superlama
15-11-2013, 02:49
Cześć!
To mój pierwszy wątek tutaj, choć forum śledzę prawie od początku roku. Ksywka może mylić - jestem facetem.
Jeżel chodzi o fotografię - miałem przez kilka lat Coolpixa L100, w tym roku przez kilka miesięcy D3000, od sierpnia mam D5200.
(Uprzedzę ewentualne pytania: D5200 a nie D7000 głównie ze względu na gibany ekran i wideo, trochę też budżet)
Szkła na chwilę obecną:
Nikkory:
18-105
55-300
35/1.8g (zdobyty niedawno za połowę ceny, zakochałem się w 3 dni).
M42:
Helios 44-2
Soligor 135/2.8
+pierścienie pośrednie.
Przez chwilę miałem jeszcze do testów Samyanga 14/2.8
Przeanalizowałem zrobione od lutego (czyli od wejścia w posiadanie lustrzanki) zdjęcia. Zrobiłem ich ponad 15k, po przesianiu zostało 11.5k. Najczęsciej używane ogniskowe wyglądają tak:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/11/fotostaty-2.png
źródło (http://superlama.pl/wp-content/uploads/2013/11/fotostaty.png)
(Helios - kategoria obejmująca Heliosa i Soligora, ale 90% tego to makro z pierścieniami na Heliosie)
Jeżeli to istotne - średnie ISO też sprawdziłem - kolejno: 200 (25%), 100 (20%), 400 (15%), 800 (10%), reszta niewielkie ilości.
Jak widać 14-60, właściwie, to 18-60, bo 14mm krótko miałem - króluje na codzień. >200mm w weekendy w dziczy.
Ogniskowe 60-200 bardzo sporadycznie.
Mam żonę, małe dziecko, drugie w drodze i trójnogiego kota, jak się domyślacie najczęsciej fotografuję swoich domowników. Czasami coś szerszym kątem na wycieczkach czy spacerach, czasami długie tele jak pójdę "na sarenki". Oprócz tego raczkuję w makro - bardzo mi się ten rodzaj fotografii podoba.
Z obecną szklarnią zastanawiam się co teraz zrobić:
1. Zostawić kita na wycieczki, 35mm na spacery, a do bliższych zdjęć rodzinnych dokupić 50/1.8g (dobra cena, podobno szybszy AF niż w 1.4), a makro jechać na Heliosie i Soligorze (szlag mnie trafia jak mam na przymkniętej przysłonie łapać ostrość...)
2. Pozbyć się kita i 35mm, kupić Sigmę 17-50 2.8, makro dalej na M42?
3. Kupić Nikkora Micro 60/2.8g i załatwić nim jednocześnie portrety i makro?
4. 50mm 1.8g + starego micro 60mm (nie musi mieć AF, byle automatyka przysłony działała)?
Wiem, że jest jeszcze Tamron 90 do makro - w sumie w cenie tego Nikkora 60mm. 105 2.8VR - miałem w rękach, świetny, ale za drogo dla mnie.
Tak samo wiem, że lampa prędzej czy później mnie nie ominie, ale przy małych dzieciach chcę jej jak najdłużej unikać.
Jest to dla mnie etap planowania foto-wydatków na najbliższe miesiące. Wstępnie budżet to 1500 PLN.
Najbardziej chyba stoję przed dylematem - czy stałki 35+50 i kit na szerokiej stronie, czy może 17-50 zamiast stałek?
No i jak dwa kurczaki na jednym ogniu zrobić - czyli mieć coś przyzwoitego do portretów i do makro.
Trochę szkoda mi tego kita, bo jest bardzo uniwersalny, a o Sigmach i trafieniem z AF/kalibracją się za dużo chyba naczytałem, żeby być do niej w 100% przekonanym.
Co do 55-300 - wiem, ze można upgradeować na 70-300VR - ale pewnie zanim wyjdę znów "w pole", to minie pół roku, więc póki co nie zaprzątam sobie tym głowy.
Mogę liczyć na sugestie doświadczonych szklarzy?
To mój pierwszy wątek tutaj, choć forum śledzę prawie od początku roku. Ksywka może mylić - jestem facetem.
Jeżel chodzi o fotografię - miałem przez kilka lat Coolpixa L100, w tym roku przez kilka miesięcy D3000, od sierpnia mam D5200.
(Uprzedzę ewentualne pytania: D5200 a nie D7000 głównie ze względu na gibany ekran i wideo, trochę też budżet)
Szkła na chwilę obecną:
Nikkory:
18-105
55-300
35/1.8g (zdobyty niedawno za połowę ceny, zakochałem się w 3 dni).
M42:
Helios 44-2
Soligor 135/2.8
+pierścienie pośrednie.
Przez chwilę miałem jeszcze do testów Samyanga 14/2.8
Przeanalizowałem zrobione od lutego (czyli od wejścia w posiadanie lustrzanki) zdjęcia. Zrobiłem ich ponad 15k, po przesianiu zostało 11.5k. Najczęsciej używane ogniskowe wyglądają tak:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/11/fotostaty-2.png
źródło (http://superlama.pl/wp-content/uploads/2013/11/fotostaty.png)
(Helios - kategoria obejmująca Heliosa i Soligora, ale 90% tego to makro z pierścieniami na Heliosie)
Jeżeli to istotne - średnie ISO też sprawdziłem - kolejno: 200 (25%), 100 (20%), 400 (15%), 800 (10%), reszta niewielkie ilości.
Jak widać 14-60, właściwie, to 18-60, bo 14mm krótko miałem - króluje na codzień. >200mm w weekendy w dziczy.
Ogniskowe 60-200 bardzo sporadycznie.
Mam żonę, małe dziecko, drugie w drodze i trójnogiego kota, jak się domyślacie najczęsciej fotografuję swoich domowników. Czasami coś szerszym kątem na wycieczkach czy spacerach, czasami długie tele jak pójdę "na sarenki". Oprócz tego raczkuję w makro - bardzo mi się ten rodzaj fotografii podoba.
Z obecną szklarnią zastanawiam się co teraz zrobić:
1. Zostawić kita na wycieczki, 35mm na spacery, a do bliższych zdjęć rodzinnych dokupić 50/1.8g (dobra cena, podobno szybszy AF niż w 1.4), a makro jechać na Heliosie i Soligorze (szlag mnie trafia jak mam na przymkniętej przysłonie łapać ostrość...)
2. Pozbyć się kita i 35mm, kupić Sigmę 17-50 2.8, makro dalej na M42?
3. Kupić Nikkora Micro 60/2.8g i załatwić nim jednocześnie portrety i makro?
4. 50mm 1.8g + starego micro 60mm (nie musi mieć AF, byle automatyka przysłony działała)?
Wiem, że jest jeszcze Tamron 90 do makro - w sumie w cenie tego Nikkora 60mm. 105 2.8VR - miałem w rękach, świetny, ale za drogo dla mnie.
Tak samo wiem, że lampa prędzej czy później mnie nie ominie, ale przy małych dzieciach chcę jej jak najdłużej unikać.
Jest to dla mnie etap planowania foto-wydatków na najbliższe miesiące. Wstępnie budżet to 1500 PLN.
Najbardziej chyba stoję przed dylematem - czy stałki 35+50 i kit na szerokiej stronie, czy może 17-50 zamiast stałek?
No i jak dwa kurczaki na jednym ogniu zrobić - czyli mieć coś przyzwoitego do portretów i do makro.
Trochę szkoda mi tego kita, bo jest bardzo uniwersalny, a o Sigmach i trafieniem z AF/kalibracją się za dużo chyba naczytałem, żeby być do niej w 100% przekonanym.
Co do 55-300 - wiem, ze można upgradeować na 70-300VR - ale pewnie zanim wyjdę znów "w pole", to minie pół roku, więc póki co nie zaprzątam sobie tym głowy.
Mogę liczyć na sugestie doświadczonych szklarzy?