Zobacz pełną wersję : Adres do Nikona
witajcie , poniewaz juz nie raz przekonałem sie że, wiedza nikoniarzy jest przeogromna, mam do was pytanie-moze ktos posiada adres korespondencyjny do siedziby Nikona w Europie lub Japonii
pozdrawiam :)
RobertMiernik
27-11-2013, 16:29
Address
Shin-Yurakucho Bldg., 12-1, Yurakucho 1-chome, Chiyoda-ku, Tokyo 100-8331
Phone
+81-3-3214-5311
Europa to ciut za szeroko jak na adresowanie...
bardzo dziekuję, moze ktos ma rowniez do Europy
Nikon Europe B.V.
Tripolis 100, Burgerweeshuispad 101, 1076 ER Amsterdam, The Netherlands
Tel: +31-20-7099-000
Main businesses: Import, sales and servicing of cameras
Jak chcesz inne adresy to: http://www.nikon.com/about/info/group/#europe
Tylko po co Ci to? Chyba, ze to tajne ;)
Masz wszystkie:
http://www.nikon.com/about/info/group/
super , bardzo wam dziekuje :)
Nikon Europe B.V.
Tripolis 100, Burgerweeshuispad 101, 1076 ER Amsterdam, The Netherlands
Tel: +31-20-7099-000
Main businesses: Import, sales and servicing of cameras
Jak chcesz inne adresy to: http://www.nikon.com/about/info/group/#europe
Tylko po co Ci to? Chyba, ze to tajne ;)
odpowiem po co potrzebowałem, gdy mi odpiszą, jezeli mi odpiszą :)
Ok, mam tylko nadzieje, ze nie zmarnuja Twojego czasu ;)
O, widzę, że Jasiek zabiera się za oklep konkretny. :mrgreen:
O, widzę, że Jasiek zabiera się za oklep konkretny. :mrgreen:
dokładnie z przykładami popartymi zdjeciami, ekspertyzą ect. Zobaczymy co panowie Z Nikona mi odpiszą, 20 lat jestem z nimi i wydałem na ich produkty kupę kasy, przez walniete D600 zmusili mnie do zakupu D800, co sie okazało dobrym rozwiązaniem, ale nie tak to powinno wyglądać.
blaise1973
27-11-2013, 20:35
Rozumiem rozgoryczenie, ale wydaje mi się, że sporo Pan ryzykuje, panie Janie. Brak odpowiedzi lub odpowiedź przypominająca szablon typu "Szanowny Panie, w trosce o..." (każda z nich bardzo prawdopodobna) boli podwójnie. Po pierwsze, człowiek uświadamia sobie, że zmarnował czas, pisząc do korporacji, po drugie, rozumie, że szanują nie jego, lecz jego pieniądze. Obym się mylił...
Rozumiem rozgoryczenie, ale wydaje mi się, że sporo Pan ryzykuje, panie Janie. Brak odpowiedzi lub odpowiedź przypominająca szablon typu "Szanowny Panie, w trosce o..." (każda z nich bardzo prawdopodobna) boli podwójnie. Po pierwsze, człowiek uświadamia sobie, że zmarnował czas, pisząc do korporacji, po drugie, rozumie, że szanują nie jego, lecz jego pieniądze. Obym się mylił...
Nie spodziewam sie zbyt wiele, ale mentalność ludzi wschodu jest troszeczkę inna anizeli nam sie wydaje, kilkakrotnie zaskoczyły mnie pozytywnie, w temacie audio, własnie japonskie firmy.
Wiadomo ze głownie chodzi o pieniadze, jednak nie robic nic ? tym bardziej ze jest to naprawde bdb sprzet. Chodzi o sposób załatwiania reklamacji dotyczacy D600. Mnie sie udało sklep przychylił sie do reklamacji, mimo ze jej nie uznał to zgodził sie wymienic sprzet na nowy, dla długoletniego klienta. W moim przypadku za dopłatą wybrałem D800, ale wielu nie miało takiego szczęscia. Im wiecej osób będzie reagować tym wieksza bedzie presja. Oni maja specjalistów od marketingu, ktorzy wiedzą co oznacza w dobie tak agresywnej konkurencji, brak poszanowania klienta. Dobrze jest im o tym przypominać
dokładnie z przykładami popartymi zdjeciami, ekspertyzą ect. Zobaczymy co panowie Z Nikona mi odpiszą, 20 lat jestem z nimi i wydałem na ich produkty kupę kasy, przez walniete D600 zmusili mnie do zakupu D800, co sie okazało dobrym rozwiązaniem, ale nie tak to powinno wyglądać.
Mi już kiedyś odpisali z Japonii. Z Europy też. Niestety niczego się nie dowiedziałem. Inaczej mówiąc: mają to w tyłku.
Ale spoko, załóż wątek, napisz, że coś jest ze sprzętem nie tak, a dostaniesz 20 odpowiedzi, że się nie znasz, albo że kup D4, bo D800 to amatorski sprzęt.
krzysztof jot
28-11-2013, 20:41
dokładnie z przykładami popartymi zdjeciami, ekspertyzą ect. Zobaczymy co panowie Z Nikona mi odpiszą, 20 lat jestem z nimi i wydałem na ich produkty kupę kasy....
jedno szkiełko jak np.Nikkor AF-S 800/5.6 kosztuje 70tys. - to są klienci którzy zostawiają pieniądze.
Już nie takie tu listy pisano, podpisywane przez połowę forum i raczej niewiele to dało, poza zapisaniem danych uczestników "buntu" w bazie adresowej serwisu... :) Ale, zawsze może się coś zmienić...
Właśnie o to chodzi, by nie pisać na forum, tylko w realu do siedziby producenta/oddziału na nasz kontynent.
krzysztof jot
29-11-2013, 01:26
Właśnie o to chodzi, by nie pisać na forum, tylko w realu do siedziby producenta/oddziału na nasz kontynent.
nie zrozumiałeś - w realu, do siedziby - a tu na forum - bo były to zorganizowane akcje forumowiczów - co do treści, tłumaczenia, podpisywanie zbiorowe itd... itp... - i g... z tego :).
Rafał_Sz
29-11-2013, 08:30
Kolega Harb bardzo dobrze robi. Nie można udawać, że nie ma sprawy. I pisać też warto, sam jestem tego przykładem. Po 3 latach użytkowania jednego z wielu narzędzi Makita w mojej firmie padł we wkrętarce silnik. Polski serwis zaoferował naprawę pogwarancyjną, niemiecki wymienił mi bezpłatnie sprzęt na nowy. Różne jest podejście firm w kwestii dbania o wizerunek firmy. Warto walczyć o swoje.
tak dla informacji tych którzy byli zainteresowani tym wątkiem ( nie chodzi o adres ale o list do Nikona ) Otóż dostałem już odpowiedz z Nikon Europe z podpisem prezesa. Brzmi to mniej więcej tak
" Jest nam bardzo przykro z powodu Twoich kłopotów z Nikonem D600, odsyłają mnie do lokalnego serwisu , czyli do Nikon Polska, dalej odsyłają mnie do instrukcji gdzie jest informacja o czyszczeniu matrycy ", nie ustosunkowują się do tego że, mimo wymiany migawki w serwisie, aparat nadal zaczął brudzić matrycę.
Oczywiście nie ma najmniejszej wzmianki o jakiejkolwiek wadzie fabrycznej w Nikonie D600 , a przynajmniej w niektórych jego modelach ( ktoś mi mówił że, ponoć w jednej z fabryk nikona, która składała migawki i odsyłała do głównego montażu wkradł się błąd, i dlatego tylko niektóre modele miały wadę permanentnego brudzenia matrycy ) .
Tak więc wiem po raz kolejny że, grzecznie ale stanowczo, ma się klienta w d...e .
Pozdrawiam i życzę jak najmniej brudzących się matryc :)
blaise1973
14-12-2013, 09:04
Panie Janie, jednak się nie myliłem. Przykro mi...
Mam podobne doświadczenia z moim operatorem komórkowym (więc też korporacja). A właściwie gorsze - jeżeli kontakt z konsultantem nie rozwiąże twoich problemów albo konsultant był nieuprzejmy, jego zwierzchnika o tym nie poinformujesz. Dlaczego? Bo nigdzie nie ma nawet jego nazwiska. Ja je zdobyłem, ale służbowego e-maila do człowieka nie chciano mi podać. Na list do tego pana przesłany konsultantowi nie otrzymałem odpowiedzi - albo nie został przekazany, albo pan nie raczył się ustosunkować. Jestem ich klientem 10 lat, mam trzy numery :(
robin102
14-12-2013, 09:50
Pisałem do nich do Japonii jak zmieniłem 2 sztuki D300. Otrzymałem list tryskający uprzejmością do popłakania się. Normalnie nobilitujący :). Pisali do mnie Robert San i że mnie prawie kochają :) Na koniec odesłali do najbliższego serwisu żebym nie miał daleko i kosztów nie ponosił dużych. Piękna rzecz te korporacje. Wyjątkowo umieją liczyć i jeśli koszty naprawy produkcji przekraczaj potencjalne koszty utraty wizerunku to dalej produkują buble. Na nie jest tylko wolny rynek. Źle nam tu to idziemy do innej korporacji :D
ps.
Oczywiście zdarzają się wyjątki jak np Olympus który przeprowadził mi niemal remont kapitalny aparatu chyba 5-6 lat po zakupie z wymianą matrycy i wielu innych elementów i nawet za przesyłki nie płaciłem, ale to był chyba jakiś cud. Do dziś żałuje, że nie produkują sprzętu na pełna klatkę.
Tak myslalem, ze cala sprawa pojdzie w ta strone ;) Dobrze, ze mnie to wszystko omija bo bym sie zdenerwowal ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.