Zobacz pełną wersję : manualne ostrzenie front focus
mam problem z ostrzeniem manualnym bawilem sie korekcia dioptri i nie pamietam jak bylo si.. bo jak ustawiam wg kropki to we wszystkich ustawieniach na oko jest spoks
problem jest taki ze przykladowo korekte dioptri daje na lewo i mam front focus czyli w wizjerze sadze ze jest ok w d200 na wyswietlaczu wzglednie ok ale na malej GO na kompie wychodzi front focus
jakas rada?
dawac w prawo korekte? bo dzis robilem zdj i ostrosc a to na biuscie a to na lokciu ... poprostu odrzut straszny mi sie zrobil ze wzgledu na brak ostrosci tam gdzie chcialem by byla, chodzi o obiektyw 135 mm gdzie GO jest naprawde mala przy 3.5, chodz przy 50 i f2 tez mialem lekki ff ;/ wizjer z powiekszalnikiem pewnie by zalatwil troche temat
Korekcja dioptri służy tylko i wyłącznie do dokładnego wyjustowania wizjera dla osób z wadą wzroku,czyli noszących okulary.W zależności od siły i rodzaju wady pokrętłem korekty ustawia się
okular w taki sposób aby były wyraźnie widoczne wskaźniki i linie.Pokrętło to w żaden sposób nie jest powiązane z układem AF i nie ma wpływu na zapalanie się zielonej kropki,potwierdzającej
prawidłowe ustawienie ostrości.Wizjer i rodzaj matówki w D-200 nie sprzyjają ręcznemu ustawianiu,a przy ogniskowej 135mm bardzo łatwo "wyjechać"z ustawionej ostrości.Strefa ostrości
przy takiej ogniskowej na pełnym otwarciu i małym dystansie do obiektu jest naprawdę bardzo malutka i często niezamierzony minimalny ruch fotografa czy modela powoduje takie skutki
jak opisywałeś.Tej zielonej kropce też do końca nie można ufać,a i czujniki AF-u mogą się nie pokrywać z polami zaznaczonymi na matówce.Okular powiekszający z pewnością trochę pomoże,
lecz najważniejszą sprawą jest zachowanie stabilności.Sprawdź dokładnie aparat np fotografująć ze statywu jakiś nieruchomy przedmiot czy choćby nie raz tu opisywany test z bateryjkami.
no wlasnie troszke skorygowalem dioptrie zeby teraz dobrze ostro widziec kropki i wszystko co jest w wizjerze..test z bateriami na 50mm wyglada tak ze nawet bez kropki trafiam na pelnej dziurze w punkty gdzie chce tylko ten nieszczesny jupiter... no ale moze faktycznie za duzo sie pochylalem badz dziewczyna przed obiektywem wykonywala maly ruch ok 5cm i juz wyjezdzala z GO
marcin_G
23-11-2013, 00:28
Musisz to przećwiczyć ze statywu - na nic ręczne ustawianie ostrości, gdy kiwasz się na większym dystansie niż głębia ostrości....
Nie wiem jak u kolegi ze wzrokiem, ale potwornie się czyta tekst bez znaków interpunkcyjnych. Może to modne i "cool" ale statystycznie najbardziej kompetentni ludzie mają w d... takich pytających, po co się męczyć.
superlama
23-11-2013, 16:55
Jeżeli można się podpiąć - też mam problem z ostrzeniem w manualu przez wizjer. D5200, więc pewnie to jest odpowiedź - ale nie mam zamiaru zmieniać body. Można jeszcze w LV ostrzyć, ale nie lubię. Najbardziej problem z ostrzeniem doskwiera mi to w makro - bujam się przy celu, robię serię zdjeć i coś da się zawsze wybrać, ale chyba nie tak to powinno wyglądać... Czy jest sens inwestować w DG-2?
Jeżeli można się podpiąć - też mam problem z ostrzeniem w manualu przez wizjer. D5200, więc pewnie to jest odpowiedź - ale nie mam zamiaru zmieniać body. Można jeszcze w LV ostrzyć, ale nie lubię. Najbardziej problem z ostrzeniem doskwiera mi to w makro - bujam się przy celu, robię serię zdjeć i coś da się zawsze wybrać, ale chyba nie tak to powinno wyglądać... Czy jest sens inwestować w DG-2?
Przy makro GO jest bardzo mała i robienie z ręki przy ostrzeniu manualny jest skazane na porażkę.
Jeśli GO masz na poziomie <2cm, to znaczy że jak się przesuniesz o 5mm to już masz przesunięcie płaszczyzny ostrości poza zakres GO. Jedynie statyw zapewni Ci to, że będziesz w stanie dokładnie ustawić ostrość.
Dodatkowo ostrzenie na małym wizjerze w D5200 jest bardzo trudne i w praktyce sprawdza się raczej używanie kropki jako wskaźnika ostrości, a nie oka.
Zmiana na np. D7100 sytuacji też zbytnio nie poprawi, a nawet pogorszy. D5200 ma ruchomy ekran, który przy makro właśnie jest niezastąpiony.
superlama
23-11-2013, 17:08
Przy makro GO jest bardzo mała i robienie z ręki przy ostrzeniu manualny jest skazane na porażkę.
Jeśli GO masz na poziomie <2cm, to znaczy że jak się przesuniesz o 5mm to już masz przesunięcie płaszczyzny ostrości poza zakres GO.
Dodatkowo ostrzenie na małym wizjerze w D5200 jest bardzo trudne i w praktyce sprawdza się raczej używanie kropki jako wskaźnika ostrości, a nie oka.
Zmiana na np. D7100 sytuacji też zbytnio nie poprawi, a nawet pogorszy. D5200 ma ruchomy ekran, który przy makro właśnie jest niezastąpiony.
Nie wiem czy przy biegających robalach gorzej próbować trafić z ręki czy ze statywem doczekać się "okazji":)
Czyli jednak pogodzić się z LV?
Nie wiem czy przy biegających robalach gorzej próbować trafić z ręki czy ze statywem doczekać się "okazji":)
Czyli jednak pogodzić się z LV?
Wyjścia masz 2:
- AF-C
- LV i powiększenie obrazu, bo trafić w ruchomy obiekt przy GO rzędu 20-30 mm to nie łatwa rzecz. Szczególnie, że jeszcze cały aparat również się porusza.
superlama
23-11-2013, 17:33
Wyjścia masz 2:
- AF-C
- LV i powiększenie obrazu, bo trafić w ruchomy obiekt przy GO rzędu 20-30 mm to nie łatwa rzecz. Szczególnie, że jeszcze cały aparat również się porusza.
Nie próbowałem AF w ogóle w makro, tym bardziej z pierścieniami. Tak samo jak LV z powiększeniem - poeksperymentuję.
Dzięki.
Akurat ręczne ostrzenie w makro jest bardzo łatwe dzięki tej małej GO. Nawet na najmniejszej matówce widać gdzie jest ostro. Ale problem kiwania się pozostaje. Zwykle jednak robi się takie zdjęcia z podparcia lub statywu. Można też użyć serii.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.