PDA

Zobacz pełną wersję : Pomiar światła z obiektywem Ai



MarElena
27-11-2013, 23:12
Witam serdecznie :)

Nurtuje mnie bardzo jedna sprawa. Przejrzałam już kilka tematów z nią związanych, jednak wciąż nie wszystko jest dla mnie jasne...

Jestem kompletną amatorką i mam aparat D90. Niedawno stałam się posiadaczką obiektywu w wersji Ai, w którym natychmiast się zakochałam - ten metal, stabilność, praca, waga, po prostu bajka. Nie wiem jednak jak długo zniosę pomiar światła "na oko" :) (wiem natomiast o istnieniu zewnętrznych światłomierzy). Dowiedziałam się, że wyższe modele tj. D200, D300, D7000 itd. posiadają opcję podpięcia manualnych obiektywów, tak aby działał nie tylko pomiar światła, ale też aparat wiedział, jaka przesłona jest aktualnie ustawiona.

Stąd też mój zalew następującymi pytaniami:
- czy dotyczy to wersji Ai, czy też dopiero nowszych tj. Ai-s?
- czy różne modele aparatów różnią się skutecznością pomiaru światła w połączeniu z obiektywem manualnym? Jeśli tak, to jak szukać tej informacji w specyfikacji bądź innym źródle?
- jaki pomiar światła otrzymuję? Czy jest to jakiś podstawowy, uproszczony matrycowy, czy istnieje szansa np. na pomiar punktowy?

Pytam, bo nie jestem jeszcze gotowa na przesiadkę na jakiś wyższy model aparatu, gdyż chciałabym odczuć ten przeskok technologiczny, a d90 mam trochę krótko, jednak jeżeli wiązałoby się to z możliwością przyjemniejszej pracy z tymi metalowymi cudeńkami, to nie czekałabym ani chwili :)

Jeżeli kogoś urazi banalność moich pytań, to niestety nie pisze o tym w żadnej specyfikacji, istnieje oczywiście możliwość wyszukiwania obiektywów kompatybilnych, ale to i tak nie rozwiewa wszystkich wątpliwości...

Pozdrawiam! :)
Dominika

irek6311
27-11-2013, 23:23
Można wspomagać się
Światłomierz Sekonic i-346 Illuminometer (http://www.cyfrowe.pl/aparaty/swiatlomierz-sekonic-i-346-illuminometer.html) przy tego typu obiektywach ,
D7000/D7100 obsługuje obiektywy bez elektroniki i było by wygodniej ale z D90 też da się zdjęcia robić ;)

TOP67
27-11-2013, 23:25
Pomiar światła z obiektywami bez styków jest już od D7000 i wszystkich wyższych.
Dotyczy to wszystkich obiektywów, nawet M42 podpinanych przez przejściówkę (wtedy trzeba jednak przymykać ręcznie przysłonę).
Możesz wybierać różne metody pomiaru, jak w obiektywach bez D (informacja o odległości). Czyli nie będzie tylko 3D Color Matrix, a zwykły matrycowy, centralnie ważony i punktowy.

warpman
27-11-2013, 23:57
Tutaj (http://www.kenrockwell.com/nikon/compatibility-lens.htm) masz pożyteczny link o kompatybilności obiektywów Nikona.
Znajdziesz tam odpowiedź na obecne i ewentualne przyszłe wątpliwości :wink:

MarElena
28-11-2013, 00:19
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, linki i tyle dobrych informacji, motywujących do wydawania pieniędzy ;) W takim razie poćwiczę jeszcze wrażliwość na światło, bo taka nauka na pewno się przyda, a w tym czasie będę szukać następcy dla d90. Wolę dorzucić do body niż do światłomierza, ale dzięki za link :)
Miłego wieczoru!

JacekCz
28-11-2013, 14:49
Sporo wiedzy tu padło. Dodam tylko, AiS można się mało przejmować, nie jest wiele bardziej użyteczny niż Ai - chodzi o proporcjonalny ruch przysłony gdy jest realizowany program P.
Dla programu A czy M nie ma to znaczenia.

adriansocho
28-11-2013, 15:34
Czy koleżanka słyszała o aplikacjach na smartfona do pomiaru światła? Ja (niestety) posiadam D7000, więc potrzeby praktycznej nie ma, ale bawiłem się i wygląda to na całkiem przydatne narzędzie.

marcin_G
28-11-2013, 22:58
- czy dotyczy to wersji Ai, czy też dopiero nowszych tj. Ai-s?
- czy różne modele aparatów różnią się skutecznością pomiaru światła w połączeniu z obiektywem manualnym? Jeśli tak, to jak szukać tej informacji w specyfikacji bądź innym źródle?
- jaki pomiar światła otrzymuję? Czy jest to jakiś podstawowy, uproszczony matrycowy, czy istnieje szansa np. na pomiar punktowy?

Dominiko
- nie będzie miało znaczenia, czy jest to AI, AIS czy non-AI po modyfikacji. Ważne, by 'zachaczał' o dźwignię wokół bagnetu
- nie - pomiar jest równie skuteczny we wszystkich korpusach, niezależnie też od obiektywu
- otrzymujesz wszystkie opcje pomiaru światła

MarElena
29-11-2013, 00:23
Bardzo dziękuję za kolejną garść informacji :)

To było trochę tak, że nie planowałam kupować tego obiektywu tak szybko, ale pojawiła się okazja, jak to zwykle bywa w takich przypadkach, gdy nie planuje się czegoś kupować... Później zaczęłam wczytywać się w różnice między wersją Ai a Ai-s i pierwsze co, to uderzyło we mnie stwierdzenie, że wersja Ai-s jest tą najbardziej poszukiwaną i jako jedyna wysyła do body informacje o tym jaka przysłona jest ustawiona. Myślałam, że do całej gamy nieszczęść dojdzie mi jeszcze całkowity brak pomiaru światła, na szczęście okazało się, że to wszystko nieprawda, strasznie fajnie :)

A aplikacje na smartfona mam. Niestety smartfon nie należy do najbystrzejszych i ma tylko 3-stopniowy pomiar światła, jasno - w miarę - ciemno, także tyle to ja sama wiem ;)

Pozdrawiam i raz jeszcze wielkie dzięki :)

miron19j
29-11-2013, 00:53
A aplikacje na smartfona mam. Niestety smartfon nie należy do najbystrzejszych i ma tylko 3-stopniowy pomiar światła, jasno - w miarę - ciemno, także tyle to ja sama wiem ;)

Pozdrawiam i raz jeszcze wielkie dzięki :)

to zmień aplikację na smartfona. Poważnie. Są takie, co działają jak normalny, rasowy światłomierz.

JacekCz
29-11-2013, 08:28
... stwierdzenie, że wersja Ai-s jest tą najbardziej poszukiwaną i jako jedyna wysyła do body informacje o tym jaka przysłona jest ustawiona.

Znów jakiś "internetowy ekspert". Żaden mechaniczny obiektyw nie wysyła do korpusu takiej informacji, nie ma tej możliwości. Profesjonalne analogi miały okieneczko które optycznie pokazywało w celowniku cyferki z pierścienia przysłony.
Co do faktu "poszukiwania" w jakimś obiektywie wersja AiS czasem ma nowsze powłoki, czasem inną formułę optyczną, i opinia ma gram obiektywizmu, a chyba najczęściej odruch stadny. "Kompetencja" tej porady internetowej ujawnia się sama.
Np w korpusach dwa lata temu wszyscy zabijali się za F80 za chore ceny, dziś się to kupuje za czapkę gruszek, a dawniej F90 był "opluwany" i nikt nie chciał, a dziś jego ceny wzrosły.

EDIT: szczytem "internetowego eksperctwa" byłą opinia na tym forum, że "jak masz stary obiektyw musisz kupić przejściówkę". Cóż, bycie ekspertem dziś bardzo potaniało.




to zmień aplikację na smartfona. Poważnie. Są takie, co działają jak normalny, rasowy światłomierz.

Tak? Smartfony mają spot, średni i białą kopułkę? To ciekawe.

TOP67
29-11-2013, 08:44
Żaden mechaniczny obiektyw nie wysyła do korpusu takiej informacji, nie ma tej możliwości. Profesjonalne analogi miały okieneczko które optycznie pokazywało w celowniku cyferki z pierścienia przysłony.

Tu się nie zgodzę. Obiektywy manualne przekazują pozycję pierścienia przysłony. Nie jest to wartość bezwzględna, ale informacja o ile działek ma być przymknięta przysłona od maksymalnej wartości. Ale tylko tyle potrzeba do prawidłowego pomiaru. W body można wprowadzić jasność obiektywu i wtedy otrzymujemy wartość bezwzględną.

skosiarek
29-11-2013, 09:22
Sporo wiedzy tu padło. Dodam tylko, AiS można się mało przejmować, nie jest wiele bardziej użyteczny niż Ai - chodzi o proporcjonalny ruch przysłony gdy jest realizowany program P.
Dla programu A czy M nie ma to znaczenia.

To jest ciekawe co piszesz, bo mam Vivitara 90/2.8 AI z założonym dandelionem. Obojętnie czy w trybie M czy A przysłona jest przymykana za mało i żeby było gorzej to nieproporcjonalnie w całym zakresie. Dla najmniejszego otworu jakim dla tego obiektywu jest 22, przymyka się jak dla 11, a to spora różnica jest. Główna różnica między AI i AI-S to właśnie proporcjonalność ruchu dźwigni przysłony z otworem względnym, a do tego standaryzacja tej zależności, czyli każdy obiektyw AI-S działa tak samo w tym względzie. Dodam jeszcze, że skoro w erze AI nie było wymogu zachowania liniowej zależności ruchu dźwigni i otworu, to w każdym obiektywie działało to inaczej i były modele obiektywów AI, w których, być może nie poprzez zamiar konstruktora, ale poprzez taką a nie inną konstrukcję samoistnie uzyskano prawie-liniowość i dlatego istnieją obiektywy AI, które nie są kłopotliwe w użyciu z nowymi korpusami.
Mówię tutaj oczywiście o współpracy tego konkretnego obiektywu AI z korpusem D5000, być może w korpusach, które mają pomiar z obiektywami manualnymi różnica między AI i AI-S jest rzeczywiście pomijalna, co nie znaczy, że samo zjawisko nie występuje.

JacekCz
29-11-2013, 09:31
Tu się nie zgodzę. Obiektywy manualne przekazują pozycję pierścienia przysłony. Nie jest to wartość bezwzględna, ale informacja o ile działek ma być przymknięta przysłona od maksymalnej wartości. Ale tylko tyle potrzeba do prawidłowego pomiaru. W body można wprowadzić jasność obiektywu i wtedy otrzymujemy wartość bezwzględną.

względna, ok, i dokładnie tyle wystarcza DO POMIARU. Tak to jest w koncepcji nikona. W tym sensie każdy Ai Ais "przenosi" i literka "S" nic tu nie zmienia. "S" jest tylko gwarancją że reakcja przysłony na sterowanie 'sztyfcikiem" jest proporcjonalna, co w systemie mechanicznym oczywiste nie jest. Więc dotyczy przenoszenia "z body do obiektywu" w programach P (również M na styl "sterowane z kółeczka" jak F100/F80 i cyfry). W tym sensie wszystkie AF (łącznie z "G") są też AiS.

Ale mam na myśli "ktoś-coś-słyszał" i się wypowiada.

JacekCz
29-11-2013, 09:39
To jest ciekawe co piszesz, bo mam Vivitara 90/2.8 AI z założonym dandelionem. Obojętnie czy w trybie M czy A przysłona jest przymykana za mało i żeby było gorzej to nieproporcjonalnie w całym zakresie. Dla najmniejszego otworu jakim dla tego obiektywu jest 22, przymyka się jak dla 11, a to spora różnica jest. Główna różnica między AI i AI-S to właśnie proporcjonalność ruchu dźwigni przysłony z otworem względnym, a do tego standaryzacja tej zależności, czyli każdy obiektyw AI-S działa tak samo w tym względzie. Dodam jeszcze, że skoro w erze AI nie było wymogu zachowania liniowej zależności ruchu dźwigni i otworu, to w każdym obiektywie działało to inaczej i były modele obiektywów AI, w których, być może nie poprzez zamiar konstruktora, ale poprzez taką a nie inną konstrukcję samoistnie uzyskano prawie-liniowość i dlatego istnieją obiektywy AI, które nie są kłopotliwe w użyciu z nowymi korpusami.

Twój problem widziałem gdzieś, jak zdobywałem wiedze o dandelionie.
Korpusy z czasów przejścia Ai/ AiS (nieliczne: chyba FG, FA i jeszcze jakiś) miały podwójny pomiar w trybie A i P: dla orientacji użytkownika z otwartego obiektywu ale potem tuz przed zdjęciem juz z przymkniętego - choćby był nieliniowy, działało to dobrze.
Brak proporcjonalności, czy choćby po prostu luzy mechaniczne

Dandelion jest powiedzmy sobie oszustwem dla korpusu, i są tego konsekwencje. Korpus myśli ze to AF (więc każdy AF to AiS) ...


Aha "nie było wymogu" bo długo nie było trybów P i S (S jest rzadki w nikonach, jeden z reporterów przeszedł na Canony bo tam go w tamtych czasach miał)

miron19j
29-11-2013, 10:18
Tak? Smartfony mają spot, średni i białą kopułkę? To ciekawe.

A takiego Svierdłowska Ty widział? Czy tylko Seiconiki?
Oj dzieci cyfry? :-)
Koleżanka wyraźnie napisała, że jej aplikacja ma 3 pozycje: jasno, szaro i ciemno. Inne aplikacje działają jak normalny "analogowy" światłomierz.

TOP67
29-11-2013, 11:01
Svierdłowsk też ma kopułkę. Płaską, ale ma ;)

miron19j
29-11-2013, 11:18
spotkałem aplikację, która symuluje programowo kopułkę. :-)
Przyznam bez bicia, że nie sprawdzałem, jak działa.

JacekCz
29-11-2013, 12:54
A takiego Svierdłowska Ty widział? Czy tylko Seiconiki?
Oj dzieci cyfry? :-)

MÓJ Świedłowsk (razi mnie używanie słów rosyjskich za pośrednictwem angielskiego) OD 30 LAT ma płaską kopułkę. I mój Gosen też ma (już wypukłą kopułkę).

SYNU.

I zakres dynamiczny w jaki nie wierzę w smartfonie, nie ma prawa, to zupełnie inne przeznaczenie i konstrukcja elektroniki.

miron19j
29-11-2013, 13:54
czy uważasz, że autorka wątku będzie świadomie używać spota i kopułki?
Poleciłem jej aplikację na smartfona, bo jak sama napisała, nie zamierza inwestować w światłomierz. Zanim naskoczysz na kogoś, warto się chwilę zastanowić.
Chyba, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. O co Ciebie nie podejrzewam. :-)

zdyboo
29-11-2013, 14:17
Używanie światłomierza w małym obrazku, niezależnie czy będzie to światłomierz z kopułką czy apka w smartfonie. Jest upierdliwe do bólu d...owolnej części ciała. Zwłaszcza w przypadku cyfry, gdzie nawet źle naświetlone zdjęcie można za chwilę poprawić. Szybciej się będzie nauczyć oceniać parametry na oko, co nie jest takie trudne, niż pierdzielić się ze światłomiarką.

JacekCz
29-11-2013, 14:18
czy uważasz, że autorka wątku będzie świadomie używać spota i kopułki?
Poleciłem jej aplikację na smartfona, bo jak sama napisała, nie zamierza inwestować w światłomierz. Zanim naskoczysz na kogoś, warto się chwilę zastanowić.
Chyba, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. O co Ciebie nie podejrzewam. :-)

Wrzutka słowa Świerdłowsk w allegro pokazuje liczby z okolic 25-40zł. Nie bardzo rozumiem na co komu światłomierz o trudnym do określenia kącie, kiepskiej dynamice (umownie użyjmy słowa liniowości, choć pomiar ekspozycji w rzeczywistości jest logarytmiczny) czyli dokładnej pracy tylko w wąskim zakresie. To już nauczenie się reguły "słonecznej szesnastki" jest tak samo dokładne a bardziej dydaktyczne.

Cały dym z używaniem telefonu w roli światłomierza jest możliwy wyłącznie przez to, że cyfra wszystko wybaczy i sekundę później można zrobić poprawkę. Użyjesz go z materiałem który nie wybaczy, i o błędach dowiesz się za kilka dni?

Mnie osobiście śmieszy poza "na analoga" realizująca się cyfrowo, np. skórki aplikacji światłomierzy udające światłomierz, podobnie jak najnowszy "cyfrowiec" Df udający analoga. Żenujące, rozumiem państwo megapixelowcy mają kompleks na punkcie megapikseli?

Skoro nie Weimarlux/Świerdłowsk za cenę pizzy, to zalecam / :) / nauczenie się za darmo "słonecznej szesnastki", chyba się zgodzisz?


Używanie światłomierza w małym obrazku, niezależnie czy będzie to światłomierz z kopułką czy apka w smartfonie. Jest upierdliwe do bólu d...owolnej części ciała. Zwłaszcza w przypadku cyfry, gdzie nawet źle naświetlone zdjęcie można za chwilę poprawić. Szybciej się będzie nauczyć oceniać parametry na oko, co nie jest takie trudne, niż pierdzielić się ze światłomiarką.


z ust mi wyjąłeś.

miron19j
29-11-2013, 14:34
ale mnie nie musisz przekonywać, używam światłomiarki do średniego.
Ale skoro koleżanka pisze
Wolę dorzucić do body niż do światłomierza, to chyba lepszy taki niż żaden. Dla niektórych 40.- to już jest wydatek warty zastanowienia
A tak przy okazji. Porównałem wskazania aplikacji na iPhona i Seconica. Wskazania nie różniły się więcej, niż o 1/3 EV.

JacekCz
29-11-2013, 15:32
A tak przy okazji. Porównałem wskazania aplikacji na iPhona i Seconica. Wskazania nie różniły się więcej, niż o 1/3 EV.


W jakich skrajnych EV miałeś zgodność? Od letniego południa do mocnej szarówki?
Interesuje mnie to ....

MarElena
29-11-2013, 16:06
Widzę, że mój wątek doczekał się już pierwszych sporów :) Dlatego chcąc troszeczkę opanować sytuację, rozwinę parę stwierdzeń, które wcześniej napisałam.

Tak więc, pisząc, że wolę dołożyć do aparatu, niż kupować światłomierz, miałam na myśli światłomierz z linku, który kosztował 500 zł. Taki zakup wydał mi się całkowicie bezsensowny...

Ale, mam d90, jego następca, d7000 z tego co czytałam opinie ma różne (ale czytałam bardzo pobieżnie, wątek miał chyba z tysiąc albo dwa tysiące postów, dotarłam do 20 strony...), z kolei d300s jest sporo droższy, cięższy i bardziej profesjonalny. Nie chcę wyglądać jak beztalencie ze sprzętem przewyższającym umiejętności, nie jestem też jakąś siłaczką, a d300s w połączeniu z metalowym obiektywem, to hmm... chyba będę musiała najpierw trochę przypakować :P

Wnioskując - zostaję póki co przy d90. Zmieniłam smartfonową aplikację, sprawuje się lepiej (ma dwa różne tryby pomiaru - przez sensor i przez wbudowaną kamerę), ale na razie testowałam ją tylko w domu. Jednak odpalanie smartfonowej aplikacji, ze smartfonowym aparatem widzi mi się dość średnio, ale zobaczymy :) Jak nie wypali - zainwestuje w światłomierz (ten w cenie pizzy :P ) lub będę robić zdjęcia na oko. Myślę, że to ostatnie będzie dla mnie najlepszą nauką, a właśnie na nauczeniu się czegoś zależy mi najbardziej.

Dzięki za kolejną wielką garść informacji :)
Dominika

ajt
29-11-2013, 16:38
Zamiast korzystać ze światłomierza, można zrobić zdjęcie na ustawieniach na oko, po czym zobaczyć co wyszło i jak wygląda histogram. Na tej podstawie wprowadzić ewentualną korektę i zrobić kolejne zdjęcie :)

JacekCz
29-11-2013, 17:36
Widzę, że mój wątek doczekał się już pierwszych sporów :)


Niektóre kobiety rzeczywiście tak mają, one się nie kłócą ale koło nich zaraz coś się dzieje ...



Jak nie wypali - zainwestuje w światłomierz (ten w cenie pizzy :P ) lub będę robić zdjęcia na oko. Myślę, że to ostatnie będzie dla mnie najlepszą nauką, a właśnie na nauczeniu się czegoś zależy mi najbardziej.


Moja córka by przeliczyła cenę na lakiery do włosów ;-P

Wrzuć w sieć o tej szesnastce, jest wiele sposobów jak to jest przedstawione - może któryś Ci spasuje. Słoneczna szesnastka to dobry początek do doboru pierwszej próbnej ekspozycji na oko.

doktor
29-11-2013, 21:55
W jakich skrajnych EV miałeś zgodność? Od letniego południa do mocnej szarówki? Interesuje mnie to ....

Miałem zgodność. Na IP3/IP5. Robiłem na MF i LF, według światłomiarki ze smartfona. Zdjęcia były robione i w dzień i wieczorem, gdzie według smartfona otwierałem migawkę na kilkanaście sekund. Leżą za to u mnie 2 światłomierze typu Swierdłowsk (jeden Sekonic, drugiego nie chce mi się wygrzebywać) kupione za 5 piwek z przesyłką każdy , kompletnie kłamiące jeśli chodzi o pomiar. W bardzo jasnym świetle błąd pomiaru jest niewielki, im gorsze światło, tym bardziej wskazanie światłomierza oddala się*od realiów. Szkoda, że przez to ominęło mnie 10 browarów.

JacekCz
02-12-2013, 11:32
bardzo dużo wiedzy na te tematy (oczywiście każda sójka swój ogonek chwali, ale mi się zawsze podoba jak ktoś udostępnia wiedzę):

http://legacy2digital.com/nikon/frequently-asked-questions

MarElena
03-12-2013, 11:37
Dzięki za jeszcze więcej wiedzy!
Chyba problem rozwiązał się sam, bo kupiłam d300s... Trochę przykro, że dołączę do grona "masa sprzętu, brak talentu", ale jakoś tak się poczułam zdradzona z tym brakiem pomiaru w d90. Prawda jest jednak taka, że to aparat, którego będę się musiała teraz długo uczyć, ale będzie mnie do tego mobilizować sam w sobie :)

Mam jeszcze jedno pytanie co do tego światła. Jak to jest, że do Nikona pasują niemal wszystkie obiektywy jakie wyprodukował, Canon co chwila system mocowań zmieniał, i w Nikonie tego pomiaru światła nie ma (tzn. nie zawsze jest), a Canon mierzy światło z każdym obiektywem? To takie trochę sprzeczne polityki.

W końcu skoro Nikon d90 mierzy światło z nowymi obiektywami, to znaczy, że fizycznie pomiar światła jest w nim możliwy. Nowe obiektywy nie różnią się od starych pod względem "wpadania światła". Wychodzi na to, że pomiar ten jest jakoś systemowo blokowany, tylko po co? Marketing? Bo nie widzę żadnych przeszkód w tym, żeby d90 mierzył światło ze starymi obiektywami, skoro ma niezbędne czujniki i doskonale robi to z nowymi.

Co o tym myślicie?

Pozdrawiam,
Dominika

zdyboo
03-12-2013, 11:52
Temat wałkowany nie raz, nie dwa. Uniemożliwienie pomiaru puszkom pozycjonowanym niżej pewnego poziomu, to zabieg marketingowy, stosowany już w czasach analogów. Takie F80 byłoby już niemal jak F100, gdyby umożliwiało pomiar z manualami. W każdym razie w tej chwili to jedyna istotna wada F80.
Podobnie D90 i D300. Pomiar światła nie ma nic wspólnego z bagnetem i dźwigienkami wokół niego. Czujnik ma zbadać ile światła padnie na element światłoczuły i ustawić parametry tak, żeby zdjęcie było dobrze widać. Taki F3 mierzy światło ze wszystkim co podpięte, nawet ze słoikiem po dżemie. Co więcej mierzy też z gołym bagnetem.
Jak chcesz pomiaru z manualami, musisz kupić odpowiednio pozycjonowany aparat, tylko dlatego, że tak pragnie tego producent.

JacekCz
03-12-2013, 11:54
Mam jeszcze jedno pytanie co do tego światła. Jak to jest, że do Nikona pasują niemal wszystkie obiektywy jakie wyprodukował, Canon co chwila system mocowań zmieniał, i w Nikonie tego pomiaru światła nie ma (tzn. nie zawsze jest), a Canon mierzy światło z każdym obiektywem? To takie trochę sprzeczne polityki.

W końcu skoro Nikon d90 mierzy światło z nowymi obiektywami, to znaczy, że fizycznie pomiar światła jest w nim możliwy. Nowe obiektywy nie różnią się od starych pod względem "wpadania światła". Wychodzi na to, że pomiar ten jest jakoś systemowo blokowany, tylko po co? Marketing? Bo nie widzę żadnych przeszkód w tym, żeby d90 mierzył światło ze starymi obiektywami, skoro ma niezbędne czujniki i doskonale robi to z nowymi.


Fizycznie na korpusie koło pierścienia montażowego w górnej części może być taka ruchoma dźwigienka. Ona "otrzymuje" od obiektywu "względny indeks przysłony". Jest konieczna aby przy otwartym obiektywie obliczyć ile światła wpadnie po przymknięciu. D80/D90 jej nie ma, zaoszczędzili troszeczkę mechaniki więc kilka dolarów.

Mimo wszystko mógłby mierzyć przy przysłonie roboczej (po przymknięciu - tak się mierzy z najstarszymi obiektywami ze "środkowych" korpusów np F4 EDIT: oraz F3 Zdyboo), elektronicznie rzecz biorą ma wszystko co trzeba, ale zapadła decyzja aby nie mierzył. Podobno przez pomyłkę programistów taki tryb da się uruchomić z D40.

puciek
03-12-2013, 12:43
Podobno przez pomyłkę programistów taki tryb da się uruchomić z D40.
Nie taki ale coś tam jest i nie tylko w D40, a w każdym body bez silnika czyli D40/D40x/D60/D3000/D3100/D3200/D5000/D5100/D5200 i pewnie w D5300 także będzie. http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2299892&postcount=54