiej ze światełkiem 2.8 np. wyselekcjonowanego tamrona 70-200 lub sigmę (jako półśrodek 70-300 np. tamrona lub używkę nikkora z VR).
Ewentualnie kup 35mm 1.8 DX super szkiełko, a w połączeniu z d3100 powinno dać ładny obrazek:) w kościele będzie jasno i w miarę szeroko:)
Ewentualnie kup 35mm 1.8 DX super szkiełko, a w połączeniu z d3100 powinno dać ładny obrazek:) w kościele będzie jasno i w miarę szeroko:)
Dzieki,wiesz co piszesz DX..kolega tez jak kupowałam 50tke doradzal mi DX,ale w sklepie nie było i kupiłam G,i chyba dobrze zrobiłam bo w porównaniu z 55-200 DX robił mi winiety a 50tka G nie robi tego...wiec o co tu chodzi? dlaczego jedne oczka robią winiety drugie nie...? bo nie jestem w temacie?
Dzieki,wiesz co piszesz DX..kolega tez jak kupowałam 50tke doradzal mi DX,ale w sklepie nie było i kupiłam G,i chyba dobrze zrobiłam bo w porównaniu z 55-200 DX robił mi winiety a 50tka G nie robi tego...wiec o co tu chodzi? dlaczego jedne oczka robią winiety drugie nie...? bo nie jestem w temacie?
chwila. mogłabyś powiedzieć co rozumiesz pod pojęciami "oczka" i "winieta" ??
chwila. mogłabyś powiedzieć co rozumiesz pod pojęciami "oczka" i "winieta" ??
Oczko to obiektyw...a winieta to jak wrzuciłam zdjecie w komp,to na fotkach miałam takie ciemne obramowanie tzw winietowanie...a to niekorzystnie wyglądało
incognitus
10-12-2013, 23:34
Dzieki,wiesz co piszesz DX..kolega tez jak kupowałam 50tke doradzal mi DX,ale w sklepie nie było i kupiłam G,i chyba dobrze zrobiłam bo w porównaniu z 55-200 DX robił mi winiety a 50tka G nie robi tego...wiec o co tu chodzi? dlaczego jedne oczka robią winiety drugie nie...? bo nie jestem w temacie?
A możesz podać pełne oznaczenie tego obiektywu, który masz i tego z "DX" w oznaczeniu?
50 G nie robi winiety na body DX-owym, bo jest zaprojektowany dla pełnej klatki FX. Na body DX-owym na matrycy jest zapisywany obraz z centralnego, najlepszego optycznie fragmentu obiektywu dlatego winieta jest niewidoczna.
55-200 VR robi winietę, bo został zaprojektowany docelowo pod niepełną klatkę DX. Winieta jest tutaj widoczna, bo obraz padający na matrycę "zbliżony jest do krawędzi obiektywu", gdzie pojawiają się już ciemne rogi...
Maniek_DDZ
11-12-2013, 11:08
kolega tez jak kupowałam 50tke doradzal mi DX,ale w sklepie nie było i kupiłam G
Widać, że kolega nie bardzo wiedział co doradzał. Popieram przedmówce 50 jest szkłem pod FX stąd brak oznaczenia DX np. jak na twoim 18-105
http://nikon.pl/pl_PL/product/nikkor-lenses/map tu masz listę szkieł nikkora
I młodzi i rodzice którzy wybrali Cię na ślub i komunię widzieli pewnie twoje zdjęcia i widocznie im pasowały, więc raczej nie ma się co martwić. Kup to z czym ci się będzie lepiej/wygodniej pracować.
Aby nie walić lampą księdzu w oczy to bedzie ok.
Może będę trochę złośliwy, ale czasami tak trzeba.
Skoro masz ten sprzęt to powinnaś znać jego możliwości oraz swoje umiejętności, jeśli tego brak to dokupienie czegokolwiek nie uczyni że zrobisz super zdjęcia, nawet D800 w Twoim przypadku nie uczyni cudów.
Moze byc trudno ale ladne masz fotki na fb.
Dasz rade.
Nie chcę siać zbędnego defetyzmu, ale czarno widzę ogarnięcie ślubu i komunii tym sprzętem. No i do tego z tego co widać po wypowiedziach wiedzy i umiejętności też brakuje.
Portrety dzieci wychodzą Ci fajnie, ale ślub to zupełnie inna kromka chleba - tutaj nie ma czasu na poprawki, i jeśli coś pójdzie nie tak, zawalisz ludziom pamiątkę z najważniejszego dnia w ich życiu.
Ja rozumiem, że każdy kiedyś zaczynał, ale fotografia ślubna wymaga już troche obycia w temacie.
rsz dobrze napisał, sprzedać 18-55 i 18-105 - i tak dublują swój zakres, a na ślub z racji ciemności średnio się przydadzą. Kup Sigmę 17-50/2.8 EX DC OS HSM. Dołożysz co prawda ok 500-700zł, ale otrzymasz szkło, które zwróci Ci się już po pierwszym ślubie, a jakością i jasnością bije te kitowe Nikkory.
Co do lampy raczej bym się nie przejmował nią, księża i tak patrzą spod byka na błysk, więc lepiej podbić ISO i robić w zastanym. Body pozwoli Ci z powodzeniem ciągnąć do 1600-2000, w przeciętnym kościele na f/2.8 pewnie zejdziesz z czasem do 1/50, może nawet 1/100, taka wartość pozwoli już na w miarę bezpieczne fotografowanie.
Na pewno nie zrobiłaś kursu liturgicznego, więc pozwól, że to napiszę. Przed mszą idź się "przywitać" do księdza, powiedz, że będziesz fotografować, spytaj, czy ma jakieś specjalne restrykcyjne wymagania. W czasie fotografowania nie przechodź za wiele ze strony na stronę żeby nie zwracać na siebie zbyt dużej uwagi. Staraj się przewidywać, gdzie za chwilę mogą być młodzi, by zawalczyć o jak najlepsze ujęcie. Nie bój się fotografować serią ważnych momentów, po to ona jest w aparacie, ale też nie przesadzaj.
No i nie zapomnij pożyczyć od koleżanki jakiegoś body na zapas.
Aha, no i ustaw sobie zmianę ISO pod przycisk funkcyjny.
RobsonPL
11-12-2013, 19:32
Miałem podobny dylemat, ale po rozmowach na forum i poradach zakupiłem Sigme 17-50 f2.8 . Kilka testów w domu i wiem że moi Tamronem 18-200mm bym tego nie ogarnął. Owszem statywem i skamienialisko a nie wesele... Body na zapas to podstawa.
Lubię te wątki, trzeba zrobić popcorn :)
Maniek_DDZ
11-12-2013, 21:31
Lubię te wątki, trzeba zrobić popcorn :)
Jakby to był facebook, to pewnie bym kliknął "Lubię to!"
RobsonPL
11-12-2013, 21:42
Lubię te wątki, trzeba zrobić popcorn :)
ja już zrobiłem siedząc na innym forum :D
Nie chcę siać zbędnego defetyzmu, ale czarno widzę ogarnięcie ślubu i komunii tym sprzętem. No i do tego z tego co widać po wypowiedziach wiedzy i umiejętności też brakuje.
Portrety dzieci wychodzą Ci fajnie, ale ślub to zupełnie inna kromka chleba - tutaj nie ma czasu na poprawki, i jeśli coś pójdzie nie tak, zawalisz ludziom pamiątkę z najważniejszego dnia w ich życiu.
Ja rozumiem, że każdy kiedyś zaczynał, ale fotografia ślubna wymaga już troche obycia w temacie.
rsz dobrze napisał, sprzedać 18-55 i 18-105 - i tak dublują swój zakres, a na ślub z racji ciemności średnio się przydadzą. Kup Sigmę 17-50/2.8 EX DC OS HSM. Dołożysz co prawda ok 500-700zł, ale otrzymasz szkło, które zwróci Ci się już po pierwszym ślubie, a jakością i jasnością bije te kitowe Nikkory.
Co do lampy raczej bym się nie przejmował nią, księża i tak patrzą spod byka na błysk, więc lepiej podbić ISO i robić w zastanym. Body pozwoli Ci z powodzeniem ciągnąć do 1600-2000, w przeciętnym kościele na f/2.8 pewnie zejdziesz z czasem do 1/50, może nawet 1/100, taka wartość pozwoli już na w miarę bezpieczne fotografowanie.
Na pewno nie zrobiłaś kursu liturgicznego, więc pozwól, że to napiszę. Przed mszą idź się "przywitać" do księdza, powiedz, że będziesz fotografować, spytaj, czy ma jakieś specjalne restrykcyjne wymagania. W czasie fotografowania nie przechodź za wiele ze strony na stronę żeby nie zwracać na siebie zbyt dużej uwagi. Staraj się przewidywać, gdzie za chwilę mogą być młodzi, by zawalczyć o jak najlepsze ujęcie. Nie bój się fotografować serią ważnych momentów, po to ona jest w aparacie, ale też nie przesadzaj.
No i nie zapomnij pożyczyć od koleżanki jakiegoś body na zapas.
Aha, no i ustaw sobie zmianę ISO pod przycisk funkcyjny.
Dziękuję wszystkim za info...mam zamiar kupic 17-50f2.8....zgadzam się z Wami ze to bedzie wyzwanie i boje się..wiem,ze dane momenty się juz nie powtórzą...i to mi po głowie chodzi hihi...ale mam jeszcze pół roku..popróbuje w kosciele wczesniej...mam też komunię sw...do realizacji wiec juz na próy tam pojade i popróbuję...tak kursu liturgicznego tzw akredytacji jeszcze nie mam ale zamierzam isc na ten kurs...powolutku a do celu.Dziękuję :)...a co do body to mam tez zamiar kupic jakies porządne..mam jeszcze w zapasie d40 ale juz sie naprodukowała fot hiih...wiec tym sie bawi moja córka :)
Moze byc trudno ale ladne masz fotki na fb.
Dasz rade.
Dziękuję :)
Lubię te wątki, trzeba zrobić popcorn :)
http://vader.joemonster.org/upload/qet/104462636d44f8d8.gif
Mmmm internet fight :)
mswiekatowski
22-12-2013, 06:58
Witam wszystkich uzytkownikow forum. To moj pierwszy post.
Jako uzytkownik d3200 bedac na Twoim miejscu sprzedalbym wszystkie zoomy i zostawil tylko ta stalke co masz 50mm no i dokupilbym 85mm 1.8G AF-S. Mysle ze da Ci dystans jakiego potrzebujesz na ceremonii i jakosc zdjec lepsza niz obiektywy (zoomy) ktore posiadasz. Rad udzielam nie od strony technicznej a bardziej od empirycznej (porownywalem zdjecia ze stalek i zoomow na d3200). a kiedy ten slub bo chyba nie doczytalem?
Maniek_DDZ
22-12-2013, 09:48
zostawil tylko ta stalke co masz 50mm no i dokupilbym 85mm 1.8G AF-S. Mysle ze da Ci dystans jakiego potrzebujesz na ceremonii
Lepiej zobaczyć najpierw kościół w którym przyjdzie pracować. Bo jeśli to mały kościółek na wsi to przydałoby się coś szerszego.
pioter m
22-12-2013, 10:12
Ja, kiedy czytam, że bez lampy da się powalczyć na ślubach i weselach, mam ochotę wyczarować kałasza. Lampą nie tylko się doświetla. Lampą rozświetla się cienie (foto pod światło) oraz równoważy światło zastane (dużo żółtego światła żarowego, żółte ściany etc.).
Spotykałem ludzi radzących sobie z kitem 18-70 i lampą oraz niewypały z jasnych szkieł bez lampy. Lampa to mus.
No i kto rozsądny dobiera sprzęt nie znając 'pola walki'?
Andrzej1974
22-12-2013, 10:58
@pioter m
Zapewniam, że bez lampy zewnętrznej i z jasnym stałkami da się powalczyć na ślubach i weselach. I nawet całkiem dobrze to może wyjść. Oczywiście pod warunkiem, że zna się nie tylko swój sprzęt i jego ograniczenia, ale także siebie i... swoje ograniczenia. :-) W sierpniu tego roku doświadczyłem tego wszystkiego na własnej skórze robiąc zdjęcia na ślubie i weselu siostry, z których wszyscy są zadowoleni. I zapewniam cię, że żadne ściany nie były żółte a imprezę dało radę spokojnie sfotografować bez lampy zewnętrznej. Fakt, miałem szczęście, że dużo było światła zastanego a resztę zrobił... retusz. :-) W ciemniejszych scenach bardzo przydało się również wyższe ISO...
Dziś jak oglądam te zdjęcia to jedynie na kilkunastu z nich (!) widać, że przydałaby się im lampa zewnętrzna, żeby rozświetlić cienie. Generalnie z sesji jestem zadowolony (siostra i inni goście także, co dla mnie jest najważniejsze) a lampa zewnętrzna to nie jest - jak to nazwałeś - żaden "mus" tylko miły dodatek (oczywiście wszystko zalezy od warunków, w jakich się robi zdjęcia!). Choć dziś, już jako posiadacz sabinki, wiem że lampa zewnętrzna bardzo pomaga zdjęciom. I zdecydowanie mniej pracy trzeba włożyć w zdjęcia podczas obróbki.
P.S. Do ślubów (i nie tylko) nie potrzeba sprzętu za 30 tys., jak się tu wmawia. Dawniej aparaty były dużo gorsze od dzisiejszych a zdjęcia wychodziły ok. IMHO wszystko zależy od fotografa...
Andrzej1974
Jeśli uważasz ze tylko od fotografa zależy jakość zdjeć ze ślubu, to ja ci dam mojego starego zenith-a albo Nikosia f-301 z 50mm, pare filmów i brykaj zrobic tym ślub z którego PM bedą zadowoleni.
:)
PS.
Mz
Sprzęt jest tak samo ważny jak jego znajomość oraz umiejetność używania. A może nawet najważniejszy w foceniu w trudnych warunkach.
Damiankck
22-12-2013, 11:20
nie wyobrażam sobie iść na kotleta i nie używać zewnętrznej lampy. Jakaś abstrakcja dla mnie.
Rozumiem, w kościele często robię jasnymi stałkami i zdaje to egzamin. Ale tak jak kolega wyżej pisał, doświedlanie postaci, wyciąganie z cieni, do tego używa się teraz lampy, bo przy współczesnej technice błysk często nie jest już głównym źródłem światła.
Ale podczas wesela... błyskotka musi być
Musi byc błyskotka. A jeszcze lepiej jak są dwie... Tez sobie nie wyobrażam bez.
Tyle ze lampę trzeba umieć używać.
:)
Andrzej1974
22-12-2013, 13:26
Panowie... każdy ma w jakimś stopniu rację ;-) Jednakże nie można jednoznacznie stwierdzać, że lampa na ślubie to "mus". Na weselu w ciemnej sali przy świetle żarowym jak najbardziej lampa zewn. jest ok. Ale w kościele nie zawsze jest potrzebna (mam na myśli "jasny" kościół gdzie jest dużo światła zastanego - ja w takim kościele miałem swój ślub i zdjęcia bez lampy wyszły rewelacja) lub możliwość (np. ksiądz sobie nie życzy używania lampy). I co wtedy? Czy chowacie aparaty i zwieszacie głowy bo nie da się zrobić poprawnego i ciekawego zdjęcia? Nie! Wtedy zaczynacie dopiero myśleć. A po "sesji" okazuje się np. w post procesie, że jednak dało radę spokojnie obejść się bez lampy zewn. I o dziwo fotki są ok. Ten przykład pokazuje, że lampa zewn. to żaden "mus" a fotki bez niej też można spokojnie zrobić. I o tym tylko chciałem napisać. ;-)
@d90
Jeśli uważasz ze tylko od fotografa zależy jakość zdjeć ze ślubu, to ja ci dam mojego starego zenith-a albo Nikosia f-301 z 50mm, pare filmów i brykaj zrobic tym ślub z którego PM bedą zadowoleni.
[...] Sprzęt jest tak samo ważny jak jego znajomość oraz umiejetność używania. A może nawet najważniejszy w foceniu w trudnych warunkach.
Gdybyś nie zauważył to mowa jest w temacie o D3100, którym spokojnie można obskoczyć ślub i wesele. Nie potrzeba do tego od razu D4 za 25 tys z obiektywami za drugie tyle. MZ podstawa to... fotograf i to, co ma między uszami (czytaj mózg). A sprzęt? Wystarczy spokojnie D3100...
przem426
22-12-2013, 13:38
Ja, kiedy czytam, że bez lampy da się powalczyć na ślubach i weselach, mam ochotę wyczarować kałasza. Lampą nie tylko się doświetla. Lampą rozświetla się cienie (foto pod światło) oraz równoważy światło zastane (dużo żółtego światła żarowego, żółte ściany etc.).
Spotykałem ludzi radzących sobie z kitem 18-70 i lampą oraz niewypały z jasnych szkieł bez lampy. Lampa to mus.
No i kto rozsądny dobiera sprzęt nie znając 'pola walki'?
napisz parę słów więcej na temat równoważenia światła zastanego lampą... widzę że coś o kolorze światła dodałeś i zastanawiam się o co dokładnie chodzi...
Damiankck
22-12-2013, 13:39
Andrzej1974 masz rację, dlatego napisałem że podczas wesela lampa musi być, ale nie zawsze trzeba z niej korzystać. Ale nie jestem sobie w stanie wyobrazić, iść bez lampy na wesele. Może dlatego, że zawsze mam ze sobą 3 sztuki i bez nich czułbym się jak bez...lampy
edit:
budrzetowe rozwiązania są czasami dobre, ja polecem yn460II (nie używam jej jako głównej lampy ale bardzo dobrze się sprawdza)
Aczkolwiek czasami zakładam na drugie body i na sali weselnej, gdzie światlo jest w miare jednolite, gdy nie trzeba ciągle zmieniać mocy spełna swoje zadanie. Wpradzie nie jest to samo co ttl ale gdy ktoś jest w miarę obyty ze sprzętem jest w stanie sobie poradzić.. i to nawet całkiem nieźle.. za jedyne 170zł
adrianek32
22-12-2013, 14:05
Mamuśka a po co trzymasz dwa szkła 18-55 i 18-105? jesli nawet uzywasz obu to conajmniej jedno odsprzedaj
mswiekatowski
22-12-2013, 14:29
Andrzej1974
Jeśli uważasz ze tylko od fotografa zależy jakość zdjeć ze ślubu, to ja ci dam mojego starego zenith-a albo Nikosia f-301 z 50mm, pare filmów i brykaj zrobic tym ślub z którego PM bedą zadowoleni.
:)
PS.
Mz
Sprzęt jest tak samo ważny jak jego znajomość oraz umiejetność używania. A może nawet najważniejszy w foceniu w trudnych warunkach.
Pokaz moze zdjecia robione zenithem albo nikonem f 301 to Ci powiem czy bym chcial zebys strzelil moj slub. Ogladalem zdjecia z wesela moich rodzicow robione zenithem. okolo 200 reportazowych zdjec ktore wyszly bardzo dobrze i wygladaja dobrze do dzisiaj.
Widzialem zdjecia ekspertow z strzelajacych drogimi aparatami ktorych zdjecia nie mialy "duszy" chociaz byly poprawne i widzialem tych co uzywaja np d300 i robia arcydziela. Zazwyczaj Ci pierwsi maja najwiecej do powiedzenia.
Z postu wynika ze Mamuska bedzie fotografowac slub i komunie (obie imprezy w kosciele) jak i ze lampe ma chociaz nie uwazam zeby byl to mus przy jasnych staloogniskowych obiektywach. Mamusku polecam strzelac w formacie RAW i troche poczytac o postprodukcji no i zaopatrzyc sie w photoshop elements.
pioter m
22-12-2013, 16:06
napisz parę słów więcej na temat równoważenia światła zastanego lampą... widzę że coś o kolorze światła dodałeś i zastanawiam się o co dokładnie chodzi...
Światło żarowe daje dużo żółtego na fotkach. Kłopot w tym, że nawet praca na RAW-ach niewiele na to pomaga. Czasem taką fotkę można tylko na czarno-białą przerobić. Kiedy doświetlasz lampą, zmieniasz barwę światła i można już powalczyć z RAW-em.
Oprócz światła żarowego kłopotem jest też kolor ścian i parkietu - często odcienie żółci.
To tak ogólnikowo, żebyś miał pojęcie, czego szukać, bo ja nie będę na forum pisał całego manuala, kiedy w sieci jest ich sporo. Pogoogluj.
Andrzej1974
Czasem się da, jeśli to nowy kościół i dobrze oświetlony. W starszych jest kłopot, bo rzadko jest dużo światła, gdyż są tam często zabytkowe malowidła.
Ze stałką da się powalczyć, ale ja nie lubię liczyć na szczęście. Wiesz, że szczęście sprzyja przygotowanym.
Mamuśka a po co trzymasz dwa szkła 18-55 i 18-105? jesli nawet uzywasz obu to conajmniej jedno odsprzedaj
wymieniłam te ktore mam ale 18-55 to siedzi w d40...bo nim sie bawi moja 14 letnia córka...:)
Pokaz moze zdjecia robione zenithem albo nikonem f 301 to Ci powiem czy bym chcial zebys strzelil moj slub. Ogladalem zdjecia z wesela moich rodzicow robione zenithem. okolo 200 reportazowych zdjec ktore wyszly bardzo dobrze i wygladaja dobrze do dzisiaj.
Widzialem zdjecia ekspertow z strzelajacych drogimi aparatami ktorych zdjecia nie mialy "duszy" chociaz byly poprawne i widzialem tych co uzywaja np d300 i robia arcydziela. Zazwyczaj Ci pierwsi maja najwiecej do powiedzenia.
Z postu wynika ze Mamuska bedzie fotografowac slub i komunie (obie imprezy w kosciele) jak i ze lampe ma chociaz nie uwazam zeby byl to mus przy jasnych staloogniskowych obiektywach. Mamusku polecam strzelac w formacie RAW i troche poczytac o postprodukcji no i zaopatrzyc sie w photoshop elements.
Robię foty w raw-ach a photoshop to moja zmora...nie umiem go ruszyc...eh...muze nauczyc sie cierpliwosci a przy tym programie jej nie mam niestety :)
Światło żarowe daje dużo żółtego na fotkach. Kłopot w tym, że nawet praca na RAW-ach niewiele na to pomaga. Czasem taką fotkę można tylko na czarno-białą przerobić. Kiedy doświetlasz lampą, zmieniasz barwę światła i można już powalczyć z RAW-em.
Oprócz światła żarowego kłopotem jest też kolor ścian i parkietu - często odcienie żółci.
To tak ogólnikowo, żebyś miał pojęcie, czego szukać, bo ja nie będę na forum pisał całego manuala, kiedy w sieci jest ich sporo. Pogoogluj.
Błyskając razem z żarowym można czasem bardziej popsuć. Sposób, który podałeś działa tylko wtedy, gdy świecisz dokładnie w te same miejsca co lampy. Zwykle jest odwrotnie, świecimy tam gdzie nie ma lamp. Dlatego na lampy nakłada się filtry barwne w takim kolorze, jak lampy, żeby wyrównać temperaturę barwową.
Robię foty w raw-ach a photoshop to moja zmora...nie umiem go ruszyc...eh...muze nauczyc sie cierpliwosci a przy tym programie jej nie mam niestety :)
Do obróbki NEF nie jest potrzebny PS. Wystarczy darmowy ViewNX.
mswiekatowski
22-12-2013, 17:41
Do obróbki NEF nie jest potrzebny PS. Wystarczy darmowy ViewNX.
Jasne ale jesli kolezanka chce sie rozwijac to polecam photoshop elements. Wciagnie Cie bardziej fotografowanie gdy go opanujesz. Nie jest tez taki drogi jesli chodzi o zakup. ViewNX jest owszem darmowy ale chyba nie ma co go porownywac do efektow postprodukcji jakie mozna osiagnac w ps elements.
Jasne ale jesli kolezanka chce sie rozwijac to polecam photoshop elements. Wciagnie Cie bardziej fotografowanie gdy go opanujesz. Nie jest tez taki drogi jesli chodzi o zakup. ViewNX jest owszem darmowy ale chyba nie ma co go porownywac do efektow postprodukcji jakie mozna osiagnac w ps elements.
Jak do wywoływania RAWów, to nie PSE a Lightroom.
ACR w PSE jest mocno okrojone i wielu rzeczy się nie zrobi.
mswiekatowski
22-12-2013, 18:22
Jak do wywoływania RAWów, to nie PSE a Lightroom.
ACR w PSE jest mocno okrojone i wielu rzeczy się nie zrobi.
Prawda. Zatem lightroom.
Andrzej
Zamiast szukać dziury w całym pokazać mozesz nam swoje foty robione entry level. Najlepiej z kitem bez lampy.
Bo zrobic można wszystko. Tylko zamiast szukać dziury w całym trzeba to zrobic ... I pokazać.
Fajnych repo ślubnych od d300 w gore sie juz nagladalem.
Chętnie zobaczę te Twoje z entry level bez lampy.
I nie pytaj mnie o nic, żebym pokazywał co potrafię, bo ja tu nie jestem w pozycji. Ja tylko chce zeby ludzie nie czytali takich opinii jak Twoje.
mswiekatowski
22-12-2013, 19:49
prosze http://www.flickr.com/photos/100299011@N04/with/9764620356
wszystkie zdjecia zrobione d3200, chyba ze dwa d3100 bez lampy. Pare strzelonych kitowym obiektywem. slubu jeszcze nie robilem ale sie szykuje i dosc intensywnie sie do niego przygotowuje. Czesc nieostra bo ostrzona manualnie na takumarze (ale to moje ulubione).
Andrzej1974
22-12-2013, 19:59
Andrzej
Zamiast szukać dziury w całym pokazać mozesz nam swoje foty robione entry level. Najlepiej z kitem bez lampy.
Heh... cfaniak z cb... ;-)
Nie robiłem zdjęć kitowym obiektywem na weselu (i ślubie) siostry więc ci ich nie pokażę bo po prostu nie mam. Zresztą to są zdjęcia siostry a jak na razie nie dała mi pozwolenia na ich upublicznianie. Zresztą sam nie należę do ludzi, którzy wszystko publikują w necie. Poza tym rodzina dla mnie to... świętość... Hmm... choć może mogę ci jakieś na priv-a przesłać... Rozważę to ale niczego nie obiecuję... ;-)
Co do kitowego szkiełka to leży i czeka na sprzedanie odkąd zapiąłem do body jasną stałkę. Generalnie tego szkła (bez lampy zewn.) w ciemnych pomieszczeniach to nawet bym nie zapinał do body (za dużo z nim męki). Zresztą, jak już wcześniej wspominałem, kitowe szkło ustąpiło miejsce 35-tce już dawno temu i odtąd może z raz go użyłem (głównie do testów). Zaś wracając do zdjęć ze ślubu i wesela... hmm... bardzo mi pomogła matryca z D5100 i wyższe ISO. Wiem wiem... podnoszenie ISO w nieskończoność nie jest panaceum na wszytko ale jak się nie ma co się lubi... W przypadku imprezy siostry dość mocno znienawidzone na tym forum puszka "entry level" (jak nazywasz D5100) i "nijaka" stałka (35 f/1.8G) spisały się bardzo dobrze (spora w tym pewnie zasługa światła zastanego). Resztę zrobił żmudny retusz... ;-)
Robię foty w raw-ach a photoshop to moja zmora...nie umiem go ruszyc...eh...muze nauczyc sie cierpliwosci a przy tym programie jej nie mam niestety :)
Lightroom spokojnie wystarczy do obróbki RAW-ów. Może zacznij od tego (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=228845)? Sporo też znajdziesz ciekawych poradników w necie.
mswiekatowski
22-12-2013, 20:00
tutaj przyklad imprezy bez lampy http://www.flickr.com/photos/derryhd/8328480728/meta/ zrobione na 35mm (nie moje)
tutaj przyklad imprezy bez lampy http://www.flickr.com/photos/derryhd/8328480728/meta/ zrobione na 35mm (nie moje)
Wiesz co....moją 50mm...ustawiłam wg tych exifu tej fotki....i Ci powiem bomba!! przy nijakim świetle parametry jak z podanego linku...i fota extra :) BEZ LAMPY :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.