Zobacz pełną wersję : Czy można wyzerować licznik zdjeć??
Grendel038
06-11-2013, 10:31
Witam. Mam takie nietypowe pytanie. Wszyscy, którzy sprzedają lustrzanki na aukcjach internetowych podpierają się ilością wykonanych zdjeć. I tu moje pytanie. Czy można taki llicznik wyzerować i przez to oszukiwać. Nie interesuje mnie to jak to się robi bo nie o to mi chodzi. Zastanawiam się na ile te liczniki są pewne. Jeśli w samochodach "specjaliści" liczniki elektroniczne kręcą to co dopiero w aparatach.
Czy można taki llicznik wyzerować i przez to oszukiwać.
Technicznie jest to do zrobienia, nawet w domu. Praktycznie (na szczęście!) nadal dość trudne.
Zastanawiam się na ile te liczniki są pewne.
Moim zdaniem, odsetek nieprzekręconych liczników to ok. 99%. Przynajmniej jeżeli chodzi o Nikona.
Można bez problemu także w domu w większości puszek nikona.
rychu_cmg
06-11-2013, 11:02
Można zmienić na dowolną liczbę licznik zdjęć w oprogramowaniu serwisowym, które wyciekło na początku roku.
Te liczniki już nie są pewne, każdy albo prawie każdy może ten licznik przestawić,kupowanie używanego Nikona to teraz Totolotek,tylko dziwi mnie fakt że jakoś z Canona nie wyciekło żadne oprogramowanie
Grendel038
06-11-2013, 11:38
I jak tu panie teraz kupować, jak??
Wyrwiząb
06-11-2013, 12:16
I jak tu panie teraz kupować, jak??
Dodam taką ciekawostkę jak auta szukałem. Mam kolegę, który pracuje w serwisie audi i dzięki niemu po podaniu VIN samochodu mogłem dowiedzieć się kilku rzeczy. Przed zakupem auta (audi a6) sprawdziliśmy około 40 samochodów i tylko 3 (tak TRZY) nie miały cofniętego licznika. Rekordzistą był samochód który na allegro miał 169000, a w rzeczywistości w ciągu 5 lat zrobił ponad 450000...
Z aparatami pewnie jest tak samo. Pozdrawiam wszystkich wierzących w cuda i okazje :)
Grendel038
06-11-2013, 12:23
Dziękuje za informację i pozdrowienia :)
Dodam taką ciekawostkę jak auta szukałem. Mam kolegę, który pracuje w serwisie audi i dzięki niemu po podaniu VIN samochodu mogłem dowiedzieć się kilku rzeczy. Przed zakupem auta (audi a6) sprawdziliśmy około 40 samochodów i tylko 3 (tak TRZY) nie miały cofniętego licznika. Rekordzistą był samochód który na allegro miał 169000, a w rzeczywistości w ciągu 5 lat zrobił ponad 450000...
Z aparatami pewnie jest tak samo. Pozdrawiam wszystkich wierzących w cuda i okazje :)
Z aparatem jednak jest większy problem, bo nie wysyłasz go do serwisu nikona co jakiś czas na przegląd, aby nie stracić gwarancji. Do tego nie wiemy, czy z każdym przyjęciem body na serwis zapisują u siebie przebieg migawki.
Wyrwiząb
07-11-2013, 09:34
Z aparatem jednak jest większy problem, bo nie wysyłasz go do serwisu nikona co jakiś czas na przegląd, aby nie stracić gwarancji. Do tego nie wiemy, czy z każdym przyjęciem body na serwis zapisują u siebie przebieg migawki.
Rozumiem że jeszcze trudniej jest dojść do tego, jaki prawdziwy ma przebieg migawka, bo to chciałeś chyba powiedzieć. A nie, że z aparatem jest większy problem bo trudniej zafałszować przebieg.
Rozumiem że jeszcze trudniej jest dojść do tego, jaki prawdziwy ma przebieg migawka, bo to chciałeś chyba powiedzieć. A nie, że z aparatem jest większy problem bo trudniej zafałszować przebieg.
Trudniej dojść - praktycznie niemożliwe, bo jednak większość aparatów rzadko bywa w serwisie. Do tego zafałszuj przebieg w moim D600 - uda Ci się?
Wyrwiząb
07-11-2013, 10:15
Trudniej dojść - praktycznie niemożliwe, bo jednak większość aparatów rzadko bywa w serwisie. Do tego zafałszuj przebieg w moim D600 - uda Ci się?
No właśnie, kupno używanego to loteria. Co do ewentualnych manipulacji w D600, to nie mam kompletnie pojęcia jak to przebiega i nie widzę różnicy w tej kwestii między D40, D90 czy D800. W przypadku kupna używki, trzeba raczej szukać wśród znajomych moim zdaniem. Skoro potrafią cofać bardzo nowoczesne auta, które są skomplikowanymi konstrukcjami, to aparat też pewnie nie stanowi przeszkody. Chociaż z drugiej strony, w przypadku cofnięcia licznika w aucie, można wystawić w ogłoszeniu cenę o 10 000 wyższą, na aparatach takich przebitek nie ma i może nie tak często ludzie chcą robić z siebie skur...ów za parę stówek.
No właśnie, kupno używanego to loteria. Co do ewentualnych manipulacji w D600, to nie mam kompletnie pojęcia jak to przebiega i nie widzę różnicy w tej kwestii między D40, D90 czy D800. W przypadku kupna używki, trzeba raczej szukać wśród znajomych moim zdaniem. Skoro potrafią cofać bardzo nowoczesne auta, które są skomplikowanymi konstrukcjami, to aparat też pewnie nie stanowi przeszkody. Chociaż z drugiej strony, w przypadku cofnięcia licznika w aucie, można wystawić w ogłoszeniu cenę o 10 000 wyższą, na aparatach takich przebitek nie ma i może nie tak często ludzie chcą robić z siebie skur...ów za parę stówek.
Właśnie np do D600 czy D800 nie wyciekło oprogramowanie. To, że potrafią cofać liczniki w autach, nie oznacza, że teraz prawie wszystkie aparaty będą "kręcone". Tak właśnie działa fala plotki, coś tam wiem i rozpowiadam.
nied0bry
07-11-2013, 10:26
Loteria, nie loteria... Możesz poprosić sprzedającego o wysłanie na Twój koszt aparatu do serwisu i okazanie ekspertyzy, że nie był kręcony. Uczciwy sprzedawca nie będzie robić 'pod górkę' a kombinator będzie się wymigiwać, bo wie, że serwis jest w stenie stwierdzić użycie nieautoryzowanego softu. Nawet jeśli było to tylko 'testowanie', to już niesie za sobą ryzyko przekrętu i można sobie taki aparat darować...
pozdr,
kris
PS. D800 też było 'w paczce'... ;)
Wyrwiząb
07-11-2013, 10:50
Właśnie np do D600 czy D800 nie wyciekło oprogramowanie. To, że potrafią cofać liczniki w autach, nie oznacza, że teraz prawie wszystkie aparaty będą "kręcone". Tak właśnie działa fala plotki, coś tam wiem i rozpowiadam.
Nie było moją intencją tworzenie plotek i jeżeli tak to zrozumiałeś w odniesieniu do Twojego aparatu to oczywiście przepraszam. Jak zaznaczyłem, nie wiem jak to przebiega w przypadku aparatów, a swój wywód o samochodach odnoszący się do tematu o aparatach napisałem mając dość duży bagaż doświadczeń gdy szukałem auta :)
A ze swojego D7000, gdzie ponoć jest wadliwy na razie jestem zadowolony :)
Nie było moją intencją tworzenie plotek i jeżeli tak to zrozumiałeś w odniesieniu do Twojego aparatu to oczywiście przepraszam. Jak zaznaczyłem, nie wiem jak to przebiega w przypadku aparatów, a swój wywód o samochodach odnoszący się do tematu o aparatach napisałem mając dość duży bagaż doświadczeń gdy szukałem auta :)
A ze swojego D7000, gdzie ponoć jest wadliwy na razie jestem zadowolony :)
Nie ma za co przepraszać. Zwyczajnie nie wierzę w to, żeby większość normalnych użytkowników aparatu była świadoma, że wyciekło do niektórych modeli jakieś oprogramowanie z pomocą którego można korygować przebieg. Niektórzy nawet nie wiedzą, że ilość wyzwoleń migawki gdzieś jest zapisywana.
Do tego nie widziałem ogłoszeń czy punktów w których można to zrobić, w przeciwieństwie do korekcji licznika w samochodzie. Mi by nawet do głowy nie przyszło, żeby cofać licznik w aparacie :)
[...]PS. D800 też było 'w paczce'... ;)
Być może, już nie pamiętam dokładnie listy modeli.
barracuda
07-11-2013, 13:01
Wiem od dawna o wycieku oprogramowania, ale jeszcze nie miałem nawet ochoty tego instalować i używać. Mam aparat i nawet gdybym go sprzedawał, to na pewno nie będę cofał licznika, obojętnie ile by na nim było już klatek. Myślę, że jednak bardzo niewielki odsetek aparatów ma cofnięty licznik zdjęć.
Wazna kwestia to koszt wymiany migawki, bo tyle maksymalnie ryzykujesz - w przypadku uzywanych wyzszych modeli to mniejsza czesc kosztow zakupu, a w przypadku kreconych podstawowych, starszych puszek, to moze byc nawet 60-70% ceny :)
Mysle, ze trzeba po prostu pogadac uczciwie ze sprzedajacym i nie kupowac z komisow. Niech wlasciciel powie i napisze co robil, da linki do zdjec, portali gdzie wystawia zdjecia, poczytac jego wpisy, jesli jest forumowiczem i tyle.
A ryzyko zawsze jest, nawet miesiac po gwarancji.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.