PDA

Zobacz pełną wersję : Ostrzenie USM przy eksporcie z LR na potrzeby WWW



MariuszJ
29-11-2013, 01:49
Co do jakości algorytmów reskalujących i finalnie ostrzących w LR - zdania są podzielone. Ja należę do tych, którzy są z nich umiarkowanie zadowoleni. Wstawiałem tu już wyniki działania FastStone Photo Resizera, którego do tej pory używałem. Było to jednak niewygodne, ze względu na konieczność manualnego użycia dodatkowego programu.

Faststone Photo Resizera nie da się uruchamiać wsadowo, a same procedury reskalujące/ostrzące są jedynie zgrubnie parametryzowane. Program ten jest zbudowany nad dającą dużo większe możliwości open-sourceową biblioteką Image Magick, która jest dostarczana wraz z zestawem elementarnych narzędzi, z których łatwo można zbudować swój "flow".

Bibliotekę i narzędzia można ściągnąć z http://imagemagick.org/ , w wersji na nasz system. Dla Windows oprogramowanie to domyślnie instaluje się w katalogu C:\Program Files (x86)\ImageMagick-6.8.7-Q16\ (najnowsza wersja), a instalator dodaje ten katalog do ścieżki dostępu.

Podstawowe potrzebne nam tu narzędzie nazywa się mogrify. Wykonuje ono operacje na zdjęciu "w miejscu" tzn. np. przetwarza podanego mu jpega do zadanej przez parametry postaci i zapisuje go w tym samym pliku. Polecenie to nie nadaje się bezpośrednio jako program uruchamiany po eksporcie (Post-Processing After Export) w okienku dialogowym Export - trzeba przygotować je do pracy z parametrami i dla wielu plików. Podam tu przepis dla systemu Windows, dla uzyskania obrazka max 1000 w poziomie i max 850 w pionie - czyli dla naszego forumowego ograniczenia.

Przygotowujemy plik tekstowy mogrify-forum.cmd w dowolnym katalogu dysku. Treść tego pliku to:

@echo off
echo "Mogrifying..."
:loop
if "%1" == "" goto end
"C:\Program Files (x86)\ImageMagick-6.8.7-Q16\mogrify.exe" -filter Lanczos -distort Resize "1000x850" -unsharp 2x0.5+0.7+0 -quality 80 -verbose "%1"
shift
goto loop
:end

Użyto tu reskalingu Lanczos (moim zdaniem lepszego niż photoshopowe Bicubic) oraz bardzo wdzięcznego antyaliasu Distort. Ostrzenie USM wykonano z parametrami 2x0.5+0.7+0, zachęcam do lektury stron Image Magick celem ustalenia innych wartości tych parametrów, ja napiszę jedynie że wartość 0.7 odpowiada za postrzegany mikrokontrast (ostrość) i jeżeli komuś nie odpowiada, może ją sobie podkręcić.

Preset eksportowy w LR należy wykonać do JPG, bez skalowania (Resize to fit: niezaznaczone), proponuję również bez ostrzenia (Output sharpening: niezaznaczone). W Post-processing ustawiamy After export: Open in other application oraz Application - tu wybieramy ścieżkę do naszego mogrify-forum.cmd

Wkleję porównanie rezultatu docelowego, uzyskanego przez reskaling i ostrzenie wykonane przez LR (pierwsze zdjęcie - screen standard, drugie - screen high) i mogrify z Image Magicka (trzecie). Zachęcam do własnych eksperymentów z parametrami ostrzenia.



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img841.imageshack.us/i/9ep7.jpg/)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img59.imageshack.us/i/nfpa.jpg/)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img809.imageshack.us/i/mr4p.jpg/)

2pompony
29-11-2013, 16:18
To fajnie że ktoś wspomniał o nieco bolesnym problemie ostrzenia obrazka po zmniejszeniu w programie LR.

Dzięki - sprawa jest poważna, choć nie wiem, czemu autor tak ją skomplikował. Do LRa istnieje plugin (za takie pieniądze, jakie zechcemy zapłacić, czyli cena jest rozsądna) o nazwie Mogrify 2. Plugin ten pozwala na wygodne ustawienie suwaczkami wszystkich parametrów o jakich mowa wyżej, plus wybrać jeszcze parę więcej możliwości jak fitting, ramki, watermarki i takie rzeczy - a potem wszystko to zapisać w postaci presetu exportowego. Nic nei trzeba ustawiać na Postprocessing after export, bo rzecz odbywa się w ramach exportu właśnie. Słowem prosto, wygodnie i z dużo większą ergonomią niż tworzenie skryptów z parametrami na piechotę - choć nei wykluczam, że są tacy, którym wygodniej jest właśnie tworzyć skrypty ręcznie. Ale już nei wnikając w sprawę wygody i ergonomii muszę wspomnieć o jednym drobnym na pozór szczególe...

Po początkowym entuzjazmie, w czasie którego dokonałem całą serię testów, napłodziłem ze 30 presetów na każdą zdawałoby się okoliczność zauważyłem jedną zasadniczą rzecz, która umyka uwadze z początku - ostrzenie przebiega niestety na oślep. To znaczy patrząc na zdjęcie w LR (niepomniejszone) należy na oko, nie widząc rezultatu na podglądzie, a zatem na oślep, na pamięć, na czuja wybrać parametry ostrzenia, wyeksportować i czekać co z tego wyjdzie. A potem patrząc na wyeksportowanego jpga człowiek się zastanawia, czy jednak jest to dobrze zrobione, bo może by można troszkę lepiej tu i tam. Więc robi się drugi export z innymi parametrami (ale ciągle dobranymi na czuja), porównuje te dwa obrazki, a potem i tak robi się trzeci eksport...

A następny obrazek jest już zupełnei inny, więc i ostrzenie powinno mieć inne parametry, i sytuacja się powtarza...

Po którymś razie po prostu stwierdziłem, że mniej czasu, atłasu, uwagi i zaangażowania zabierze mi odpalenie PSa, i wyostrzenie USM - bo na bieżąco widzę jaki to będzie miało efekt. Choć nei przeczę, że dla ślubniaków, lub tych, co często tworzą galerie webowe zawierające setki zdjęć taki exportowy plugin będzie pomocny, nawet jak efekty będą nawet nie mistrzowskie, a umiarkowane.

MariuszJ
29-11-2013, 17:08
Masz rację, powinienem wspomnieć o pluginie Mogrify 2, który jest niczym innym jak właśnie opakowaniem do Image Magicka. Kwestią wyboru jest oczywiście to, czy wolimy suwaczki czy wpisywanie parametrów do linii poleceń i czy chcemy za to zapłacić. Efekt jest identyczny. Zaletą mojego rozwiązania jest całkowita swoboda w korzystaniu z parametrów IM (nieograniczona do tego, co autor pluginu uznał za potrzebne) - bogactwo możliwości jest tu na tyle duże, że każdy może odkryć coś fajnego dla siebie.

Drugą zaletą jest możliwość zrobienia z każdym plikiem w pętli pliku wsadowego innych rzeczy, innymi programami. Np. automatyczny upload. Problemem jest tu tylko dostęp do narzędzi, które dadzą radę zrobić to wsadowo. Tu pod Windows jest duża posucha, jedyne rozwiązania polegają na adaptacji linuxowych frameworków (np. curl), co oczywiście banalne nie jest.

Co do dalszych Twoich uwag - nie sposób nie przyznać Ci racji. Ostrzymy w ciemno i jedyną sensownym podejściem jest metoda prób i błędów. I rzeczywiście ciężko jest dobrać parametry uniwersalne dla wszystkich naszych kadrów.

Do postprocessingu reskaling+USM z podglądem na bieżąco zamiast PS można polecić również darmowego Faststone Image Viewera. Jest Lanczos, jest USM, wszystko ładnie dostępne z panelu wyskakującego po lewej stronie przeglądu.

2pompony
29-11-2013, 17:45
Odpadam jeśli idzie o skryptowanie - ostatnie, z czym miałem do czynienia to pisanie javascriptu, a każdy następny wynalazek zostawiał mnie w tyle. To nie dla mnie, ja wolę suwaki, ale zauważyłem - przyznaj - że są tacy, co będą woleć skrypty; kwetsia gustu i umiejętności - każdy sobie wybierz co będzie uważał.

Natomiast ja już nei pałam entuzjazmem do samego podejścia do problemu, jest to bowiem proteza, a i to niezbyt wygodna. Zakładając, ze nie jest to działalność polegająca na codziennym mieleniu setek zdjęć, tylko na rzetelnym ostrzeniu każdej klatki najlepiej jak się da, dobieranie parametrów USM na oko czy przeczucie jest samo w sobie strasznie niewygodne. Dlatego mnie o wiele szybciej przychodzi użycie czegoś zewnętrznego do tego celu.

Czekam na poważne zajęcie się tą kwestią w samym LRze, bo obecne rozwiązanie uznaję za dalece niesatysfakcjonujące. Mam mgliste wyobrażenie jak niby miałoby to wyglądać, poza jednym wymogiem - żebym miał jakiś podgląd jak wybrane parametry wpływają na efekt końcowy, przed eksportem. Tymczasem nowe wersje LRa dają mi tak przydatne i wiekopomne narzędzia jak filtr kołowy czy automatyczne prostowanie perspektywy, które na ogół i tak działa inaczej, niżbym oczekiwał.

pgi
30-11-2013, 16:43
Czy ja dobrze czytam, że proponujesz wypluć jpg'a aby go potem przeskalować i wyostrzyć?

MariuszJ
30-11-2013, 16:51
Czy ja dobrze czytam, że proponujesz wypluć jpg'a aby go potem przeskalować i wyostrzyć?
A jakże by inaczej? Reskaling działa na wynikowych, zdemozaikowanych bitmapach. Reskaling rawa byłby wcale wesoły w efektach ;)

pgi
30-11-2013, 17:38
Skoro nie zapala Ci się czerwona lampka to wyjaśniam: jpg jest formatem stratnym (http://pl.wikipedia.org/wiki/JPEG) i z wyjątkiem rotacji zdjęcia wszelkie na nim działania prowadzą do dalszej utraty informacji i wprowadzenia artefaktów. Stąd eksport do jpg'a powinien być ostatnią fazą obróbki zdjęcia, a trzęsienie się nad algorytmem wyostrzania skompresowanego stratnie zdjęcia jest bez sensu. To co napisałeś powyżej ma sens jeśli z LR zapisze się i wyostrzy tiff'a / psd / bmp, którego w Twoim procesie finalnie zapisze się jako jpg.

MariuszJ
30-11-2013, 18:09
Skoro nie zapala Ci się czerwona lampka to wyjaśniam: jpg jest formatem stratnym (http://pl.wikipedia.org/wiki/JPEG) i z wyjątkiem rotacji zdjęcia wszelkie na nim działania prowadzą do dalszej utraty informacji i wprowadzenia artefaktów. Stąd eksport do jpg'a powinien być ostatnią fazą obróbki zdjęcia, a trzęsienie się nad algorytmem wyostrzania skompresowanego stratnie zdjęcia jest bez sensu. To co napisałeś powyżej ma sens jeśli z LR zapisze się i wyostrzy tiff'a / psd / bmp, którego w Twoim procesie finalnie zapisze się jako jpg.
Twój pogląd jest mi znany, ba - nawet kiedyś sam go wygłaszałem:

http://www.canon-board.info/dla-poczatkujacych-27/obrobka-raw-w-dpp-51997/index3.html#post757409

i passim.

Praktyka jednak nauczyła mnie, żeby nie żałować róż, gdy płoną lasy. Nikt nie broni Ci wywalić w presecie kilkudziesiąt megowe tiffa i jego kompresować Image Magickiem. Pytanie tylko czy zauważysz jakąś różnicę w porównaniu z jpegiem quality 90%.

pgi
01-12-2013, 13:28
Twój pogląd jest mi znany, ba - nawet kiedyś sam go wygłaszałem:
lol, to nie jest "mój pogląd" tylko programowa cecha formatu jpg. "i passim."

MariuszJ
01-12-2013, 13:44
lol, to nie jest "mój pogląd" tylko programowa cecha formatu jpg. "i passim."
Możesz zdradzić mi konstruktywny cel Twoich wpisów?

2pompony
01-12-2013, 13:51
Wiedziałem że tak się skończy. Nie warto w ogóle tego ciągnąć, zawsze się znajdzie jakiś znawca, co zakrzyknie: jpg? JPG?! :shock: Przecież to STRATNE!!! Nie ważne, ze świat na tym stoi - przecież to stratne!!!

No i tu się kończy dyskusja. Zresztą tu prawie wszystko się tak kończy.