Zobacz pełną wersję : Oświetlenie sufitowe - "spotlight".
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/10/egloeinbauspotgu10recessedspotlightburni-2.jpg
źródło (http://www.comparestoreprices.co.uk/images/eg/eglo-einbauspot-gu10-recessed-spot-light-burnished.jpg)
Coś takiego osadzić chcę w suficie, (jeszcze nie wiem dokładnie ile ich będzie) ma być jasno, bo sypialnia ciemna, małe okno od północy.
I nie wiem, czy zażyczyć sobie klasyczną instalacje na 220V i wsadzić tam lampki na diodach,
czy może lepiej założyć tam transformator i dać oświetlenie na 12V?
A może w ogóle nie opłaca się kombinować, i wsadzić zwykłe halogeny 50W, w końcu to będzie oświetlane tylko 2 - 3 godziny dziennie.
Co jest bardziej ekonomiczne?
Podwieszany sufit - gzyms dookoła i w nim taśma led. Mam tak w salonie 38m i sprawdza się doskonale.
Oczywiście nie jest to główne światło, bardziej nastrojowe, ale daje na tyle dużo światła, że jako główne oświetlenie też spokojnie daje radę.
Jeżeli już muszą być oczka to może warto poszukać takie ceramiczne do malowania. Prawie tego nie widać.
Tez mam 20m tasmy led, tylko u mnie robi za glowne oswietlenie bo mam bardzo mocne ledy, dookola mam tez spotlighty rowniez na ledach 3,5W podzielone na 2 sekcje i to one robią mnie za dodatkowe oswietlenie. Generalnie w lazience wywalilem ledowe spotlighty i wlozylem halogeny 50W bo za ciemno mi bylo i jednak za zimne to swiatlo do lazienki jest nawet pomimo, ze to barwa ciepla.
Tak to mniej wiecej wyglada
salon tasmy + spotlighty (na scianie od okna sa halogeny 28W bo ledy dawaly brzydki kolor firanom)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img268.imageshack.us/img268/2180/hrbm.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img4.imageshack.us/img4/2267/4hc1.jpg)
kuchnia to 5 spotlightow na ledach 3,5W + tasmy pod szafkami i na szafkach
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img854.imageshack.us/img854/6209/64v3.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img849.imageshack.us/img849/6655/j491.jpg)
Ledy sa fajne, ale niestety ich ciepla barwa ma sie nijak do barwy halogenow, nadal jest to zimny kolor. Pozatym ledowe zamienniki halogenow swieca bardziej rozproszonym swiatlem. nie wiem jak te mocne zamienniki halogenow o rozproszeniu 60 stopni bo ich nie testowalem.
Nie da rady z taśmą, to jest przerobione poddasze, część ściany jest skośna i nad tym wszystkim podwieszony sufit.
Sytuacja podoba do tej na rys. poniżej, dodatkowo pomieszczenie ma kształt litery "L", sufit jest dość wąski, nie da rady tam dokleić gzymsu, zbyt dziwnie by to wyglądało.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/10/JS20Loft20Conversions2020Loft20Conversio-2.jpg
źródło (http://cjsloftconversions.co.uk/images/JS%20Loft%20Conversions%20-%20Loft%20Conversion%20roofline%20picture.jpg)
to muszą być pkt światła.
Uważam, że halogeny dają znacznie lepsze światło niż wszelkie ledy - znacznie bliższe słonecznemu, takiemu przy jakim kształtowały się oczy człowieka. Temperatura barwowa LEDów i ich równomierność ( w aspekcie temperatury barwowej ) do mnie zupełnie nie przemawia. Aczkolwiek, prawdopodobnie koszty oświetlenie są mniejsze, ze względu na niższe zużycie prądu.
Ciepła barwa LEDów nie jest wcale zimniejsza od halogenów. Trzeba tylko kupić porządne (Osram, Philips), a nie tanią chińszczyznę.
Przykład - ciepły Osram ma 2700K, Philips 2800K, chińskie - 3000-3500K
Zimny Osram ma 4000K, chińskie - 6000-7000K.
Co wybrać - LED czy halogen - tylko LED. Raz, że bierze znacznie mniej prądu, dwa żywotność jest potwornie długa, 3 trzeba znacznie mniej miejsca nad podwieszonym sufitem do ich chłodzenia. Przy halogenach 50W będziesz potrzebować ok 15 cm przestrzeni, aby mogły spokojnie świecić. Przy diodach wystarczy taka przestrzeń jaką ma głębokość lampa.
Ja mam porzadne tasmy ledowe (nie wiem jakiej firmy, ale tanie nie byly) o barwie cieplej bialej. Kupowalem je u znajomego w firmie, ktora zajmuje sie glownie ledowym oswietleniem ulicznym (latarnie ledowe) oraz profesjonalnym oswietleniem (dyskoteki, hotele, puby). Nie dam sobie wmowic, ze temperatura barwowa jest taka jak halogenow. Nie ma takich ledow, ktore daja takie swiatlo jak halogeny (nie mowie o tych chinskich co swieca zielonkawa poswiata).
Jesto to napewno spora roznica jak normalne biale ledy, ale do halogenow bym tego nie porownywal.
Halogen i LED mają zupełnie inną charakterystykę światła.
qualin - na pierwszym zdjęciu jednak ledy dają białoniebieski zafarb. Jak to jest w rzeczywistości? Nie męczy Cię to? Kupiłem do siebie żarówki ledowe - bez dodatkowego, cieplejszego światła, po chwili zaczynam czuć zmęczenie wzroku
To tak na zdjeciu wyglada, w rzeczywistosci barwa wpada lekko w bialo-zolty, co nie zmienia faktu, ze jest to kolor znacznie zimniejszy jak w tradycyjnych zarowkach.
My sporadycznie uzywamy w salonie gornego oswietlenia. Zona ma swoja mala lampke i przy niej siedzi po zmroku, czasem mamy tylko zapalone ledy szafkowe w kuchni zeby troszke jasniej w salonie bylo. w lazience tez mam tasmy + zwykle halogeny. Ja uzywam swiatla ledowego, zona halogenow.
Generalnie swiatlo nie jest meczace, ale nie jest tez takie przyjemne w odbiorze jak tradycyjne z zarowek.
Spytam inaczej,
instalacja na 230V czy na 12V, co jest lepsze?
Zobacz takie żarówki ledowe.
Dają całkiem lepsze światło niż te napakowane diodami.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/11/u9esequv-2.jpg
źródło (http://img.tapatalk.com/d/13/11/01/u9esequv.jpg)
A co do zasilania to uważaj nie wszystkie zasilacze 12v się do tego nadają, więc chyba lepiej kupić ledy na 230v.
Po drugie przy zasilaniu większej ilości diód zwiększa się pobór prądu co oznacza grube kable.
A wracając do temp. barwowej to u mnie w przedpokoju są na przemian zamontowane ciepłe i zimne diody i całkiem fajnie to wychodzi.
pzdr
Zobacz takie żarówki ledowe.
Dają całkiem lepsze światło niż te napakowane diodami.
Te świecą tak samo, jak i te "napakowane" diodami. Nie ilość decyduje o barwie, a wykonanie samej diody.
Ja mam Osrama z 38 diodami o temp. 2700K.
A co do zasilania to uważaj nie wszystkie zasilacze 12v się do tego nadają, więc chyba lepiej kupić ledy na 230v.
Po drugie przy zasilaniu większej ilości diód zwiększa się pobór prądu co oznacza grube kable.
A wracając do temp. barwowej to u mnie w przedpokoju są na przemian zamontowane ciepłe i zimne diody i całkiem fajnie to wychodzi.
pzdr
Pierwsze słyszę, aby do LEDów 12V był potrzebny jakikolwiek zasilacz...
Podłączałem już dziesiątki ledów i jedyne co było montowane, to zwykłe trafo - identyczne jak do halogenów, tylko można było użyć mniejszej mocy.
Te świecą tak samo, jak i te "napakowane" diodami. Nie ilość decyduje o barwie, a wykonanie samej diody.
Ja mam Osrama z 38 diodami o temp. 2700K.
Pierwsze słyszę, aby do LEDów 12V był potrzebny jakikolwiek zasilacz...
Podłączałem już dziesiątki ledów i jedyne co było montowane, to zwykłe trafo - identyczne jak do halogenów, tylko można było użyć mniejszej mocy.
A no potrzebny jest zasilacz (transformator) i to najlepiej elektroniczny bo te standardowe do halogenow 12v moga powodowac miganie ledow (stroboskop).
A no potrzebny jest zasilacz (transformator) i to najlepiej elektroniczny bo te standardowe do halogenow 12v moga powodowac miganie ledow (stroboskop).
Miganie nie jest powodowane przez trafo, a sam zasilacz w lampach LED.
Tanie LEDy mają zwykłe stabilizatory (rzadkość) czy niskoczęstotliwościowe regulatory napięcia i to one powodują migotanie. Nie ma znaczenia jakim prądem je zasilisz.
A zasilacze (drivery) są potrzebne do "gołych" LEDów (np. taśm), a nie lamp.
Ja mam oledowane w zasadzie całe mieszkanie. Wszystko na Philipsach z serii Master ale starszej. Nowe są ściemnialne, moje nie.
Barwa jak najbardziej ok. Żadne tam trupie cuda. Także akurat te żarówki mogę z czystym sumieniem polecić
A no potrzebny jest zasilacz (transformator) i to najlepiej elektroniczny bo te standardowe do halogenow 12v moga powodowac miganie ledow (stroboskop).
Taśmy LED-owe pracują na napięcie stałe. Zmienne napięcie ja zaraz zniszczy. Co innego żarówki LED-owe. Mają własne zasilacze w środku i dlatego są droższe.
Rozmawialem ze znajomym, ktory pracuje w firmie produkujacej oswietlenie ledowe roznego typu. Jakby ktos chcial tasmy, oprawki, swietlowki czy jakiekolwiek inne swiatla to moge dac namiary. Sa w stanie zrobic kazda zarowke czy lampe. Nie robia na chinczykach tylko na markowych ledach. Mozna wybrac sobie moc lampy, barwe, katy swiecenia czy cri.
Tu mozna zobaczyc pogladowo oferte oswietlenie sufitowego (a raczej jej ulamek): https://drive.google.com/file/d/0B4QQRn0B7n9bVUNYSU12Q195NjA/edit?usp=sharing
Cytat: ,,Nie robia na chinczykach tylko na markowych ledach."
Od 5 lat zajmuję się tą technologią i importuję tego typu oświetlenie.
Jak ktoś pisze o markowych diodach LED które nie są produkowane w Chinach bądź na Tajwanie, to się pytam gdzie? :p
Nawet Firma na P nie robi oświetlenia na własnych diodach.
Pozdrawiam.
Cytat: ,,Nie robia na chinczykach tylko na markowych ledach."
Od 5 lat zajmuję się tą technologią i importuję tego typu oświetlenie.
Jak ktoś pisze o markowych diodach LED które nie są produkowane w Chinach bądź na Tajwanie, to się pytam gdzie? :p
Nawet Firma na P nie robi oświetlenia na własnych diodach.
Pozdrawiam.
"Chińczyk" to potoczne określenie produktu, który parametrami nie odpowiada dołączonej specyfikacji, szybciej się psuje i jest tańszą alternatywą do produktów "made in China" dla wyrobów znanych marek. Pomimo tego, że jeden i drugie są wyprodukowane w Chinach.;-)
"Chińczyk" to potoczne określenie produktu, który parametrami nie odpowiada dołączonej specyfikacji, szybciej się psuje i jest tańszą alternatywą do produktów "made in China" dla wyrobów znanych marek. Pomimo tego, że jeden i drugie są wyprodukowane w Chinach.;-)
Lub dokładnie taki sam produkt trzepany na tych samych liniach, tyle że bez naklejki, która kosztuje drugie tyle co sam produkt.
Lub dokładnie taki sam produkt trzepany na tych samych liniach, tyle że bez naklejki, która kosztuje drugie tyle co sam produkt.
Przy pewnych technologiach w trakcie produkcji powstaje znaczny odsetek produktów, które nie spełniają założonych norm, więc za miast wyroby poddać utylizacji sprzedaje się je za grosze innym. A ci sprzedają po konkurencyjnych cenach biednym, którzy też mogą coś mieć z postępu.
Straty z tego tytułu rekompensuje się wysoką ceną wyselekcjonowanego produktu.
Przy pewnych technologiach w trakcie produkcji powstaje znaczny odsetek produktów, które nie spełniają założonych norm, więc za miast wyroby poddać utylizacji sprzedaje się je za grosze innym. A ci sprzedają po konkurencyjnych cenach biednym, którzy też mogą coś mieć z postępu.
Straty z tego tytułu rekompensuje się wysoką ceną wyselekcjonowanego produktu.
Też
Przy pewnych technologiach w trakcie produkcji powstaje znaczny odsetek produktów, które nie spełniają założonych norm, więc za miast wyroby poddać utylizacji sprzedaje się je za grosze innym. A ci sprzedają po konkurencyjnych cenach biednym, którzy też mogą coś mieć z postępu.
Straty z tego tytułu rekompensuje się wysoką ceną wyselekcjonowanego produktu.
Ok. Z tym jak najbardziej się zgadzam, ale!!!
Ja bazuję na trzech producentach diod, z czego 2 w Chinach a jeden na Tajwanie.
W chwili obecnej wyselekcjonowane diody Chińskie, o najlepszych parametrach strumienia świetlnego lm/W jest o TYLKO 25% tańszy od diody produkowanej przez firmę Cree.
Diody nieselekcjonowane można kupować na kilogramy, i często niestety trafiają na Polski rynek, a ich jakość i cena jaka jest to wiadomo.
Gdyby ktoś potrzebował info chętnie pomogę. :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.