PDA

Zobacz pełną wersję : Nikon i kłopoty finansowe.



charmside
29-11-2013, 17:00
A to niespodzianki Tutaj (http://www.spidersweb.pl/2013/11/akcje-nikon.html)

freefly
29-11-2013, 17:22
To tylko straty akcjonariuszy i ich problem.
Jeśli rentowność przedsiębiorstwa jest na tym samym poziomie, to spadek wartości akcji nic dla firmy nie znaczy, tym bardziej, gdy brak strat w kapitale rzeczowym.

adriansocho
29-11-2013, 19:09
Czyli jeszcze się wstrzymać z paniczną wyprzedażą sprzętu Nikona? :)

2pompony
29-11-2013, 19:41
W końcu. Wreszcie poszła w świat informacja (i nei ma sensu się zastanawiać, czy to firmę zaboli mniej czy bardziej) której moim zdaniem nie da się oddzielić od ostatniej złej prasy (raczej złego internetu) jaki ma Nikon od paru premier. I paradoksalnie D610 tego wcale nie wygasi, a przynajmniej nie na tyle szybko, jakby chcieli w firmie.

Mam nadzieję, że sytuacja - obojętne jak i dla kogo bolesna - uświadomi Nikonowi, że takie traktowanie klienta nie popłaca,w dzisiejszych czasach tak szybko reagujących sieci.

freefly
29-11-2013, 20:50
W końcu. Wreszcie poszła w świat informacja (i nei ma sensu się zastanawiać, czy to firmę zaboli mniej czy bardziej) której moim zdaniem nie da się oddzielić od ostatniej złej prasy (raczej złego internetu) jaki ma Nikon od paru premier. I paradoksalnie D610 tego wcale nie wygasi, a przynajmniej nie na tyle szybko, jakby chcieli w firmie.

Mam nadzieję, że sytuacja - obojętne jak i dla kogo bolesna - uświadomi Nikonowi, że takie traktowanie klienta nie popłaca,w dzisiejszych czasach tak szybko reagujących sieci.

Taaa, tylko jakimś cudem przychody netto ze sprzedaży produktów Imaging Products(czyli aparaty, optyka itp) wg sprawozdania skonsolidowanego za 3 kwartał tego roku był wyższy niż w 2 kwartale.
2 kwartał tego roku to 190,9 miliarada Jenów, podczas gdy 3 kwartał to 207,3.
W stosunku tego samego okresu roku ubiegłego, bez podziału na segmenty sprzedaży. 3 kwartał roku 2012 to 215,4 mld Jenów, obecny to 266,0.

2pompony
29-11-2013, 21:12
Jest mi najdokładniej obojętne, czy dział z szóstego piętra przyniósł zysk, a z siódmego stratę, czy odwrotnie. W dzisiejszych czasach czytania wyłącznie headlinów i niezagłębiania się w szczegóły, liczę na to, co mówiłem w poprzednim poście: że albo Nikon zmieni podejście, albo coraz mniej ludzi będzie mu wybaczać to, co robi.

Mam na to nadzieję - co podkreślałem mówiąc, ze taka poszła informacja, i to na blogach i serwisach fotograficzych.

Zen
29-11-2013, 22:07
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,13320144,Wyniki_finansowe_Canona_cierpia_ przez_smartfony.html

http://twojepc.pl/news29973/Wyniki-finansowe-Sony-za-drugi-kwartal-roku-fiskalnego-2013.html

http://agdrtv24.pl/producent,23,r,9,olympus,finanse


Trzy pierwsze z brzegu niusy dot. kondycji rynku foto. Jak widać jadą zdaje się na tym samym wozie.

Kurtz
29-11-2013, 22:15
Nikon wypuszcza sprzęt, kierowany do profesjonalistów w którym rozjeżdża się AF ( prawdopodobnie D800 ), posiada wady fabryczne i projektowe ( witamy D800 ). To jest niepoważne. Każdy odbiorca, który liczy kasę którą wydaje, zastanowi się kilka razy, czy chce kupić taki aparat. Widziałem D300s, D700 z przebiegami sporo ponad 100K, używane w tłumie, w deszczu, nie zdradzające oznak umierania czy nawet poważnego zużycia - pomijając oczywiście temat gum. Miałem kupić D700, przestali je produkować, pomyślałem, poczekam, kupię następcę, trochę drożej zapłacę, ale będę miał sprzęt na ładnych parę lat. W tej chwili? Mam poważne wątpliwości, nawet pomijając fakt, że 5DmIII odpowiadałby mi bardziej jeżeli chodzi o specyfikację...
Problemy z D7000, D600, a w końcu, D800 mocno podkopały moją wiarę w firmę. Myślę, że nie jestem jedyny i że to ma spore znaczenie.

anghan
29-11-2013, 22:30
Może w końcu coś zacznie się dziać, ostatnie lata to była niepewność. O serwisie Nikona w Polsce mało kto mówił dobrze, a potem sama firma zaczęła podsyłać buble. Tylko czy u konkurencji jest lepiej? Aparat to nie kredyt hipoteczny, mój świat się nie zawali od wieści z Japonii. Muszą zrobić coś w końcu porządnie :P

freefly
29-11-2013, 22:40
Jest mi najdokładniej obojętne, czy dział z szóstego piętra przyniósł zysk, a z siódmego stratę, czy odwrotnie. W dzisiejszych czasach czytania wyłącznie headlinów i niezagłębiania się w szczegóły, liczę na to, co mówiłem w poprzednim poście: że albo Nikon zmieni podejście, albo coraz mniej ludzi będzie mu wybaczać to, co robi.

Mam na to nadzieję - co podkreślałem mówiąc, ze taka poszła informacja, i to na blogach i serwisach fotograficzych.

Tylko spadek sprzedaży i pogorszenie wyników finansowych jest w stanie cokolwiek zmienić. Odwołuje się zarząd i szuka przyczyn takiego stanu rzeczy. Żadne utyskiwanie i okazywanie niezadowolenie klientów w sieci nie pomoże.
Chcesz mieć wpływ na zmiany. Zacznij kupować u konkurencji.
A co mnie jako akcjonariusza obchodzi, że chłam Ci sprzedają, jeśli otrzymuję zysk w postaci dywidendy.:wink:

2pompony
30-11-2013, 00:06
Nikon 1 (a raczej jego sprzedaż wysoce niezadowalająca) dała spadek akcji o 14%, czyli większy niż po powodzi w Tajlandii i tsunami w Japonii razem. Zachwiało to Nikonem? Wątpię.

[ Wulgaryzm ] posiadaczy D600 i ruch na forach z tym związany spowodował to, że pod koniec życia D600 dodawali do niego po dwa obiektywy za darmo, dodatkowy akumulator, karty, torby i bóg wie co jeszcze, cena za całość tego i tak wynosiła połowę - a ludzie i tak nie kupowali. Przypadek? Moim zdaniem nie.

Ja wiem jedno (pisała już o tym Klein lata temu, ale teraz jest to ewidentne) - obecnie nie można bezkarnie ignorować sieci, wiele firm się boleśnie przekonało, że nic tak nie szkodzi, jak otwarte ignorowanie swoich klientów. Ktoś pamięta dziś co to był Quark? A przeciez jeszcze kilka lat temu nie sposób było wyobrazić sobie poważnego wydawnictwa bez Quarka. Wystarczyło pokazywanie wała swoim klientom o chwilę za długo i dziś nie wiem, czy Quark jeszcze ogóle istnieje.

Jacek_Z
30-11-2013, 00:10
Tylko spadek sprzedaży i pogorszenie wyników finansowych jest w stanie cokolwiek zmienić. Odwołuje się zarząd i szuka przyczyn takiego stanu rzeczy. Żadne utyskiwanie i okazywanie niezadowolenie klientów w sieci nie pomoże.

Tez tak sądzę.
Dosłownie wczoraj pisałem o "dziwnej" polityce nikona, która mi sie nie podoba. Nie znałem danych finansowych. A autor w uzasadnieniu napisał dokładnie to co ja. Czyta nasze forum ? ;)
Ja bym dodał, że zaczęło się z chorą ceną na D3x. Super aparat, który zamiast być flagowcem, ale takim często branym do ręki jak D3(s) to był niszowy. Ceny nie usprawiedliwiała matryca, montowana przeciez także do "taniego" sony.
Mam nadzieję, że Nikon się obudzi.

Valdek_Tychy
30-11-2013, 15:00
Polityka cenowa Nikona to jakieś pomieszanie z poplątaniem.Od jakiegoś czasu obserwuję ceny korpusów nosząc się z zamiarem kupienia czegoś i sam już z tego nic nie rozumiem. Cena D5300 jest o 1kzł wyższa od ceny D5200 - pytam za co?


Mam nadzieję, że Nikon się obudzi.
Obudzi się z całą pewnością ale chyba trochę za późno.

kazwita
30-11-2013, 15:37
Polityka cenowa Nikona to jakieś pomieszanie z poplątaniem.Od jakiegoś czasu obserwuję ceny korpusów nosząc się z zamiarem kupienia czegoś i sam już z tego nic nie rozumiem. Cena D5300 jest o 1kzł wyższa od ceny D5200 - pytam za co?

To akurat jest bardzo proste. Od 5300 odejmujesz 5200, różnicę mnożysz razy 10 i już masz nową cenę. ;)

adriansocho
30-11-2013, 16:16
Od 5300 odejmujesz 5200, różnicę mnożysz razy 10 i już masz nową cenę. ;)

Owe 10 to procentowe określenie, o ile D5300 jest lepszy od D5200? :)

sailor
30-11-2013, 20:23
To jest niepoważne. Każdy odbiorca, który liczy kasę którą wydaje, zastanowi się kilka razy, czy chce kupić taki aparat.
d70 mialo krzywo wklejone matryce i przepalalo a matrycowym, d2h mial zamala matyce by drukowac w prasie, d200 mialo blooming i jakis przepalajacy pask na matrycy, d00 skopany af, podobnie d800, w dodadatku chlapie olejem .. i tak od lat ... jakos przez 15 lat fotografowania nikonem trafiam na same wadliwe egzemplarze bo nijak nie okazuja objawow szerzonej histerii . rozwoj technoogii ma to do siebe ze sprzet trafiajacy do odbiorcy jest gorszej jakosci. nikt juz nie robi samochodow ktore maja jezdzic 50 lat czy pralek ktore maja dzialac 15 lat. aparat ma dzialac max 2 lata - potem nalezy kupic nastepny. wymusi to rynek i zmieniajaca sie technologia. przy takim pedzie do nowoczesnosci oczywiste jest ze jakosc leci w dol.


Ja bym dodał, że zaczęło się z chorą ceną na D3x. Super aparat, który zamiast być flagowcem, ale takim często branym do ręki jak D3(s) to był niszowy. Ceny nie usprawiedliwiała matryca, montowana przeciez także do "taniego" sony.
Jacku patrzysz na problem z polskiego ogrodka ktory jest powiedzmy sobie trzecia liga jesli chodzi o zainteresowanie kazdego producenta.
d3x nie byl niszowym produktem. byl (i jest) znajomitym aparatem o szerokim spektrum zastosown, przy czym byl dedykowany glownie fotografom studyjnym slubnym i reklamowym. to ze w naszym biednym kraju malo kto sobie na niego pozwalal to zupelnie inna kwestia. w cywilizowanym swiecie po pierwsz ekosztowal relatywnie mniej i kazdy profi mogl sobie na niego pozwolic jesli potrzebowal a podrugie (a wlasciwie wynikajace z pierwszego) byl puszka znacznie bardziej popularna.


Mam nadzieję, że Nikon się obudzi.
z czego ma sie obudzic? canon i nikon krzywdy sobie nie zrobia, pozostali gracze to bardzo niewielka czesc tortu. To ze spada sprzedacz oznacza jedynie ze rynek sie nasycil i trzeba wymyslic kolejne wodotryski by ludzie chcieli znow kupowac.

Jacek_Z
30-11-2013, 21:44
Jacku patrzysz na problem z polskiego ogrodka ktory jest powiedzmy sobie trzecia liga jesli chodzi o zainteresowanie kazdego producenta.
d3x nie byl niszowym produktem. byl (i jest) znajomitym aparatem o szerokim spektrum zastosown, przy czym byl dedykowany glownie fotografom studyjnym slubnym i reklamowym. to ze w naszym biednym kraju malo kto sobie na niego pozwalal to zupelnie inna kwestia. w cywilizowanym swiecie po pierwsz ekosztowal relatywnie mniej i kazdy profi mogl sobie na niego pozwolic jesli potrzebowal a podrugie (a wlasciwie wynikajace z pierwszego) byl puszka znacznie bardziej popularna. Wcale nie. idąc tym tokiem rozumowania to zawodowca na zachodzie ceny sprzetu nie interesuja, bo ile by nie kosztował to go na to stać. No i pewnie, że go stać, co nie znaczy, że go kupi. Na dprew kleli na cenę D3x - to nie byli Polacy.
Wśród bliższych i dalszych znajomych jest ze 20-30 D3(s) i 1 szt D3x.

Kolekcjoner
30-11-2013, 21:57
Jacku ale co by nie powiedzieć to na zachodzie takiego D3x kupi nauczyciel, a u nas to roczne zarobki. Naprawdę to Twoje porównanie jest bez sensu :).

Ja uważam że Nikon się utrzyma, być może nastąpią jakieś przetasowania własnościowe. Byłoby tragedią gdyby z taką marką stało się to co z Minoltą. Pomijam już beznadziejną sytuację na rynku dslr.

sailor
30-11-2013, 22:00
Wcale nie. idąc tym tokiem rozumowania to zawodowca na zachodzie ceny sprzetu nie interesuja, bo ile by nie kosztował to go na to stać. No i pewnie, że go stać, co nie znaczy, że go kupi. Na dprew kleli na cenę D3x - to nie byli Polacy.
Wśród bliższych i dalszych znajomych jest ze 20-30 D3(s) i 1 szt D3x.

alez oczywiscie ze kleli na cene bo byla wysoka :) tyle tylko ze alternatywa nie byla zbyt konkurencyjna cenowo :)
i jest dokladnie tak jak napisales - jelsi zawodowcowi bedize taki sprzet potrzebny i na siebei zarobi to zawodowiec go kupi. to przeceiz naturalne jak slonce jest.

tak szczerze mowiac .. po kiego grzyba i komu lat temu 5 bylo potrzebne 24MP na pelnej klatce w tej jakosci jaka oferowal nikon? smieszy troche porownanie z sony ze to ta sama matryca .. moze i ta sama, tylko ze obrazek wychodzil calkiem inny :)
mialem okazje porownywac d3x i h3d39 podczas jednej z sesji zdjeciowych .. wyniki byly naprawde ciekawe :) a srednioformatowa mamyia zd odpadala w przedbiegach.. wie moze cene nalezaloby porownac do odpowiedniej konkurencji? :) nie pamietam ile wtedy kosztowala canonowska jedynka, ale mamyia zd byla w okolicach 40tys.

wg mnie d3x byl taka sama puszka jak kodak dcs 14n - troche za wczesnie na rynku, troche za drogi i byl raczej pokazem mozliwosci malego obrazka, ktora to przetestowana wiedza pozniej wyladowala w nastepnych produktach.

co do fotografow - jesli wszysyc przez lata przyzwyczaili sie ze do ceny topowej puszki nikona na poziomie 15tys pln to jak dostaja cos lepszego za 24 to wiadomo ze szczesliwi nie beda. bez wzgledu w jakim kraju i wjakije walucie bedize to oferta :)
nie uwazasz ze jesli d3x by sie nie przyjelo technologicznie to nie mieibysmy aktualnie na rynku d800? :)

swoja droga - wysokie ceny sprzetu foto nie sa takim zlym pomyslem :) ... szczegolnie entrylevel powinien byc ze 3 razy drozszy :)

KrZyChUM
30-11-2013, 22:25
swoja droga - wysokie ceny sprzetu foto nie sa takim zlym pomyslem :) ... szczegolnie entrylevel powinien byc ze 3 razy drozszy :)
Wtedy byśmy mieli 2 rodzaje fotografujących DSLR - "profi-kotleciarzy" i "profi-achtystów" ;-).

weller
30-11-2013, 22:52
Często piszecie, narzekacie na ceny że drogo. Mnie szczerze mówiąc nie interesuje cena, oczywiście najlepiej niech DF będzie za 1zł wiadomo, interesuje mnie jakość za którą chce płacić. Czyli nie stać mnie kupuje coś taniego z wątpliwą jakością, najwyżej będę się bujać po serwisach albo zbieram kase, biorę dodatkowy kredyt i kupuje dobry sprzęt. Denerwuje mnie ciecie kosztów przez producentów. Kiedyś tak nie było. Ludzie nie kupowali bo kasy nie mieli, a sprzęt był dobrej jakości. Teraz "każdy" już ma lustrzankę można by rzec.

Myślę sobie że niech Nikon zbankrutuje, kara musi być. Jednak to nie było by dobre, lepiej niech najwyżsi Bogowie prezesi zmienią ekipę, która to wszystko spieprzyła. Niech będzie zdrowa konkurencja Canon i Nikon na czele a będzie się żyło lepiej.

biegly
30-11-2013, 22:55
Warto się zastanowić nad F6, aparat na całe życie!
Nie ma problemów z AF, olejem czy brudami na matrycy ;)
Tylko jaki procent Naszych forumowiczów poradził by sobie z analogiem?

weller
30-11-2013, 23:00
Zdziwiłbyś się.

biegly
30-11-2013, 23:03
Zdziwiłbyś się.
Tak, widać to na forum ;)

Jacek_Z
30-11-2013, 23:08
Największy problem by był z ilościa zdjęć na filmie :) i z brakiem wysokiego ISO :)
Bankructwa firmie nie życzę. Najwyżej niech go kupi Samsung i kontynuuje bagnet F.
weller - skoro cie nie interesuje cena to kupuj jednocyfrowce, jest mało narzekań na D3 i D4.

biegly
30-11-2013, 23:13
Największy problem by był z ilościa zdjęć na filmie i z brakiem wysokiego ISO
Jacku, kiedyś sobie radzono ;)
A teraz każdy trzepie klatki bezmyślnie i może któreś zdjęcie wyjdzie, do tego z efektami filmów (kolor/ziarno) :)

Firma Nikon, zrobi ładne Cash Backi na święta i wszystko wróci do normy :D

freefly
01-12-2013, 02:39
Matko jedyno, wahania giełdowe, aparaty kompaktowe przestały się sprzedawać i FED znowu coś majstrował przy dolarze, a tu gdybanie o bankructwie na podstawie jakiegoś artykułu dla gimbazy.

Mazzi
01-12-2013, 14:47
To czy aparat dla kogoś jest za drogi to niestety ale JEGO problem - nie Nikona. Tutaj rozmawiamy o tym co powinniśmy dostać decydując się na zakup u producenta:

1) Sprzęt pełnowartościowy, wolny od wad,
2) Gwarancja według prawa europejskiego,
3) Serwis pogwarancyjny - tutaj o ile się nie mylę producent nie ma obowiązku naprawiać sprzętu który nie jest "na gwarancji".

Co dostajemy? Dostajemy sprzęt z którym to są problemy (D7000, D600, D800) i o ile można wybaczyć wpadkę, że AF nie trafia - odsyłamy do serwisu, regulacja i jest ok - o tyle NIE MA pewności, że problem zostanie rozwiązany. Najbardziej mnie dobiła sytuacja z D600 gdzie Nikon pokazał nam gdzie ma nas, użytkowników i klientów wypuszczając D610.

Sam nie posiadam dużo sprzętu - D90, kilka słoików, gripp ale przy zakupie kolejnego szkła zastanowię się czy jest sens pakować się w system który sprawia, że dział "serwis" na tym forum odwiedzam codziennie ;)

remos
01-12-2013, 14:58
To czy aparat dla kogoś jest za drogi to niestety ale JEGO problem - nie Nikona. Tutaj rozmawiamy o tym co powinniśmy dostać decydując się na zakup u producenta:

1) Sprzęt pełnowartościowy, wolny od wad,
2) Gwarancja według prawa europejskiego,
3) Serwis pogwarancyjny - tutaj o ile się nie mylę producent nie ma obowiązku naprawiać sprzętu który nie jest "na gwarancji".

Co dostajemy? Dostajemy sprzęt z którym to są problemy (D7000, D600, D800) i o ile można wybaczyć wpadkę, że AF nie trafia - odsyłamy do serwisu, regulacja i jest ok - o tyle NIE MA pewności, że problem zostanie rozwiązany. Najbardziej mnie dobiła sytuacja z D600 gdzie Nikon pokazał nam gdzie ma nas, użytkowników i klientów wypuszczając D610.

Sam nie posiadam dużo sprzętu - D90, kilka słoików, gripp ale przy zakupie kolejnego szkła zastanowię się czy jest sens pakować się w system który sprawia, że dział "serwis" na tym forum odwiedzam codziennie ;)

Idź do Canona albo Pentaxa, bez urazy dla ww marek, ale ile można słuchać tego ględzenia, najwidoczniej to forum ani ta marka nie dla Ciebie.

Wysyłane z mojego Z30 za pomocą Tapatalk 2

Borat1979
01-12-2013, 15:01
Jacku, kiedyś sobie radzono ;)
A teraz każdy trzepie klatki bezmyślnie i może któreś zdjęcie wyjdzie, do tego z efektami filmów (kolor/ziarno) :)
Kiedyś jeździło się bryczką i oświetlało pieszczenia pochodniami i też się dało tylko co to za argument w dzisiejszych czasach?

fotograf58
01-12-2013, 15:18
Obecnie nie ma żadnej jednostkowej kontroli technicznej, na przykład w samsungu sprawdza się mniej więcej co setny telewizor z partii, jeżeli jest sprawny, cała partia jest sprawna. Nie ma co biadolić tylko robić zdjęcia.

Mazzi
01-12-2013, 15:43
Idź do Canona albo Pentaxa, bez urazy dla ww marek, ale ile można słuchać tego ględzenia, najwidoczniej to forum ani ta marka nie dla Ciebie.

Wysyłane z mojego Z30 za pomocą Tapatalk 2

Ty naucz się czytać ze zrozumieniem i nic Ci do tego czy jestem tutaj czy u Canona - tym bardziej nie będziesz decydował o tym gdzie mam iść! Zrozum, że forum jest dla każdego i każdy może wyrazić własną opinie.

sailor
01-12-2013, 17:13
kupuj jednocyfrowce, jest mało narzekań na D3 i D4.
Jacku - ale to wlasnie wynika z tego ze zawodowcy dostaja dopracowany sprzet a cala reszta "jak leci" z produkcji. czyli jak wydasz odpowiednio duzo to dostaniesz sprzet odpowiedniej klasy (o czywisice w duzym uproszczeniu bo nie wszystko jest dostepne). dlatego wlasnie wspomniany d3x kosztowal tyle ile kosztowal :)


tylko co to za argument w dzisiejszych czasach?
argument bardzo dobry - bo kiedys myslalo sie jak zrobic zdjecie przed nacisniejciem spustu migawki a teraz bezmyslnie trzasa sie foty z nadzieja ze cos wyjdzie i nieudolnie stara sie nasladowac efekty osiagane na filmie. I tak jak napisal biegly - malo kto wychodzi poza ramy bezmyslnego klikania.


Ty naucz się czytać ze zrozumieniem i nic Ci do tego czy jestem tutaj czy u Canona - tym bardziej nie będziesz decydował o tym gdzie mam iść! Zrozum, że forum jest dla każdego i każdy może wyrazić własną opinie.

czytanie ze zrozumieniem polecam zaczac od siebie. napisales wyraznie co ci sie nie podoba, skoro ci sie nie podoba to najlepsza i najskuteczniejsza forma protestu jest rezygnacja z uzywania danego sprzetu. problem w tym ze u kazdego producenta jest tak samo. postep techniczny generuje potrzebe nowosci, ktore produkowane sa na rok-dwa a nie na dziesieciolecia. wada ulamka procenta produkcji to blad statystyczny, nikt nie bedize zmienial technologi, a juz na pewno nie dla klienta drugiej kategorii jakim jest Polska. W cywilizowanych krajach taki sprzet sie wymienia i zapomina o problemie, bo za pol roku i tak bedize przestarzaly.

jo44
01-12-2013, 17:34
(...) a tu gdybanie o bankructwie na podstawie jakiegoś artykułu dla gimbazy.
Celniej tego nie można było ująć.:)

Jarkod
01-12-2013, 17:41
Obecnie nie ma żadnej jednostkowej kontroli technicznej, na przykład w samsungu sprawdza się mniej więcej co setny telewizor z partii, jeżeli jest sprawny, cała partia jest sprawna. Nie ma co biadolić tylko robić zdjęcia.

Nie ma, nigdy - wyjątkiem pełnej manufaktury - nie było i nie będzie kontroli jakości wszystkich sztuk produktu. Jest to po prostu niewykonalne. Bada się próbkę statystycznie reprezentatywną, a wcześniej dba (przynajmniej w teorii, bo to też kosztuje) o stabilność procesu produkcyjnego (po ustawieniu go na odpowiednie parametry). Kto ciekawy, niech sobie poczyta o statystycznej kontroli procesu (SPC).

Mazzi
01-12-2013, 18:40
czytanie ze zrozumieniem polecam zaczac od siebie. napisales wyraznie co ci sie nie podoba, skoro ci sie nie podoba to najlepsza i najskuteczniejsza forma protestu jest rezygnacja z uzywania danego sprzetu. problem w tym ze u kazdego producenta jest tak samo. postep techniczny generuje potrzebe nowosci, ktore produkowane sa na rok-dwa a nie na dziesieciolecia. wada ulamka procenta produkcji to blad statystyczny, nikt nie bedize zmienial technologi, a juz na pewno nie dla klienta drugiej kategorii jakim jest Polska. W cywilizowanych krajach taki sprzet sie wymienia i zapomina o problemie, bo za pol roku i tak bedize przestarzaly.

Sailor proszę Cie... Ja się nie czepiam "wady ułamka procenta produkcji". Zgodzę się z Tobą, że w cywilizowanych krajach sprzęt się wymienia co pół roku ale żyjemy w Polsce i nie każdy chce/może wymienić sprzęt co 6 miesięcy.

Odniosłem się tylko do tego, że skoro wydajesz swoje ciężko (lub lekko) zarobione pieniądze na sprzęt firmy X (na nowy sprzęt) to masz prawo ŻĄDAĆ w pełni sprawnego produktu wolnego od wad - jeśli tak nie jest to ŻĄDAM jako klient naprawy/wymiany. Tutaj pojawiła się pewna dygresja, a mianowicie, że Nikon nie do końca jest fair wobec nas ;)

I proszę bez bredni o tym, że ktoś patrzy z polskiego podwórka, że Polska do X liga - to co napisałeś jest zwyczajnie niepoważne. Masz prawo wymagać aby sprzęt był sprawny od chwili zakupu do zakończenia okresu gwarancyjnego (przy prawidłowym użytkowaniu).

weller
01-12-2013, 18:48
Ty naucz się czytać ze zrozumieniem i nic Ci do tego czy jestem tutaj czy u Canona - tym bardziej nie będziesz decydował o tym gdzie mam iść! Zrozum, że forum jest dla każdego i każdy może wyrazić własną opinie.

Swoją drogą to nikon też się wypiął na to forum. Będzie lepiej Ukraina się wyzwoli to i nikon poprawi swój wizerunek, żeby tylko w DF nic nie wyszło, jakiś bubel.

freefly
01-12-2013, 19:26
I proszę bez bredni o tym, że ktoś patrzy z polskiego podwórka, że Polska do X liga - to co napisałeś jest zwyczajnie niepoważne. Masz prawo wymagać aby sprzęt był sprawny od chwili zakupu do zakończenia okresu gwarancyjnego (przy prawidłowym użytkowaniu).

Jako konsument nie przeskoczysz tego, że globalne koncerny jak również instytucje finansowe dzielą świat na różne rynki i strefy wpływów. Bez względu na to, jakie mają o sobie polscy konsumenci, nasz region jak był rynkiem klasy B, a nawet C dla ich biznesów, to tak jest nadal i ciągu najbliższego czasu nic nie ulegnie zmianie.
Będziesz dostawał gorszy produkt i gorszą usługę za gorszą cenę.

sailor
01-12-2013, 19:45
Ja się nie czepiam "wady ułamka procenta produkcji"
alez owszem :)


Zgodzę się z Tobą, że w cywilizowanych krajach sprzęt się wymienia co pół roku ale żyjemy w Polsce i nie każdy chce/może wymienić sprzęt co 6 miesięcy.

nigdzie nie napisalem ze sprzet wyeminia si epo pol roku, tylko ze za pol roku pojawiaja sie kolejne nowosci. czytaj prosze to co jest napisane a nie to co chcesz zrozumiec. napisalem rowniez ze producenci zakladaja ze sprzet wymienia sie znacznie czesciej (w domysle po uplywie gwarancji) a nei jak kiedys kupue go na lata.

to ze w Polsce nie stac nas na drogi sprzet i czesta jego wymiane jest wina tylk i wylacznie Polakow.
ot - chocby patrzac po fotograficznym podworku - to nie jest tak ze klienci nie chca placic - to fotografowie nie chca zarabaic na zdjeciach i na sile wciskaja klientom zdjecia za darmo.



Odniosłem się tylko do tego, że skoro wydajesz swoje ciężko (lub lekko) zarobione pieniądze na sprzęt firmy X (na nowy sprzęt) to masz prawo ŻĄDAĆ w pełni sprawnego produktu wolnego od wad - jeśli tak nie jest to ŻĄDAM jako klient naprawy/wymiany. Tutaj pojawiła się pewna dygresja, a mianowicie, że Nikon nie do końca jest fair wobec nas ;)

alez zadaj sobie skolko ugodno :) masz do tego pelne prawo, aproducent ma obowiazek ci ten towar wymeiniac/naprawic.
i tak jak napislaem - jesli jestes neizadowolony to najlepszym sposobem jest okazanie tego niezadowolenia portfelem


I proszę bez bredni o tym, że ktoś patrzy z polskiego podwórka, że Polska do X liga - to co napisałeś jest zwyczajnie niepoważne. Masz prawo wymagać aby sprzęt był sprawny od chwili zakupu do zakończenia okresu gwarancyjnego (przy prawidłowym użytkowaniu).

to ze jestesmy wybrancem narodow z misja zbawienia wszechswiata to kazdy Polak wie doskonale, podobnei jak to ze jestesmy najlepsi i najdoskonalsi.. neisteety pozostale nacje nie zostaly poinformowane. bylismy jestesmy i bedizemy rynkiem drugiej lub trzeciej kategorii. po czesci ze wzgledu na decyzje koncernow a czeciowo (w znacznie wiekszym procencie) ze wzgledu na wlasne wybory. owszem jest to niepowazne podejscie koncernow ale w przeliczeniu na miliony euro/dolarow/jenow zaczyna miec sens :)

Kolekcjoner
01-12-2013, 20:12
Jacku, kiedyś sobie radzono ;)
A teraz każdy trzepie klatki bezmyślnie i może któreś zdjęcie wyjdzie, do tego z efektami filmów (kolor/ziarno)

Może jednak lepiej pisać za siebie, bo takie generalizowanie jest zupełnie bez sensu.

Mazzi
01-12-2013, 20:15
Jako konsument nie przeskoczysz tego, że globalne koncerny jak również instytucje finansowe dzielą świat na różne rynki i strefy wpływów. Bez względu na to, jakie mają o sobie polscy konsumenci, nasz region jak był rynkiem klasy B, a nawet C dla ich biznesów, to tak jest nadal i ciągu najbliższego czasu nic nie ulegnie zmianie.
Będziesz dostawał gorszy produkt i gorszą usługę za gorszą cenę.

Zgodzę się z Tobą tylko w stwierdzeniu o różnych rynkach i strefach wpływu (to drugie ostatecznie).

Myślisz, że duże firmy dzielą produkty (tutaj sprzęt foto) na "a kurde ten nie ostrzy - ślij do Polski Panie Ching ju Han" lub "Tutaj się mało sprzedaje to za kare dostaną serwis który ma ich w głębokim poważaniu"?

Różnice leża gdzie indziej - w ofercie produktowej lub konfiguracji! Np. w USA znajdziesz bez problemu jakieś "egzotyczne" auto typu Matiz z silnikiem 1.0 i skrzynią automatyczną. W pracy miałem sytuacje gdzie szef z Chin ściągnął 200 misek WC które tutaj były do wyrzucenia - były dedykowane w miejsca gdzie papier do pupy wyrzuca się do kosza obok, a nie spłukuje w misce WC ;) To jest podział rynku! Produkt A sprzedaje się w strefie 1, produkt B w strefie 2.

Oczywiście, że nie jesteśmy żadnym wyznacznikiem na świecie jako konsument ale tutaj ewidentnie coś jest nie tak - nie sądzisz?


Sailor - oczywiście, że jeśli będę miał nieprzyjemność trafić na "bubel" to będę walczył o swoje. Chodzi mi tylko o to, że jak sam dobrze wiesz zmiana systemu po X latach bywa kosztowna, a nie ukrywam, że system "N" leży mi bardziej niż "C".

Jacenty Z.
01-12-2013, 20:26
Często piszecie, narzekacie na ceny że drogo. Mnie szczerze mówiąc nie interesuje cena [...] Denerwuje mnie ciecie kosztów przez producentów.

Hm, a nie odnosisz może czasem wrażenia, że jeszcze kilka lat temu korpus mógł być produkowany za np. 1000 zł i sprzedawany za 1800 zł, a teraz korpus produkowany za 500 zł próbuje się wcisnąć za 3600 zł?:grin: Bo moim zdaniem właśnie tu jest pies pogrzebany.

Może po prostu za dużo i za szybko chcą na tym zarobić akcjonariusze i bankierzy, zatrudniając w wielu krytycznych obszarach drugi garnitur specjalistów, bywa że pozbawionych kontaktu z rzeczywistością (stąd choćby systemy typu Nikon 1), więc "misja" i "marka" co raz to bardziej stają się jedną wielką marketingową fikcją?:wink:

sailor
01-12-2013, 20:32
Myślisz, że duże firmy dzielą produkty (tutaj sprzęt foto)


wystarczy ze kontrola jakosci ma widelki na podstawie ktorych parta towaru jest przydzialana do rynku a b lub c i po problemie. i tak to sie wlasnie odbywa.



Oczywiście, że nie jesteśmy żadnym wyznacznikiem na świecie jako konsument ale tutaj ewidentnie coś jest nie tak - nie sądzisz?

z ciekwosci - ile opisanych wad sprzetu miales w swoich zakupach? nie w komentarzach an forach gdzie problem nieostrego zdjecia urasta do rangi wagi AFa a nie braku umiejetnosci operatora, tylko w twoim aparacie obiektywie czy lampie?



jak sam dobrze wiesz zmiana systemu po X latach bywa kosztowna, a nie ukrywam, że system "N" leży mi bardziej niż "C".

nie wiem - ja uzywam tego co jest dl amnei wygodne. jesli nacialbym sie na kupiony sprzet i nie zarabialby on na siebie ze wzgledu na wady fabryczne to bym zmienil system. to tylko narzedzie. owszem wygodne i darzone sentymentem ale nadal narzedzie.

freefly
01-12-2013, 22:22
wystarczy ze kontrola jakosci ma widelki na podstawie ktorych parta towaru jest przydzialana do rynku a b lub c i po problemie. i tak to sie wlasnie odbywa.



Sailor, nawet nie sama kontrola.
Jest przecież przyprowadzana selekcja cześć i podzespołów (kluczowych dla działania urządzenia) jak również tych mniej ważnych pod kątem klasy dokładności (tolerancja). I kategoria A trafia na linię produkcyjną np. w poniedziałek i wtorek, gdzie produkuje się na rynki A, a podzespoły kategorii B środa, czwartek, na rynki B, a klasa C w piątek bo jest produkcja dla TESCO, czy Walmartu , która będzie sprzedawana pod marką "no name" itp.
A to co nie trzyma żadnych minimalnych norm producenta jest sprzedawane na kilogramy.

Jarkod
01-12-2013, 22:29
Sailor, nawet nie sama kontrola.
Jest przecież przyprowadzana selekcja cześć i podzespołów (kluczowych dla działania urządzenia) jak również tych mniej ważnych pod kątem klasy dokładności (tolerancja). I kategoria A trafia na linię produkcyjną np. w poniedziałek i wtorek, gdzie produkuje się na rynki A, a podzespoły kategorii B środa, czwartek, na rynki B, a klasa C w piątek bo jest produkcja dla TESCO, czy Walmartu , która będzie sprzedawana pod marką "no name" itp.
A to co nie trzyma żadnych minimalnych norm producenta jest sprzedawane na kilogramy.

W jednej z firm na południu Polski, która zajmuje się produkcją słodyczy, wygląda to tak, że surowce tuż przed terminem ważności lub wręcz po idą do produkcji np. cukierków sprzedawanych w sklepie z logiem owada w kropeczki.

Mazzi
01-12-2013, 22:56
Sailor problem na moje szczęście mnie nie dotknął ale zawsze staram się czytać o sprzęcie zanim go kupie - dlatego też nie posiadam żadnych "nowinek" jako "pierwszy".

Sprzęt musi spełniać normy - i tyle! Nie jest ważne czy produkowany jest w poniedziałek czy we wtorek.

Władca Pixeli
01-12-2013, 23:45
Sailor, nawet nie sama kontrola.
Jest przecież przyprowadzana selekcja cześć i podzespołów (kluczowych dla działania urządzenia) jak również tych mniej ważnych pod kątem klasy dokładności (tolerancja). I kategoria A trafia na linię produkcyjną np. w poniedziałek i wtorek, gdzie produkuje się na rynki A, a podzespoły kategorii B środa, czwartek, na rynki B, a klasa C w piątek bo jest produkcja dla TESCO, czy Walmartu , która będzie sprzedawana pod marką "no name" itp.
A to co nie trzyma żadnych minimalnych norm producenta jest sprzedawane na kilogramy.
Podobna teoria istniała za czasów aparatów Zenit. Wtedy omijało się aparaty wyprodukowane w piątek i poniedziałek :mrgreen:
Wystarczy poczytać dpreview aby się przekonać, że jakość sprzętu na USA jest tak samo kiepskiej jakości.
W Polsce w przypadku dzwonienia do serwisu jest przynajmniej ta przewaga, że można się dogadać. W USA w ostatnich latach jest duży problem dogadania się z osobami w serwisie. :mrgreen:

freefly
02-12-2013, 00:49
Sprzęt musi spełniać normy - i tyle! Nie jest ważne czy produkowany jest w poniedziałek czy we wtorek.

Oczywiście, że powinien spełniać normy (tylko, że normy wyznaczają zakres tolerancji -znaczy się normę spełnia to co mieści się w pewnych widełkach;-)).

docxxx
02-12-2013, 00:55
Normą może być AF w punkt +- 2m ;)

freefly
02-12-2013, 01:05
Normą może być AF w punkt +- 2m ;)

Gdy wszystkie będą tak mieć, to będzie wtedy norma. Jak widać stopniowo dążą.:wink:

docxxx
02-12-2013, 01:09
Zostanie takie D4, jako odchyłka od normy ;)

Ale tak poważnie, to coś w tym jest i jestem w stanie uwierzyć, że im wyższy model, tym zakres BF/FF jest po prostu mniejszy i już. Pomijam inne wpadki i wady samej mechaniki (patrz: D600).

sailor
02-12-2013, 01:11
Może po prostu za dużo i za szybko chcą na tym zarobić akcjonariusze i bankierzy, zatrudniając w wielu krytycznych obszarach drugi garnitur specjalistów, bywa że pozbawionych kontaktu z rzeczywistością (stąd choćby systemy typu Nikon 1), więc "misja" i "marka" co raz to bardziej stają się jedną wielką marketingową fikcją?:wink:


oczywiscie ze tak jest ale rynek i konsumenci to toleruja - u kazdego producenta. i do kiedy beda to tolerowac to podejscie sie nei zmieni.


Podobna teoria istniała za czasów aparatów Zenit. Wtedy omijało się aparaty wyprodukowane w piątek i poniedziałek
mialem kieva88 na ktorego temat nei mozna bylo slowa powiedziec a podobno byl to sprzet superawaryjny :)

W USA w ostatnich latach jest duży problem dogadania się z osobami w serwisie. :mrgreen:

u nas niestety tez coraz wiekszy.. z tym ze w usa wynika to z przeniesienia callcenter do Indii lub Polski a w Polsce problem z porozumeiniem sie polega glownie na tym ze operator call center w wiekoszosci przypadkow potrafi powtorzyc kilka wyuczonych regulem i ma trudnosci z rozumieniem podstawowych zdan :) bo ci ktorzy maja troche wieksza wiedze obsluguja call center amerykanskie :)


Normą może być AF w punkt +- 2m ;)
jesli przy takiej normie klienci beda nadal kupowac to czemu nie? po co sie meczyc? :)
oczywiscie na dluzsza mete to nie ma sensu i odbije sie na kondycji firmy ale byc moze ktos przekalkulowal ze przez np 5 lat oplaca sie zmniejszyc wymagania jakosciowe

Mazzi
02-12-2013, 10:24
Oczywiście, że powinien spełniać normy (tylko, że normy wyznaczają zakres tolerancji -znaczy się normę spełnia to co mieści się w pewnych widełkach;-)).

MUSI spełniać normy - inaczej masz prawo odstąpić od umowy. To czy norma będzie AF +-2m - może być, dlaczego nie? Jeśli wprowadzą taką normę to AF musi pracować w tych zakresach i uważa się go za sprawnego.

Do mnie przyszedł kiedyś klient któremu sprzedawałem płytki gresowe (370 zł za metr kwadratowy) - kupił ponad 100 metrów na cały parter w domu. Wytłumaczyłem mu, że lepiej nie kłaść płytek na "zakładkę na pół" bo według normy mogą wyjść "zęby" - płytka posiada normę mówiącą o łukowatości - jakiś tam % x długość płytki, a że tu płytka miała 120 cm to może to być widoczne. I tak położył na "zakładkę" po czym wrócił niezadowolony, krzyczący, a producent się wypiął - bo płytka normę spełnia.

Gadanie o tym, że w poniedziałek czy wtorek aparaty są produkowane dla kogoś "lepszego" czy "lepszej" jakości jest zupełnie bezzasadna - chociażby z punktu ekonomicznego.

freefly
02-12-2013, 14:58
Gadanie o tym, że w poniedziałek czy wtorek aparaty są produkowane dla kogoś "lepszego" czy "lepszej" jakości jest zupełnie bezzasadna - chociażby z punktu ekonomicznego.

W przypadku gdy zmiana jakościowa materiałów, podzespołów, surowców w trakcie produkcji wymagałaby przestoi linii produkcyjnych owszem. I tu najlepszym przykładem są producenci żywności. Zamknięte procesy produkcyjne i linie technologiczne aby zminimalizować ryzyko, że pod drodze np. do kuwertury czekoladowej sfrustrowany niedoceniany pracownik dosypie czegoś lub nasika, nie pozwalają żeby z dnia na dzień stosować zmiany jakościowe surowców.


Ale w przypadku gdy produkcja polega na skręcaniu ze sobą gotowych podzespołów, modułów, zszywanie wykrojów z tkanin (przemysł odzieżowy) jak najbardziej (sądzisz, że gramatura (bawełny) tych samych modeli spodni z Levisa, która trafia do Niemiec i do Polski jest taka sama)
Tylko, że dosłownie potraktowanie przez Ciebie, że w poniedziałek to produkcja A , a we wtorek to B, jest w mojej ocenie infantylne, gdyż był to uproszczenie z mojej strony, gdyż są to rozważania ogólne.
Przecież wiele firm posiada kilka zakładów, które produkują na różne rynki, lub zlecają podwykonawcom.

Kolekcjoner
02-12-2013, 15:08
No dobra a jest jakieś wsparcie na to że Nikon tak robi czy to tylko takie opowiastki z mchu i paproci?

shaolin
02-12-2013, 15:12
Lepiej miec klopoty finansowe niz klopoty ze zdrowiem... koniec tematu :twisted:

Mazzi
02-12-2013, 15:14
No dobra a jest jakieś wsparcie na to że Nikon tak robi czy to tylko takie opowiastki z mchu i paproci?

Z kosmosu...

Jacek_Z
02-12-2013, 15:35
Jacku - ale to wlasnie wynika z tego ze zawodowcy dostaja dopracowany sprzet a cala reszta "jak leci" z produkcji. czyli jak wydasz odpowiednio duzo to dostaniesz sprzet odpowiedniej klasy (o czywiscie w duzym uproszczeniu bo nie wszystko jest dostepne). dlatego wlasnie wspomniany d3x kosztowal tyle ile kosztowal :)
D3 to też sprzęt dopracowany, a kosztował 10 tys mniej niż D3x. Mając te samą obudowę. Róznica ceny była wyższa nż cena całego aparatu Sony A900, w którym mocowano te samą matrycę co w D3x! Wychodzi na to, że matryca z D3x jest droższa (dla konsumenta) od matrycy z D3s o jakieś 2-3 tys. A body nie jest droższe o 2-3 ts tylko o blisko 10 tys.



Gadanie o tym, że w poniedziałek czy wtorek aparaty są produkowane dla kogoś "lepszego" czy "lepszej" jakości jest zupełnie bezzasadna - chociażby z punktu ekonomicznego.Władca Pikseli pisał o poniedziałku nie bez powodu :) jest to z kawału o ruskich. W weekend pili dużo wódki, więc w poniedziałek trzeźwieli. Produkcja z poniedziałku nie trzymała więc norm i sie jej unikało. Tylko to jednak żart, bo nie podaje się dziennej daty produkcji.

A tak serio - czasem na inne rynki produkowano nieco inne wersje produktu. Ale numer kodowy (symbol) był inny, więc było wiadomo, że sie kupuje co innego.

sailor
02-12-2013, 17:41
D3 to też sprzęt dopracowany, a kosztował 10 tys mniej niż D3x. Mając te samą obudowę. Róznica ceny była wyższa nż cena całego aparatu Sony A900, w którym mocowano te samą matrycę co w D3x! Wychodzi na to, że matryca z D3x jest droższa (dla konsumenta) od matrycy z D3s o jakieś 2-3 tys. A body nie jest droższe o 2-3 ts tylko o blisko 10 tys.

Jacek nosz qrde .. ty tak serio czy tylko dla zartu? bo jak serio o az si enei chce wierzyc...
stawiasz d3x kolo a900 i zastanawiasz sie skad roznica w cenie? piszesz ze matryca jest drozsza o 2-3 tys. a inny soft? inna elektronika dzieki ktorej foty nie wychodza jak z a900? i juz masz rozlozone te 10tys.
poza tym d3x byl "krotka seria" z zalozenia. gdyby puscili go w cenie d3 to nikt teraz nie kupilby d800 :), bo wiekszosci ludzi w zupelnosci wystarczylaby profi puszka z 24MP. bo tak sczerze mowiac .. to po kiego grzyba przeceitnemu czlowiekowi 36mp?

Jacek_Z
02-12-2013, 18:04
Ja nie piszę o różnicy w cenie D3x a A900, tylko między D3x a D3. Przeczytaj dokładnie co napisałem. D3 to chyba dobre body?

sailor
02-12-2013, 19:04
Ja nie piszę o różnicy w cenie D3x a A900, tylko między D3x a D3. Przeczytaj dokładnie co napisałem. D3 to chyba dobre body?
przeczytalem dokladnie i do tej roznicy sie odnioslem. a ze wyskoczyles z argumentem a900 to tez sie odnioslem.

d3 i d3x to poza profi obudowa kompletnie rozne puszki.

a jak chcesz koniecznie uzasadnienia wyzszej ceny to bardzo prosze:
d3 12MP - 15-16 tys czyli ok 1,3tys za megapiksel
d3x 24MP - 22-24tys czyli ponizej 1tys za megapiksel
relatywnie biorac d3x wychodzi taniej :D:D:D

i tak jak napislaem wczesniej - d3x nie nalezy porownywac z reporterskim d3 bo to tak jakby porownywac ciezarowke z taksowka tylko nalezy porownac z np mamyia zd. i nagle sie okazuje ze d3x wcael nie bylo takie drogie :)

anghan
02-12-2013, 19:27
Tak jak czytam ten wątek to się zastanawiam jaki będzie tego sens. Nie tak dawno była ankieta Nikon POLSKA, w której chcieli nas lepiej poznać. Może zamiast ankiet niech czytają forum, nawet ten jeden wątek. Przecież my nie chcemy wiele więcej od firmy Nikon niż naprawdę podstawowe rzeczy:
- sprawny działający sprzęt (chcemy w końcu nowych modeli bez wad fabrycznych)
- wsparcie i serwis (nowy soft, wsparcie serwisu i usunięcie usterek fabrycznych z już zakupionego sprzętu, tak powinno wyglądać reperowanie naszego sprzętu)
- konkurencyjne produkty na rynku (to nie jest priorytet, nie interesują mnie piękne foldery, bo sprzęt i tak sprawdzę w praniu. Mogę mieć mniej Mpx i punktów autofocus niż w C,S,P, ale muszę być pewny, że inwestycja jaka poniosłem w akcesoriach do Nikona nie będzie stracona, bo za dwa lata sprzętu się nie będzie dało używać, bo nie ma działającego body w mojej kategorii cenowej)

Badol
02-12-2013, 19:29
Tak sobie czytam i..
1. Rynek polski z tego co czytałem przy okazji 10ciolecia Nikon Polska to 6ty co do wielkości rynek w europie wliczając Rosję. Obroty 100mln. Euro rocznie. Nie wiem czy to dużo czy nie ale skoro jesteśmy tak "wysoko" w Europie a Nikon ma takie podejście to tylko źle świadczy o firmie.
2. Jakość wykonania sprzętu. Ja wiem, że globalnie spada ale jak widać nie zawsze przekładać sie to będzie na plus dla właścicieli. Porównanie z samochodem czy pralką jak to miało miejsce wcześniej zupełnie nie trafione mz. Dlaczego? Bo tam na zakupie się kończy. Nie dokupujesz 5 rodzajów bębnów do pralki... W przypadku aparatu masz obiektywy, lampy itd. Oparzysz się na puszce to nie kupisz już szkieł tej firmy. Itd.
Dlatego bardzo dziwi mnie podejście Nikona w ostatnich latach. Zamiast utrzymać jakość D300 i D700 dostaliśmy D7000, D600 czy pierwsze D800. Dodatkowo Nikon nie zaprezentował tak naprawdę następcy dla D300/D700 a wydaje mi się, że zapotrzebowanie jest. D7000/7100 to nie jest sprzęt pokroju 300ki. D600/610 to też nie ta pułka co D700 a D800 to już zdecydowanie inna bajka. Tak naprawdę następcą D700 jest 5d mk3 :) Gdzie aparat z body D800 i matrycą D600?! Mało jest chętnych? Myślę, że znalazło by się wielu. Ja jestem zainteresowany. Zamiast tego dostaliśmy Df. Wykastrowany aparat "retro" w cenie 12k....
3. podejście Nikona do klientów i serwisu jest skandaliczne i wcale nie dziwi mnie to, że przekłada się w pewnym stopniu na wyniki firmy. Nareszcie! Może wreszcie ktoś przemyśli sprawę. Pytanie czy tak się stanie, kiedy i czy nie będzie za późno.

prz3mo
02-12-2013, 19:37
Tak jak czytam ten wątek to się zastanawiam jaki będzie tego sens. Nie tak dawno była ankieta Nikon POLSKA, w której chcieli nas lepiej poznać. Może zamiast ankiet niech czytają forum, nawet ten jeden wątek. Przecież my nie chcemy wiele więcej od firmy Nikon niż naprawdę podstawowe rzeczy:
- sprawny działający sprzęt (chcemy w końcu nowych modeli bez wad fabrycznych)
- wsparcie i serwis (nowy soft, wsparcie serwisu i usunięcie usterek fabrycznych z już zakupionego sprzętu, tak powinno wyglądać reperowanie naszego sprzętu)
- konkurencyjne produkty na rynku (to nie jest priorytet, nie interesują mnie piękne foldery, bo sprzęt i tak sprawdzę w praniu. Mogę mieć mniej Mpx i punktów autofocus niż w C,S,P, ale muszę być pewny, że inwestycja jaka poniosłem w akcesoriach do Nikona nie będzie stracona, bo za dwa lata sprzętu się nie będzie dało używać, bo nie ma działającego body w mojej kategorii cenowej)

A co ma Nikon POLSKA do tego jakie firma Nikon produkuje aparaty? Podpowiem - NIC.

anghan
02-12-2013, 19:56
3. podejście Nikona do klientów i serwisu jest skandaliczne i wcale nie dziwi mnie to, że przekłada się w pewnym stopniu na wyniki firmy. Nareszcie! Może wreszcie ktoś przemyśli sprawę. Pytanie czy tak się stanie, kiedy i czy nie będzie za późno.

Trochę to takie demoniczne prognozy dla Japończyków. A gdzie pójdziemy? Jeśli chodzi o pełną ofertę luster to pozostaje tylko Canon (tak wiem, że jest sobie Sony i Pentax). Czy tam naprawdę jest lepiej? Nie znam konkurencji to pytam. Ale już coś mi miga w świadomości wkurzający autofocus w topowych modelach C.


A co ma Nikon POLSKA do tego jakie firma Nikon produkuje aparaty? Podpowiem - NIC.

A swoje żale masz ewentualnie zamiar pisać do Japonii? Jeśli jest możliwy jakiś zwrot opinii z Polskiego rynku, przekazanie potrzeb to wydaje mi się to jedyna droga.

Jeśli nie to niech zmienią nazwę na 'Agencja Promocyjna firmy Nikon w Polsce'

prz3mo
02-12-2013, 20:08
A swoje żale masz ewentualnie zamiar pisać do Japonii? Jeśli jest możliwy jakiś zwrot opinii z Polskiego rynku, przekazanie potrzeb to wydaje mi się to jedyna droga.


Nie. Swoje żale mogę napisać na forum jedynie by sobie "ulżyć".
Trzeba być mocno naiwnym by wierzyć, że tak wielkie korporacje słuchają głosu ludu, a tym bardziej z tak "egzotycznego" dla nich kraju jak Polska.



Jeśli nie to niech zmienią nazwę na 'Agencja Promocyjna firmy Nikon w Polsce'

Jak na promocję to też średnio im to w Polsce wychodzi...

anghan
02-12-2013, 20:18
Trzeba być mocno naiwnym by wierzyć, że tak wielkie korporacje słuchają głosu ludu, a tym bardziej z tak "egzotycznego" dla nich kraju jak Polska.

Sami pewnie nie spytają. Ale nie wiem skąd się bierze ciągłe uczucie pokrzywdzenia i 'drugiego gatunku' Polski. Pewnie z tego samego, co ciągła ochota do bezcelowego narzekania, czyli 'muszę znaleźć innych, którzy mają się też źle'

Nie mówię, że z naszymi wypłatami jesteśmy w stanie konkurować z zachodnim sąsiadem, ale kolega przed tobą napisał, że wcale ostatnim rynkiem Europy nie jesteśmy.


Jak na promocję to też średnio im to w Polsce wychodzi...

Z tym się nie do końca zgadzam. Owszem Nikon nie jeździ po Polsce i nie organizuje spotkań z klientami. Tak jak to robią Canon, Fuji, Eizo itp. Przynajmniej nie słyszałem. Ale oprocz mega drogich kursów foto ma pod opieką całkiem ciekawe portale fotograficzne. Na pewno mają tutaj jeszcze wiele do zrobienia zamiast stawiać w centrach handlowych sklepy fotograficzne podobne do iSpotów. W życiu bym tam sprzętu nie kupił :|

prz3mo
02-12-2013, 20:32
Sami pewnie nie spytają. Ale nie wiem skąd się bierze ciągłe uczucie pokrzywdzenia i 'drugiego gatunku' Polski. Pewnie z tego samego, co ciągła ochota do bezcelowego narzekania, czyli 'muszę znaleźć innych, którzy mają się też źle'



Nigdzie nie napisałem, że mamy czuć się pokrzywdzeni czy gorsi. Skoro tak to odebrałeś to już nie mój problem.
EOT jak dla mnie.

Władca Pixeli
02-12-2013, 20:32
Podobna teoria istniała za czasów aparatów Zenit. Wtedy omijało się aparaty wyprodukowane w piątek i poniedziałek :mrgreen:


Gadanie o tym, że w poniedziałek czy wtorek aparaty są produkowane dla kogoś "lepszego" czy "lepszej" jakości jest zupełnie bezzasadna - chociażby z punktu ekonomicznego.
Nie czytasz dokładnie.
W poniedziałek i piątek aparaty nie były produkowane dla kogoś "lepszego" tylko odwrotnie były gorszej jakości a było to spowodowane specyfiką pracy w państwach socjalistycznych, czyli w piątek już na gazie a w poniedziałek na kacu. :mrgreen:

prz3mo
02-12-2013, 20:35
Nie czytasz dokładnie.
W poniedziałek i piątek aparaty nie były produkowane dla kogoś "lepszego" tylko odwrotnie były gorszej jakości a było to spowodowane specyfiką pracy w państwach socjalistycznych, czyli w piątek już na gazie a w poniedziałek na kacu. :mrgreen:

Ale mogło też mieć to swoje plusy. Może na przykład pracownik Zenita włożył do pudła 2 korpusy i tak poszło w świat ;)

freefly
02-12-2013, 20:51
A swoje żale masz ewentualnie zamiar pisać do Japonii? Jeśli jest możliwy jakiś zwrot opinii z Polskiego rynku, przekazanie potrzeb to wydaje mi się to jedyna droga.



Prezesem zarządu i jedynym członkiem zarządów obu spółek Nikon Europe i Nikon Polska jest ta sam osoba. Nie sądzę, żeby nie znała problemu. Więc pisanie skarg na polski oddział do Holandii jest zabawne. Przecież prezez nie będzie wyciągał konsekwencji sam od siebie.


P.S.1 Kilkaście lat temu za poprzedniego prezia przeglądałem dokumenty spółki Nikon Polska w sądzie, i była taka sama sytuacja. Ten sam człowiek w obu zarządach jak również zasiadał w zarządzie Nikon Corporation w Japonii. Jak również jedyny udziałowiec spółek (Nikon Polska i Europe).



P.S.2
Obecny prezes Tsuchida Takami zanim dostał fuchę w Europie pracował na stanowisku głównego marketingowca Nikon Corporation.





Jeśli nie to niech zmienią nazwę na 'Agencja Promocyjna firmy Nikon w Polsce'

I w zasadzie tylko tym się zajmują.

Mazzi
02-12-2013, 21:13
Nie czytasz dokładnie.
W poniedziałek i piątek aparaty nie były produkowane dla kogoś "lepszego" tylko odwrotnie były gorszej jakości a było to spowodowane specyfiką pracy w państwach socjalistycznych, czyli w piątek już na gazie a w poniedziałek na kacu. :mrgreen:

Czytam dokładnie ale nie skojarzyłem faktu ;) Chodziło mi o to, że ekonomicznie spoglądając na produkcje, producenci mają ustalone daty produkcji np. na kwartały. W kwartale masz zaplanowane daty produkcji poszczególnych elementów, produktów itd. ;)

Nasze bablanie może i nic nie zmieni ale nie ma nic gorszego niż siedzenie cicho.

anghan
02-12-2013, 23:48
Więc pisanie skarg na polski oddział do Holandii jest zabawne. Przecież prezez nie będzie wyciągał konsekwencji sam od siebie.

Nie mówię o pisaniu skarg na Nikon POLSKA. Bardziej chodziło mi o to, że nie widzę sensu w robieniu ankiet. Chyba, że firma chce mydlanego potwierdzenia sukcesu. Ktoś z Nikon POLSKA może przejrzeć 3 watki na forum, ewentualnie wziąć udział w dyskusji, a potem przekazać to wyżej. Oczywiście tylko wtedy jeśli ktoś wogle będzie zainteresowany stanem rynku i opiniami klientów i trendami. Na przykład:

- Hej Polska, czy sprzeda się u Was Nikon Df.
- Nie bardzo, Polacy czekają na D400, albo naprawienie problemów w D600 w ramach gwarancji

- Hej Polska, jakie usterki u Was występują najczęściej?
- Musimy przetrzeć najpierw oczy, bo całe mamy zachlapane olejem

Oczywiście dużo informacji można wyciągnąć z cyferek i historii serwisowych oraz wyników sprzedaży. Ale nie wszystko. Oczywiście Nikon Polska mogło by się w razie kłopotów odezwać tez w drugą stronę jakby nagle do seriwsu spłynęły wszystkie sprzedane D7xxx

To czy prezes zdaje sobie z czegoś sprawę, zależy często od tego jakich ludzi kiedyś zatrudnił pod sobą. Chyba nie wierzysz w to, że sam czyta jakiekolwiek raporty poza takim o jakim tu dyskutujemy i wykresikami przygotowanym przez swoich gońców.

doktor
03-12-2013, 00:10
Nie mówię o pisaniu skarg na Nikon POLSKA. Bardziej chodziło mi o to, że nie widzę sensu w robieniu ankiet. Chyba, że firma chce mydlanego potwierdzenia sukcesu. Ktoś z Nikon POLSKA może przejrzeć 3 watki na forum, ewentualnie wziąć udział w dyskusji, a potem przekazać to wyżej. Oczywiście tylko wtedy jeśli ktoś wogle będzie zainteresowany stanem rynku i opiniami klientów i trendami. Na przykład:

Nikon jest taką samą korporacją jak inne. Robienie ankiet ma taki sens, że można potem zrobić prezentacje i na tej podstawie popieprzyć głupoty na pięciu kolejnych nasiadówkach pod roboczymi tytułami: Ilościowa i jakościowa analiza rozkładu niezadowolenia w populacji polskich użytkowników sprzętu marki N (z takiego podsumowania będzie wynikać, że niezadowolenie rozkłada się nierównomiernie, powoli i z rozkładu powstaje smród). Potem firma zajmująca się analizą wyników ankiety zorganizuje dwa spotkania na ktrych omówi zamówione (czyli takie jak mają wyjść)wyniki najpierw ze Ścisłym Kierownictwem (w skrócie ŚciK) a potem z dziełem handlowym. Potem dział handlowy i marketingu zorganizuje spotkanie ze ŚciK. I tak dalej, i tak dalej...

freefly
03-12-2013, 00:14
Nie mówię o pisaniu skarg na Nikon POLSKA. Bardziej chodziło mi o to, że nie widzę sensu w robieniu ankiet. Chyba, że firma chce mydlanego potwierdzenia sukcesu. Ktoś z Nikon POLSKA może przejrzeć 3 watki na forum, ewentualnie wziąć udział w dyskusji, a potem przekazać to wyżej.

Sądzisz, że nikt z Nikon Polska nie czyta?
To jest system korporacyjny. Powiedz swojemu zwierzchnikowi, że jest źle, a zostaniesz "wymieniony". To tak jakbyś mu powiedział, że źle zarządza i dlatego jest źle. Powiesz swojemu szefowi wprost że jest do "bani", jeśli zależy Ci na pracy?
Wziąć udział na forum w dyskusji jako pracownik firmy (oficjalnie), bez upoważnienia/wiedzy zwierzchników?

P.S. Ponadto sądzisz, że komuś zależy. Ważne żeby mieć kolejny wpis do CV na drodze kariery.

anghan
03-12-2013, 00:38
Sądzisz, że nikt z Nikon Polska nie czyta?
To jest system korporacyjny. Powiedz swojemu zwierzchnikowi, że jest źle, a zostaniesz "wymieniony". To tak jakbyś mu powiedział, że źle zarządza i dlatego jest źle. Powiesz swojemu szefowi wprost że jest do "bani", jeśli zależy Ci na pracy?

Trochę to uprościłeś, bo nie chodzi o to by skarcić szefa. Ja akurat nie pracuję w korporacji, a firmie 60-80 osób i zdarzyło mi się powiedzieć szefowi, że to i to jest źle i kolejnym razem trzeba to poprawić. Ale tak jak mówię to nie korporacja i kara mnie nie spotkała.

Jeśli firma bazuje na wykresach zrobionych na zamówienie to znaczy, że nie wypracowała technik zarządzania, które poprawiają jej wewnętrzną jakość.


Wziąć udział na forum w dyskusji jako pracownik firmy (oficjalnie), bez upoważnienia/wiedzy zwierzchników?

Oczywiście, że z wiedzy i upoważnienia zwierzchników, a jak bardzo anonimowo to już zależy od polityki firmy. Na forum MVA.pl jest pan z firmy NEC, który jako avatar ma logo i wprost reprezentuje firmę. akurat nie zauważyłem reklamy, bardziej prostuje strzępy zasłyszanych informacji.

Ja nie chciałbym by moja aktywność w tym wątku była odebrana jako głupia naiwność, że od jutra Nikon zacznie wypuszczać dobrze wykonany sprzęt, bo przeczytał to forum. Bardziej podyskutowaliśmy jak to powinno wyglądać. Kłopot w tym, że jeśli nikt tego marudzenia nie zauważy to stracimy na tym tylko my. Canon nam ręki nie poda itp.

Fakt, że aparat można zrobić z puszki po piwie nie oznacza, że lubię zabierać zawsze puszkę po piwie na fotospacer ;)

Badol
03-12-2013, 00:47
Fakt, że aparat można zrobić z puszki po piwie nie oznacza, że lubię zabierać zawsze puszkę po piwie na fotospacer ;)

Ja czasem zabieram pełną :D

moshica
03-12-2013, 10:08
Badol, trzęsącymi się rękami raczej nieporuszonego zdjęcia nie zrobisz, nie pij tyle ;-)
Anghan masz rację z tym co opisałeś, tak powinno to funkcjonować. Na wielu forach o tematyce technicznej jest przedstawiciel producenta i zabiera głos we wszystkich sprawach. Mam wrażenie, że to forum jest omijane szerokim łukiem przez producenta, przynajmniej jak do tej pory wszystkie utyskiwania na sprzęt nie miały odzwierciedlenia w dalszych posunięciach tej marki. Mało tego, wiele tematów im nie jest na rękę i raczej skłaniam się ku temu, że bardziej liczą się z posunięciami konkurencji, co kto i kiedy wypuści, niż z naszym narzekaniem. I, jakby nie patrzeć, liczy się zbyt w USA, potem Europie Zachodniej, podział jest wyraźny. Nasze forum dla nich jest raczej "niszowe".

anghan
03-12-2013, 10:59
Może trochę obudzi Nikon POLSKA zmian prawa. Czy ja dobrze kojarzę, że od stycznia sprzedawca ma obowiązek wymienić sprzęt na nowy jeśli w jakimś tam okresie zostanie znaleziona usterka?

doktor
03-12-2013, 11:01
Anghan masz rację z tym co opisałeś, tak powinno to funkcjonować. Na wielu forach o tematyce technicznej jest przedstawiciel producenta i zabiera głos we wszystkich sprawach.

Nie sądze, by przeżył pierwszy kwadrans od napisania pierwszego posta. Po drugie mając świadomość, że ktoś z firmy przeczyta jego wypowiedzi, pisałby tak oględne i poprawne dyrdymały po linii firmy, że zostałby zagryziony w ciągu kolejnych 5 minut. Per analogiam, sądzisz, że były minister Nowak przeżyłby kwadrans na forum kierowców ciężarówek?

moshica
03-12-2013, 11:09
To wejdź sobie na fora ze sprzętem HiFi, HiEnd, tam nie ma moderacji jak tu, czasem wypowiedzi poniżej pasa. Forum typowo snobistyczne, gdzie grubo wypchany portfel przesądza o człowieku i jakości sprzętu (co w połowie przypadków jest tylko prawdą i tym wyznacznikiem) I jest sobie przedstawiciel danej marki i ma pogłos, jest po prostu respektowany i tyle. Więc uważam że na forum o odpowiednim poziomie wypowiedzi to by miało tym bardziej rację bytu. Liczą się argumenty tylko i wyłącznie.

freefly
03-12-2013, 13:43
Akcjonariusze Nikona mają inne zdanie niż Wy. :wink: Inaczej nie wypłacili by czerwcu tego roku ośmiu członkom zarządu Nikon Corp. 75 milionów jenów premii.

Walne zgromadzenie akcjonariuszy.
http://www.nikon.com/news/2013/0627_01_e.htm

To ok. po 2,26 mln PLN na głowę. Pomimo tego, że dywidenda na akcję była o połowę niższa niż w rok temu, to udziałowcy nie byli chyba aż tak bardzo niezadowoleni
Pomimo gorszego wyniku finansowego i spadku cen akcji w ciągu ostatniego roku, jak również pomimo różnych wpadek i niezadowolonych klientów nie tylko w Polsce cały zarząd został na stanowiskach.

Mazzi
03-12-2013, 13:56
Akcjonariusze Nikona mają inne zdanie niż Wy. :wink: Inaczej nie wypłacili by czerwcu tego roku ośmiu członkom zarządu Nikon Corp. 75 milionów jenów premii.

Walne zgromadzenie akcjonariuszy.
http://www.nikon.com/news/2013/0627_01_e.htm

To ok. po 2,26 mln PLN na głowę. Pomimo tego, że dywidenda na akcję była o połowę niższa niż w rok temu, to udziałowcy nie byli chyba aż tak bardzo niezadowoleni
Pomimo gorszego wyniku finansowego i spadku cen akcji w ciągu ostatniego roku, jak również pomimo różnych wpadek i niezadowolonych klientów nie tylko w Polsce cały zarząd został na stanowiskach.

Myślisz, że zarząd odwołuje się bo wystąpił spadek w stosunku do roku ubiegłego?

:D Tłumaczenie zarządu - wersja kabaretowa:

"Spadek w roku 2013 wystąpił z przyczyn:

1) Wadliwy D7000 - AF
2) Wadliwy D600 - kurz
3) Serwis na ul. Postępu - wątpliwości co do jakości usług
4) Smartfony - spadek sprzedaży aparatów na rzecz smartfonów

Rokowania na rok 2014:

AD 1) Wprowadziliśmy D7100
AD 2) Wprowadziliśmy D610
AD 3) Zburzyliśmy serwis na ul. Postępu
AD 4) Wypuścimy aparaty za 99 zł z 31897 megapixelami dla "biedy"

:D

freefly
03-12-2013, 14:07
Myślisz, że zarząd odwołuje się bo wystąpił spadek w stosunku do roku ubiegłego?

:D Tłumaczenie zarządu - wersja kabaretowa:

"Spadek w roku 2013 wystąpił z przyczyn:

1) Wadliwy D7000 - AF
2) Wadliwy D600 - kurz
3) Serwis na ul. Postępu - wątpliwości co do jakości usług
4) Smartfony - spadek sprzedaży aparatów na rzecz smartfonów

Rokowania na rok 2014:

AD 1) Wprowadziliśmy D7100
AD 2) Wprowadziliśmy D610
AD 3) Zburzyliśmy serwis na ul. Postępu
AD 4) Wypuścimy aparaty za 99 zł z 31897 megapixelami dla "biedy"

:D

Wszystko zgadza się. Tak to mniej więcej wygląda (bo to raz byłem na walnym zgromadzeniu spółki akcyjnej)

doktor
03-12-2013, 15:22
bo to raz byłem na walnym zgromadzeniu spółki akcyjnej

A myślisz, że czemu ono, to zebranie, nazywa się "walne"

miron19j
03-12-2013, 15:28
A myślisz, że czemu ono, to zebranie, nazywa się "walne"

bo akcjonariuszy wali to, co się w firmie dzieje? Bo liczy się dywidenda?

zbyszekD7000
03-12-2013, 18:49
punkt AD3 powala na kolana :-)

Borat1979
03-12-2013, 20:22
Akcjonariusze Nikona mają inne zdanie niż Wy. :wink: Inaczej nie wypłacili by czerwcu tego roku ośmiu członkom zarządu Nikon Corp. 75 milionów jenów premii.

Walne zgromadzenie akcjonariuszy.
http://www.nikon.com/news/2013/0627_01_e.htm

To ok. po 2,26 mln PLN na głowę. Pomimo tego, że dywidenda na akcję była o połowę niższa niż w rok temu, to udziałowcy nie byli chyba aż tak bardzo niezadowoleni
Pomimo gorszego wyniku finansowego i spadku cen akcji w ciągu ostatniego roku, jak również pomimo różnych wpadek i niezadowolonych klientów nie tylko w Polsce cały zarząd został na stanowiskach.
Jak by mi wpadało co roku kilka baniek to mocno bym się nie przejął gdyby w jednym roku dywidenda była mniejsza szczególnie w takim, w którym fabryk zalała powódź.

J1
04-12-2013, 13:34
Właściwie to sam nie wiem co ta informacja o dużym spadku akcji Nikona może przynieść dla nas. Myśląc normalnymi kategoriami można by sądzić że kilka osób spadnie ze stołków a firma zacznie się zmieniać na lepsze. Jednak takie duże korporacje zapewne nie kierują się takimi kategoriami myślowymi i potrzeba też więcej czasu aby coś zmienili.

W kwestii zakupowej... nauczyłem się już że nie ma idealnych sprzętów. Zawsze jest tak że u jednego producenta pasuje coś bardziej u innego znowu jakaś inna cecha przemawia za zakupem. Od niedawna zacząłem wyznawać zasadę wyboru mniejszego zła. Skoro nie ma idealnego aparatu to wybieram taki który najmniej będzie mi przeszkadzał w robieniu zdjęć.

josephebeloki
04-12-2013, 13:49
Ja się cieszę, że ludzie kupują smartfony i aparaty "kompaktowe" z wymienna optyką => skończy się era "Pseudo Profesjonalistów" mających na szyji LUSTRZANKI które przeradzają ich w mega fotografów... , a tak to kupią sobie coś mniejszego i spokój :) Tylko Ci co będą chcieli to kupią profesjonalny sprzęt czyli D7000/D300/s/D600/D800... itd.

freefly
04-12-2013, 14:55
Ja się cieszę, że ludzie kupują smartfony i aparaty "kompaktowe" z wymienna optyką => skończy się era "Pseudo Profesjonalistów" mających na szyji LUSTRZANKI które przeradzają ich w mega fotografów... ,

Czy na potrzeby tabloidów drukowanych najtańszym kosztem i portali internetowych, gdzie wczorajszy "nius" odchodzi w niebyt coś lepszego niż zdjęcia z takich kompaktów i smartfonów jest potrzebne z punktu widzenia wydawcy i 90% odbiorców?

sailor
04-12-2013, 17:33
Tylko Ci co będą chcieli to kupią profesjonalny sprzęt czyli D7000/D300/s/D600

o profesjonalizmie cos pisales? :D

docxxx
04-12-2013, 18:25
Czy na potrzeby tabloidów drukowanych najtańszym kosztem i portali internetowych, gdzie wczorajszy "nius" odchodzi w niebyt coś lepszego niż zdjęcia z takich kompaktów i smartfonów jest potrzebne z punktu widzenia wydawcy i 90% odbiorców?

Napisałem tu dłuższy poemat o wystarczającej jakości, pracy w gazecie itd., ale usunąłem go i napiszę tak:

Wszystkim mądralom polecam założenie własnego wydawnictwa, wydawania gazety (wbrew pozorom druk wcale nie jest kosztowny) i zatrudnienie fotoreportera. Po miesiącu stwierdzicie, że wystarczy telefon komórkowy.

Borat1979
04-12-2013, 19:18
Tylko Ci co będą chcieli to kupią profesjonalny sprzęt czyli D7000/D300/s/D600/D800... itd.Profesjonalne to są tylko dwa z czego jednego od dobrych 5 lat już nie produkują :)

weller
17-12-2013, 22:06
Cholewka tzn. ze moja 300-ka nie robi zdjęć już od 2 lat!!!

Co się martwicie Nikon nie ważne w jakiej osobie ale odrobił lekcje i bubla już nie sprzeda, a przynajmniej przez najbliższe 5lat. Co innego jak wypuści okrojone D400.