Zobacz pełną wersję : Kalibracja AF - jak to działa?
Mam kilka technicznych wątpliwości dotyczących kalibracji AF w lustrzance. Mam nadzieję, że ktoś będzie w stanie potwierdzić moje przemyślenia lub wyprowadzić mnie z błędu.
Wiem jak działa fazowy autofokus - podstawą jest zapewnienie identycznej długości toru optycznego do czujników AF i matrycy aparatu. AF mierzy przesunięcie fazowe, nakazuje obiektywowi przeostrzyć się w odpowiednim kierunku i gdy ostrość jest ok nakazuje zatrzymanie, ewentualnie korygując w drugą stronę gdyby obiektyw "przeleciał" - ostrość powinna być ustawiona w punkt.
Teoretycznie, jeżeli odległości bagnet-matryca i bagnet-lustro-lusterko AF-czujnik AF będzie dokładnie taka sama, to żadnych problemów z BF/FF nie ma prawa być. W praktyce chyba jednak się zdarzają. Z czego to wynika? Z jakichś niuansów optycznych między obiektywami?
Kalibracja układu AF w body z tego co wiem polega na mechanicznej regulacji modułu AF (?) oraz regulacji położenia lustra i lusterka AF (imbusami). Jest też możliwość regulacji programowej w oprogramowaniu serwisowym, w wyższych modelach dostępna jest też mikroregulacja. Rozumiem, że działa to tak, że układ fazowy AF za zero przyjmuje nieco inną wartość, np -5 i względem niej ustawia ostrość.
A jak zatem działa kalibracja obiektywu pod body? Chyba obiektyw nie może "nie słuchać" się aparatu podczas ostrzenia i ustawiać się w innym położeniu niż nakazane, bo nie byłoby potwierdzenia ostrości? Wyobrażam sobie to tak, że body sterując obiektywem ustawia ostrość tak jak uważa (z ewentualnym BF/FF), ale obiektyw ma w swoim oprogramowaniu ustawioną korekcję np. +8 i tuż przed wykonaniem zdjęcia minimalnie się przeostrza, żeby skorygować ten błąd. Dobrze kombinuję czy to działa jakoś inaczej?
Ostatnie pytanie - z czego może wynikać BF/FF w szkłach napędzanych śrubokrętem? Wyczytałem, że ich nie ma jak kalibrować, bo to jest bezpośrednie połączenie mechaniczne z body i to aparat steruje absolutnie wszystkim. Mam taki przypadek, że 50/1.8D ostrzy w punkt, natomiast Tamron 70-210/2.8 ma dość pokaźny FF (na 210mm GO kończy się w miejscu ustawienia ostrości). Oba obiektywy są na śrubokręt, więc zrozumiałbym gdyby na obu występował jednocześnie BF lub FF, ale w tej sytuacji za bardzo nie potrafię zinterpretować przyczyny. Da się z tym walczyć jakoś inaczej niż mikroregulacją w body (w D90 niestety nie mam tej funkcji)?
Ciekawy wątek założyłeś, też jestem ciekaw drugiej części wątku dotyczący obiektywów.
Zakładając że mamy poprawnie skalibrowane body to dlaczego obiektyw nie trafia w punkt?
mamil_km
02-12-2013, 13:57
Też jestem tego wszystkiego bardzo ciekawy, skąd wynika ta Nasza nie równa walka z ostrością :) Dlaczego jedne obiektywy ostrzą bezbłędnie a inne lubią zaliczać wpadki skoro mózgiem i tak jest aparat. Może ktoś zna kogoś z serwisu którejś z firm typu nikon, tamron czy sigma. Panowie nie pozwólcie aby ten arcy ciekawy temat umarł!
Wiem jak działa fazowy autofokus - podstawą jest zapewnienie identycznej długości toru optycznego do czujników AF i matrycy aparatu. AF mierzy przesunięcie fazowe, nakazuje obiektywowi przeostrzyć się w odpowiednim kierunku i gdy ostrość jest ok nakazuje zatrzymanie, ewentualnie korygując w drugą stronę gdyby obiektyw "przeleciał" - ostrość powinna być ustawiona w punkt.
Teoretycznie - tak. Praktycznie - w Nikonie zasada działania AF jest inna.
AF na podstawie pomiaru przesunięcia i danych z obiektywu oblicza o ile ma przesunąć soczewki i o tyle obraca.
Jeśli dane w obiektywie są niedokładne, albo odległość obiektywu od matrycy/czujników jest inna, to występuje FF/BF.
Metoda opisana przez Ciebie jest stosowana w Canonie, ale gdy pierwsza próba ostrzenia zakończyła się nie dokładnie. Niestety działa to znacznie wolniej, bo pomiar ostrości musi być wykonany co każdy krok w przesunięciu ostrości.
Kalibracja układu AF w body z tego co wiem polega na mechanicznej regulacji modułu AF (?) oraz regulacji położenia lustra i lusterka AF (imbusami). Jest też możliwość regulacji programowej w oprogramowaniu serwisowym, w wyższych modelach dostępna jest też mikroregulacja. Rozumiem, że działa to tak, że układ fazowy AF za zero przyjmuje nieco inną wartość, np -5 i względem niej ustawia ostrość.
A jak zatem działa kalibracja obiektywu pod body? Chyba obiektyw nie może "nie słuchać" się aparatu podczas ostrzenia i ustawiać się w innym położeniu niż nakazane, bo nie byłoby potwierdzenia ostrości? Wyobrażam sobie to tak, że body sterując obiektywem ustawia ostrość tak jak uważa (z ewentualnym BF/FF), ale obiektyw ma w swoim oprogramowaniu ustawioną korekcję np. +8 i tuż przed wykonaniem zdjęcia minimalnie się przeostrza, żeby skorygować ten błąd. Dobrze kombinuję czy to działa jakoś inaczej?
Kalibracja AF nie polega na zmianie położenia luster, a odpowiednim wypozycjonowaniu czujnika AF.
Zmieniając położenie luster zmieniasz kąty padania światła, a tym samym przesuwasz rzeczywisty punkt ostrzenia względem tego co widzisz w wizjerze.
Z racji tego, że kalibrowania AF przez przesuwanie czujnika AF jest czaso- i pracochłonne wykonuje się to też elektronicznie - przez wprowadzenie odpowiedniej poprawki do algorytmów obliczania przesunięcia.
Ostatnie pytanie - z czego może wynikać BF/FF w szkłach napędzanych śrubokrętem? Wyczytałem, że ich nie ma jak kalibrować, bo to jest bezpośrednie połączenie mechaniczne z body i to aparat steruje absolutnie wszystkim. Mam taki przypadek, że 50/1.8D ostrzy w punkt, natomiast Tamron 70-210/2.8 ma dość pokaźny FF (na 210mm GO kończy się w miejscu ustawienia ostrości). Oba obiektywy są na śrubokręt, więc zrozumiałbym gdyby na obu występował jednocześnie BF lub FF, ale w tej sytuacji za bardzo nie potrafię zinterpretować przyczyny. Da się z tym walczyć jakoś inaczej niż mikroregulacją w body (w D90 niestety nie mam tej funkcji)?
Z czego wynika BF/FF - odpowiedź masz u góry - błędnie fabrycznie skalibrowany obiektyw, a nie kalibruje się ich później, gdyż nie mają programowalnych układów.
Mikroregulacja w body powinna załatwić problem - o ile starczy zakresu.
Teoretycznie - tak. Praktycznie - w Nikonie zasada działania AF jest inna.
AF na podstawie pomiaru przesunięcia i danych z obiektywu oblicza o ile ma przesunąć soczewki i o tyle obraca.
Jeśli dane w obiektywie są niedokładne, albo odległość obiektywu od matrycy/czujników jest inna, to występuje FF/BF.
Metoda opisana przez Ciebie jest stosowana w Canonie, ale gdy pierwsza próba ostrzenia zakończyła się nie dokładnie. Niestety działa to znacznie wolniej, bo pomiar ostrości musi być wykonany co każdy krok w przesunięciu ostrości.
(...)
Z czego wynika BF/FF - odpowiedź masz u góry - błędnie fabrycznie skalibrowany obiektyw, a nie kalibruje się ich później, gdyż nie mają programowalnych układów.
Gdzieś czytałem, że jest dokładnie odwrotnie i przez to w Canonie wydaje się, że AF działa szybciej - bo potwierdza ostrość w momencie gdy obliczy te przesunięcie i wyda obiektywowi polecenie, a nie dopiero jak obiektyw dojedzie w zadane miejsce i aparat to sprawdzi. Poza tym jeżeli używa się starych obiektywów bez styków to aparat nie wie z jakim szkłem ma do czynienia, a więc nie zna jego przełożenia, a mimo to AF chyba powinien działać?
Nawet gdyby było tak jak piszesz, to nie bardzo mnie to przekonuje, bo wtedy błąd powinien być większy gdy obiektyw musi przestawić się "z daleka" niż przy drobnej korekcie (a zwłaszcza kilkukrotne ostrzenie w ten sam punkt), a nie obserwuje się czegoś takiego. Dodatkowo w moim przypadku taki sam FF występuje przy ręcznym ostrzeniu jeżeli korzystam z potwierdzenia ostrości zieloną kropką przez aparat.
Rozumiem, że jak kupujemy używany obiektyw AF-S (czy jakikolwiek z własnym napędem) to jest możliwość, że miał on wgraną korektę pod puszkę poprzedniego właściciela, która była źle skalibrowana i dlatego z naszą może nie współgrać idealnie. Jeżeli obiektywy AF na śrubokręt miałyby być kalibrowane fabrycznie to czemu nie dałoby się tego zrobić później w serwisie? Jakoś nie za bardzo mogę sobie w ogóle wyobrazić taką operację, przecież tam jest zwykła przekładnia mechaniczna przenosząca ruch śrubokręta na przesunięcie soczewek.
Gdzieś czytałem, że jest dokładnie odwrotnie i przez to w Canonie wydaje się, że AF działa szybciej - bo potwierdza ostrość w momencie gdy obliczy te przesunięcie i wyda obiektywowi polecenie, a nie dopiero jak obiektyw dojedzie w zadane miejsce i aparat to sprawdzi.
Szczerze w to wątpię. W ciężkich warunkach Canon często "podostrza" mimo, że najpierw leci dość szybko.
Nikon albo lata od 0 do nieskończoności, albo trafia w cel.
Choć mam jedno popsute szkło (błędnie podaje dane o ogniskowej, a tym samym przesunięciu do AF) i na innych ogniskowych niż 80mm ostrzy właśnie skokowo, ale i tak nie trafia poprawnie.
Poza tym jeżeli używa się starych obiektywów bez styków to aparat nie wie z jakim szkłem ma do czynienia, a więc nie zna jego przełożenia, a mimo to AF chyba powinien działać?
Obiektywy bez styków nie maja AF sterowanego z body. Takie szła są do Praktici (55-200 AF), czy Canona FD. Ale tam cały AF jest w obiektywie.
Jak szkło ma AF, to musi mieć styki i przekazać charakterystykę ostrzenia. Inaczej AF fazowy nie będzie działał poprawnie.
Nawet gdyby było tak jak piszesz, to nie bardzo mnie to przekonuje, bo wtedy błąd powinien być większy gdy obiektyw musi przestawić się "z daleka" niż przy drobnej korekcie (a zwłaszcza kilkukrotne ostrzenie w ten sam punkt), a nie obserwuje się czegoś takiego. Dodatkowo w moim przypadku taki sam FF występuje przy ręcznym ostrzeniu jeżeli korzystam z potwierdzenia ostrości zieloną kropką przez aparat.
Źle zrozumiałeś działanie.
Obiektyw ma zapisane w sobie jaką aparat ma przyjąć korektę przesunięcia fazowego w pomiarze - nie ma znaczenia czy ostrzysz ręcznie, czy mocno przeostrzasz, czy tylko poprawiasz ostrość - jak jest błąd, to będzie on zawsze taki sam.
Rozumiem, że jak kupujemy używany obiektyw AF-S (czy jakikolwiek z własnym napędem) to jest możliwość, że miał on wgraną korektę pod puszkę poprzedniego właściciela, która była źle skalibrowana i dlatego z naszą może nie współgrać idealnie. Jeżeli obiektywy AF na śrubokręt miałyby być kalibrowane fabrycznie to czemu nie dałoby się tego zrobić później w serwisie? Jakoś nie za bardzo mogę sobie w ogóle wyobrazić taką operację, przecież tam jest zwykła przekładnia mechaniczna przenosząca ruch śrubokręta na przesunięcie soczewek.
A no nie da się tego zrobić, bo każdy taki obiektyw trzeba by rozebrać, wymontować elektronikę, następnie bardzo dokładnie opomiarować i założyć nową elektronikę - wierz mi nie chciałbyś dostać za coś takiego rachunku.
Obiektywy te wychodziły z fabryki z dość małym dopuszczalnym błędem w konstrukcji, więc można było z góry robić wszystkie jednakowo.
Teraz większość szkieł ma wszystko z plastików, które często się rozszerzają, kurczą czy wycierają. Poza tym ich precyzja wykonania jest pewnie setki razy mniejsza niż kiedyś, a elektronika znacznie mniejsza i potrafi milion razy więcej - więc po co się starać robić coś dobrze, jak później można to poprawić programem.
W Nikonie zasada działania AF jest inna.
AF na podstawie pomiaru przesunięcia i danych z obiektywu oblicza o ile ma przesunąć soczewki i o tyle obraca.
Jeśli dane w obiektywie są niedokładne, albo odległość obiektywu od matrycy/czujników jest inna, to występuje FF/BF.
W zasadzie się zgadzam, tylko to nie tłumaczy BF/FF występującego przy ostrzeniu ręcznym na kropkę, a podobno to też się zdarza. Poza tym, gdyby było jak piszesz (pomiar, przesunięcie), to po kolejnym naciśnięciu spustu, aparat powinien wykryć nieostrość i poprawić. W takiej sytuacji wprowadzanie mikroregulacji byłoby bez sensu. Działałaby przy pierwszym naciśnięciu spustu, a przeszkadzała przy ponownym (bez przekadrowania). Nie wspominając o trybie AF-C, w którym pomiar jest robiony cały czas.
Zatem nie jest to problem braku pomiaru po przesunięciu soczewek, tylko jednak jakiegoś błędu. I to błędu programowego. Najprawdopodobniej wynika to z ilości punktów AF i trudności z machaniczną kalibracją. Gdyby wszystkie punkty AF były idealnie w jednej płaszczyźnie i w identycznej odległości co matryca, to AF zawsze by trafiał. Ponieważ tak się często nie da zrobić, to wprowadza się poprawki elektroniczne, które mogą być różna dla różnych obiektywów.
Rozumiem, że jak kupujemy używany obiektyw AF-S (czy jakikolwiek z własnym napędem) to jest możliwość, że miał on wgraną korektę pod puszkę poprzedniego właściciela, która była źle skalibrowana i dlatego z naszą może nie współgrać idealnie. Jeżeli obiektywy AF na śrubokręt miałyby być kalibrowane fabrycznie to czemu nie dałoby się tego zrobić później w serwisie? Jakoś nie za bardzo mogę sobie w ogóle wyobrazić taką operację, przecież tam jest zwykła przekładnia mechaniczna przenosząca ruch śrubokręta na przesunięcie soczewek.
Akurat Nikon kalibruje pod puszkę wzorcową, więc tu problemu nie ma. Za to Sigma i Tamron programują obiektyw pod konkretną puszkę.
Choć mam jedno popsute szkło (błędnie podaje dane o ogniskowej, a tym samym przesunięciu do AF) i na innych ogniskowych niż 80mm ostrzy właśnie skokowo, ale i tak nie trafia poprawnie.
Uszkodzony jest enkoden odległości. Może być to pogięta szczotka lub pęknięty flex. Czasem tylko źle włożony do złącza na płycie.
Grendel038
01-01-2014, 13:03
A.mnie zastanawia czy po kalibracji puszki do obiektywu ilość trafnych ustawień AF się zwiększy. Przykład. Na 10 zdjęć 5 jest trafionych, a po kalibracji np. 9 trafionych. Jest to możliwe ?? Czy tylko regulacja AF w tym może pomóc?? Pozdrawiam.
knopers1
01-01-2014, 13:12
A dlaczego nie? Ja wlasnie mialem tak z T17-50 2.8 . Przed kalibracja lubil sobie czesto spodlowac, a po zdarzala sie to znacznie mniej. Na dodatek zrobilo sie bardzo ostro od f2.8. Ja wysylam kazde szklo na kalibracje, obojetne czy af jest sprawny czy nie.
Do wycięcia aby móc sprawdzić obiektyw-tablica nikona.
https://drive.google.com/file/d/0B8-LMAfiYb_ZYlF1d3QxSmw0cUU/view?usp=sharing
Tzn. z tego co zrozumiałem tutaj, nie ma możliwości prawidłowej kalibracji obiektywów N ze śrubokrętem, bez jego rozkręcania Tzn. chodzi o FF/BF. Czyli z poziomu softu i odpowiedniego do obiektywu profilu ( algorytmu ) w body? Tylko microkalibracja +/- w body, bez uwzględniania FF/BF na różnych odległościach ( tak jak sygmy art ). A co jak zabraknie skali w body ?
madebyzosiek
18-01-2016, 23:53
A co jak zabraknie skali w body ?
Kalibracja w serwisie...
Tzn. z tego co zrozumiałem tutaj, nie ma możliwości prawidłowej kalibracji obiektywów N ze śrubokrętem, bez jego rozkręcania Tzn. chodzi o FF/BF.
Żadne rozkręcanie na to nie pomoże.
To jak zabraknie skali to serwis i regulacja tylko w body ? - mówię o śrubokrętach. A co z resztą szklarni? Wszystkie od nowa do regulacji?
Teoretycznie szkła na śrubokręt nie powinny mieć problemów BF/FF, poza wersjami DC. Dlatego serwis ich nie kalibruje.
By poprawnie skalibrować obiektywy 24, 35, 50, 85 z jakiej odległości od tablicy testowej ustawić obiektyw. Wczoraj ustawiałem wszystkie w tej samej odległości czyli 2,5 metra czy poprawnie nie wiem. Dodatkowo na jakich ogniskowych i na jakiej odległości kalibrować zoom 24-70 i 70-200 ? Nigdzie nie mogę znaleźć informacji na ten temat. A czy nie jest tak że jak za blisko lub za daleko ustawię to zestaw będzie inaczej trafiał z ostrością?
david555
29-08-2016, 10:04
Niestety w nikonowskich firmware jest możliwa tylko jedna korekta dla każdego obiektywu, dlatego z zoomami jest zagwozdka i trzeba wybierać najczęściej wybieraną ogniskową.
Co do odległości, to ja stawiam statyw ok. 3 m od celu.
Dzięki to mniej więcej tak ja. Pójdę w terem porobię zdjęcia i jeszcze raz sprawdzę jak się ma to ustawienie.
Archibald6803
29-08-2016, 11:07
By poprawnie skalibrować obiektywy 24, 35, 50, 85 z jakiej odległości od tablicy testowej ustawić obiektyw. Wczoraj ustawiałem wszystkie w tej samej odległości czyli 2,5 metra czy poprawnie nie wiem. Dodatkowo na jakich ogniskowych i na jakiej odległości kalibrować zoom 24-70 i 70-200 ? Nigdzie nie mogę znaleźć informacji na ten temat. A czy nie jest tak że jak za blisko lub za daleko ustawię to zestaw będzie inaczej trafiał z ostrością?
40 - 50 x ogniskowa
Centymetrów ma się rozumieć
Ja natomiast zauważylem, że d70s a d90 trochę roznią sie pracą autofokusa. D70s potwierdzał tylko i wyłącznie w jednym miejscu kropką na manualnym szkle a d90 od poczatku "ostrości" w GO do końca stąd taki duży odsetek zdjeć minimalnie nie trafionych w d90. Ja z 70'tki byłem bardzo zadowolony z pracy AF zawsze w punkt nawet ze szklami 1.8 i najtanszą sigma 70-300 be APO.
Raczej mm
W takim razie dla 85 wyjdzie w okolicy czterech metrów. To ten szablon focal bedzie bardzo mikrusowaty. Uprzedzam nie mam jak wydrukować szablon w formacie A3 :-(
W takim razie dla 85 wyjdzie w okolicy czterech metrów. To ten szablon focal bedzie bardzo mikrusowaty. Uprzedzam nie mam jak wydrukować szablon w formacie A3 :-(
Ale właśnie o to chodzi, że zawsze będzie tej samej wielkości.
Jeśli bede miał szablon na A4 i na A3 to fotografując go z tej samej odległości będzie wielkościowo taki sam?
Zgadzam się focal jest mały na A4. Ja go nie używam.
Z tą samą odległością to chodzi o to, że będzie to samo niezależnie od ogniskowej, a nie że od rozmiaru wydruku.
No tak tu jest racja ale z takiej odległości zobaczyć rozkład głębi ostrości bedzie i jest słabe. Na nikonie widziałem że można książkę postawić kontrastową i linijkę pod kątem 45 st. Może to jest wyjście aby na coś płaskiego nakleić tablicę od rozdzielczości obiektywów.
Jeśli bede miał szablon na A4 i na A3 to fotografując go z tej samej odległości będzie wielkościowo taki sam?
Nie. Mając jeden szablon, fotografując go zawsze z odległości 40x ogniskowa, będziesz miał zawsze taką samą skalę.
Zgadzam się tylko inna sprawa że ten szablon mam na myśli A4 jest zdecydowanie za mały do takich odległości w sumie to nie mam pojęcia w jaki sposób poprawnie oglądać wyniki. Nawet w Bridge 100% nie daje dobrych efektów. Dziś może uda mi się wydrukować w formacie A3
No trudno. Robienie testów z odległości 30cm, na której potem nigdy nie zrobisz zdjęć, mija się z celem. Kiedyś było tu zdjęcie stanowiska w Nikonie. To instalacja o szerokości około metra.
Mam A3 i mam tekturę ale obawiam się ze jak papier nakleję na tekturę to wszystko sie powygina. Może ktoś podsunie pomysł w jaki sposób to na sztywno zrobić?
Archibald6803
30-08-2016, 09:24
A jakiegoś muru ceglanego nie masz w okolicy ?
Generalnie mógłbym zrobić to na prostym płocie pozawieszać linki ala podziałka. Chce tylko aby af dokonał pomiaru na płaszczyźnie prostopadle a nie pod kątem.
Mam A3 i mam tekturę ale obawiam się ze jak papier nakleję na tekturę to wszystko sie powygina. Może ktoś podsunie pomysł w jaki sposób to na sztywno zrobić?
Nie wolno kleić klejem wodnym. Są specjalne do zdjęć, jak Velpon. Albo naklej na kawałek spienionego PVC.
Top67 myślałem o pcv ale chyba będzie mały problem z wycięciem. Może nie tyle z wycięceim co zginaniem w oznaczonych miejscach. Wiem ze sam sobie kłody rzucam pod nogi ale chce to zrobić raz a dobrze.
Niestety non stop porażka. Z odległości 40x linijka musi mieć wielkość minimum A4 żeby spokojnie można było odczytać rozkład głębi ostrości.
grissley
15-02-2020, 13:36
Teoretycznie szkła na śrubokręt nie powinny mieć problemów BF/FF, poza wersjami DC. Dlatego serwis ich nie kalibruje.
Mam ok 5cm BF z każdym swoim śrubokrętem, na D3 (85/1.8D, 50/1.8D, 180/1.8D).
Na S5Pro wszystkie trafiają w punkt. Co robić - body do regulacji w serwisie?
EDIT
Aha - te 5cm to z minimalnej odległości ostrzenia. Na większych odległościach FF rośnie, do ładnych parudziesięciu centymetrów nawet...
madebyzosiek
15-02-2020, 14:14
A jaka jest reakcja aparatu na mikroregulację? Moja 180 2.8 ma +20, a jakbym miał jak, to dodałbym jakieś jeszcze 2-4 ;) Ale trafia pięknie. Możesz do Studio5s wysłać na. Kalibrację i przegląd od razu.
grissley
15-02-2020, 14:18
A jaka jest reakcja aparatu na mikroregulację?
Reakcja jest żadna. Niespecjalnie widzę różnice między +20 a -20.
Myślałem, że na śrubokręty mikroregulacja nie działa, ale może coś jest uwalone (?)
Reakcja jest żadna. Niespecjalnie widzę różnice między +20 a -20.
Myślałem, że na śrubokręty mikroregulacja nie działa, ale może coś jest uwalone (?)
u mnie na 135 dc tez reakcja na kalibracje w body jest zadna. Tez nie widze roznicy niedzy +20 a - 20.
W serwisie nikona w austrii ( jak jeszcze byl, teraz trzeba slac do niemiec) powiedzieli mi, ze mikrokalibracja na szkla ze srubokretem nie dziala.
Uzytkownicy tego forum twierdza inaczej, wiec nie wiem co o tym myslec.
Mikroregulacja działa na szkła ze śrubokrętem, a nawet na manualne.
105DC to specyficzny obiektyw i potrafi różnie ostrzyć, w zależności od ustawienia pierścienia DC
madebyzosiek
15-02-2020, 14:35
Uzytkownicy tego forum twierdza inaczej, wiec nie wiem co o tym myslec.
Nie wiem jak to jest naukowo, ale 180 2.8 z regulacją na 0 nie ma ostrości, a z regulacją na +20 jest super (na pięciu aparatach tak jest). Jak miałem 80-200, to ewidentnie widać było back focus, - 16 załatwiało temat... Może serwis ma rację, ale skoro widzę poprawę, to sam nie wiem ;)
grissley
15-02-2020, 14:41
U mnie nie działa. Na żadnym ze śrubokrętów.
Wygląda na to, że trzeba będzie złożyć wizytę w serwisie albo w studio5s.
Mikroregulacja działa na szkła ze śrubokrętem, a nawet na manualne.
105DC to specyficzny obiektyw i potrafi różnie ostrzyć, w zależności od ustawienia pierścienia DC
Bardziej mnie przekonuje zdanie TOP67 niz pana w serwisie.
Ale dla mnie temat i tak sie skonczyl. Uzywam 135 dc na Z6 manualnie. Lubie to szklo:)
grissley
15-02-2020, 15:04
U mnie nie działa. Na żadnym ze śrubokrętów.
Wygląda na to, że trzeba będzie złożyć wizytę w serwisie albo w studio5s.
Sprawdziłem 35kę (1.8G DX). Ona ma silniczek i na niej widzę skutki zmian ustawień w mikroregulacji.
Inna sprawa, że potrzebowałbym chyba z -80, żeby było w punkt...
madebyzosiek
15-02-2020, 15:56
Inna sprawa, że potrzebowałbym chyba z -80, żeby było w punkt...
To zdecydowanie wyślij te D3 do Studio5s. Zapłacisz coś ok 200 zł, ale będzie wzorcowo.
Panowie, przy okazji kalibracji zadam swoje pytanie. Pacjentem jest body D5100, Irix 15mm, kity 18-55 i 55-200 oraz 35 DX.
Co zauważam? Irix na drabince ostrości w wizjerze musi być ustawiany na lekkim minusie, jak na stałe zapali się pirewsze trzy kreseczki bedzie mega ostro. Na kropce jest Back Focus. Ok, idzie z tym żyć, ostrzenie tym obiektywem jest bajecznie proste więc se radzę. Problem zaczął się po testach pozostałych szkieł. Wszystkie wykazały także Back Focus :(
Jako że nie mam dwóch lewych rąk, to zainstalowałem sobie shakowany program do kalibracji Nikona i ustawiłem body, potrzebowałem korekty - 12. Obecnie sytuacja wygląda tak, że Irix nadal ostrzy w tym samym miejscu drabinki, oba kity ostrzą perfekt (o ile da się w ogóle mówić o takim ostrzeniu w przypadku tego systemu), ale 35 DX nadal ma Back Focus. Z racji tego, iż tylko on miał jeszcze gwarancję, wysłałem go do serwisu Nikona na kalibrację. Po powrocie i kalibracji do wzorca niestety nic się nie zmieniło :(
No i teraz pytanie, skoro Irix i 35 nadal wykazują BF, to czy idąc tropem tego, że manualny nie może mieć BF/FF dobrze kombinuję, iż nadal na body mam BF, a dwa kity wykazują niestety FF, który obecnie się tylko równoważy z BF body? Czy mogę się kierować wskazaniem AF na drabince dla Irixa jako wskaźnika oceny na tej samej zasadzie co nie kalubruje się obiektywów na śrubokręt, bo nie mogą wykazać BF/FF?
Jak tak by było, to musiał bym jeszcze poprawić body do powiedzmy - 20 i uzyskam dobre ostrzenie na Irixie i 35, ale spier... obydwa kity, a to już mi się nie podoba. Kalibrować odpłatnie kity jest bezsensowne, nie jest to tego warte, no ale w obecnej sytuacji 35 DX jest zwyczajnie bezużyteczny.
Co myślicie?
madebyzosiek
29-02-2020, 14:42
W sensie że jak Ty kalibrujesz coś w D5100, w którym nie ma takiej opcji? Wyślij aparat do Studio5s na kalibrację, możesz też 35 DX. Irix zacznie trafiać na kropce, a kitami bym się nie przejmował, w praktyce tak ciemne szkła raczej nie objawiają BF/FF, którego da się zauważyć.
Jak? Normalnie, było na forum. Nikonhacker.com i można wszystko.
Niestety, ale da się zauważyć i w kitach, dopiero - 12 przywróciło je do normalności i na różnych ogniskowych jak i odległościach uzyskuję ~90% trafień, a bywa też celniej niż przez LV (mozliwe). Problem pozostał z tamtymi, bo dla nich -12 jest nadal za mało.
Ale rozumiem, że jak dam powiedzy - 20, to i Irix trafi w kropce razem z 35 (na oko jest na nich podobny BF)? Hmm, zabawię się, ale pewny jestem, że mocno rozjadę kity.
lukasz_kk
29-02-2020, 19:22
Mikroregulacja działa na szkła ze śrubokrętem, a nawet na manualne.
105DC to specyficzny obiektyw i potrafi różnie ostrzyć, w zależności od ustawienia pierścienia DC
TOP67, z tymi manualnymi masz na myśli, że jak pomajstruję mikrokalibracją, to pomimo zielonej kropki w wizjerze, ustawiając ostrość manualnie będzie FF/BF? To by się nawet zgadzało z moimi spostrzeżeniami, bo po wymianie migawki i komory lustra na akcji serwisowej D750, każde szkło muszę ustawiać na +15, żeby trafiało w punkt, a po podpięciu 105 2.5 AI ostrzę na kropkę (domyślna mikrokalibracja na 0) i mam FF. No chyba, że coś źle robię...
Wyślij aparat do Studio5s na kalibrację, możesz też 35 DX. Irix zacznie trafiać na kropce, a kitami bym się nie przejmował, w praktyce tak ciemne szkła raczej nie objawiają BF/FF, którego da się zauważyć.
A więc tak, przestawiłem aparat na dodatkowe - 40 i faktycznie, 35 zbliżył się do idealnego celowania, ale... co któryś strzał :D Tragedia, przysłona 1.8 w tej plastik zabawce jest nie użyteczna w pratyce. Co to ma być, GO 20mm, a tu raz mamy idealne ostrzenie, raz - 20, a kolejnym +20. Temu systemowi nie można ufać, to chyba dla picu ktoś wymyślił. Nie dziwię się, że w kitach przysłona zaczyna się od 3.5, przecież przy tej jakości, wartości mniejsze nie mają najmniejszego sensu. Oczywiście przestawiając body na łącznie - 52, rozstroiłem celowanie kitów. Porażka.
Suma sumarum 35 idzie w świat, 18-55 vr2 jest bardzo fajny i zostaje dla żony do zdjęć dzieci w przedszkolu, a ja z Irixem dogaduję się nawet po ciemku i wraz z fajnym, lekkim i niedrogim 55-200 vr2 będę miał praktyczny użytek tam, gdzie ich potrzebuję.
@TOP67 (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=32222), z tymi manualnymi masz na myśli, że jak pomajstruję mikrokalibracją, to pomimo zielonej kropki w wizjerze, ustawiając ostrość manualnie będzie FF/BF? To by się nawet zgadzało z moimi spostrzeżeniami, bo po wymianie migawki i komory lustra na akcji serwisowej D750, każde szkło muszę ustawiać na +15, żeby trafiało w punkt, a po podpięciu 105 2.5 AI ostrzę na kropkę (domyślna mikrokalibracja na 0) i mam FF. No chyba, że coś źle robię...
Jeśli masz manual bez styków, to nie ustawisz dla niego mikrokalibracji. Możesz wtedy ustawić kalibrację domyślną. Natomiast szkła MF ze stykami można kalibrować. Wpływa to na moment zapalenia zielonej kropki.
lukasz_kk
29-02-2020, 22:22
Jeśli masz manual bez styków, to nie ustawisz dla niego mikrokalibracji. Możesz wtedy ustawić kalibrację domyślną. Natomiast szkła MF ze stykami można kalibrować. Wpływa to na moment zapalenia zielonej kropki.
Ale dla obiektywów bez styków, jakim jest wspomniany przeze mnie 105 2.5, domyślna mikrokalibracja również wpływa na zieloną kropkę?
cybulski
06-03-2020, 09:25
O kalibracji też coś mówią https://youtu.be/Ql1p_UrCUfo
Wozniak.g
21-04-2020, 19:20
Panowie i Panie, mam problem z d700, dawno miałem go w rekach ale wlasnie zauwazylem pewien fakt. Chciałem zrobic mikro kalibracje af swoich szkieł i trafilem zonka. Mianowicie N50 1.8af-s bez problemu. Nastepnie na warsztat poszły manualne samyangi 35,50(pełen manual bez cpu), 85 i 135. Zdziwil mnie fakt ze w chwili gdy jeszcze zaden nie jest zapisany do pamieci to aparat rozpoznaje je wszystkie prawidlowo natomiast po zapisaniu juz ktoregokolwiek do pamieci puchy , to przy probie ustawienia nastepnego w podmenu wprowadzania nastawy cuagle pokazuje mi ten zapisany a nie kolejny. Czy ktos sie z tym spotkal, ewentualnie moze ktos sprawdzic czy ma tak samo?
Jakim cudem wprowadzasz ustawienia dla obiektywu bez CPU? Tego się○ nie da zrobić. Zapewne wprowadziłeś korektę globalną.
Wozniak.g
21-04-2020, 21:48
Globalna na 0. Ale 35,85 i 135 zapamietuje mi tylko 1 sztuke i pozostalych juz nie pokazuje.
- - - - kolejny post - - - - - -
Tyle ze ta 50 manualna bez cpu ostrzac na oko, mam okular powiekszajacy, idzie idealnie w punkt.
Tak się zdarza. Chipy tych obiektywów identyfikują się tak samo.
Wozniak.g
21-04-2020, 22:27
Czyli nie wpisze sobie 3 nastaw, chyba ze je ponumeruje indeksami nr seryjnych?
Nie tyle o kalibracji, a o sposobach radzenia sobie z nieostrościami.
Człowiek używa nowoczesnego nazewnictwa, a ja przypominam sobie końcówkę lat 70-tych i 80-te XX wieku.
I obiektywy z pochyłem do architektury już były i wszystkie sposoby radzenia sobie z nieostrością.
W sumie te sposoby, to była istota tamtego fotografowania :-).
david555
26-04-2020, 22:15
Nie tyle o kalibracji, a o sposobach radzenia sobie z nieostrościami.
...
Jeżeli metodą tradycyjną, to wymieniamy matówkę na taką z klinem i rastrem, wyłączamy AF i ostrzymy jak Wielki Kontruktor przykazał. :-)
Koszt z montażem, ok. 300 złociszy.
Wozniak.g
27-04-2020, 21:40
A wie ktoś gdzie można nabyć taką matówkę z klinem i mikrorastrem do d700?
Np. na ebay. https://www.ebay.com/itm/Double-45-Split-Image-Focus-Focusing-Screen-For-NIKON-D700-DSLR-Camera/350838724350
Głupie pytanie: czy wymiana matówki na taką z rastrem wpływa w jakiś sposób na korzystanie z AF?
Nie. Ale może zmienić pomiar ekspozycji.
A pkt AF dalej są wyświetlane na matówce, czy trzeba na czuja wybierać?
david555
28-04-2020, 12:04
A pkt AF dalej są wyświetlane na matówce, czy trzeba na czuja wybierać?
Wszystkie informacje są wyświetlane jak z oryginalną.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.