Zobacz pełną wersję : Zestaw pod D7000
Witam wszystkich.. Po ostatnim poście nabrałem trochę sobie do głowy i postanowiłem doposażyć D7000..
Obecnie to mam kit 18-105 i sprzedaje sigmę 24-70 2.8 pod FX..
Zamierzam doinwestować i kupić zestaw.. Proszę was o opinię i poradę w tej kwestii.
Na myśli mam 3 obiektywy..
Tokina 11-16 2.8
Nikkor 17-55 2.8 / sigma 17-50 2.8 HSM
i coś z telezooma i tu mam dylemat..
sigma 50-150 2.8
lub
tamron/ sigma 70-200 2.8
Czy takowy zestaw jest ok.. Myślałem o 18-35 sigmie ale wole dorzucić jasny telezoom i typowo używany zakres 18-55.. Z góry dziękuje za opinie..
Tak. Jest ok.
Koniecznie potrzebujesz w UWA światla f/2.8?
50-150mm czy 70-200mm - pierwszy bez OS jest w miarę lekki i poręczny. Do czego to ma być?
Często fotografuję uroczystości kościelne a z oświetleniem jest tam różnie.. Poza tym chciałem robić portrety a 2.8 daje ładne rozmycie
W planie jest potem zakup FX ale narazie chciałbym żeby ten zestaw na Siebie zarobił.. Fotografuję od kilku lat a od roku a'la usługi.. Sesje dziecięcie, komunie, śluby (ostatnia deska ratunku:)).. imprezy motocyklowe i wypady na motocyklu.. To w największym skrócie do czego używam D7000
shelby89
05-12-2013, 13:38
A może jakis zestaw stalek?
Sent from my SAMSUNG using Tapatalk
Daniel_Foto
05-12-2013, 13:48
Jeśli planujesz przejść na FX to raczej Sigma 50-150 nie jest dobrym pomysłem. Pomyśl nad Sigmą 70-200 OS - to dobre ale dosyć drogie szkło :)
FttSniper
07-12-2013, 18:54
Kiedyś zanim wskoczyłem na FX fotografowałem pierwsze ślubne zlecenia na zestawie 2x D90 z osprzętem, a szkła wyglądały następująco:
- Tokina 11-16 2.8
- Nikkor 35 1.8 G
- Nikkor 50 1.4 D
- Nikkor 85 1.8 D
Gdybym stał dziś przed takim wyborem to śmiało zostawiłbym Tokinę 11-16 2.8 a zmieniłbym 3 pozostałe szkłą na nowsze:
- 28 1.8 G
- 50 1.8 G
- 85 1.8 G
Takiej plastyki jak te stałki nie dadzą Ci zoomy z 2.8 plus oczywiście 1 EV światła więcej :)
50 1.4D zamienić na 50 1.8 G .. Dziękuję za wskazówki może faktycznie stałki będą lepszym rozwiązaniem, akurat myślałem o zoomach z racji na wygodę użytkowania..
Tokina git. Tamron 70-200 super, ale żółw, tylko kościół i plener tym zrobisz, na imprezie cienko. Sigma 70-200 musisz trafić, bo to loteria, są bardzo mydlane na 2.8 i nie tylko, oraz są tez ostre sztuki ale to musisz pasować do body przed zakupem. Ze środka miałem półśrodki, potem kupiłem N17-55. Półśrodki dają radę i są sporo tańsze, za to jak kupisz nikkora to przestajesz się przejmować co fotografujesz, na jakiej przysłonie, i co najważniejsze z jakiej odległości. Zero mydła, zero pudła, zero problemów, jedyne o czym myślisz to kadr, ale wiadomo - wygoda kosztuje. To szkło jest pancerne a używane kosztuje tyle co nowa sigma 17-50, nie bał bym się że się zepsuje i kupiłbym nikkora.
Tak czy siak, zamiast powyższego i tak wolałbym stałki ;D
Tokina git. Tamron 70-200 super, ale żółw, tylko kościół i plener tym zrobisz, na imprezie cienko. Sigma 70-200 musisz trafić, bo to loteria, są bardzo mydlane na 2.8 i nie tylko, oraz są tez ostre sztuki ale to musisz pasować do body przed zakupem. Ze środka miałem półśrodki, potem kupiłem N17-55. Półśrodki dają radę i są sporo tańsze, za to jak kupisz nikkora to przestajesz się przejmować co fotografujesz, na jakiej przysłonie, i co najważniejsze z jakiej odległości. Zero mydła, zero pudła, zero problemów, jedyne o czym myślisz to kadr, ale wiadomo - wygoda kosztuje. To szkło jest pancerne a używane kosztuje tyle co nowa sigma 17-50, nie bał bym się że się zepsuje i kupiłbym nikkora.
Tak czy siak, zamiast powyższego i tak wolałbym stałki ;D
Używany nikkor 17-55 kosztuje 1600 zł ?
O kurde, pamiętam że nie tak dawno ta sigma kosztowała 3200zł nowa. W takim razie można by polemizować. Sigma 18-50 była do bani, tamron 17-50 mydlany, nie ten kontrast, kolory, ostrość, a w.w. sigma kosztowala właśnie ponad 3k pln. Wtedy dla mnie dylemat był zerowy. Mimo wszystko mając nikkora dalej bym się przy nim skłaniał, to szkło było tak wygodne i perfekcyjne, że ciężko mi wyobrazić sobie pracę na innym zoomie. Używkę odsprzeda za tyle co kupił - nie straci nic kasy. Sigma nigdy nie wiadomo jaka będzie jeśli nie przymierzy osobiście szkła, może miec bf/ff, może się okazać nie tak ostra jak powinna na 2.8, może inaczej trafiać z bliska, a inaczej z daleka. Może, ale nie musi. Jak sigma to tylko macana na miejscu albo z opcją zwrotu, żeby mógł wybrać idealny egzemplarz.
O kurde, pamiętam że nie tak dawno ta sigma kosztowała 3200zł nowa. W takim razie można by polemizować. Sigma 18-50 była do bani, tamron 17-50 mydlany, nie ten kontrast, kolory, ostrość, a w.w. sigma kosztowala właśnie ponad 3k pln. Wtedy dla mnie dylemat był zerowy. Mimo wszystko mając nikkora dalej bym się przy nim skłaniał, to szkło było tak wygodne i perfekcyjne, że ciężko mi wyobrazić sobie pracę na innym zoomie. Używkę odsprzeda za tyle co kupił - nie straci nic kasy. Sigma nigdy nie wiadomo jaka będzie jeśli nie przymierzy osobiście szkła, może miec bf/ff, może się okazać nie tak ostra jak powinna na 2.8, może inaczej trafiać z bliska, a inaczej z daleka. Może, ale nie musi. Jak sigma to tylko macana na miejscu albo z opcją zwrotu, żeby mógł wybrać idealny egzemplarz.
Sigmy nie trzeba macać. Jak nie trafia - BF/FF, czy problemy na różnych odległościach - to wysyła się z aparatem do serwisu z opisem co jest nie tak i za 3 góra 4 dni jest z powrotem idealnie trafiająca.
To nie serwis Nikona, gdzie sprzęt musi 2 tygodnie poleżeć i nabrać mocy prawnej, aby mógł zostać "naprawiony".
No to jak takie dobre i takie tanie to brać i nie pytać. Pozdrawiam :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.