PDA

Zobacz pełną wersję : Tajemniczy klient a prawo



sokolnik
24-11-2013, 01:24
Cześć
Mam pytanie do osób które znają się na prawie.
U mnie w pracy wykorzystuje się tajemniczego klienta do oceny pracownika. Na pewno wiecie o co chodzi ale w skrocie wyjaśnię. Tajemniczy klient przychodzi do nas do pracy i ocenia nasza prace skupiając sie głównie na obsłudze klienta wg okreslonego szablonu. Jesli źle go obsłużylismy to wystawia nam zla ocene i nie mamy premii. Rozmowa jest potajemnie nagrywana bez zgody oczywiście. Później pewnie przetwarzana w firmie zewnetrznej i przetrzymywana.
Czy wg prawa takie nagrywanie rozmów jest dozwolone? Pytam bo ostatnio w pracy słyszałem rozmowę że w takiej sytuacji tajemniczy klient może iść do wiezienia. Jak taki problem widzą prawnicy? Prawo prawem a co życie pokazuje? Sprawa z góry przegrana w sądzie?
***

Sprawa nr 2 podobna.
Co w sytuacji gdy pracodawca nie stosuje badania tajemniczego klienta tylko z dnia na dzien wprowadza system ciągłego nagrywania rozmów pracowników poprzez instalacje mikrofonów przy biurkach oraz każe podpisać pracownikowi zgodę na nagrywanie? Oczywiście gdy pracownik nie chce podpisać to zostaje zwolniony albo automatycznie albo za miesiac lub dwa.
Czy w pierwszej i drugiej sytuacji pracownik ma jakieś prawa?

Dune
24-11-2013, 01:41
Kwestia nie jest w naszym prawie precyzyjnie uregulowana. Zobacz np.tutaj (http://www.hrk.pl/pl/home/moja_kariera/prawo_pracy/Prawo_pracownika_do_prywatno%C5%9Bci_a_monitoring_ w_miejscu_pracy.aspx)

grunia99
24-11-2013, 01:45
Pytanie stare jak świat badań typu tajemniczy klient. Zobacz coś takiego:
http://www.regiopraca.pl/portal/porady/prawa-pracownika/tajemniczy-klient-czy-moze-nagrac-pracownika

freefly
24-11-2013, 02:16
Cześć
Mam pytanie do osób które znają się na prawie.
U mnie w pracy wykorzystuje się tajemniczego klienta do oceny pracownika. Napewno wiecie o co chodzi ale w skrocie wyjaśnię. Tajemniczy klient przychodzi do nas do pracy i ocenia nasza prace skupiając sie głównie na obsłudze klienta wg okreslonego szablonu. Jesli źle go obsłużylismy to wystawia nam zla ocene i nie mamy premii. Rozmowa jest potajemnie nagrywana bez zgody oczywiście. Później pewnie przetwarzana w firmie zewnetrznej i przetrzymywana.
Czy wg prawa takie nagrywanie rozmów jest dozwolone? Pytam bo ostatnio w pracy słyszałem rozmowę że w takiej sytuacji tajemniczy klient może iść do wiezienia. Jak taki problem widzą prawnicy? Prawo prawem a co życie pokazuje? Sprawa z góry przegrana w sądzie?
***
Prawnicy nie widzą problemu. Sądy pracy również.

Literatura:
Dr prawa Antoni Bojańczyk, "Karnoprawne aspekty ochrony prawa pracownika do tajemnicy komunikowania się (Część II)", Palestra 3/4, 2003 r.
Cytat:
"Sposób uzyskania zgody nie wymaga specjalnej formy. Dyskretne podsłuchiwanie i nagrywanie rozmów (bez uzyskania zgody którejś ze stron) może przeprowadzać tylko osoba, dla której dana rozmowa jest przeznaczona. Osoba taka nie zawsze musi być bezpośrednim uczestnikiem rozmowy. Przykładem jest pracodawca, który ma prawo (również moralne) rejestrować i podsłuchiwać rozmowy służbowe prowadzone przez jego pracowników (reprezentantów). Należy pamiętać, że podsłuchiwanie i nagrywanie rozmów telefonicznych przez osoby nieuprawnione jest przestępstwem z art. 267 kodeksu karnego. Nieuprawnione podsłuchiwanie zachodzi między innymi w przypadku pracodawcy dyskretnie rejestrującego rozmowę prywatną pracownika"
http://www.palestra.pl/index.php?go=artykul&id=883




Sprawa nr 2 podobna.
Co w sytuacji gdy pracodawca nie stosuje badania tajemniczego klienta tylko z dnia na dzien wprowadza system ciągłego nagrywania rozmów pracowników poprzez instalacje mikrofonów przy biurkach oraz każę podpisać pracownikowi zgodę na nagrywanie? Oczywiście gdy pracownik nie chce podpisać to zostaje zwolniony albo automatycznie albo za miesiac lub dwa.
Czy w pierwszej i drugiej sytuacji pracownik ma jakieś prawa?

Co w takiej sytuacji? Jak nie pójdziesz do sądu pracy, to nie dowiesz się.

sokolnik
24-11-2013, 02:27
Mi nie chodzi o podsluchiwanie rozmów telefonicznych tylko nagrywanie pracownika przez firme zewnetrzna.

freefly
24-11-2013, 02:34
Mi nie chodzi o podsluchiwanie rozmów telefonicznych tylko nagrywanie pracownika przez firme zewnetrzna.

A co za różnica, czy nagrywać będzie pracodawca, czy firma wynajęta to przez niego.
Równie dobrze można by posadzić obok kogoś z notesem do zapisywania, czy stenotypistkę.

GonzoG
24-11-2013, 06:22
Niestety nie ma znaczenia czy jest to bezpośrednio pracodawca, czy podmiot przez niego upoważniony do tego. Ma pełne prawo nagrywać pracownika w czasie godzin pracy.
Nawet jeśli pracodawca wcześniej o tym nie poinformował, to wiele zdziałać nie można.
Polskie prawo stanowi wyraźnie, że pracodawca może szczegółowo rozliczać pracownika z jego pracy - w to wlicza się również nagrywanie go podczas pracy.

Boryszuk
24-11-2013, 09:11
Niestety nie ma znaczenia

Czemu niestety?


Czy w pierwszej i drugiej sytuacji pracownik ma jakieś prawa?

Pracownik w pracy ma obowiazek wykonywac swoje zadania rzetelnie i profesjonalnie- za to otrzymuje zaplate. Z doswiadczenia wiem, ze Ci ktorzy maja cos na sumieniu bronia sie przed kontrola. Ba, niektorzy widza w tym wrecz okazje do rozwoju i poprawy jakosci wykonywanej pracy.

Rafał_Sz
24-11-2013, 09:40
Najbardziej popularnym "tajemniczym klientem" jest pracownik skarbówki. Kto ma w firmie kasę fiskalna, ten wie o czym piszę. ;) EOT

<| MICHAŁ |>
24-11-2013, 09:44
Pracownik w pracy ma obowiazek wykonywac swoje zadania rzetelnie i profesjonalnie- za to otrzymuje zaplate. Z doswiadczenia wiem, ze Ci ktorzy maja cos na sumieniu bronia sie przed kontrola. Ba, niektorzy widza w tym wrecz okazje do rozwoju i poprawy jakosci wykonywanej pracy.
a ze względu na to, że zajmuję się branżą call center, gdzie nagrywanie rozmów to reguła.... to również mogę to potwierdzić :)
zawsze można zmienić pracę na taką gdzie nie nagrywają.
Gdy mojej żonie nie podobały sie glupie pomysły banku w którym pracowała i gdy przestała się utożsamiać z wartościami, które zaczął promować, a dodatkowo dostała kompletnego "the billa" z desantu z innego banku po połączeniu, to po prostu złożyła wymówienie i wyzbyła się problemu. Proste....

qualin
24-11-2013, 13:00
To nie jest tak ze pracownik musi być poinformowany o fakcie istnienia monitoringu? Wszędzie gdzie pracowałem i gdzie praca była w jakikolwiek sposób monitorowana było oświadczenie do podpisania. Nawet sytuacja ode mnie z SG, gdzie mamy areszt dla zatrzymanych to w momencie osadzania każdy musi podpisać papier, że jest całodobowy monitoring. Czyżby zatrzymani mieli większe prawo niż pracownicy?

MC_
24-11-2013, 13:09
Przestępcy przecież mają większe prawa niż uczciwi ludzie. Dziwię się, że o tym nie wiesz.

docxxx
24-11-2013, 13:49
Ja też się dziwię, że ty się dziwisz. Mam akurat kolegę pracującego w areszcie śledczym. Pracuje tam już ładnych parę lat i jest po prostu w szoku, co może więzień, a co zwykły obywatel, czy ten leżący w szpitalu.

Robimy OT