PDA

Zobacz pełną wersję : Allegro - uwaga na podróbki !!!



Marcin_gda
03-12-2013, 15:11
Witajcie.
Chcę ostrzec przed podróbkami - tym razem walizek "Peli", które pojawiły się na allegro latem tego roku. Może ich być więcej. Mnie się trafił model "1510".
Od oryginału różnią się detalami, m. in. takimi jak:
- inny kształt rączki i "podgumowania",
- inny kształt profili otaczających zatrzaski,
- brak metalowych okuć przy otworach na kłódkę,
- generalnie kiepskie wykonanie (luźne elementy metalowe, krzywo wkręcone wkręty).
Jednak skrzynia jest wykonana na tyle dobrze, że gdy przyjechała, postawiłem ją w kącie, gdzie czekała na moment, w którym będzie przydatna. Nie wnikałem w detale, nie spodziewając się "miny". Dopiero gdy chciałem ją "zasiedlić" zauważyłem, że wysunął się trzpień od rączki - i to wzbudziło moje podejrzenia.

Potencjalnym nabywcom polecam szczegółowe porównanie zdjęć z aukcji ze zdjęciami dostępnymi na stronie producenta i dystrybutora.

Ktoś powie może, że skrzynia jest skrzynia, więc o co chodzi.
Odpowiadam: fałszywka ma cechę, której nie widać na zdjęciach. Tą cechą jest dość ostra i intensywna woń, taka jak wydobywa się z niektórych tanich skrzynek na narzędzia. Skrzynie Peli ani Stormcase, nawet wypełnione firmową gąbką, są niemal bezwonne.

Co mi przeszkadza zapach? Nie jest na tyle wrażliwy, żebym nie mógł się doń przyzwyczaić, ale jak coś śmierdzi, to znaczy, że emituje chemię. Trzymanie w takiej atmosferze sprzętu jest imo złym pomysłem.
Kiedyś miałem filtry, które były stale obklejone jakimś dziegciem, mimo iż leżały w pudełku. Okazało się, że dziegieć pochodził w gąbki PU wyściełającej owe pudełko. Kiedy indziej kabel od słuchawek marki "UFO" "zeżarł" obudowę walkmana... Mam zatem złe doświadczenia z tworzywami nieznanego pochodzenia.

Co do załatwienia sprawy drogą formalną: Allegro Wam nie pomoże, wymiar sprawiedliwości także nie. Mój problem niekonwencjonalnie rozwiązali dobrzy ludzie z pewnej wrocławskiej firmy, ale miałem wyjątkowe szczęście.

zdyboo
03-12-2013, 15:30
Ja kupiłem swego czasu rzekomo oryginalny akumulator do NEXa. Akumulator okazał się podróbą, gorsza jakość wykonania zarówno opakowania jak i samej obudowy aku.
Zgłosiłem się do sprzedawcy, który wyraził zdziwienie, ale zwrot przyjął bez zająknięcia, mimo wybebeszonego blistra. Moim zdaniem dobrze wiedział, że sprzedaje podróby, zwłaszcza że nadal je wystawia.

Tomahawk
03-12-2013, 16:40
@ Marcin_gda
Mógłbyś zamieścić zdjęcia tej podróbki? Z uwzględnieniem tych elementów na które należy zwracać uwagę?
Proszę?

marioo
03-12-2013, 17:39
Ja kupiłem swego czasu rzekomo oryginalny akumulator do NEXa. Akumulator okazał się podróbą, gorsza jakość wykonania zarówno opakowania jak i samej obudowy aku.
Zgłosiłem się do sprzedawcy, który wyraził zdziwienie, ale zwrot przyjął bez zająknięcia, mimo wybebeszonego blistra. Moim zdaniem dobrze wiedział, że sprzedaje podróby, zwłaszcza że nadal je wystawia.

Miałem ten sam problem.
Akumulator wyładowywał się po 2-3 dniach, nie trzymał, miał niższą pojemność i był minimalnie za duży. Wchodził do NEXa ale z delikatnym oporem.
Z zewnątrz był identyczny. Ta sama czcionka, ten sam kolor i plastik. Blister jak oryginał.

phantomek
04-12-2013, 02:14
Te podróbki walizek, nie mają nawet chyba loga Peli na ściance.

Marcin_gda
05-12-2013, 11:26
Te podróbki walizek, nie mają nawet chyba loga Peli na ściance.

Tu kolega sie myli...
Mają logo.
Postaram się pokazać zdjęcia, jak znajdę chwilkę.

Etawska
05-12-2013, 11:45
Plaga podóbek się szerzy. Szczególnie teraz przed świętami. Fajnie byłoby komuś sprezentować moze nie od razu aparat Nikon, ale coś z akcesoriów na przykład. Jasne, ze lepiej wygląda prezent z oryginalna marką, tylko czy aby na pewno pochodzi on od producenta? Dlatego wole kupować sprzęt fotograficzny w salonie, zawsze mam pewność, że moge go reklamować.

Marcin_gda
05-12-2013, 13:27
Plaga podóbek się szerzy. Szczególnie teraz przed świętami. Fajnie byłoby komuś sprezentować moze nie od razu aparat Nikon, ale coś z akcesoriów na przykład. Jasne, ze lepiej wygląda prezent z oryginalna marką, tylko czy aby na pewno pochodzi on od producenta? Dlatego wole kupować sprzęt fotograficzny w salonie, zawsze mam pewność, że moge go reklamować.

W mojej wiosce Peli w salonie widziałem tylko raz.
A jeżeli chodzi o zakup przez sieć, to pozostaje oficjalny dystrybutor.

HYPER
05-12-2013, 21:33
Witajcie.
Chcę ostrzec przed podróbkami - tym razem walizek "Peli", które pojawiły się na allegro latem tego roku. Może ich być więcej. Mnie się trafił model "1510".
Od oryginału różnią się detalami, m. in. takimi jak:

- brak metalowych okuć przy otworach na kłódkę,


to akurat wystepuje takze w oryginalnych skrzyniach. uzywam w pracy kilkudziesieciu oryginalnych skrzyn (rozne wielkosci) i czesc nie ma metalowych okuć

Marcin_gda
05-12-2013, 21:48
to akurat wystepuje takze w oryginalnych skrzyniach. uzywam w pracy kilkudziesieciu oryginalnych skrzyn (rozne wielkosci) i czesc nie ma metalowych okuć
Czy to Peli, czy Peli-Storm?
Mam trzy kufry Peli-Storm, i te okuć nie mają.
Peli oidp podkreślało obecność tego okucia jako szczególną zaletę w czasach, gdy Storm był ich konkurencją zewnętrzną.

HYPER
06-12-2013, 15:52
mam kolo biurka Peli 1450 i niektore maja metalowe okucia a inne nie maja. Mam tez Peli 1500 i tu wszystkie maja metalowe okucia. Jak inne skrzynki nie sprawdzalem. Jedno jest pewne - wszystkie to oryginaly Peli.

sprawdzilem tez 1400 - nia maja metalowych okuc.

phantomek
06-12-2013, 18:01
Ja mam oryginal i tez bez metalu. Wiec to zalezy pewnie od okresu kiedy byly produkowane itd.

Marcin_gda
07-12-2013, 01:27
Nie przyglądałem się skrzyniom innym niż 1510. Te faktycznie czasem nie maja okuć.
Ale czy ktoś ma 1510 bez okuć?

phantomek
08-12-2013, 19:02
Ja.

Marcin_gda
09-12-2013, 18:41
Zamieszczam sznurek do fotek "podróbki".
http://img.gg/gHLN3oJ

phantomek
09-12-2013, 22:30
Bardzo podobna do orginału, widać że nie ma zaworu, a tak to identyko z wyglądu.
Myślę że do normalnego codziennego używania to nawet taka będzie ok,
jeżeli nie będzie musiała pływać, ani leżeć na pustyni w piachu czy na statku podczas huraganu,
to do przetransportowania sprzętu z punktu A do B w bagażniku samochodu będzie ok.


A tak jeszcze w innym temacie walizek Peli,
szkoda że nie są one aż tak popularne, aby jakiś niezależny, nawet chiński producent, wymyślił i wyprodukował jakieś lepsze inserty i nie w takich cenach. Bo 400 zł za przegródki to chora cena,
a wkład z gąbki to nieporozumienie, przez te ponacinania to po kilku miesiącach używania rozpada się.
Ja wkońcu kupiłem sobie duży kawałek wytrzymałej gąbki tapicerskiej, który dociąłem na wymiar i w nim wyciąłem wnęki na sprzęt,
takie coś napewno się nie podrze, jak ta gąbka od Peli.

Marcin_gda
10-12-2013, 00:09
Bardzo podobna do orginału, widać że nie ma zaworu, a tak to identyko z wyglądu.
Myślę że do normalnego codziennego używania to nawet taka będzie ok,
jeżeli nie będzie musiała pływać, ani leżeć na pustyni w piachu czy na statku podczas huraganu,
to do przetransportowania sprzętu z punktu A do B w bagażniku samochodu będzie ok.


A tak jeszcze w innym temacie walizek Peli,
szkoda że nie są one aż tak popularne, aby jakiś niezależny, nawet chiński producent, wymyślił i wyprodukował jakieś lepsze inserty i nie w takich cenach. Bo 400 zł za przegródki to chora cena,
a wkład z gąbki to nieporozumienie, przez te ponacinania to po kilku miesiącach używania rozpada się.
Ja wkońcu kupiłem sobie duży kawałek wytrzymałej gąbki tapicerskiej, który dociąłem na wymiar i w nim wyciąłem wnęki na sprzęt,
takie coś napewno się nie podrze, jak ta gąbka od Peli.

Nie używałbym gąbek tapicerskich z poliuretanu. PU rozsypuje się, na skutek starzenia się, a uwalniające się substancje potrafią narozrabiać. Wspominałem, że mały kawałek gąbki PU obklejał mi permanentnie filtry.

Popróbuj ze spienionym PP lub PE, to zdecydowanie stabilniesze tworzywa. Można kupić piankę PE o grubości ok. 1cm. Ponoć można skleić je opalarką. Nieźle wyglądają grube karimaty.

Można też poszukać dostawcy takich materiałów, lub wykonawcy wypełnienia. Na wyspach robi to Jitpak (nie zamawiałem u nich niczego, kupowałem Storm-a). W Polsce jest Polting (też nic u nich nie robiłem). Wykonanie jednej sztuki insertu może być nie-tanie.

Przymierzałem się do samodzielnego wykonania insertu. Póki co jedynie dorabiałem kilka elementów do wkładu do wielkiego Storma 2950. Daje się - ortalion, karimata i rzep. Aby zrobić całość potrzebny jest rzep o dużej szerokości - udało mi się namierzyć jedynie taki o 10cm szerokości.

Co do skrzynki - podróbki już nie mam. Zostały tylko zdjęcia.

phantomek
10-12-2013, 10:37
No właśnie ta gąbka/pianka która ma to nie jest taka miękka, taka którą sie łatwo "drze",
ta jest taka twardsza, nie strzępi się tak. Jak na razie bardzo dobrze w środku wszystko trzyma.
Jak to będzie za jakiś czas, zobaczymy, wole raz na rok wymienić swój wkład który mnie kosztował ok 40 zł, i jest dopasowany idealnie tak jak chce, niż co rok wymieniać podartą gąbke Peli za 190 zł :)