PDA

Zobacz pełną wersję : Bezpieczeństwo pasków (rapis strap itd) gdy aparat wisi na śrubie?



JacekCz
10-11-2013, 23:14
1. Jaką opinię macie co do pasków "rapid strap", "gliding strap" oraz inne nazwy handlowe, gdzie aparat jest szybko dostępny bo przesuwa się na pasku. Ale sam wisi na jednej śrubie od dołu. Nawet jakby ta śruba miała fantastyczną podkładkę zabezpieczająca przed odkręceniem, jak oceniacie bezpieczeństwo gdy pod korpusem aparatu jest grip, i to w nim jest wkręcona śruba? Chyba większość gripów nie byłą projektowana aby w tym kierunku przenosić obciążenia?

Doraźnie w tej chwili myślę o bardzo ciężkim małym obrazku F4S, ale wyższy model cyfry z gripem nie jest dużo lżejszy...

2. Szukam swojego pomysłu na noszenie takiego kloca poza torbą, sytuacje typu dynamiczny ruch, wydaje mi się że musi to byc oparte na zaufaniu do górnych uchwytów, a sam "górny" pasek to za mało, jeszcze coś poziomego by sie przydało.

Byłem z F4S (siedział w małej torbie) na rowerze po wzgórzach i szutrówkach, torba przygotowana do dodatkowego paska biodrowego i to jest dobry kierunek.
Widziałem w necie paski skrzyżowane na plecach (jak dawniej żołnierze chodzili z oporządzeniem), nie wiem jak to się po angielsku nazywa, z przodu nie uciekał na boki, ale się dawał podnieść do celowania. Ktoś to w praktyce używał?

3. Wydaje się że te "glide strapy" niezbyt szanują sprzęt w sensie obijania się, obiektyw bez dekielka itd. Profesjonalista wie, że mu sie to amortyzuje i kupi nowy korpus / obiektyw, ale amator musi bardziej szanować.

EDIT:
4 Czy ktoś bezpiecznie używał lampy błyskowej na takim strapie dłużej nie 1-3 imprezy? Śmiem wątpić w tych szczęśliwych ludzi na materiałach marketingowych.


Prosze o wypowiedzi nt tych nowych tendencji w paskach (i czy ma to jakies polskie nazwy)

krolewicz
11-11-2013, 12:13
ja znam parę osób, które oddałyby niepodległość i cnotę za te paski, a potem mieli aparaty w serwisach ;)

MasterM16
11-11-2013, 12:21
Nie wiem jak jest z wytrzymałością tego, ale zauważ że dokręcając do gripa, niezbyt wygodnie będzie Ci trzymać aparat pionowo, bo będzie Ci przeszkadzała ta śrubka, kostka, czy co to tam jeszcze jest, ;)

JacekCz
11-11-2013, 12:24
ja znam parę osób, które oddałyby niepodległość i cnotę za te paski, a potem mieli aparaty w serwisach ;)

No wiesz, żaden marketingowiec nie obiecywał, że to pasek cnoty ;-P

Bardziej przekonuje mnie taki skrzyżowany z aparatem stabilnie na brzuchu/klacie, widziałem DIY
http://www.diyphotography.net/how-relief-your-neck-homemade-camera-harness
ew. pogadałbym o podobnej koncepcji ale fabrycznym, nie wiem jakich nazw szukać


Nie wiem jak jest z wytrzymałością tego, ale zauważ że dokręcając do gripa, niezbyt wygodnie będzie Ci trzymać aparat pionowo, bo będzie Ci przeszkadzała ta śrubka, kostka, czy co to tam jeszcze jest, ;)

Co do gripa, moim ideałem jest zasobnik bez gripa, ale w tym modelu to akurat rzadkie. Może kieeeedyś go upoluję.

EDIT nr2. Jak po angielsku jest pasek biodrowy (jako wspomagający przy ramieniowych/naszyjnych systemach) - aby nie popełnić jakiejś nieprzyzwoitości.

RobertMiernik
11-11-2013, 14:29
Mam RSa tego ProMax i noszę na nim Hasska z wiadrem 50-110mm całość waży koło 4 kilogramów i prawdę mówiąc wątpię, żeby dało się go urwać przy normalnym użytkowaniu, po kupieniu zawiesiłem go na poręczy od schodów i utrzymał 10 kilogramowy odważnik.

Oczywiście na pewno da się go urwać, bo co innego jednostajne obciążenie a co innego szarpnięcie ale porządnego szarpnięcia nie wytrzyma żaden więc nie ma się o co martwić.

RS jest zbudowany bardzo porządnie, dodatkowo ta śruba wkręcana w statywowy ma jeszcze pasek zabezpieczający więc trzeba by mieć strasznego pecha, żeby oba na raz zawiodły...

tedd
14-11-2013, 10:34
U mnie urwanie takiego paska wydaje się niemożliwe, ale złapałem się już wielokrotnie na tym , ze srubka, mimo że wcześniej dokręcona do końca aktualnie jest już poluzowana i jakbym nie dokręcił teraz, to byc może za 5 minut lub za godzinę aparat bym zbierałz podłogi...

RobertMiernik
14-11-2013, 10:54
Dlatego właśnie tam jest ten dodatkowy pasek na zatrzask, który ma przed tym zabezpieczać.

Też zauważyłem, że śruba się luzuje, ale sprawdzałem, tam jeszcze nawet przy poluzowaniu, zostaje tyle obrotów do pełnego odkręcenia, że to i tak raczej nieprawdopodobne...

JacekCz
14-11-2013, 11:18
Dlatego właśnie tam jest ten dodatkowy pasek na zatrzask, który ma przed tym zabezpieczać.

Też zauważyłem, że śruba się luzuje, ale sprawdzałem, tam jeszcze nawet przy poluzowaniu, zostaje tyle obrotów do pełnego odkręcenia, że to i tak raczej nieprawdopodobne...

Ja dwukrotnie podnosiłem z podłogi wkręcaną osłonę wizjera.
Też niby tak dużo obrotów, ale jednak się dzieje ...

Jak myślę o "naszych" paskach, to rzeczywiście bardziej wątpię w śrubę, czy wręcz koncepcję swobodnego latania, w tym OBRACANIA SIĘ. Zwłaszcza że wiszenie na śrubie zmniejsza siłe docisku ewentualnych gumek a nie zwieksza...

RobertMiernik
14-11-2013, 11:28
Jasne, ale jest jednak różnica, tutaj musisz obracać całym aparatem. Nie wiem jak trzymasz aparat ale przecież nim na tym pasku nie kręcisz. Osłonka się wykręca przez ocieranie się o klatę czy brzuch, do odkrecenia aparatu potrzebne jest kilka obrotów całej puszki.

Poza tym tak jak pisałem na wszelki wypadek jest na takie okazje dodatkowe zabezpieczenie wpinane w standardowy uchwyt paska.

//...telefonowane...//

Radzilla
15-11-2013, 18:16
Jeśli nie wkręca/odkręca się śruby co chwilę to może warto użyć środka, który zapobiegają samoczynnemu odkręcaniu się śrub.
Nazwy ani producenta nie podam bo nie pamiętam - ale widziałem w sklepach "metalowch" oraz typu Obi/Castorama.

MaciekW
15-11-2013, 21:26
Np. Loctite robi takie preparaty.

pawulonxxx
15-11-2013, 21:53
Witam.
Ja też kiedyś rozważałem takie rozwiązanie przenoszenia aparatu. Z uwagi że posiadam d300s z niefirmowym gripem a do gripa już tak przywykłem ze nieodpinam nie miałem zaufania do takich dyndających patentów.
Znalazłem dla siebie odpowiednie rozwiązanie. Fotografując zawsze mam ze sobą plecak w którym noszę aparat i resztę ustrojstwa. Przez pasek aparatu przepinam karabińczyk wspinaczkowy a ten następnie do głównego uchwytu plecaka który znajduje się za karkiem ( to ucho do trzymania ) i jest perfekt :)
jest tanio, bezpiecznie i aparat zawsze pod ręką. Minusem jest to ze podczas szybszego chodu aparat zaczyna się bujać i odbijać od brzucha nawet przy mojej smukłej sylwetce :D Ale przy normalnym chodzie jest wygodnie. W zależności od pogody i ubioru czasem zimny karabińczyk na karku sprawia uczucie dyskomfortu :)

JacekCz
16-11-2013, 11:43
Jasne, ale jest jednak różnica, tutaj musisz obracać całym aparatem. Nie wiem jak trzymasz aparat ale przecież nim na tym pasku nie kręcisz. Osłonka się wykręca przez ocieranie się o klatę czy brzuch, do odkrecenia aparatu potrzebne jest kilka obrotów całej puszki.


Taka scena: przekładasz z przodu na tył, pól obrotu, odkładasz, pół obrotu. Skąd wiesz, ze nie będą się dodawać?

Dochodzę powoli dzięki tej dyskusji do własnego zdania.
a) wyważenie F4 z gripem (przypomnę "niemal obowiązkowym" w tym modelu) jest tak fajnie skupione na dole, że odwracanie środka ciężkości jakby to neguje. Jest to pierwszy od dawna aparat, który wisząc na tradycyjnym pasku na szyi nie pochyla się nadmiernie pod ciężarem obiektywu. Oczywiście uwaga nie dotyczy innych lżejszych sprzętów.

b) moja preferencja na płytkę statywową. Mam je niemal zawsze na aparatach 'bo może się przydać". Znalazłem jeden system, który łączy koncepcją "dyndania" z płytką statywową (kompatybilna zarazem z Arca Swiss jak i Manfrotto RC2 / 200PL choć nie wszystkie głowice). Amerykańska marka, bardzo drogie jak na kawałek obrobionego metalu, i jeszcze może więcej złączeń (nie w opcji podstawowej). Nazywa się to Custom SLR.
Widziałem "jakieś" oferty płytka+koncepcja dyndania na ebayu ale za mało szczegółów. Wyglądało to na małych zdjęciach jak grubsza, "wysoka" płytka 200PL, z uchem na karabińczyk.

c) w obecnych latach fotografia jest u mnie z duża ilością ruchu (nie jest to pójście na imprezę masowa i kręcenie się na 100m2) plecak, kurtka, te sprawy, i myślenie kol. pawulonxxx jest mi częściowo bliskie, osiągnę coś kompatybilnego z plecakiem/slingiem ale w pozycji podobnej do klasycznej, klata/brzuch. Myślę że rok po po roku swobodnego dyndania koło popy, dziesiątki tysięcy kroków, sprzęt by nosił mocne ślady, nawet jakby nie oberwał.

RobertMiernik
16-11-2013, 13:35
Taka scena: przekładasz z przodu na tył, pól obrotu, odkładasz, pół obrotu. Skąd wiesz, ze nie będą się dodawać?


Nie będą się dodawać, bo jak aparat wisi z tyłu to wisi obiektywem w dół i do tyłu, podnosząc go do oka, celujesz do przodu obiektywem, więc śruba nie wykonuje nawet odrobiny obrotu.

Śruba się poluzowuje a nie odkręca - tak wynika z dwumiesięcznego używania - może i się zmienić ale miałem ze sobą bardzo ciężki zestaw i na wycieczkach i w studio i na parodniowych wypadach fotograficznych. Śruba 'odkręcona' była o max 1/4 obrotu czyli zwyczajnie zluzowana tylko.

Środków do blokowania nie polecam w końcu to ten sam gwint, w który się wkręca stopkę do statywu, wiec jeśli chcemy aparat na statyw postawić trzeba odkręcić pasek...

traverso
27-11-2013, 19:46
:)

traverso
27-11-2013, 19:49
Środków do blokowania nie polecam w końcu to ten sam gwint, w który się wkręca stopkę do statywu, wiec jeśli chcemy aparat na statyw postawić trzeba odkręcić pasek...

... nie trzeba odkręcać, bo można użyć tego: http://www.foto-net.pl/sklep/produkt/BlackRapid-FastenR-T1.html, chociaż sama tego nie praktykowałam :)

Radzilla
28-11-2013, 17:23
Środków do blokowania nie polecam w końcu to ten sam gwint, w który się wkręca stopkę do statywu, wiec jeśli chcemy aparat na statyw postawić trzeba odkręcić pasek...

Są środki uszczelniające i klejące (usuwalne i nieusuwalne).
Oczywiście należało by użyć takiego usuwalnego (o ile się sprawdzi).
Zastosowałem coś takiego do śrub mocujących wiązania snowboardowe (bo śruby miały tendencję do luzowania się po kilku dniach jazdy). Niestety nie pamiętam co to za preparat był bo to znajomy podsunął ten pomysł i owy preparat.
Naniosłem po kropelce na gwint, a jak zastygło to wkręciłem śruby i pomogło.
Nie było problemu z odkręcaniem śrub i ponownym wkręcaniem - śruby się nie luzowały.
Ten preparat działał na zasadzie elastycznego wypełnienia luzu między gwintem otworu a gwintem śruby.
Nie wiem czy to się sprawdzi przy zawieszeniu aparatu - szczególnie jak coś szarpie za tą śrubę - poddałem tylko pomysł :)

JacekCz
29-11-2013, 18:13
Któryś ebayowy sprzedawca czegoś podobnego (szelki z aparatem na klacie - na uchwytach paskowych - oraz z biodrowym wieszakiem gdzie aparat dynda na śrubie) zaleca LocTite 425 (sold separately) oraz ostrzega że other glue can damage

ja odpadam z takich wynalazków ale wątkowi towarzyszę, więc podałem ;)

Sz@kal
01-12-2013, 20:43
Ostatnio coraz bardziej mam chrapkę na taki pasek i tu moje pytanie: jaki pasek możecie polecić? Interesuje mnie duża pewność (nie chcę cały czas myśleć czy aparat zaraz nie odpadnie) i możliwie niska cena. Powiedzcie mi jeszcze czy mnie moje myśli nie mylą - pasek taki jest MZ dużo wygodniejszy niż standardowy na-szyjny - a może się mylę?

RobertMiernik
01-12-2013, 21:15
Zdecydowanie wygodniejszy dlatego zmieniłem, gdyby był tak samo albo mniej wygodny to zmiana byłaby bez sensu ;)

Ja polecam ten mój (podawałem gdzieś wyżej pełną nazwę), u mnie się sprawdza z naprawdę ciężkim sprzętem.

Sz@kal
02-12-2013, 09:13
Wypatrzyłem już sobie BlackRapid RS4 lub RS7 (choć tu nie przemawia do mnie ta zapinana klamra...) tylko jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia a właściwie dwie:
1. Jak jest z wygodą jeżeli często korzysta się z chwytu pionowego? (tu wydaje mi się, że może być trochę lipa no i chyba można porysować spód aparatu wtedy?)
2. Czy taki pasek nie obciąża zbytnio mocowania statywowego w aparacie? (pytam bo jak ktoś ma jakieś D800, D3, D4 itp to spoko ale ja np używam D90 + grip i okolice mocowania statywu są plastikowe... i tu jest moja obawa...)

MackEstrite
25-12-2013, 12:56
A może ktoś polecić jakiś solidny QuickStrap mocowany za "uszy" czy wręcz jedno "ucho" aparatu, żeby nie instalować go na śrubie? Stosunkowo często korzystam ze statywu, to też niemal na stałe mam zainstalowaną szybkozłączkę a ciągłe odkręcanie paska, instalowanie złączki i odwrotnie będzie mało wygodne.

Widziałem kiedyś u kogoś pas z dodatkowym mocowaniem pod ramieniem, ale nie mogę znaleźć w żadnym sklepie takiego modelu.

JacekCz
25-12-2013, 14:49
Z linków które zgromadziłem, tzn nie wypowiadam się osobiście.

http://www.diyphotography.net/how-relief-your-neck-homemade-camera-harness

Drugi to był fabryczny pomysł czegoś pomiędzy klasycznymi szelkami na aparat, z możliwością szybkiego spięcia-integracji tego z "dużym" systemem szelkowym lub kamizelką typu "komandos" z milionem sprzączek. Czyli nie fruwało to ja na zwykłych szelkach od sasa do lasa, a było pod ręką. Opierało się na szybkich karabińczykach. Nie znalazłem tego linka.
Jako ze polubiłem F4s z jego wyważeniem (nie mającym nic wspólnego z filozofią śruby - ten model jest "skazany" na fabryczne uszy) byc może kiedyś do czego dojrzeję.

Ale na pewno nie będzie to metr taśmy i dwie sprzączki za 30-50USD, choćby były złocone.

Są na ebayu płytki kompatybilne z MF 200PL i przelotką na sprzączkę, teoretycznie łączą potrzeby "statywowców" i "mobilnych" ale z małego zdjęcie w necie trudno coś wyrokować. Dziwny rynek, 100gr aluminium na 99USD.

JacekCz
25-12-2013, 16:38
Są na ebayu płytki kompatybilne z MF 200PL i przelotką na sprzączkę, teoretycznie łączą potrzeby "statywowców" i "mobilnych" ale z małego zdjęcie w necie trudno coś wyrokować.

Zapomniałem dodać, wrzuć w wyszukiwarkę RC2 i może "platte" albo "strap"może ktoś tu tu kupi i da recenzję .... to akurat kawałki metalu nie mają naklejki znanej firmy i kosztują rozsądnie.